Seks oralny. On robi to fatalnie, a ty milczysz, bo nie chcesz go urazić

Seksualnie
Seksualnie
12 października 2017
Fot. iStock/miljko
Fot. iStock/miljko

Seks oralny. Temat – zdawać by się mogło – lekki, łatwy i przyjemny. Niestety nie zawsze. Chociaż kobiety bardzo lubią być zaspokajane w ten sposób, często targają nimi różne emocje. Dylematów w tej kwestii może bowiem pojawić się wiele. Jeżeli nie odczuwasz satysfakcji albo jesteś wręcz zdenerwowana czy poirytowana, gdy jego głowa ląduje między twoimi udami, ten tekst jest dla ciebie.

Większość facetów nie zastanawia nad tym, czy odpowiada nam ich zapach czy smak. Co najwyżej analizują technikę, jaką stosujesz w czasie seksu oralnego. Spokojnie, na ogół nie trzeba posiadać niewiadomo jakich umiejętności, by stanąć na wysokości zadania. Nie oznacza to, że można zrobić coś na odwal. Faceci jednak mają cechę, której brakuje kobietom. Oni bardzo chętnie wyjaśnią, kiedy zwolnić, a kiedy przyspieszyć. Kiedy lizać, a kiedy ssać. Pokierują. Nawet jeśli nie słowem, to jękiem lub wygięciem bioder.

My natomiast wybieramy dwie drogi. Albo unikamy seksu oralnego w wykonaniu partnera, albo leżymy jak ta kłoda w bezruchu. Po pierwsze, wciąż nie potrafimy przełamać wstydu i głośno mówić o tym, co nas podnieca. Po drugie, stresujemy się, że urazimy partnera. Po trzecie, niekiedy same nie wiemy, co nas kręci.

Czego nie robić?

Być może jeszcze nie do końca wiesz, co powinien robić, ale jesteś na sto procent pewna, że na pewno nie to, co właśnie czyni. Boli, jest nieprzyjemnie. Najgorszy pomysł, na jaki możesz w tej sytuacji wpaść, to udawanie. Pewnie będzie mu miło słyszeć twoje jęki rozkoszy. Jednak utwierdzisz go tylko w przekonaniu, że jest w te klocki nieziemsko dobry. Nie powinnaś także leżeć bez ruchu, licząc, że w końcu mu się znudzi i przestanie, a ty jakoś to po prostu przetrwasz.

Co robić?

Chwilowo pomoże szybka zmiana pozycji. A nuż nie zorientuje się, że coś jest nie tak. Ten sposób nie ma jednak większego sensu, jeśli naprawdę lubisz seks oralny lub jest to jedyna metoda, byś osiągnęła orgazm. Co robić? Przede wszystkim nie naskakiwać na niego i nie krytykować. Zacznij go dokładnie instruować w zmysłowy sposób: „Wiesz na co mam ochotę? Chciałabym, żebyś teraz…”. I koniecznie dawaj mu jasne sygnały, że teraz jest ci dobrze.

A jeśli sama nie wiesz, co lubisz, no to kochanieńka nie oczekuj, że on się domyśli.


Myślałam, że o seksie wiem już wszystko. To mnie zaskoczyło

Seksualnie
Seksualnie
13 października 2017
Fot. iStock/PeopleImages
Fot. iStock/PeopleImages

Zaliczam się do tego grona kobiet, które rzadko się czerwienią, gdy rozmowa dotyczy seksu. Wiele rzeczy wypróbowałam – jedne mi się spodobały, inne nie. Niezmiennie jednak fascynuje mnie ludzka seksualność i to, jak wielki wpływ na nasz charakter, osobowość i dobre samopoczucie ma udane życie seksualne. 

Wydawało mi się, że o seksie wiem już wszystko. Jakieś było moje zaskoczenie, gdy trafiłam na interesujące zestawienie seks ciekawostek, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Wiedziałaś na przykład, że masturbacja jest najpopularniejszą formą aktywności seksualnej? Szacuje się, że seks solo uprawia prawie 100 proc. panów i ponad 60 proc. kobiet. Ponadto, masturbacja występuje nie tylko u ludzi, ale także u zwierząt.

Liczyłaś, ile czasu trwa twój seks?

Przeraziło mnie natomiast to, że przeciętny stosunek dopochwowy trwa niecałe pięć i pół minuty. Oznacza to, że niektórzy uprawiają seks dosłownie 2-3 minuty. Chyba mogę więc powiedzieć, że jestem szczęściarą. Szybki, spontaniczny seks NAM zajmuje jakiś kwadrans. Lepiej nie będę wspominać, ile godzin potrafimy spędzić w łóżku…

A gdyby tak przebrać się za penisa?

Wiedziałaś, że w niektórych zakątkach świata ludzie obchodzą święto penisa? Na przykład Japończycy obchodzą w pierwszą niedzielę kwietnia „Kanamara Matsuri”, czyli Święto Żelaznego Penisa. Kawasaki jest wówczas przepełnione ludźmi, przebranymi za wielkie penisy, a na ulicach można kupić pamiątki (a nawet lizaki) w kształcie fallusa. Trudno wyobrazić sobie coś podobnego w Polsce…

Prezerwatywa może się rozpuścić

Lateks nie lubi oleju, dlatego też lepiej nie eksperymentować z domowymi lubrykantami. Najlepiej sięgać po specjalistyczne produkty na bazie wody lub gliceryny. Jeśli nie chcesz, by prezerwatywa się uszkodziła, zrezygnuj z takich substancji jak wazelina czy oliwka.

Przedwczesny wytrysk

Ten problem dotyczy wielu par. Okazuje się, że z przedwczesnym wytryskiem można sobie łatwo poradzić. Jeżeli planujecie dłuższe igraszki, warto zrobić panu wcześniej rozgrzewkę. Masturbacja lub seks oralny, zakończony orgazmem, sprawi, że penis będzie mniej wrażliwy na późniejsze bodźce. No niestety, wymaga to trochę kombinowania, ale czego się nie zrobi dla upojnej nocy?

A wiesz, co jest najciekawsze? To, że brak seksu niekorzystnie wpływa na naszą karierę zawodową. Mamy problemy z koncentracją, brakuje nam podzielności uwagi, gorzej radzimy sobie ze stresem. Tę ciekawostkę na temat seksu warto zawsze mieć gdzieś w tyle głowy…


 

Źródło: Focus


8 pomysłów na rozpoczęcie bardzo niegrzecznej konwersacji z facetem

Seksualnie
Seksualnie
11 października 2017
Fot. i Stock/vadimguzhva
Fot. i Stock/vadimguzhva

Twój facet wyjechał w służbową podróż, siedzi przy biurku w pracy lub wyszedł z kumplami na piwo. To idealny moment, by nieco podkręcić atmosferę w waszym związku. Jak zrobić to najprościej? Za pomocą sms’a lub komunikatora. Jasne, „kocham Cię”, „mam na Ciebie ochotę” lub „tęsknię za Tobą” jest ok, ale niekoniecznie może przerodzić się w pikantną wymianę zdań. 

Zapewnie wiele razy czytałaś o tym, jak działają na facetów (na nas również!) erotyczne wiadomości. Wszystko fajnie brzmi w teorii. Najgorzej jednak zacząć. No co by tu napisać na wstępie, żeby się nie wygłupić? Po pierwsze: jeżeli wasze relacje są poprawne, oboje darzycie się uczuciem i jest między wami chemia, nie ma takiej opcji, żeby coś poszło nie tak.

Ponieważ mój mąż bardzo często wyjeżdża w delegacje, sztukę niegrzecznej konwersacji opanowałam już do perfekcji. Czasem zaczepiam go specjalnie, gdy wiem, że siedzi na jakimś nudnym spotkaniu w biurze, a do domu wróci dopiero za kilka godzin. Nasz rekord? Raz konwersacja zajęła nam… 3 godziny. Lubię do niej wracać.

Ale do rzeczy! Jak zacząć?

Już podpowiadam. Oto kilka tekstów, które u mnie zawsze się sprawdzają (kilka sprzedałam już przyjaciółką i potwierdzają – działa):

  1. „Zgadnij, w jakim kolorze jest bielizna, którą mam właśnie na sobie?”
  2. „Właśnie przeglądam stronę z zabawkami erotycznymi
  3. „Bardzo żałuję, że akurat teraz nie ma Cię obok”
  4. „Wiesz, że piszę do Ciebie tego sms’a w trakcie oglądania porno?”
  5. „Dziękuję za wczorajszy masaż. Jak mogę Ci się odwdzięczyć?”
  6. „Jestem w pracy. Nie mam majtek”
  7. „Co mi zrobisz, jak wrócisz z pracy?”
  8. „Sąsiedzi za ścianą właśnie uprawiają głośny seks. Kiedy ich przebijemy?”

Oczywiście, zawsze możesz też napisać: „Chcę się piep**yć. Za ile będziesz?”, jednak otwarte, wulgarne teksty nie zawsze działają. Przede wszystkim dlatego, że brakuje im zmysłowości. Wyuzdana bądź wtedy, gdy już wróci do domu.