Miłość jest procesem. Jak odróżnić ją od zauroczenia?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
16 lutego 2018
Fot. iStock/svetikd
Następny

Doskonale pamiętam czasy licealne i moich pierwszych chłopaków. Wydawało mi się, że każdego kochałam nad życie, tymczasem szybko się okazywało, że to, co wówczas nazywałam miłością, było jedynie zauroczeniem (choć szerym i silnym). Zakochiwanie się większości z nas kojarzy się właśnie z młodością – czasami, kiedy nie do końca wiemy, czy właściwie jest prawdziwe, mocne i trwałe uczucie oraz czego oczekujemy od drugiej osoby i jak wygląda dojrzały związek. Niestety bywa też, że wraz z wiekiem wcale nie stajemy się w tej kwestii mądrzejsi. Czasem bardzo długo nie potrafimy odróżnić miłości od zauroczenia, miotamy się, podejmujemy błędne decyzje, deklarujemy się. Aż dziw, bo tak wiele różni te dwa uczucia.

Miłość jest procesem. Czasem pojawia się po kilku latach szczerej przyjaźni, czasem wynika właśnie z zauroczenia się. Niemniej jednak zawsze wymaga czasu. Zakochujemy się natomiast w mgnieniu oka. Uderza nas ta strzała amora i wydaje nam się, że to właśnie „miłość od pierwszego wejrzenia”. Dobrze, jeśli faktycznie tak to się skończy. Często jednak po czasie uczucia słabną. To naturalna kolej rzeczy.

W bardzo prosty sposób różnice między zauroczeniem, a miłością opisała pisarka Rania Naim. Aż trudno się z nią nie zgodzić…

1. „Zauroczenie dzieje się natychmiast. Miłość potrzebuje czasu.

2. Zauroczenie wiąże się z bardzo silnym pociągiem fizycznym. Miłość, poza seksem, potrzebuje głębszego połączenia.

3. Zauroczenie powoduje, że zachowujesz się irracjonalnie lub wpadasz na szalone pomysły. Miłość cię wycisza.

4. Zauroczenie jest intensywne, ale krótkotrwałe. Miłość bywa nudna, ale trwa dłużej.

5. Zauroczenie jest lekkomyślne i nierozważne. Miłość jest bardziej wyważona.

6. Zauroczenie ma ukryte motywy. Miłość ma szczere intencje.

7. Zauroczenie wywołuje obsesję i zazdrość. Miłość wyzwala zrozumienie i zaufanie.

8. Zauroczenie jest płytkie. Miłość jest głęboka.

9. Zauroczenie jest samolubne i drenujące. Miłość jest miła i energetyzująca.

10. Zauroczenie skupia się na małych rzeczach. Miłość nie przejmuje się drobiazgami.

11. Zauroczenie opiera się na wyimaginowanym wizerunku drugiej osoby. Miłość pozwala kochać drugą osobę taką, jaką jest.

12. Zauroczenie jest zaborcze. Miłość jest hojna.

13. Zauroczenie chowa urazę. Miłość przebacza.

14. Zauroczenie zmusza cię do zgadywania. Miłość odpowiada na twoje pytania.

15. Zauroczenie podsycają gierki. Miłość wymaga prostoty.

Strona 1 z 2
Czytaj dalej…

Na czym polega paradoks naszych czasów według Dalai Lamy. Mamy więcej wiedzy, ale mniej własnych poglądów

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lutego 2018
Fot. iStock/stock_colors
 

Choć do końca nie wiadomo, czy to rzeczywiście on jest autorem tego tekstu, zdecydowanie warto przeczytać te kilkanaście zdań, podsumowujących naszą rzeczywistość, nasze wybory i dylematy współczesności. Warto zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co możemy zrobić, by żyć inaczej, nawet jeśli miałoby to być życie „pod prąd”.

Na czym polega paradoks naszych czasów według Dalai Lamy

Mamy coraz wyższe budynki, ale coraz mniejszą samokontrolę.

Coraz szersze autostrady i coraz węższy osąd.

Wydajemy coraz więcej choć do wydania mamy mniej.

Mamy większe domy, ale mniejsze rodziny.

Więcej udogodnień, ale mniej czasu.

Mamy coraz więcej stopni naukowych, ale coraz mniej rozumu.

Mamy więcej wiedzy, ale mniej własnych poglądów.

Więcej ekspertów i wcale nie mniej problemów.

Więcej leków, ale mniej dobrego samopoczucia.

Pomnożyliśmy nasze posiadłości, ale ograniczyliśmy nasze wartości.

Zbyt dużo rozmawiamy, zbyt rzadko kochamy i zbyt często nienawidzimy.

Nauczyliśmy się, jak zarobić na życie, ale nie nauczyliśmy się jak żyć.

Dodaliśmy sobie kilka lat do naszych żyć, ale nie potrafimy dodać trochę życia do naszych lat.

Byliśmy w drodze na Księżyc i z powrotem, ale mamy problemy z tym by przekroczyć ulicę i poznać nowego sąsiada.

Podbiliśmy kosmos, ale nie własną, wewnętrzną przestrzeń.

Oczyściliśmy powietrze, ale zanieczyściliśmy nasze dusze.

Rozdzieliliśmy atom, ale nie pozbyliśmy własnych uprzedzeń.

Mamy wyższe dochody, ale niższe morale.

Tworzymy więcej, ale nie lepiej.

To są czasy rosłych mężczyzn i miernego charakteru, ogromnych zysków i płytkich relacji.

To są czasy względnego pokoju na świecie i wojen domowych jednocześnie.

Mamy więcej wolnego czasu, ale mniej zabawy, więcej rodzajów żywności, ale mniej pożywienia.

Mamy dwa źródła dochodów i coraz więcej rozwodów.

Coraz piękniejsze domy, a w nich coraz trudniejsze relacje.

Nadeszły czasy, gdzie w oknie wystawowej zobaczysz więcej, niż w magazynie.

Czas, w których technologia pozwala ci przeczytać te słowa i czasy, kiedy możesz wybrać.

Albo coś zmienisz … albo po prostu naciśnij „usuń to”.


Na podstawie: swaraj.org

 


Życie singla jest szczęśliwe jak żadne inne, to potwierdzone naukowo!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
16 lutego 2018
Fot. iStock / ferrantraite

„Oj, ona taka biedna, bo sama, nikogo nie ma”, jakby bycie z kimś świadczyło o szczęściu. Ale dobra, rozumiem, że obecność kochanej osoby sprawia, że uznajemy nasze życie za lepsze i żałujemy tych, którzy nie mogą tego poczuć. Tymczasem badania wykazały, że single są bardzo szczęśliwymi ludźmi, wiec jeśli nie jesteś w stałym związku, przy kolejnym litościwym spojrzeniu lub tekście: „Powinnaś sobie kogoś znaleźć”, rzuć artykułem w twarz tym, którzy ciebie żałują. 

W 2015 roku socjolodzy Natalia Sarkisian i Naomi Gerstel postanowili zbadać, jakie więzi z krewnymi, sąsiadami, przyjaciółmi tworzą samotni i zamężni Amerykanie.  Okazało się, że single nie tylko częściej mają kontakt ze swoimi znajomymi z portali społecznościowych, ale też częściej pomagają znajomym i cieszą się ich towarzystwem bardziej niż zamężni rówieśnicy. Mówią krótko – single prowadzą bogatsze życie towarzyskie, mają lepszy kontakt z ludźmi.

Ale nie chodzi tylko o zwykłe znajomości, ale też o przyjaźń – ta więź jest jedną z najważniejszych w naszym życiu i o tę lepiej dbają ci, którzy nie są w stałych związkach.

Singel wydają się również zdrowsi i fizycznie sprawniejsi. Być może jest trochę prawdy w tym, że ci, którzy się ustatkują łatwiej ulegają niezdrowym nawykom.

W badaniu przeprowadzonym wśród 13 000 osób w wieku od 18 do 64 lat, naukowcy odkryli, że single chętniej ćwiczyli, chodzili na fitness, siłownię czy basen niż ich ich żonaci i rozwiedzeni koledzy. Badanie z 2015 roku porównywało wskaźniki masy ciała około 4500 osób w dziewięciu krajach europejskich. Wykazano, że osoby samotne mają średnio nieco niższe BMI niż osoby będące w związku małżeńskim. Są szczuplejsi.

Jakie są jeszcze korzyści z bycia singlem? Otóż single mogą rozwijać się bardziej indywidualnie i czerpać większe korzyści z samotności. Jakie? Chodzi o poczucie wolności, wyższy poziom kreatywności i intymności. Czas, nie musi być samotny, to może być klucz do lepszego poznania siebie.

W prezentacji dla American Psychological Association z 2016 r. Bella DePaulo, psycholog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, który uważa, że życie singla jest szczęśliwe jak żadne inne, przedstawił dowody na to, że osoby samotne mają skłonność do silniejszego samostanowienia i częściej doświadczają rozwoju psychologicznego.

Podsumowując – bycie w związku  wnosi wiele pozytywów w nasze życie, ale bycie singlem wcale nie jest gorsze. Przekonanie, że ludzie samotni są nieszczęśliwi, a ich jedynym cele w życiu jest znalezienie partnera, należy włożyć między bajki. Single mają świetne relacje z innymi ludźmi, dbają o swoją kondycję fizyczną i psychiczną i częściej doświadczają nowych rzeczy chcąc się rozwijać.


źródło: businessinsider.com

 


Zobacz także

Muszę się do czegoś przyznać. Otóż bywam wredną żoną i to lubię… Co więcej – polecam

A gdyby ten dzień miałby być twoim ostatnim. Czego byś w życiu żałowała?

A gdyby ten dzień miałby być twoim ostatnim. Czego byś w życiu żałowała?

Osobowość masochistyczna. Kiedy grasz męczennika, by zasłużyć na szczęście, ale ono nie nadchodzi