Marzy ci się być idealną matką? Oto kilka praktycznych porad. Spróbuj, może ci się uda!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
17 listopada 2015
Fot. iStock / AleksandarNakic
 

Cały czas piszemy, że idealnych matek nie ma. Że każda z nas ma prawo do zmęczenia, do zniecierpliwienia i pomarudzenia na swój los. Ale może dajemy fałszywą nadzieję, może za punkt honoru warto wziąć sobie jednak bycie Matką Idealną. Podpowiadamy, jak nią zostać.

Ciąża

Idealną mamą zostaje się już w ciąży, kiedy cieszysz się z wyniku testu ciążowego, nie towarzyszą ci żadne obawy, wątpliwości. Nie, mama idealna od początku do końca musi być radosna. Puchną ci nogi – oj to przecież nic takiego. Masz zgagę – ach napiję się mleka, pewnie przejdzie. Nie możesz spać – to cudowne, wyśpię się kiedy indziej. Żylaki, hemoroidy, nawet jak dotykają Perfekcyjną, to są dla niej błogosławieństwem wynikającym z błogosławionego stanu.

Poród

Chcesz być mamą idealną? Zapomnij o cesarce, znieczuleniu. Musisz poczuć ten spływający na ciebie ból porodu, który nie wiedzieć czemu ma czynić z ciebie bardziej wartościową matkę. I pamiętaj, aby później opowiadać o tym, jak było cudownie, jakie to mistyczne przeżycie i że w pełni rozumiesz słowa mówiące o tym, że kobiety są naprawdę stworzone do tego, by rodzić dzieci. Perfekcyjna rodzi bez nacięcia. Szybko wraca do formy. Bez rozstępów. A i obcy jej baby blues – oczywiście.

Początki macierzyństwa

Dziecko matki idealnej nie może mieć kolek. „Z pewnością bolał go brzuszek, ale poradziliśmy sobie z tym kłopocikiem masażami”. Matka idealna przeszła szybki kurs nauki rodzajów płaczu dziecka. Wie, kiedy płacze z głodu, kiedy ciśnie je metka, kiedy jest zmęczone. Nie siada i nie płacze razem z niemowlakiem. Co to, to nie. Nigdy nie jest zmęczona (jej dziecko przesypia szybko całe noce, albo jej nie przeszkadza zupełnie nocne wstawanie), zawsze jest uśmiechnięta. Do tego Perfekcyjna ma wysprzątane mieszkanie i obiad codziennie gotowy dla męża. I oczywiście znajduje jeszcze czas, by poćwiczyć w domu. Z Ewą Chodakowską czy Anią Lewandowską. Przechodzi na dietę idealną do karmienia piersią i utraty zbędnych kilogramów. Po maksymalnie miesiącu od porodu wchodzi w jeansy sprzed ciąży, ba – sprzed matury.

Trudy macierzyństwa

Umówmy się, w słowniku Perfekcyjnej takie słowo jak „trudy” nie istnieje. Dziecko zabiera ze sobą zawsze i wszędzie. Nie odczuwa potrzeby poprzebywania samej, bez uwieszonego na niej niemowlaka czy malucha. Jeśli już musi wrócić do pracy, to przygotowuje na to dziecko. Zostawia na godzinę z babcią czy nianią (żłobek oczywiście nie wchodzi w grę), później na półtorej. Kiedy już wychodzi na dłużej przygotowuje a rozpiskę osobie, która dzieckiem się zajmuje, pisze minuta po minucie co robić z dzieckiem. Jak się bawić, kiedy wyjść na spacer i na jak długo. Jakie ćwiczenia z dzieckiem wykonać. Tak, perfekcyjna wie, że nikt nie zajmie się jej dzieckiem tak dobrze, jak ona. Wybiera przedszkole, kiedy jeszcze jest w ciąży. Świetnie radzi sobie z buntem dwulatka, właściwie: „Ach nawet nie zauważyłam, kiedy moje dziecko ten bunt przeszło”, bo że przeszło to oczywiste. W tym układzie nie tylko idealna jest matka, ale i dziecko. Ono przechodzi wszystkie fazy rozwojowe zapisane w najmądrzejszych podręcznikach, natomiast matka perfekcyjna wie doskonale, jak radzić sobie z lękiem separacyjnym, z buntem dwulatka, z pójściem do przedszkola.

Fot. Pixabay/LisaLiza / CCO

Fot. Pixabay/LisaLiza / CCO

Bez pouczeń

Pamiętaj. To, że jesteś Perfekcyjna nie upoważnia się do pouczania innych matek. Nie możesz mówić: „No co ty, nie wiesz, że ono płacze ze zmęczenia?” albo: „Tak boisz się histerii, że kupujesz mu w sklepie to, co zechce?? Zwariowałaś?”. Nie. Twoja perfekcja musi być milcząca, ale na tyle znacząca, żeby wszyscy wokół zdawali sobie z niej sprawę. Idealna mówi: „Tak, rozumiem. To trudne. Wiesz, ja w takiej sytuacji zrobiłabym to i to” . Swoją wiedzą i pewnością musisz wzbudzać poczucie winy i wyrzuty sumienia u innych matek.

Społeczna aktywność

Perfekcyjna matka angażuje się w życie przedszkola, a później w szkoły. Jest we wszystkich grupach organizacyjnych, zaczynając od wyboru koloru firanek do sali, a kończąc na organizacji pikników rodzinnych. Ma zawsze czas być opiekunką na szkolnej czy przedszkolnej wyciecze. Zaprasza dzieci do swojego miejsca pracy. Nie wzywają jej do szkoły z powodu dziecka, nie – jej dziecko jest wzorowym uczniem. Wzywają, kiedy potrzebują pomocy w załatwieniu sponsorów na szkolną imprezę. Dziecko Perfekcyjnej odnosi sukcesy w nauce, w tenisie i w szkole muzycznej. I podobnie jak mama, nigdy nie narzeka i nigdy nie ma dość.

Partner bez zarzutu

Ten zawsze jest idealny. Perfekcyjna, tak jak na dziecko, tak nie może też narzekać na męża. Seksu nigdy nie jest za dużo czy za mało. Nigdy też nie brakuje jego uwagi i pomocy z jego strony. Pierze, sprząta, gotuje, a do tego wszystkiego ma jeszcze czas wyjść na siłownię i zabrać perfekcyjną do restauracji na romantyczną kolację, przy czym nie zapomina na ten czas zorganizować opieki do dziecka.

Dodatkowe umiejętności

Pamiętaj, że perfekcyjna musi znać imiona wszystkich kolegów i koleżanek swoich dzieci. Nie używa słów: „zaraz”, „za chwilę”, „moment”, „poczekaj”. Ma zawsze czas usmażyć dziecku naleśniki czy ulubione placuszki z jabłkiem. Planuje posiłki z wyprzedzeniem, nie dopuszcza do sytuacji, że przygotowuje coś na szybko, albo co gorsze zamawia pizzę do domu. Co więcej zna daty premier kinowych najlepszych bajek. Zna też modowe trendy dla dzieci, które ubiera w oryginalny sposób. U jej dziecka nic nie jest założone przypadkowo nawet szalik i rękawiczki. Wierzy, że dzieci od najmłodszych lat trzeba uczyć dobrego smaku. Perfekcyjna zawsze słucha swojego dziecka i reaguje na jego potrzeby. „Kochanie, boli cię brzuszek, już oczywiście wezmę wolne w pracy i posiedzę z tobą w domku, nie musisz iść do szkoły”. Pamiętaj – Perfekcyjna nigdy się nie skarży. Nigdy nie narzeka. Nawet, gdy wygląda na zmęczoną, zrzuca to na z pewnością niskie ciśnienie pogodowe.

I jak? Nadal chcesz być idealną matką. Taką na 100%, czy może wystarczy ci Perfekcyjną bywać… od czasu do czasu 🙂


Konkurs „Piękno jest kobietą”

Redakcja
Redakcja
17 listopada 2015
Fot. Flickr / Tenderness / CC BY
 

Czego nie lubisz w swoim wyglądzie? Czy zaczynasz tworzyć właśnie w swojej głowie dłuuugą listę? A co w sobie lubisz najbardziej? Zastanawiasz się, hmm trwa to już dosyć długo… i? Większość z nas wiecznie goni za ideałem piękna, gubiąc po drodze to, co w nas naprawdę piękne i cudowne. TO nie musi pasować do najnowszej okładki Sports Illustrated, nie musi być dość wysokie czy chude, płaskie czy gładkie. Nasze piękno nie jest definicją z encyklopedii. „Piękno jest kobietą”. Nigdy o tym nie zapominajcie. Razem z firmą Holbex serdecznie zapraszamy Was do odkrycia swojej pięknej kobiecości na nowo.

  1. Aby wziąć udział w Konkursie, należy przesłać odpowiedź na pytanie konkursowe. W komentarzu do tego artykułu napisz, co jest w tobie – dla ciebie najpiękniejsze. Co w sobie lubisz najbardziej i dlaczego?
  2. Za moment dokonania zgłoszenia Konkursowego w sposób określony w ust. 1 uważa się moment, w którym zgłoszenie zostanie zapisane na serwerze platformy do komentowania.
  3. Jedna osoba może przesłać tylko jedną  odpowiedź. W przypadku udzielenia większej liczby odpowiedzi Organizator weźmie pod uwagę pod czas rozstrzygania konkursu pierwszy zapisany komentarz.

Zadanie konkursowe:

W komentarzu, pod tym artykułem napisz, co jest w tobie – dla ciebie najpiękniejsze. Co w sobie lubisz najbardziej i dlaczego?

Nagrody

Nagroda I stopnia

5 x zestaw nagród, składający się z:

Kuracji VITAPIL®: VITAPIL® Profesjonalny Lotion oraz VITAPIL® tabletki (60 tabl.)

image001Bestsellerowej książki Krzysztofa Gojdzia „Zatrzymać czas. Sekrety medycyny estetycznej”

 

Nagroda II stopnia

5 x zestaw nagród, składający się z: Kuracji VITAPIL®: VITAPIL® Profesjonalny Lotion oraz VITAPIL® tabletki (60 tabl.)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Konkurs trwa od 17.11.2015 do 02.12.2015 roku. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na stronie internetowej Oh!me do dnia 09.12.2015 roku.

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj czy Kuracja VITAPIL® jest skuteczna: Jakie działanie mają suplementy na poprawę stanu włosów? Chcesz wiedzieć, zapytaj kobietę

Regulamin konkursu dostępny jest tutaj


Im więcej masz na głowie, tym lepiej się organizujesz… Czy stres może być motywujący?

Katarzyna Andrusikiewicz
Katarzyna Andrusikiewicz
17 listopada 2015
Fot. Flickr / CC BY

Czy stres może być pozytywny i konstruktywny?  Raczej rzadko się nad tym zastanawiamy. Dlatego, że stres raczej kojarzymy z czymś nieprzyjemnym. Uważamy, że stres nam w jakiś sposób zagraża i że należy go unikać. Czy słusznie?

W zasadzie tak, ponieważ stres z definicji  pojawia się wtedy, kiedy wymagania otoczenia są większe, niż nasze możliwości. Stres, to nieprzyjemne napięcie, uczucie dyskomfortu psychicznego i fizycznego. Warto jednak podkreślić, że te odczucia są subiektywne i bardzo często zbyt nisko oceniamy swoje możliwości. Jeżeli lepiej ocenimy swoje możliwości, wymagania otoczenia nie będą przerastać, a stres będzie dla nas pozytywny i dzięki niemu będziemy bardziej efektywni.

Pan Dobry

Eustres, czyli stres motywujący, pozytywny, konstruktywny.  To stan fizyczny  i psychiczny, w którym umysł i ciało osiągają pełnię swoich możliwości. To także odroczone pozytywne efekty negatywnego stresu (np. stres przy egzaminie i późniejsza satysfakcja z powodu zdania egzaminu). Występuje też w takich sytuacjach, jak uprawianie sportów ekstremalnych czy nawet podczas randki. Pan Dobry to szczyt formy fizycznej.

Kiedy zaczynasz się stresować i denerwować twój organizm odbiera sygnał o sytuacji zagrożenia i zaczyna aktywizować mechanizmy obronne. Reakcji obronnych jest bardzo dużo ale jako najbardziej charakterystyczne to: podjęcia walki lub ucieczki przed zagrożeniem.

W sytuacjach stresowych wydziela się adrenalina, jest to tzw. hormon strachu i walki. Zadaniem adrenaliny jest przygotowanie organizmu do zwiększonego wysiłku fizycznego i umysłowego, które wymagają szybkiej reakcji. Kiedy działa Pan Dobry to dodaje energii, poprawia koncentrację i działa mobilizująco.

Warto z tego skorzystać bo jest to niesamowite źródło energii, które zwiększa możliwości poradzenia sobie w trudnych sytuacjach. Bardzo często Pan Dobry może być nawet ekscytujący. Są osoby, które wręcz nie potrafią funkcjonować bez stresu i adrenaliny, bo są to nieocenione motory do działania!

Ważną kwestią jest zapanowanie nad stresem. W momentach, kiedy się pojawia zadziałaj strategicznie i rozbierz problem na czynniki pierwsze, znajdź odpowiednie rozwiązanie. Jeśli skupisz się na pozytywach stresu szybciej znajdziesz rozwiązania, dzięki mobilizacji organizmu spowodowanej działaniem adrenaliny czyli Pana Dobrego. W takich sytuacjach należy skupić się wyłącznie na zadaniu, nie myśleć o konsekwencjach, o tym, co się stanie jak nam nie wyjdzie. Miej w głowie zadanie, czyli twój cel!

Stres krótkotrwały jest tak naprawdę bardzo konstruktywny, ponieważ mówi nam o pewnego rodzaju wyzwaniu. Gdyby się nie pojawił z dużym prawdopodobieństwem nie wzięlibyśmy tego wyzwania na poważnie. Dzięki temu, że pojawia się stres pojawiają się też możliwości i energia do działania.   Trzeba sobie jasno powiedzieć, stres jest, był i będzie dlatego warto nauczyć się czerpać z niego co najlepsze, czyli właśnie dodatkowe pokłady energii.

Wiele razy słyszy się o sytuacjach, w których ludzie doznają nadprzyrodzonej siły np. rozwijają duże prędkości uciekając, biegnąc (sport, zawody biegowe) lub są w stanie pod presją czasu bardzo szybko stworzyć dobry projekt. Takich przykładów jest mnóstwo.

Pan Zły

Dystres, to stres negatywny, zbyt mocno obciążający. Długotrwałe działanie Pana Złego jest bardzo szkodliwe, jest przyczyną pojawienia się nawet chorób psychosomatycznych. Pan Zły  jest wynikiem nadmiaru stresu, który jest spowodowany zbyt dużą ilością bodźców.

Długotrwałe działanie dystresu jest bardzo szkodliwe i  powodować może wiele problemów zdrowotnych, takich jak bezsenność, brak apetytu, apatię, lęki, pogorszenie pamięci. Może nawet prowadzić do depresji! Dodatkowo, jak mówią wyzwala lub zaostrza objawy chorób z autoagresji, np. Hashimoto, Gravesa-Basedowa.

Uwaga! Pan Zły tylko czeka aż podwinie ci się noga, nie daj się!

Można powiedzieć, że stres potrafi być konstruktywny i korzystny. Bardzo ważne jest też to, że długotrwały, chroniczny stres jest niezdrowy i niewskazany, tylko stres krótkotrwały może przynieść nam sprzyjające efekty, jeśli z niego skorzystamy.

Drogi Szefie – stres nie na każdego działa tak samo, pamiętaj o tym!


Zobacz także

„Fajni mężczyźni są jak telefon: albo zajęci albo nie odpowiadają”. Dlaczego tak trudno znaleźć tego właściwego?

Veni, vidi, vici, czyli przybyłam, zobaczyłam i wróciłam. Czego nauczyła mnie emigracja

Jak wychować szczęśliwe dziecka? Naukowcy znają już na to przepis!