Skąd wiedzieć, że czas się zatrzymać. 9 sygnałów, że pora odpocząć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 lipca 2018
Fot. iStock/eggeeggjiew
 

Skąd wiesz, kiedy nadszedł odpowiedni moment, aby zatrzymać się i złapać oddech? Jakie sygnały przesyła nam nasze ciało, aby nam powiedzieć, że musimy odpocząć?

Kiedy potrzebujemy odpoczynku, nasz organizm zazwyczaj mówi nam o tym na różne sposoby. Ignorowanie tych sygnałów nie rozwiąże problemu, ale tylko pogorszy sprawę. Stres, zmęczenie, zniechęcenie, rozczarowanie… Powinniśmy koniecznie wsłuchać się w nie przez chwilę mocniej.

1. Czujesz się zmęczony, bardziej zmęczony niż zwykle

Zmęczenie spowodowane długotrwałym i / lub intensywnym wysiłkiem fizycznym lub psychicznym jest normalne. Nie jest normalnym jednak, jeśli utrzymuje się ono jednak dzień w dzień, od momentu, kiedy wstajesz rano z łóżka.

2. Nie możesz „wytrzymać” całego dnia bez wspomagania się używkami

Czy kofeina, alkohol, tytoń, cukier, czy jakikolwiek inny rodzaj narkotyku, oszukiwanie organizmu używkami, jedynie tymczasowo niweluje zmęczenie. Szybko złapiesz się na tym, że potrzebujesz coraz większej dawki.

3. Bardzo trudno jest ci się skupić

Czy to ze względu na zmęczenie, czy z jakiegokolwiek innego powodu, jednym z pierwszych sygnałów, że trzeba trochę zwolnić, jest niemożność skupienia się na zadaniach, które wykonujesz

4. Pracujesz coraz dłużej

Ale nie oznacza to, że robisz więcej. Po prostu spada twoja wydajność.  Zaczynasz tracić produktywność z powodu zmęczenia i trudności z koncentracją, w pewnym sensie masz wrażenie, że musisz pracować dłużej, aby zrekompensować ten spadek wydajności.

5. Zawsze myślisz o pracy

Ciekawy jest fakt, że gdy ktoś potrzebuje przerwy, pomimo zmęczenia i wysiłków, w rzeczywistości nie można myśleć o niczym innym, tylko o zadaniach, które musi wykonać. Nawet kiedy możesz odpocząć, czujesz się winny, nawet jeśli nie musisz iść do pracy, nadal pracujesz, bo o tym myślisz

6. Jesteś ciągle w złym nastroju

Zmęczenie zwykle wpędza nas w zły nastrój. Ale kiedy jest ekstremalne, a ciało naprawdę potrzebuje przerwy, ten zły nastrój zostaje na stałe. Jeśli dodatkowo, masz tendencję do bycia cynicznym, nieuprzejmym, złośliwym, pora się zatrzymać i odpocząć.

7. Masz problem z zapamiętywaniem

Zmęczenie i stres mogą powodować trudności w zapamiętywaniu nawet prostych informacji. „Gubisz” klucze, nie pamiętasz czy posoliłeś ziemniaki, mylisz podstawowe pojęcia…Twój umysł jest przemęczony.

8. Twój stan zdrowia się pogarsza

Stałe zmęczenie i stres wpływają na układ odpornościowy, dlatego twój stan fizyczny pozostawia wiele do życzenia, stajesz się bardziej wrażliwy na przeziębienia i grypę, możesz także doświadczyć utraty wagi lub utraty wagi, bólu głowy lub częstych migren.

9. Popełniasz coraz więcej błędów

Takich małych, „głupich”, których można było z łatwością uniknąć. Wszystko dlatego, że nie możesz teraz zyskać szerszej perspektywy i nie jesteś odpowiednio skupiony.

Pora zaplanować urlop! 🙂


Na podstawie: nospensees.fr

 


Singielka NIE szuka seksu w wielkim mieście

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
3 lipca 2018
Fot. iStock/Wenjie Dong
 

„Wylizać ci ci*kę?”, „Seks jutro wieczorem?”, „Zrobisz mi loda?”, „Dam ci seks o jakim marzyłaś”- to tylko niektóre z wiadomości, które dostają dziewczyny logujące się na portalach randkowych i szukające nadal miłości… a nie jedynie seksu. – Co się porobiło z tym światem? – pyta znajoma, która opowiada swoje randkowe przygody. Wtóruje jej druga, która jest załamana tym, jak faceci traktują kobiety, ja marne są szanse na znalezienie normalnego chłopaka, takiego, z którym można by ułożyć sobie życie.

Agnieszka, 31 lat

Ładna. Długie nogi, długie włosy. Na co dzień pracuje w dużej korporacji, ale nie narzeka, lubi swoją pracę, realizuje się w niej. Pół roku temu zakończyła kilkuletni związek. – Nie widziałam nas razem. Ja jestem ambitna, a on spoczął na laurach, wracał do domu – kapcie, kanapa, zero werwy do życia. Na hasło „dzieci” tylko się jeżył i mówił, że mamy jeszcze czas. Tylko mi w końcu tego czasu zaczęło brakować. Spakowałam go i wyrzuciłam.

Agnieszka wychodzi z założenia, że jak się już z kimś wiązać, to będąc przekonanym, że chce się z nim spędzić życie. – Zmarnowałam już pięć lat, nie chcę marnować więcej. Przyjaciółki namówiły ją na konto na Tinderze. I się zaczęło. – Są fajni faceci, ale później jak się z nimi spotykasz, to na przykład okazuje się, że wyglądają zupełnie inaczej niż na fotkach. Starsi, grubsi, mniej atrakcyjni – to norma. Ośmiu na dziesięciu ściemnia z profilowymi zdjęciami. Piszą, jak się cieszą, że w końcu spotkali dziewczynę, z którą mogą pogadać, ale jak się z nimi spotykasz, od razu pytają, czy wieczór skończymy u niego. I ok, nawet jak się tym zainteresujesz, bo w końcu kobiety też lubią seks bez zobowiązań, a on ci się wyjątkowo podoba, to ile można? Raz, drugi, trzeci, aż w końcu myślisz: „Ja pie*dolę, co ja tutaj robię?”. Bo masz wrażenie, że wpadłaś na ich tory myślenia. Szybki seks, bez intymności, rozmów, wydatków. Na krótką chwilę zaspokoisz nawet potrzebę bliskości, tylko co później. – Tu nawet zakochać się nie masz szans, bo wszystko trwa tak krótko, że zastanawiasz się, jaki on właściwie miał kolor oczu.

Aśka, lat 30

– Randkowanie to jakiś koszmar. Szczerze, to ja nie wiem, czy jest szansa w tym wieku spotkać normalnego gościa. Wszystkim im chodzi tylko o jedno – żeby cię przelecieć i… szukać dalej. Jasne, seks jest fajny, ale bez przesady, nie wystawiam się na Tinderze po to, żeby każdy z tych facetów miał szansę mnie zaliczyć, a czasami tak się czuję.

Aśka wspomina chłopaka, który wydał się jej jednym z tych normalnych. – Świetnie się nam rozmawiało, od razu zaiskrzyło. Na koniec zrobiliśmy sobie razem zdjęcie na pamiątkę, kiedy jako małżeństwo będziemy wspominać nasze pierwsze spotkanie.

Wydawało się, że po „związkach”, które opierały się na seksie, w końcu coś się zmieni. Moja mama zawsze mi powtarzała, że faceta do łóżka zawsze znajdziesz, gorzej z tym do życia. Asia spotkała się drugi raz z chłopakiem, który już na pierwszej randce mówił o ślubie z nią. Hmm, tylko tym razem było inaczej. – Od słowa do słowa zaczął mnie wypytywać o ulubione pozycje seksualne, co sądzę o otwartym związku. Okazało się, że ma dwie koleżanki na telefon, do łóżka. Ja chyba miałam być zabezpieczeniem, tą trzecią, gdyby im nie pasowało… Mieliśmy iść razem na mecz, po tamtym spotkaniu jednak nie zadzwonił. Mam dość tych spotkań tylko na seksie opartych, chcę w końcu czegoś poważniejszego. Ale też nie chcę zaliczyć wpadki, złapać męża na dziecko, a znam dziewczyny, które tak właśnie zrobiły. Na początku godziły się na luźny związek, a po kilku tygodniach wyskakiwały z testem ciążowym… Wiem, że to bez sensu, ale jak widać, na razie jedyny, który się sprawdza.

Ilona, 32 lata

– Jest coraz gorzej. Nie mam pojęcia, o co chodzi facetom. Mam wrażenie, że nie przestają być wiecznymi chłopcami. Boją się odpowiedzialności, nie chcą się angażować, tylko dobrze się bawić. Jeden z nich powiedział mi wprost: „Jak ty mi nie dasz, to zaraz znajdzie się inna”. Świetnie, nie? Traktują kobiety, jak rzecz – seks bez zobowiązań i tyle. A później blokują cię na telefonie, żebyś im głowy nie zwracała. Tak miała moja przyjaciółka. Spotykała się z gościem, fakt – seks świetny, ale kiedy po miesiącu chciała wyjść z nim do kina albo na imprezę do znajomych, on się od razu ulotnił. Zablokował ją na telefonie, portalach społecznościowych – wszędzie i nigdy się nie odezwał.

Dziewczyny zgodnie przyznają, że tracą nadzieję na zwykły związek. – Najgorszy jest brak czasu, tu nie ma kiedy się pospotykać, pochodzić na spacery, wyjść do kina. Wszystko dzieje się szybko – mówi Agnieszka. – Nie wiem, co jest złego w tym, że chcę z kimś być, mieć dzieci, wziąć ślub. Przecież nie chcę zawiesić się na pierwszym lepszym facecie, ale też nie mam szans nawet żadnego poznać, bo mam wrażenie, że wszystko kręci się wokół: albo idziesz ze mną do łóżka, albo spadaj.

Zapewniają, że nie szukają księcia na białym koniu – ci wyginęli już dawno – śmieją się. Tylko czy jest szansa trafić na tego, który zaproponuje nie tylko kolację ze śniadaniem – i to jedną. Ale może coś więcej?


Toksyczni ojcowie i to, co po nich w nas zostaje

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 lipca 2018
iStock/Nadezhda1906

Nie tylko matki ranią nas brakiem miłości. Okazywanie uczuć przez ojców jest tak dla nas również szalenie ważne, szczególnie w procesie dorastania. Przez lata ojcowie byli „odsunięci” od wychowywania dzieci, a główna odpowiedzialność w tej kwestii spadała na matki. Dziś rolę ojców rozumiemy zupełnie inaczej i uświadamiamy sobie, że ich wpływ na to, na jakich dorosłych wyrastamy jest także znaczący.

Wszyscy rodzice popełniają błędy. Ale kiedy te błędy się powtarzają, a twój ojciec zdając sobie z tego sprawę nie robi nic, by zmienić swoje postępowanie, a twoja matka jedynie go tłumaczy i usprawiedliwia, przenosząc ciężar winy na ciebie, popadasz w wyuczoną bezradność. Rośniesz w poczuciu, że rację ma ten, kto jest silniejszy, a twoje zdanie się nie liczy. Twoje życie jest zdominowane przez negatywne wzorce relacji z najbliższą osobą.

Ojciec emocjonalnie niedostępny lub skrajnie zaborczy, ojciec agresywny i apodyktyczny, ojciec uzależniony i współuzależniający emocjonalnie najbliższych… Jego obecność rzutuje na nasze życie od dzieciństwa, ale konsekwencje, te, najbardziej widoczne, odczujesz najboleśniej w dorosłym życiu. Najczęściej są to:

  • Angażowanie się w destrukcyjne relacje
  • Poczucie, że bliskość z drugą osobą jest zbyt ryzykowna i przynosi cierpienie/porzucenie
  • Oczekiwanie najgorszego od innych ludzi i / lub życia w ogóle
  • Problemy ze zrozumieniem tego, kim jesteś, co czujesz i czego chcesz
  • Obawa przed tym, że ludzie przestaną cię kochać, jeśli odkryją twoją prawdziwą osobowość
  • Kiedy ci się uda, czujesz niepokój i obawiasz się, że ktoś odkryje, że jesteś tylko oszustem
  • Czasami masz poczucie smutku lub złości bez wyraźnego powodu
  • Perfekcjonizm i poczucie, że nigdy nie jesteś usatysfakcjonowany
  • Trudności z uzyskaniem poczucia relaksu, spokoju
  • Pomimo chęci bycia innym, zachowujesz się dokładnie tak, jak twój ojciec
  • Czujesz, że ojciec nadal traktuje cię jak dziecko i odmawia ci statusu dorosłego
  • Większość ważnych decyzji w twoim życiu opiera się na aprobacie twojego ojca
  • Intensywnie reagujesz emocjonalnie i fizycznie na myśl o tym, że masz spędzić z nim czas
  • Boisz się z nim nie zgodzić, ponieważ manipuluje on tobą grożąc ci, robiąc wymówki, odcinając od pieniędzy (jeżeli pozostajesz w zależności finansowej), wpędzając w poczucie winy
  • Czujesz, że jesteś stale odpowiedzialny za to, jak on się czuje
  • Czujesz, że cokolwiek robisz, to nigdy nie jest wystarczająco dobre w jego oczach
  • Myślisz, że jeśli całkowicie dostosujesz się do jego oczekiwań, on zmieni się na lepsze.

Jeśli zauważyłeś u siebie więcej niż 4 podobne zachowania, „rany po toksycznym ojcu”, powinieneś włożyć wiele osobistej pracy w to, by odzyskać równowagę w życiu. Nie obawiaj się odciąć całkowicie od toksycznego rodzica. Czasem to najlepsze i jedyne rozwiązanie.


Na podstawie: cabinet-de-psychotherapie-psychocoaching.fr

 


Zobacz także

„Czasem mam ochotę wyjść i nie wrócić. Tak ranisz.” List matki do nastoletniej córki

Jak często należy się myć? Niektórzy będą zachwyceni

Zastanawiasz się czy warto kupić Instaxa?

Zastanawiasz się czy warto kupić Instaxa? Jest przynajmniej 5 powodów, by ulec modzie