5 zdrowszych przepisów na świąteczne ciasteczka

Karolina Krause
Karolina Krause
19 grudnia 2016
Fot. iStock/Kontrec
Fot. iStock/Kontrec
Następny

Nic tak nie wprowadza w bożonarodzeniowy nastrój, jak zapach świątecznych ciasteczek unoszący się w domu. Mając jednak na uwadze nasze dobre poczucie zaraz po Świętach, może warto by się skusić na któryś, z tych kilku zdrowszych przepisów?

Świąteczne ciasteczka

1. Choinki z piernika

2. Ciasteczka z batatów

3. Cienkie foremkowe ciacha

4. Z czekolada i żurawiną

5. Pełnoziarniste biscotti

 


Źródło: blog.myfitnesspal.com

Może to naiwne, ale czasami nie rozumiem zupełnie tego świata…

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 grudnia 2016
Fot. iStock / Marco_Piunti
Fot. iStock / Marco_Piunti

Rozglądacie się czasem wokół siebie? Nie w tym wirtualnym świecie klikając w coraz to okrutniejsze zdjęcia z biedą i krzywdą ludzką, martwiąc się i współczując tym, którzy gdzieś daleko. Pomstując w komentarzach o to, jak świat jest okrutny i jak ciężko w tej ludzkiej podłości się żyje.

Patrzę na znajomych z wlepionymi w telefon nosami, którzy wymieniają się zdjęciami, pokazują filmiki – te spod sejmu i te z Aleppo przeplatają się co chwilę. Ktoś w ramach protestu zmieni zdjęcie profilowe, ktoś w ramach pomocy wrzuci link do podpisania wirtualnej petycji.

Ale kiedy nasza twarz przestaje odbijać niebieskie światło monitora, otrzepujemy się, wstajemy. I lecimy w swoje życie – już to realne, gdzie zaraz Święta i zakupy trzeba zrobić, prezenty kupić.

Klniemy na starszego pana w samochodzie, który wtacza się na rondo, zamiast jak najszybciej z niego zjechać. Z litością patrzymy na matkę z trójką dzieci próbującą dostać się do miejskiego autobusu licząc, że w końcu ktoś się obudzi i pomoże jej ten wózek wciągnąć – no bo przecież nie my. My mamy właśnie ważny telefon do wykonania, poza tym dziecko jedno z katarem, nie wiadomo, co człowiek przed Świętami może złapać.

Później w domu klikniemy w jakiś link, może wyślemy z 10 zł na konto jednej z fundacji uspokajając własne sumienie i zatapiając się w wiadomościach ze świata, który daleko od nas.

I mówimy, że atmosfera świąteczna nie ta, że za naszych czasów było inaczej, jakoś tak – wyjątkowo. A teraz wszystko na półkach, tylko w sercach coraz mniej miejsca na refleksję…

Przeraża mnie konsumpcjonizm, przeraża mnie gonitwa za tym co lepsze, co modniejsze, co bardziej i mocniej. Mówimy: „to nie to, co kiedyś” zapominając, że to my sami tworzymy współczesną atmosferę, ulegamy wpływom, czasami jakbyśmy własnego rozumu nie posiadali.

Zastanawiacie się choć czasami, co jest dla was ważne? Jeszcze jedna godzina w pracy dłużej, jeszcze jeden wysłany mail ważniejszy od tego, który miał już być najważniejszy kilka chwil temu, czy 15 minut spędzone na czytaniu dzieciom książki, na rozmowie z przyjaciółką, która chciała się wygadać?

Myślicie, że naprawdę uszczęśliwicie najbliższych kolejną grą komputerową, nowym telefonem? Że dzieci zostaną potraktowane jako gorsze nie mogąc się w szkole pochwalić wystrzałowym prezentem, które otrzymało pod choinkę? Czy dla nich naprawdę będzie to miało znaczenie, czy my ich uczymy, by się tym przejmowały?

Kim dzisiaj jesteśmy? Pochłonięci reklamami, z szaleństwem w oczach wpadający do sklepu, przepychający się w kolejkach, gdzie tylko krzyczymy do znajomego „Wesołych Świąt” nie mając czasu choćby na 5-minutową rozmowę.  Uciekamy od siebie, od rodziny, od refleksji nad sobą i nad nami. Wolimy żyć wygodniej, piękniej, atrakcyjniej. Święta w górach, Święta nad morzem, gdzie jedna pani z drugą panią ulepią pierogi, ugotują barszcz, a wy w końcu będziecie mogli się wyspać i odpocząć? Odpocząć od czego? Od domowych obowiązków, na które i tak czasu brak?

Nie umiemy się zatrzymać. Zamienić nasz dom w ten pachnący barszczem i kluskami z makiem. Nie mamy na to czasu, przecież jesteśmy zapracowani, zarobieni… Nikt nie kolęduje po sąsiadach z opłatkiem w ręce – tak jak było to kiedyś, a puste miejsce przy stole staje się tylko wyświechtaną tradycją, którą wycieramy sobie własne wyrzuty sumienia i poczucie winy, że znowu coś obiecaliśmy, ale się nie udało. I lepiej gdyby jednak nikt nie usiadł na tym wolnym krześle.

Bo tak naprawdę na nikogo nie czekamy, nikogo nie chcemy przyjąć. Podyskutujemy o tym, jak źle się dzieje na świecie nie wiedząc nawet o tym, że gdzieś niedaleko ktoś sam zasiada do wigilijnego stołu.

Nie chcemy widzieć tych, którzy blisko potrzebują pomocy, którzy wstydzą się wyciągnąć rękę, bo w swojej biedzie są samotni, w swojej krzywdzie opuszczeni. My nawet pomagać chcemy szybko i nowocześnie – przez internet, przelew, wpisać login, hasło, numer z SMS-a i poszło. A jakby ktoś zarzucał nam nieczułość, to zawsze wykaz z konta można przedstawić, bez stykania się z drugim człowiekiem, bez wzruszenia, bez dotknięcia smutku i cierpienia innej osoby.

Tak bardzo się zatracamy, tak rzadko spotykamy się z drugim człowiekiem naprawdę. Nawet życzenia wysyłam SMS-em – a nie to przestarzałe, wpisujemy na ścianie swojego Facebooka załączając jak leci znajomych i już, i z głowy. Nie zadzwonimy, nie spytamy, co słychać, nie chcemy usłyszeć, że ktoś za kimś czy za czymś tęskni, że miał trudny rok (bo w końcu kto nie miał), że jest szczęśliwy (bo pewnie kłamie), że stara bieda (czyli tak jak u wszystkich). A jeszcze jakby się na zwierzenia wzięło, a nie daj Boże jakby spytał, co u nas? To co odpowiedzieć skoro naszą rzeczywistość malujemy na Facebooku. Wystarczy zajrzeć i zobaczyć jakie fantastyczne mamy życie, jakie cudowne dzieci, jak dużo czasu im poświęcamy i jak bardzo kochamy męża i swoją pracę. Tyle dla innych, a to co w środku zostawiamy sobie, żeby nie odstawać od standardu współczesnej rodziny, gdzie idealnie godzimy pracę z macierzyństwem, miłością i małżeństwem.

Może dlatego tak mało prawdziwych ludzi w naszym życiu, i tych głębszych relacji. Pobieżnie interesujemy się tym, co u innych. Bo właściwie co nas to obchodzi, czasu dla siebie nie mamy, a dla innych mamy znaleźć?

Zapominamy, że bez drugiego człowieka właściwie nic nie ma sensu.  Nie znajduję niczego, co przyniesie nam pełnię szczęścia, gdy nie będziemy mieli się z kim tego podzielić.

A gdyby tak się zatrzymać. Gdyby skupić się w końcu nie na sobie i nie na rzeczach, którymi możemy się otaczać, by uzupełnić pustkę, tylko rozejrzeć się. Zobaczyć starszą panią w sklepie, która kupuje codziennie pół chleba, bo mieszka sama i nikt jej nie odwiedza, zauważyć dom dziecka, który mijamy w drodze do pracy, a może dom samotnej matki. Dostrzec kobietę, która dokarmia bezpańskie koty, bo one są dla niej jedynym towarzystwem. Dojrzeć kolegę z klasy naszego syna, który choć zimno nadal biega w tenisówkach, lekko już przetartych, a może koleżankę, która chodzi w za krótkich spodniach, albo w bluzie po starszym bracie.

Nie możemy żyć pod kloszem, który tak bardzo chcemy wokół siebie wybudować. Nie możemy, bo kim będziemy zamknięci w naszym bardziej idealnym od realnego świecie? Gotowym produktem tworzonym na potrzeby panujących trendów? Uśmiechniętym tworem, któremu daleko od tych najbardziej przyziemnych problemów, myślącym, że wszystko, co złe i straszne jest jednak daleko od nas? Zbitką deklaracji bez pokrycia?

Coraz częściej jesteśmy zwykłymi konsumpcyjnymi wyjadaczami, sprzedamy na potrzeby tych, którzy naszym kosztem, kosztem braku naszej uważności się bogacą. Tak, może to naiwne, ale czasami nie rozumiem zupełnie tego świata…


Świąteczny prezentownik Oh!me, czyli, co chciałybyśmy dostać

Redakcja
Redakcja
19 grudnia 2016
Świąteczny prezentownik
Fot. iStock / Creativeye99

Jeśli zastanawiacie, co podarować komuś w świątecznym prezencie lub (co gorsza) gorączkowo myślicie, czego u licha sobie zażyczyć (żeby znów nie dostać: piżamy/balsamu/zestawu kawa z kubkiem… *niepotrzebne skreślić 😉 ) – spokojnie, my też to przeżywamy. Dlatego postanowiłyśmy stworzyć prezentownik Last Minute – a w nim, wszystko to, co:

– wpadło nam w oko,
– też chciałybyśmy dostać („Mikołaju”, jeśli to czytasz, nie opieraj się 😉 ).
– ma w sobie to „coś” i zwyczajnie ucieszy – bądź doprowadzi do prezentowej ekstazy :).

Nasze redakcyjne TOP 12 fajnych prezentów z każdej dziedziny, zapraszamy!

1. Kawy Davidoff

Kawy Davidoff to mistrzowskie kompozycje. Wybitni sommelierzy łączą ziarna Arabiki pochodzące z najlepszych upraw świata w taki sposób, aby ich wyjątkowy aromat i delikatne niuanse smakowe tworzyły jedną wyśmienitą mieszankę kawy. To po prostu kawy, które czarują!

Jeśli próbowałyście – wiecie: nie sposób im się oprzeć. A skoro już tak jest, kwalifikują się idealnie, jako świąteczny prezent sprawiający przyjemność!

Wybierać można spośród ośmiu rodzajów Davidoff Café.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Davidoff Café Rich Aroma: ta doskonała kawa zawdzięcza swój korzenny aromat ziarnom Arabiki pochodzącym z najlepszych plantacji Afryki Wschodniej. Pełnego smaku nadają tej odmianie południowoamerykańskie ziarna o bogatym bukiecie, dopełnione lekko owocową nutą. Dzięki temu, kawa Davidoff Rich Aroma stanowi prawdziwą ucztę dla zmysłów smakoszy. Średni stopień palenia uszlachetnia aromat tej intensywnej mieszanki.

Zdjęcie DAVIDOFF 1Davidoff Café Fine Aroma: ziarna tej odmiany pochodzą z najlepszych upraw Ameryki Środkowej i Kolumbii. To one nadają jej pełnego charakteru a zarazem łagodnego smaku. Ziarna podlegają starannej selekcji pod względem pochodzenia, a następnie, aby podkreślić harmonię mieszanki, są delikatnie palone. W ten sposób powstaje wykwintna kawa, którą można pić przez cały dzień.

Davidoff Café Espresso 57: starannie wyselekcjonowane ziarna Arabiki z Afryki Wschodniej, Ameryki Łacińskiej oraz regionu Pacyfiku sprawiają, że ta odmiana ma wyjątkowy temperament i jest intensywna w smaku. Davidoff Café Espresso 57 zawdzięcza swoją nazwę specjalnemu procesowi palenia w 57 stopniach, który gwarantuje wyważone proporcje pomiędzy długotrwałym paleniem i wysoką temperaturą. Dzięki temu ziarna nabierają łagodnego aromatu z lekko czekoladową nutą. Wyjątkowy smak Espresso 57 zadowoli nawet najbardziej wymagających wielbicieli kawy.

Zdjęcie DAVIDOFF 3Davidoff Café Crèma: łagodne ziarna Arabiki wyhodowane na południowoamerykańskich plantacjach połączone z ziarnami pochodzącymi z wyżynnych terenów Ameryki Środkowej, tworzą szczególnie wytworną kawę. Kompozycja zachwyca harmonijnym aromatem i pełnią smaku.

Kawa palona jest dostępna w wersji Rich Aroma,  Fine Aroma i Espresso 57 w opakowaniach po 250 g. Kiedy mamy ochotę na smaczną kawę, lecz niewiele czasu na jej przyrządzenie, polecamy wszystkie wersje także w formie kawy rozpuszczalnej dostępnej w słoikach o pojemności 100 g. Natomiast kawa w ziarnach jest dostępna w wersji Espresso 57 i Café Crèma w opakowaniach 500g.

linia siwtaeczna1

2. Leżakownia

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Leżakownia to przede wszystkim miłość do natury oraz pasja do drewna płynąca prosto z serca. Jeśli marzy się wam prezent z duszą, nie mogliście lepiej trafić.

W Leżakowni znajdziecie ręcznie wytworzone, szeroko pojęte elementy wystroju wnętrz, od brzozowych świeczników,  lampek wykonanych ze stuletniej akacji czy biurka dębowego, którego blat był suszony/leżakowany przez kilkanaście lat w stolarnia.

Wszystkie produkty są niepowtarzalne tak samo, jak niepowtarzalne są słoje i wzory stworzone przez naturę w drewnie. Wprowadzają element dobrej naturalnej energii w naszych domach, domach które niestety często przepełnione są plastikiem czy nietrwałymi meblami z płyt wiórowych.

Leżakowania chce nam przypomnieć, co tak naprawdę jest w życiu ważne, zatrzymać nas na chwilę w tym pędzie życia, aby dostrzec chwilę „tu i teraz”.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Leżakownia inspiruje się naturą i także o nią dba, wszystkie produkty wykonywane są z dbałością o środowisko. Materiałem dla wielu projektów jest drewno, które pochodzi z recyklingu, a do jego impregnowania używane są produkty naturalne takie, jak olej lniany lub parafina czy naturalne woski.

linia siwtaeczna1

3. Portphonetka

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

Jej po prostu nie da się nie kochać. Urzeka swoją pomysłowością i prostota zarazem. Portphonetka, to jedna z tych rzeczy, którą chce się mieć. Oprócz patentu na połączenie portfela i etui na telefon skrywa w sobie wiele piękna.

Zachwyca najwyższej jakości skórą, a przede wszystkim pozwala na utrzymanie w porządku tych przedmiotów, które towarzyszą nam każdego dnia, w prosty i unikalny sposób. Idealnie dopasowane gumowe przyssawki utrzymają twój telefon w stabilnej pozycji i zabezpieczą go przed niekontrolowanym upadkiem. Portphonetka, to idealny dodatek na wyjścia do ekskluzywnej restauracji, na szybkie zakupy, lunch czy leniwy niedzielny spacer.

linia siwtaeczna1

4. Grey Mouse

(www.greymousefashion.pl)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wszyscy jesteśmy tacy sami, choć każdy z nas jest inny.
Pamiętaj o tym i bądź tolerancyjna! Bluza #we all the same nie pozwoli ci się wtopić w tłum. Noś ją z czym chcesz, tak jak lubisz najbardziej – zawsze będzie wyglądała idealnie!
Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Zresztą powiedzcie sami, czy nie ucieszyłyby was takie myszki pod choinką. My dopisujemy do swojego listu do Mikołaja!

linia siwtaeczna1

5. ZO-HAN

12

Fajne, zabawne i bardzo kobiece etui na iPhone’a marki ZO-HAN. To coś, co lubimy, żeby szybko poprawić sobie nastrój taką drobna stylizacją. Case’y zrobione są z jednego kawałka plastiku, który charakteryzuje się wysoką odpornością, wyjątkowo cienkim, dopasowanym profilem oraz delikatnym matowym wykończeniem. Dodatkowo wyróżnia je wysoka jakość nadruku 3D, który jest niesamowicie trwały i oryginalny. A do tego jest naprawdę dużo wzorów do wyboru.

Cena: 35 zł

PS: Mikołaju, nie musisz ograniczać się do jednego ;).

linia siwtaeczna1

6. Prowokatorka!  od ŁAP NAS

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Mega wygodna różowa bluza z nadrukiem na plecach i małym printem na piersi. Bluza posiada duży kaptur, a gruba i miękka dzianina otula ciało, co sprawi, że  nie zmarzniesz. Kangurka została uszyta z wysokogatunkowej miękkiej bawełny. Nadruk jest bardzo trwały nie spiera się ani nie kruszy jest wykonany ręcznie.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Cena bluzy: 149 zł

linia siwtaeczna1

7. MariaPaula Geometria

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Porcelana! To prezent, który zawsze cieszy swoją elegancją i rozmachem!

Dla miłośników niecodziennych rozwiązań,  kolekcja MariaPaula Geometria, która zrywa z klasyczną gładkością porcelanowej powierzchni. Regularne załamania nadają jej niezwykłego szyku, a zarazem interesującego wyglądu. Śnieżnobiała porcelana, o pełnym temperamentu wzorze bez wątpienia podąża za duchem dzisiejszych czasów.

linia siwtaeczna1

8. Linia sztućców MONA marki Gerpol

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Od najdawniejszych lat sztućce stanowiły niezbędny element aranżacji stołu. Najbardziej wymagającym wielbicielom dobrego smaku proponujemy kolekcję Mona. Lustrzany połysk, charakterystyczny dla najwyższej jakości stali, sprawia, że sztućce zachwycają olśniewającym blaskiem, natomiast prosta forma dodaje im elegancji. Sztućce Mona zmienią zwyczajny posiłek w niecodzienną ucztę. Idealne dla wszystkich miłośników minimalistycznego designu.

Sztućce wykonane z najwyższe jakości stali nierdzewnej 18/10. Polerowane na wysoki połysk.

linia siwtaeczna1

9. Poduszka profilowana „Smart latex”

smart_latex_profil

Czyli prezent praktyczno-relaksujący.

Smart latex to specjalny rodzaj pianki, który łączy cechy lateksu i pianki termoelastycznej. Poduszka jest sprężysta i  miękka. Dodatkowo „smart latex” idealnie dopasowuje się do kształtów głowy i szyi, gwarantując przy tym świetną cyrkulację powietrza i odpowiednie odciążenie odcinka szyjnego.

Taki podarunek z pewnością możemy zaliczyć w poczet „noworocznego”, domowego SPA.

Zalety:

  • wkład profilowany tzw. „smart latex” z pionowymi kanałami powietrznymi
  • pozytywnie wpływa na dobrą cyrkulację powietrza i komfort snu
  • posiada zalety pianki termoelastycznej i lateksu
  • gwarantuje idealne dopasowanie się do kształtu ciała i pełne podparcie
  • dodatkowy profil poduszki sprawia, że sen i odpoczynek jest jeszcze bardzie komfortowy
  • możliwość wyboru jednego z tematycznych pokrowców do prania
  • w standardzie pokrowiec typu jersey, pranie w temp. do 60° C

Cena: 184 zł

linia siwtaeczna1

I jeszcze trzy propozycje dla moli książkowych. Czyli, co warto poczytać przez Święta.

10. Książka „Armstrong. Mysia wyprawa na Księżyc”

ArmstrongTo wspaniałe połączenie niezwykłych, realistycznych, a zarazem klimatycznych ilustracji i tekstu.

Książka dla wszystkich pasjonatów kosmosu, opowieść o pierwszej podróży na Księżyc, o spełnianiu marzeń, determinacji w dążeniu do celu.

Torben Kuhlmann – urodzony w  1982 r., studiował w Wyższej Szkole Zawodowej w Hamburgu na kierunku ilustratorstwo i komunikacja wizualna. Jego pracą dyplomową, a zarazem debiutem była książka „Niezwykłe przygody latającej myszy”, która stała się światowym bestsellerem (prawa sprzedano do 20 krajów).

linia siwtaeczna1

11. Książka „Hatszepsut. Kobieta, która została królem”

Przekład: Jarosław Mikos

Premiera: 23 listopada 2016

Wydawnictwo W.A.B. 

Fascynujący portret silnej egipskiej władczyni i pierwszej feministki starożytności. 

CooneyHatszepsutNapisana z niespotykaną erudycją opowieść o wielkim Egipcie czasów XVIII dynastii i na półmitycznej egipskiej królowej, która w sprytny sposób doszła do władzy. Hatszepsut, córka generała uzurpującego sobie prawo do tronu, miała tylko jedno zadanie: przedłużenie rodu przez spłodzenie męskich potomków legitymujących władzę jej ojca. Wobec fiaska tych planów młoda księżniczka na tyle zręcznie pokierowała swym ojcem i bratem, że w efekcie to ona zasiadła na tronie Egiptu. Dumna i inteligentna Hatszepsut została regentką będącego jeszcze niemowlęciem Totmesa III.

Biografia królowej zawiera mnóstwo interesujących faktów o egipskim społeczeństwie i zwyczajach, podpartych źródłami archeologicznymi i historycznymi. Wraz z autorką wnikamy głębiej za kulisy kazirodczych małżeństw oraz dawnej egipskiej obyczajowości i religijności (manifestującej się nie tylko przez ofiary i modły, ale i akty seksualne). Wciągająca podróż w czasie i przestrzeni do egzotycznego starożytnego świata pełna jest jednak zaskakujących analogii ze współczesnością.

Co Stacy Schiff zrobiła dla Kleopatry, Kara Cooney uczyniła dla Hatszepsut. Absolutnie fantastyczna lektura o jednej z najpotężniejszych faraonek w starożytnym Egipcie. Książka, którą trudno odłożyć! – Michelle Moran, autorka bestsellerowej Nefertiti

Egiptolożka Cooney odsłania kolejne warstwy życia Hatszepsut […], ukazując wielowymiarowy obraz kobiecej siły, inteligencji i natury. – „Booklist” 

Kara Cooney – profesor sztuki i architektury egipskiej na Uniwersytecie Los Angeles. Uczestniczyła w wykopaliskach w egipskich Deir el-Medina, Daszhur i Tebach, współpracowała także z muzeum w Kairze. Doktorat z egiptologii otrzymała na Hopkins University, zaś w 2005 roku, podczas postdoktoranckich studiów na Stanford University, była współkuratorem słynnej wystawy „Tutenchamon i Złoty Wiek Faraonów”. Szerszej publiczności znana jest z programów archeologicznych w Discovery Channel i artykułów popularnonaukowych dotyczących rzemiosła, sztuki i gospodarki w świecie starożytnym.

linia siwtaeczna1

12. Książka „Sukces polskich marek kosmetycznych. Piękne historie”

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

To wyjątkowa opowieść stworzona z dziesięciu rozmów z założycielami, właścicielami i prezesami najważniejszych firm kosmetycznych w Polsce. Rozmówcy wprowadzają czytelnika w świat nie tylko spraw biznesowych, lecz także ludzkich emocji, które nieodłącznie towarzyszą im każdego dnia pracy. Opowiadają o historii i planach na przyszłość, dzielą się nabytymi doświadczeniami oraz wartościami, którymi kierują się w życiu.
Dziesięć historii z sukcesem tle. Dziesięć różnych opowieści połączonych jednym, spełnionym pragnieniem – zbudowania marek, które podbiją rynek kosmetyczny w Polsce i na świecie.

Wydanie: 1, 2016
Autor: Lidia Lewandowska
Wydawca: Dom Wydawniczy PWN
linia siwtaeczna1


Zobacz także

Fot. Materiały prasowe

Już w środę finał prestiżowego konkursu „Najpiękniejsze SPA 2016”

Fot. iStock /  Voyagerix

Niepowtarzalne wnętrza nie rodzą się w katalogach. Zainspiruj się na dobre

Mat. prasowe

Ta szminka jest moja, ale ty też możesz ją mieć. Jest idealna!