10 powodów, dlaczego warto zrobić sobie przerwę od kawy. Akcja #30dnibezkawy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 października 2017
Fot. iStock/Ridofranz
Fot. iStock/Ridofranz
 

Nie wiedziałam, że propozycja zrobienia sobie przerwy w piciu kawy wywoła tak wiele emocji! Ba, nie zdawałam sobie nawet sprawy, że tak bardzo przywiązujemy się do własnych nawyków i przyzwyczajeń. A pojawiające się pytanie, że właściwie to po co rozstawać się z kawą zmusiło mnie do wyłuskania właśnie tego, dlaczego warto.

I umówmy się – ja nie mówię o porzuceniu kawy całkowicie, z tym byłoby pewnie ciężko, ale o detoksie 30-dniowym, który warto przejść. Dlaczego? Oto kilka istotnych powodów.

Przerwa w uzależnieniu

Jakby nie patrzeć kofeina jest substancją uzależniającą. W jakim stopniu? Tu pewnie można dyskutować, ale jednak jest, bo kofeina zmienia chemię mózgu, czego skutkiem jest potrzeba zwiększania dawki kofeiny, by osiągnąć pożądane rezultaty. Przerwa w piciu kawy powoduje przerwanie cyklu i uwalnia nas od konieczności codziennego podawania organizmowi kofeiny.

Obniżenie ciśnienia krwi

Dobra, jestem przed 40-tką, więc bardziej powinnam uważać na swoje zdrowie i dbać o siebie, a jednak kofeina może podnieść ciśnienie krwi. Przerwa w jej spożyciu działa więc dla nas korzystnie i daje odpoczynek naszemu sercu.

Lepszy sen

Kofeina może znacznie zmniejszyć ilość i jakość snu. Picie kawy lub napojów energetycznych zbyt późno może zakłócić sen, ponieważ czas działania kofeiny wynosi od czterech do sześciu godzin. Okazuje się, że ci, którzy przestają pić kawę po godzinie 12-tej w południe zgłaszają lepszą jakość snu.

Poprawa nastroju

Zobaczcie, jak bardzo się frustrujecie do czasu, aż wypijcie kawę z samego rana. Sama jestem przykładem na to, że dopóki nie wypijałam porannej kawy byłam podminowana, zniecierpliwiona. Teraz, od kilku dni to napięcie odpuściło…

Zmniejszenie niepokoju 

Czy wiecie, że kofeina zwiększa poziom lęku?  Ma to związek z tym, że kofeina stymuluje gruczoły nadnerczy.

Ograniczenie bólu głowy

Zdziwieni? Kofeina jest jednym z czynników wywołującym bóle głowy. Może być migrenowym wyzwalaczem.

Rzadsze wizyty w toalecie 

Kawa powoduje częste wizyty w toalecie. Jestem na to żywym przykładem. U niektórych osób może powodować także problemy z nietrzymaniem moczu.  Częste wizyty w toalecie mogą być bardzo uciążliwe zwłaszcza podczas spotkań. ale co ważne – częste oddawanie moczu pozbawia nas minerałów, takich jak wapń, magnez i potas. Brak równowagi elektrolitowej może prowadzić do poważnych powikłań.

Brak bólu brzucha

Kwasowość kawy jest związana z dyskomfortem trawiennym, niestrawnością, jej nadużywanie zaburza równowagę w florze jelitowej. To jest jeden z plusów, które ja już dostrzegam – nie boli mnie brzuch.

Zdrowsza dieta

Wiecie, co już zauważyłam? Wcześniej, gdy piłam kawę z samego rana byłam w stanie obejść się bez śniadania, co wiem, że jest złe i że śniadania są niezwykle ważne choćby w celu utrzymania wagi. Teraz rano po wypiciu kawy zbożowej i szklanki wody jestem przyjemnie głodna i w końcu nie mam problemu ze zjedzeniem śniadania.

Lepsze samopoczucie

Kofeina w kawie zwiększa katecholaminy, hormony stresu. W odpowiedzi na stres nasz organizm zwiększa ilość insuliny, a ta tym samym zwiększa stan zapalny. To wszystko sprawia, że czujemy się kiepsko.

I jak? Uspokoiłam tych, co oburzali się na ten pomysł? A może warto przyjrzeć się temu, dlaczego odstawienie kawy budzi w nas taki opór. Nie jest łatwo – żeby nie było. Zwłaszcza, gdy w niedzielę po obiedzie pod nos serwują ci twoje ulubione lody, a ty masz je zjeść bez kawy?!? Mój mózg broni się przed odstawieniem, łapię się na tym, że myślę, że senność to przez brak kawy, a to pewnie jeden z syndromów odstawienia. To co czuję po tych kilku dniach, to z pewnością brak bólów brzucha, tego uczucia właśnie zakwaszenia organizmu i nie ukrywam – jest to miłe.

A u Was, jakie zmiany? Jaka motywacja dla porzucenia na 30 dni kawy? Napiszcie w komentarzach, a tych którzy mają wątpliwości, zachęcam do przyłączenia się. Warto coś zrobić dla swojego zdrowia. Ja cały czas myślę, jak pysznie będzie mi smakować kawa, kiedy w końcu się jej napiję.

Akcja #30dnibezkawy

Zadanie konkursowe: Przyjmij wyzwanie #30dnibezkawy i pod kolejnymi artykułami dotyczącymi akcji, w komentarzach bądź ze mną, pewnie będę miała niejedno pytanie dotyczące tego, jak się czujecie i czym zastępujecie kawę. Ja chcę na 30 dni wyeliminować kawę, by dać swojemu organizmowi oddech od jej nadmiaru. Co mnie do tego skłoniło? Informacja o tym, jak wiele pozytywnych właściwości ma kawa zbożowa. Czy dam radę? Nie wiem, ale przecież spróbować zawsze mogę. A ty? Dlaczego chcesz dać sobie wytchnienie od kawy naturalnej? Napisz, jak będzie nas więcej, to może damy radę!

Nagrody: Dla najbardziej aktywnych i wspierających uczestniczek akcji Inka ufundowała zestawy kawy zbożowej.

Nagrody:

Nagroda I stopnia

1 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x Porcelanowy imbryk Eva Solo w czerwonym „sweterku”

1 x kubek Inka

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

Nagroda II stopnia

2 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x kubek Inka

1 x poduszka Hayka wypełniona łuską gryki

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

Nagroda III stopnia

7 x zestaw Inka w skład, którego wchodzą:

1 x kubek Inka

1 x puszka Inka Klasyczna

1 x Inka Magne

1 x Inka Błonnik

1 x Inka Wapń

1 x Inka z orkiszem

1 x Inka Bio z figami

1 x Inka karmelowa

 9720017-01-Inka-Wapn-100 9483923-10-Inka-Magne-100 9483998-03-Inka-Blonnik-100g
9720051-00-Inka-Bio-Orkiszowa-100g9960957-10-Inka-puszka-2014inka kubek wizualizacja lg9720052-00-Inka-Bio-Figowa-100g9483967-04-Inka-karmelowa-200g
czajnik+kubek-lgbig_STRAW_buckwheat_50x30

Akcja trwa od 28.09.2017 do 27.10.2017 roku.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


„Ale jak nazwać to, co czuję? Niewyobrażalny ból – nie życzę nikomu”. Akcja „Napisz nam swoja historię”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
2 października 2017
Fot. iStock / &#169 Larisa Lofitskaya
Fot. iStock / © Larisa Lofitskaya
 

Pochowałam w tym roku koleżankę.  Zabrał  Ją rak.  Nie zapomnę Jej słów: „Nie chcę tak dalej żyć. Nie życzę nikomu takiego bólu. Nie chcę się tak męczyć. Walczę dla syna”. Choroba pokonała Agnieszkę.

Ja też mam raka. Wiem, grzeszę. Wyolbrzymiam. Ale jak nazwać to, co czuję? Niewyobrażalny ból – nie życzę nikomu. Nie chcę się dalej męczyć – a jednak daje się pokonać  temu stanowi. Nie chcę tak dalej żyć – a ciągnę to i wegetuję. Oddycham z powodu córki, chociaż Ona jest wystarczająco już duża i widzi…

Agę pokonał rak jelita grubego. Mój rak to rak emocjonalny. Taki, który zabrał  mi radość  życia, który sprawił, że przestałam się śmiać. Który sprawił, że umiera we mnie wszystko w to, co wierzyłam.

Tak – wierzyłam, że On będzie moim pierwszym i ostatnim. Wierzyłam, że nie będzie dla Nas rzeczy niemożliwych. Wierzyłam, że zawsze będziemy się dopełniać i nie będziemy się sobie wyrządzać krzywdy.

16 lat. Tyle Go znam. Tak myślałam, że znam. Zaufałam.

16 lat byłam dla Niego. Spełniałam każde marzenie. Byłam niczym ta woda, która gasi pożar. Chciałam by czuł się wyjątkowy, pewny – by wierzył, że jest bardzo kochany. Było mi dobrze. Byłam szczęśliwa.  Aż do zeszłego roku.

To właśnie wtedy padły pamiętne słowa, które zaczęły burzyć – moje poczucie bezpieczeństwa, moją pewność  siebie, moją radość… powolutku skrupulatnie zabijały mnie od środka. Schudłam 12 kilogramów. Przestałam się śmiać. Zawaliłam swoje życie zawodowe. Rodzina cała się posypała. To, co dawało mi siłę i sprawiało, że się śmiałam przestaje istnieć…

W sobotę był punkt kumulacyjny. To właśnie wtedy, przeleciało mi przed oczyma 16 lat z Nim. Sama zadałam sobie pytanie: Ile jeszcze zniesiesz? Ile jeszcze możesz? Czy tego chciałaś?

Nie! Chciałam normalności. Wspólnych rozmów o tym, jak dzień minął, wspólnego planowania wakacji, randek, bycia dla siebie, empatii, pomocy, przytuleń, całusów, seksu, który sprawia mi przyjemność, a nie jest obowiązkiem małżeńskim…

Nie chciałam łez wylewanych w poduszkę, nie chciałam czuć, że będąc z kimś jestem sama, nie chciałam by nazywał mnie aktorką. Nie chciałam kłamstw, tajemnic, które wychodziły na jaw, jak kolejne guzy i bolały coraz to bardziej. Nie trzeba było użyć pistoletu by mnie zabić. Wystarczyły słowa i ta obojętność na mój ból, brak reakcji

Co mam robić? Chciałabym żyć – tak jak kiedyś. Jednak to wszystko mnie pokonało. Nie potrafię.

Chciałabym, aby to co czuje – ten ból emocjonalny się skończył. Nie przestaje boleć.  Agnieszka mówiła, że morfina Jej pomagała. Moja morfina to córka. Ona daje mi siły. Ona sprawia, że na chwilkę się uśmiecham i zapominam, a potem znów ten ból wraca i znów tak bardzo cierpię. Agnieszka się leczyła, chciała żyć. Ja też się leczę – chce pomóc sobie! Robię to dla siebie, dla córki, więc chodzę na terapię, ale widzę, że pomimo tego, ciągle to wraca niczym bumerang.

Agnieszka już nie cierpi. Pokonał Ją ten rak. Umarła. Powiedziała mi : „Masz być szczęśliwa, bo nie wiadomo ile życia Ci jeszcze dała Bozia”.

Agnieszko, ja chcę być szczęśliwa. Z Nim, czy bez Niego. Kocham Go pomimo tego, że mnie rani. W sobotę przesadził. Poddałam się.  Ale chcę być szczęśliwa! Walczę z tym emocjonalnym rakiem, który zatruwa mi każdy dzień. Może jestem za słaba, może się boję, co będzie- skoro dla mnie coś przysięga małżeńska znaczyła, skoro tyle lat razem, plany, marzenia, a przede mną wielka niewiadoma. Może się boję samotności, a przecież mówił że kto by mnie chcia… Och! Walczę i chcę żyć! Ja też mam walczyć dla kogo ! dla siebie i mojej córki! Chcę żyć pełnią życia! A to chyba już dużo, więc trzymaj kciuki za mnie bo ja pokonam- muszę- to co zżera mnie od środka już tak długo… za długo.

Ania

Akcja „Napisz nam swoją historię”

Przez cały miesiąc będziemy czekać na wasze historie pod adresem kontakt@ohme.pl. Będzie nam niezmiernie miło, gdy zechcecie się podzielić tym, co wam w duszy gra. Co was boli, a co cieszy, kim jesteście i gdzie byście chciały być. Najciekawsze z historii opublikujemy na łamach portalu, a najlepsze z nich nagrodzimy.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Nagrody:

10 x zestaw 7 dwufazowych ampułek POWER EFFECT Bi-Phase serum od KLAPP Cosmetics, idealny jako 7-dniowa intensywna kuracja

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


10 x zestaw kosmetyków Kneipp® – W HARMONII Z NATURĄ, składający się z:

Bestseller marki Kneipp®BIO-Olejek do ciała,

BioOel_100ml_Pl_hi_40

Kneipp®Balsam pod prysznic Kwiat migdała Jedwabna skóra,

BC_PSD0308Duschbalsam_Mandelbluete102_hi_40

Kneipp®Olejek do ciała Kwiat migdała Jedwabna skóra,

Hautoel_Mandel_100ml_Pl_hi_40

Kneipp®Olejek do kąpieli Kwiat migdała Jedwabna skóra,

Oelbad_Mandel_20ml_Pl_hi_40


8 x egzemplarz książki „Projekt: Związek”

To książka, która ukazuje wszystko to co ważne i poważne w naszym związku w formie komiksu. Fantastyczna lektura, w której temat najważniejszej dla nas relacji potraktowano w nietuzinkowy sposób.

projekt zwiazek druk


10 x film „Azyl” na nośniku DVD

FILMOSTRADA_logo_bez_tla

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

W Polsce, w 1939 roku, Antonina Żabińska (dwukrotnie nominowana do Oscara ® Jessica Chastain) i jej mąż, z powodzeniem zarządzają warszawskim ZOO, gdzie mieszkają wraz z rodziną w idyllicznych warunkach. Jednak ich świat wali się w gruzy, gdy hitlerowcy napadają na Polskę, a oni zostają podporządkowani przybyłemu z Rzeszy zoologowi (Daniel Brühl). Dla odzyskania wszystkiego co stracili, Żabińscy ryzykują życiem, podejmując współpracę z ruchem oporu, wykorzystując klatki i sekretne tunele ZOO do ratowania ludzi przed okrucieństwem nazistów.

To jedna z takich historii, o które kino musiało się upomnieć. Poruszająca filmowa opowieść, która wydarzyła się naprawdę. Antonina Żabińska, żona dyrektora warszawskiego zoo, wspólnie z mężem, Janem, ukrywali podczas II wojny światowej dziesiątki Żydów. Osobiście wydostawali ich z getta i pomagali przetrwać w opustoszałych murach ogrodu zoologicznego. Niektórzy ukrywani byli w miejscach przeznaczonych dla zwierząt, inni w willi Żabińskich. W 1965 roku Jan i Antonina Żabińscy zostali odznaczeni przez instytut Jad Waszem tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

Scenariusz filmu powstał w oparciu o wstrząsającą książkę Diane Ackerman „Azyl. Opowieść o Żydach ukrywanych w warszawskim zoo”.

O samej Antoninie mówiono, że była nie tylko piękną kobietą, ale także mądrym, dobrym, odważnym człowiekiem, który dobro innych stawiał nad własne bezpieczeństwo. W roli Antoniny zobaczymy dwukrotnie nominowaną do Oscara Jessicę Chastain. W pozostałych rolach m.in.: Johan Hendelbergh (w roli Jana Żabińskiego) i Daniel Brühl.

Czas trwania akcji: 05.09.2017 – 05.10.2017 roku. Wyniki zostaną opublikowane na www.ohme.pl do dnia 15.10.2017.

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.


5 bardzo ważnych powodów, dla których warto zamienić zwykłą kawę na zbożową

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 października 2017
Fot. iStock/pixelfit
Fot. iStock/pixelfit
 

Ja wiem, że podanie kawoszowi kawy zbożowej zakrawa na obrazę. Phi, kawa zbożowa jest dla dzieci w przedszkolu i dla kobiet w ciąży – takie przekonanie wciąż ma się dobrze, co więcej panuje opinia, że tylko kofeina zawarta w pitej przez nas (często w nadmiernych ilościach) kawie naturalnej jest w stanie postawić nas na nogi w kryzysowych momentach dnia.

Ale gdyby tak postawić sobie wyzwanie – modne są teraz challenge, i spróbować na początek wymienić w ciągu dnia choć jedną kofeinową kawę na kawę zbożową. Tylko jedną, na przykład tę przed południem albo zaraz po powrocie do domu? Nim zaczniecie się wzdrygać, prychać i zarzekać, że kawa zbożowa nie jest w stanie zastąpić kawy naturalnej, przeczytajcie, jakie właściwości rzeczywiście posiada kawa zbożowa. I dlaczego warto zamienić kawą naturalną, na tę właśnie.

Wspomaga odchudzanie

Na początek wyciągnęłam najcięższe działo, bo wiem, że jak mowa o odchudzaniu, to temat wielu z nas zainteresuje. Przyznam szczerze, byłam dużym ignorantem, który kawę zbożową pił jedynie w ciąży (i w przedszkolu). U mnie w domu stoi duża puszka kawy Inki i od dziś nie zawaham się jej użyć. Dlaczego? Bo kawa zbożowa produkowana jest z jęczmienia, żyta, korzeni cykorii i buraka cukrowego, dzięki czemu zawiera dużą ilość błonnika, który poprawia perystaltykę jelit, a także daje uczucie sytości, a jak człowiek syty, to nie podjada. Poza tym 200 ml napoju (kubek kawy) bez dodatku cukru czy mleka zawiera – uwaga od 8 do 15 kalorii!

inka_1_male

Mat. prasowe

Pobudza nasz mózg do pracy

Kofeina podnosi nam ciśnienie i to jest często najważniejszy argument dla tych, którzy piją kawę naturalną i nie chcą jej porzucić w ogóle, a nawet ograniczyć. Jednak – uwaga – czy chodzi nam o podniesienie ciśnienia, czy o to, by nasz mózg się obudził i zaczął pracować? Bo jeśli o to drugie, to kawa zbożowa zdaje się być idealnym napojem, który zawiera duże ilości węglowodanów, dzięki czemu pobudza i korzystnie wpływa na nasz mózg. Więc może w pracy zamiast małej czarnej, duża zbożowa?

Jest źródłem wapnia

A wapń nie jest potrzebny naszemu organizmowi jedynie w okresie dorastania. To błędne przekonanie. Wapń powinniśmy dostarczać organizmowi w dorosłym wieku. Pamiętając o tym, że kofeina posiada duże ilości kwasu szczawiowego, który utrudnia przyswajanie wapnia, warto naprawdę zastąpić ją kawą zbożową.

Nie wypłukuje magnezu

To kolejny plus dla kawy zbożowej. W przeciwieństwie do kawy naturalnej popularna „zbożówka” nie wypłukuje z naszego organizmu magnezu, dzięki temu wytrąca nam jeden argument z ręki – nie musimy do kawy jeść czekolady dbając o poziom magnezu w naszym organizmie. Genialne, prawda? Nie dość, że zdrowo, że dietetycznie, to jeszcze ochota na słodycze nam spada, bo nie oszukujemy mózgu, że są one dla nas niezbędne w normalnym funkcjonowaniu (jest magnez, są węglowodany). Poza tym warto wiedzieć, że magnez ma działanie ochronne dla naszego serca, korzystanie wpływa na metabolizm (znowu odchudzanie) i zwiększa naszą odporność na stres wspomagając układ nerwowy (znowu – idealna kawa w pracy).

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Jest źródłem wielu witamin i minerałów

Wiecie, co jest najgorsze, że niby chcemy żyć zdrowo, zdrowo się odżywiać, ale bardzo często najmniejszą wagę przykładamy do produktów, które w naturalny sposób zawierają wiele witamin i minerałów. Tak jest z kawą zbożową, która jest źródłem między innymi fosforu, potasu, cynku, żelaza, witamin z grupy B, a zawarta w kawie zbożowej cykoria poprzez zawartość inuliny bardzo korzystnie wpływa na florę bakteryjną jelit, a tym samym poprawia przemianę materii.  Ponadto kawa zbożowa nie zakwasza naszego organizmu, łagodzi podrażnienia śluzówek naszego układu pokarmowego.

Mat. prasowe

Mat. prasowe

I co wy na to? Kawa zbożowa bez konserwantów i sztucznych dodatków powinna zagościć w domu każdego, kto dba o zbilansowaną dietę – swoją i swoich najbliższych. Inka, która dla wielu z nas jest synonimem kawy zbożowej, wzbogacona o błonnik, magnez czy wapń i witaminy może być ważnym elementem codziennych posiłków. Jej naturalne składniki sprawiają, że kawa jest pełnowartościowym napojem odpowiednim dla osób w każdym wieku. Dzięki wzbogaconym produktom zamiast uzupełniać niedobory witamin i minerałów suplementami, można to robić w bardzo przyjemny sposób, popijając sobie pyszną kawę i suplementując się niejako przy okazji.

Dlatego gorąco polecamy:

Inka Błonnik – aromatyczna kawa zbożowa i moc insuliny – rozpuszczalnego błonnika pochodzącego z cykorii. Inka Błonnik uzupełni dietę w ważny dla organizmu błonnik. Nie tylko poprawia on funkcjonowanie układu trawiennego, lecz także przyczynia się do zmniejszenia wchłaniania cholesterolu i trójglicerydów, obniżenia ciśnienia krwi i stężenia glukozy i zapotrzebowania na insulinę.

Inka Magne – aromatyczna kawa zbożowa i moc magnezu, który przyczynia się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. Inka Magne wzbogacona o magnez, który jest bardzo ważny dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Nadmierna ilość konserwantów w żywności oraz chemiczne nawożenie gleb sprawiły, że zawartość magnezu w naszym pożywieniu jest coraz mniejsza. Dodatkowo, nadmierna ilość wypijanej co dzień kawy, stres, tłuste jedzenie czy nadużywanie alkoholu obniżają poziom magnezu w organizmie. Dlatego tak istotne jest, by dostarczać go w zbilansowanej diecie, np. pijąc Kawę Inkę.

Inka Wapń i witaminy – pijąc Inkę Wapń i witaminy, dostarczysz swojemu organizmowi wapnia potrzebnego dla zdrowych kości oraz witaminy A C i D wspomagające jego wchłanianie. Wapń to mikroelement szczególnie istotny dla rozwoju kości, zdrowych zębów i prawidłowej pracy serca. Jego brak wpływa na rozwój osteoporozy czy stany lękowe lub depresyjne. Witamina D, podobnie jak wapń, jest ważna dla układu kostnego. Korzystnie wpływa na pracę układu nerwowego, mięśniowego i wielu innych. Osoby żyjące w naszej szerokości geograficznej potrzebują jej zwłaszcza w okresie zimowym, gdy dni są krótkie. Z kolei witamina A odpowiada za funkcjonowanie dróg oddechowych, pokarmowych, skóry i oczu. Witamina C wpływa na prawidłowe funkcjonowanie naczyń krwionośnych, mięśni, stawów, pomaga w stanach osłabienia i obniżonej wydolności fizycznej. Jest szczególnie ważna w sytuacji przedłużających się przeziębień.


Artykuł powstał przy współpracy z Inka

 


Zobacz także

Fot. iStock /  Solovyova

Regulamin akcji „Moja pierwsza miłość”

Fotomontaż Pexels / Splitshire  /

Introwertyk czy ekstrawertyk? Rozwiąż quiz i sprawdź, do której natury ci bliżej?

Fot. iStock/pat138241

Ściągają „gumkę”, kiedy ona nie patrzy. Nowy, szokujący trend, który stosunek zmienia w gwałt