Masz rozmowę o pracę? 5 rzeczy, które musisz ze sobą zabrać

Redakcja
Redakcja
5 kwietnia 2018
1 z 1

Masz rozmowę o pracę? 5 rzeczy, które musisz ze sobą zabrać

Fot. iStck/pixelfit

Notes z pytaniami

Nadejdzie moment, w którym osoba rekrutująca zapyta, czy masz jakieś pytania i dobrze byłoby, gdybyś je miała. Tak, ty też masz prawo pytać w trakcie rozmowy o pracy. Sprawiasz wtedy wrażenie osoby profesjonalnej, zaangażowanej, a nie desperatki, która podejmie każdą pracę, byle tylko ją chcieli. Pytania powinnaś przygotować sobie wcześniej. TUTAJ znajduje się podpowiedź, o co możesz zapytać.

Referencje

To jest właśnie ten moment, kiedy możesz wykorzystać swoje referencje. Zawsze warto o nich wspomnieć w CV, jednak dopiero teraz ktoś ma czas, żeby się z nimi zapoznać. Włóż je do ładnej, niezniszczonej teczki.

Wydrukowane CV

Teoretycznie rekruter powinien już je mieć. Czasem jednak coś może pójść nie tak (ach, ten znikający tusz w drukarce) i poprosi cię o jedną kopię. Wyjdzie głupio, jeśli nie będziesz jej przy sobie mieć, ponieważ osoba, z która będzie z tobą rozmawiać nie będzie miała się do czego odnieść. A co za tym idzie – z góry cię skreśli.

Piszący długopis

Niby bzdura, a jednak… Może się okazać, że musisz coś zapisać. Nerwowe szukanie długopisu będzie źle odebrane. Nie ciesz się, jeśli już wygrzebiesz jakiś z ton śmieci, które masz w torebce. Może się okazać, że dawno się wypisał. Bang! Kolejna wtopa. Proszenie rekrutera u użyczenie długopisu również postawi cię w kiepskim świetle.

O czym jeszcze nie możesz zapomnieć? O uśmiechu! Jak wszystko inne zawiedzie, staraj się „dowyglądać” 🙂

Na podstawie: PopSugar

PoprzedniNastępny

List do fircyka, który nie rozumiał, że spotykał się z samotną matką. „Spadaj, dupku!”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
5 kwietnia 2018
1 z 1

List do fircyka, który nie rozumiał, że spotykał się z samotną matką. "Spadaj, dupku!"

Fot. iStock/Kikovic

Ty i inni faceci Twojego pokroju, musicie zrozumieć, że samotne matki nie są normalnymi kobietami. My jesteśmy cholernie silne, ale i cholernie zmęczone. Nie mamy czasu na słodkie pierd*lenie o dupie Maryni, opiekowanie się wami, wciskanie się w seksowne stroje i erotyczne maratony. Nie mamy czasu na analizowanie waszych fochów i podbudowywanie waszego ego. My musimy zasuwać. Dzień i noc. Wiecznie w trybie gotowości, wiecznie dla naszych dzieci.

To one i ich potrzeby zawsze będą dla nas najważniejsze. Musimy być jednocześnie ojcem, matką, lekarzem, pielęgniarką, kucharką, dobrym i złym policjantem, nauczycielem, sprzątaczką, praczką i żywicielem rodziny.

A potem pojawia się taki jeden z drugim, robią wielkie oczy i pytają:

Ale jak to?

A może byśmy gdzieś wyszli?

A może komuś ją oddasz na weekend?

A może wyjdziemy na imprezę?

Dlaczego znowu zmieniasz plany? Już kupiłem bilety.

A to sama jeszcze nie może zostać?

Chyba ja tu powinienem wprowadzić jakieś rządy.

Ojciec się nie poczuwa?

Weź coś z tym zrób. Nie wiem, do sądu idź.

Tak to Ty z nikim sobie życia nie ułożysz.

Nie możesz mnie teraz traktować jak swojego byłego.

Aż nóż się w kieszeni otwiera, jak się słyszy takie farmazony. Myślę sobie: „Idź, pożyj trochę, niech Cię los wystawi na próbę raz czy dwa razy, to może zrozumiesz, do jakiej kobiety startujesz i co w ogóle wygadujesz”. Coraz mniej mnie dziwi, że samotne matki szukają na życiowych partnerów facetów, którzy również są po przejściach. Może i obici czy poranieni, ale trochę już życie ich doświadczyło.

A tu tylko pretensje, że jestem nie-taka, nie-śmaka. Że za dużo czasu z dzieckiem, że od niego wymagam zaangażowania i dojrzałego podejścia. Że poprzeczkę za wysoko stawiam.

Stawiam, oj stawiam. Bo raz, że już wiem, jakiego związku nie chcę. A dwa, że samotne rodzicielstwo pokazało mi, ile jestem warta i co potrafię.

Fircyk od siedmiu boleści się znalazł. Spadaj, dupku!

PoprzedniNastępny

Spanie osobno i posiadanie tajemnic. Dziwne rzeczy, które zapewniają szczęście w związku

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
4 kwietnia 2018
1 z 1

Spanie osobno i posiadanie tajemnic. Dziwne rzeczy, które zapewniają szczęście w związku

Fot. iStock/vadimguzhva

Pouczanie i rozmawianie na trudne tematy

Jeżeli jest coś, co cię trapi, masz prawo powiedzieć o tym swojemu partnerowi. Nie daj sobie wmówić, że w szczęśliwych związkach nie ma żadnych trudnych chwil i drażliwych tematów. To nonsens. Nie możesz się bać, że rozpęta się wojna, jeśli powiesz coś głośno.

Posiadanie tajemnic

Istnieje takie przekonanie, że w związku powinniśmy być jak otwarta księga – zero tajemnic, wszystko do pełnej wiadomości, mów tylko kiedy, a wszystko ci wyjawię. Niekoniecznie. Jeśli czujesz, że pewne sprawy i tematy wolisz zachować tylko dla siebie, to jest OK. Pod warunkiem oczywiście, że nie robisz tego w złej wierze i nie ukrywasz czegoś, co ma bezpośredni wpływ na życie twojego partnera.

Osobne wakacje

Ten temat to kompletne tabu. Większość z nas nie wyobraża sobie, że można pojechać na wakacje bez partnera. Ale jeśli wy robicie to od lat i nie wpływa to niekorzystnie na wasz związek, a wręcz przeciwnie, to nie ma żadnych powodów, abyście musieli się tłumaczyć.

Rozmowa o finansach

Przyjęło się, że rozmowy o pieniądzach są niegrzeczne, a już na pewno nie mają nic wspólnego z romantyczną miłością. Nie dajcie sobie wmówić, że podchodzicie do związku na chłodno i z dystansem tylko dlatego, że często rozmawiacie o finansach, omawiacie wydatki i analizujecie kto na co wydał kasę. To bardzo ważny temat, a jasne sytuacje ograniczają konflikty.

Brak hamulców

Że niby prawdziwa miłość jest słodka, waniliowa i posypana lukrem? Że niby każdy seks uprawiany jest w towarzystwie jednorożca, a za oknem widnieje tęcza? Jeśli wolicie inny model, uprawiacie ostry seks, macie swoje dewiacje, fantazje i upodobania, ale oboje jesteście spełnieni w tej relacji, to co komu do tego?

Panowanie nad emocjami

Masz wyrzuty sumienia, bo czasem jest gorąco? Bo się kłócicie, krzyczycie, płaczecie? Emocje są potrzebne. To, co tak naprawdę może wam zaszkodzić, to bierność, obojętność, zamiatanie spraw pod dywan i kamienna twarz.

Związek na odległość

Mówi się, że związki na odległość są trudne i jest to prawda. Taka sytuacja wymaga od obojga partnerów zaangażowania i cierpliwości. Nie oznacza to jednak, że musi skończyć się rozstaniem. Wbrew pozorom związki na odległość uczą dobrej komunikacji. Gdy nie możesz po prostu podejść i przytulić się do partnera, a do dyspozycji masz telefon, musicie rozmawiać. To może was do siebie zbliżyć bardziej niż te wszystkie upojne noce.

Nie musicie wpisywać się w żaden schemat, żeby tworzyć szczęśliwą parę. Jesteście wyjątkowi, więc stwórzcie własną definicję udanego związku.

Na podstawie: Bustle

PoprzedniNastępny

Zobacz także

„Dla ZUS jestem złodziejką i wyzyskiwaczką, tylko dlatego, że prowadzę własną działalność i urodziłam czwarte dziecko”

Korpo-żony asypiają w milczeniu

To nie romans, tylko praca… Korpo-żony zasypiają w milczeniu

5 zaskakujących rzeczy, które mogą obniżyć twoją inteligencję

„Zaraz zwariujęęę, mam za dużo obowiązków”. Z pamiętnika Kobiety Ogarnę Wszystko