Związek

9 rodzajów seksu, których doświadczy każda mężatka. Tak, nawet tego pod numerem 7

Seksualnie
Seksualnie
29 lipca 2021
fot. nd3000/iStock
 

Jesteście parą, wasze sprawy łóżkowe mają się co najmniej wspaniale i uważacie, że tak będzie zawsze. Nic nie zdoła ugasić tego płomienia namiętności. Żadna tam codzienność, żadna nuda. Cóż, życzymy tego z całego serca. Ale… cóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie po prostu różnie. Podpytajcie zamężne koleżanki. 🙂 Oto dziewięć rodzajów seksu, których doświadczy każda z mężatek.

1. Kocham cię jak… cholera!

Zdecydownie najlepszy rodzaj seksu, z jakim mamy w życiu do czynienia. Ta chwila, gdy możesz w łóżku pokazać partnerowi, jak bardzo go kochasz… to jest po prostu inny poziom zaangażowania. Nie da się tego opisać słowami. No, może poeta potrafi.

2. Na śpiocha

Masz dość. Leżysz już w łóżku. Od zakończenia tego beznadziejnego dnia dzieli cię ułamek sekundy, te kilka centymetrów do poduszki. Już śpisz, już świat jest piękny. Ale nieeee, wtem czujesz, jak on obejmuje cię od tyłu. Robisz w głowie szybkie obliczenia. „Jak nie dziś, to dopiero za kilka dni. No dobra, to niech będzie dziś”. I pozwalasz mu działać, ale bez większej ekscytacji.

3. Żeby zrobić dziecko

Jeżeli planujesz zajście w ciążę, czeka cię kilka lub kilkanaście takich rundek. Szykuj notes! Nie dość, że trzeba się wstrzelić w konkretny dzień cyklu, to jeszcze najlepiej obrać konkretną pozycję. Im dłużej operacja „zróbmy-sobie-dziecko” nie będzie przynosiła rezultatów, tym bardziej nerwowy stanie się seks, a ty nie zawahasz się wprowadzić innowacji. Nogi w pozycji świecy i inne takie…

4. Szybko, bo zaraz się zacznie „M jak miłość”/”Milionerzy”/”Psy 2”

Seks jest ważny, ale są przecież też inne priorytety. Najlepiej więc, jeśli nie wchodzą sobie w paradę. Niektóre małżeństwa uskuteczniają także nieco zmodyfikowany wariant „w przerwie reklamowej”.

5. Może urealnimy jakąś fantazję

Ten rodzaj seksu zazwyczaj pojawia się wtedy, gdy zaczyna powiewać nudą. Albo wtedy, gdy uświadomicie sobie, że ten partner, który leży z wami właśnie w łóżku jest najprawdopodobniej ostatnim człowiekiem, z jakim przyjdzie wam uprawiać seks. To czas na miotanie się i nerwowe realizowanie fantazji erotycznych.

6. Tu i teraz zaspokoić rządzę

Tak, jesteście razem, żyjecie pod jednym dachem, więc macie czas i możliwość, by uprawiać seksualne maratony. Czasem jednak tuż przy zlewie z brudnymi garami zdarzy mu się dopaść cię od tyłu, tylko po to, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Kilka minut i po sprawie. Chociaż niewiele będziesz z tego miała, po wszystkim pomyślisz sobie: „kurczę, to było fajne”.

7. Podstępne zwabianie 

Och! To takie niewinne rozbieranie się w miejscu, w którym dostrzega cię kątem oka… I przez przypadek masz ma sobie najlepszą bieliznę… Ojej, no nie może tak siedzieć bezczynnie i patrzeć się w telewizor. Przechwyciłaś jego wzrok? Wstaje? Bingo!

8. Absolutnie genialne wspólne orgazmy

Wierzcie mi! Tak, tak, drogie singielki. Ożeniłyśmy się z fantastycznymi facetami, którzy dają nam niesamowite doznania za każdym razem. Tak, tak, jesteśmy szczęściarami.

9. Zaplanowany seks

No niestety, czasem po prostu trzeba wpisać seks w kalendarz. I wierz mi, lepszy seks zaplanowany niż żaden. Żeby potem jęków nie było, że gdzieś uleciała wasza bliskość.


Źródło: Cosmopolitan


Związek

„Jeszcze pranie… oby szybko skończył”. 7 myśli, które przebiegają kobietom przez głowy podczas seksu

Seksualnie
Seksualnie
30 lipca 2021
 

Zdarza ci się podczas seksu myśleć… o czymś innym? Komentować poczynania partnera, obmyślać listę zakupów na jutrzejszy obiad? Spokojnie, nie tylko tobie. „Oj, to nie jest fajne”. „Wolniej, wolniej, wolniej” lub „Szybciej, kurde”. Brzmi znajomo? Nie wstydź się — nie jesteś jedyną osobą, która miała takie myśli podczas seksu.

– Nazywamy je natrętnymi myślami. Nie chcemy ich mieć, ale po prostu przychodzą – wyjaśnia dr Megan Fleming psycholog kliniczna. – Ważne, żeby umieć je odgonić i skupić się na przyjemności i bliskości, jakie daje seks.

Oto siedem najczęstszych natrętnych myśli i rady, jak je wyciszyć

„Żałuję, że nie radzi sobie lepiej”

Jeśli nudzisz się w sypialni – co zdarza się nawet najszczęśliwszym parom – musisz to powiedzieć głośno! Koniecznie trzeba pomóc partnerowi. Na pewno jest coś co robi świetnie. Jeśli podoba Ci się sposób, w jaki pieści twoje ramiona lub gładzi włosy, poproś o więcej. Chcesz, żeby twój partner bardziej ściskał twój tyłek i zwracał mniej uwagi na twoje piersi? Powiedz mu to wprost – odpowiednio wyartykułowana bezpośredniość nie skrzywdzi, a wręcz może podniecić.

„Alarm, Sahara tam na dole”

Brak nawilżenia jest normalny – raz na jakiś czas. Ale jeśli to się dzieje regularnie, to nie jest normalne. Wiele rzeczy może powodować suchość pochwy, w tym stres, zmiany hormonalne, a nawet przyjmowane leki. Nawet jeśli uważasz, że nie potrzebujesz lubrykantu, możesz być zaskoczona, jak dodatkowa śliskość może urozmaicić wasz seks. Wypróbuj jeden z najlepszych lubrykantów lub umów się na wizytę u lekarza, aby spróbować określić przyczynę problemu.

„Mam tyle prania. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo”

Tak mało czasu, tak wiele do zrobienia! To całkowicie normalne, że rozpraszasz się listą rzeczy do zrobienia, jednocześnie próbując być sexy. Nie obwiniaj się za te myśli, ale postaraj się nie pozwolić im sobą kierować. Warto poświęcić trochę czasu na pełne odprężenie. Spakuj lunch i wybierz strój na następny dzień, a przed wejściem do łóżka poświęć trochę czasu na relaks (oglądaj telewizję, wypij kieliszek wina, nadrób zaległości w czytaniu). Wtedy będziesz mogła naprawdę być obecna i cieszyć się seksem.

„Mam nadzieję, że nie wymówię na głos imienia mojego byłego”

O ile nie jesteś świeżo po rozstaniu, prawdopodobieństwo, że faktycznie wykrzyczysz jego imię jest niewielkie. Eksperci mówią, że takie lęki to kwestia niewygaszonego uczucia do byłego partnera. Możliwe, że świetnie dogadywaliście się w łóżku i boisz się przywołać te wspomnienia przed twoim nowym facetem. Porzuć obawy, pamiętaj, że seks to przestrzeń do zabawy, miejsce komunikacji oraz wyrażania swoich pragnień i tęsknot. W sypialni nie ma miejsca na strach.

„Ała, to boli”

Jeśli seks jest zbyt ostry, musisz to powiedzieć. Powinnaś rozmawiać ze swoim partnerem o tym, co daje ci największą przyjemność i współpracować, aby seks był przyjemnym doświadczeniem dla was obojga. Co nie jest normalne: silny ból lub krwawienie podczas stosunku lub po nim. Umów się wizytę do ginekologa natychmiast jeśli masz takie symptomy.

„Jesteśmy zbyt skupieni na mnie. Muszę i jemu zrobić dobrze”

Ważne jest, aby wiedzieć i zaakceptować, że jeśli chodzi o seks, zasługujesz na taką samą uwagę, jak twój partner. Dbałość o siebie to nie egoizm. Więc zamiast myśleć tylko o potrzebie zadowolenia partnera, spróbuj się zrelaksować i zbadać, co naprawdę cię kręci. Postaraj się być bardziej zaangażowana, żebyś czuła więcej przyjemności.

„Po prostu nie jestem w nastroju na seks”

Czujesz, że nie chcesz uprawiać seksu? Może lubisz gotować ze swoim partnerem i opowiadać o tym, co przyniósł ten dzień zanim wejdziecie do sypialni. A może wcześniejszy masaż lub kieliszek wina sprawią, że poczujesz się seksownie. Priorytetem będzie gra wstępna. W ten sposób twój mózg będzie bardziej zaangażowany i otwarty na seks.


Związek

Seksowny nieznajomy, strój pielęgniarki i szybki numerek w plenerze. Przestań się wstydzić, życie jest za krótkie!

Seksualnie
Seksualnie
22 lipca 2021
fot. Konstantin Koekin/iStock

Zwierzyłam się przyjaciółkom z czegoś, co przydarzyło mi się w te wakacje. Trochę się tego wstydzę (!), ale chyba bardziej mnie to podnieca. Fantazja o lekkim zabarwieniu erotycznym, która się nie ziściła, ale na kilka dni zawładnęła moją głową. Co one na to? To chyba największe zaskoczenie – okazało się, że też tak mają! I że nie jestem jakaś dziwna ani „zboczona”. Przyznaję, to prawdziwa ulga.

Teraz mówię głośno sobie i Tobie: przestań się wstydzić, życie jest za krótkie. Jedyne, co cię ogranicza, to wyobraźnia i obawa, że się wygłupisz. 

Wszyscy fantazjujemy. Różnica polega na tym, że jedni mówią o tym otwarcie i swoje pragnienia wcielają w życie, a drudzy biją się z myślami typu „czy ze mną aby na pewno wszystko w porządku”, „przecież jestem w związku, który mnie uszczęśliwia, więc nie powinnam mieć takich fantazji”. „Takich”, czyli jakich? Fantazje są zupełnie normalne, nawet jeśli jesteś w stałym związku. Przecież nikt nie mówi, że musisz wcielać je w życie!

Marta i (nieznajomy) barman

W tej fantazji jest wszystko – zakazane owoce po prostu lecą z drzewa wprost do koszyczka. Lato, wakacje, miły kurort nad morzem, dobra knajpa z włoskim jedzeniem, przystojny nieznajomy za barem. Układa się samo? Pewnie tak, gdyby nie to, że: mam męża, jestem na wakacjach owszem bez niego, ale za to z dwójką dzieci. Do tej knajpki chodzimy na obiady, bo dziewczynkom bardzo smakuje tam jedzenie. I uwaga! To jeszcze nie jest fantazja, to się dzieje naprawdę i dopiero prowadzi do narodzin fantazji.

To jeszcze raz, mamy to lato, mamy słońce, urlopowy luz i cóż, no jakiś taki moment, że chciałoby się seksu. I wtedy pojawia się on. Nic nie wskazuje na… na nic. Ale od momentu pierwszego kontaktu, który chyba jakoś podświadomie uczyniłam znaczącym dla nas obojga. Jestem otwarta, zagaduję, śmiało patrzę w oczy. No, działa. I zadziałało tym razem. I dało pole do działania wyobraźni. Dzieci przy stoliku trajkotały, zajadały się makaronem, piły lemoniadę, a moje myśli krążyły zupełnie gdzie indziej. Wyobrażałam sobie, że kiedy będę wychodzić, on podejdzie i mimochodem rzuci: kończę o 23, do zobaczenia. Kolejnego dnia, to ja czekam na niego przed restauracją… Co dalej? No same wiecie!

Urlop się skończył, fantazja pozostała, ale tylko jako miłe wspomnienie, które zresztą opowiedziane mężowi, podziałało i na niego!

Karolina i szybki numerek w plenerze

„To jest jak powracająca fala. To jedno pragnienie czegoś innego niż codzienny seks w sypialni. Od kiedy pamiętam, chciałam uprawiać seks w miejscu publicznym. No, może w Sukiennicach, ale wiecie – gdzieś w parku pod drzewem, może na plaży, może w toalecie w klubie. Miejsca ustronne, ale jednak niosące ryzyko, że ktoś zobaczy. Gadałam o tym z facetami, z którymi się spotykałam, niemal wszyscy byli za, ale ostatecznie jakoś do niczego nigdy nie doszło.

Aż pewnego dnia wyruszyłam z moim narzeczonym w podróż na Dolny Śląsk. Do przejechania ponad 500 km, gorąco, nastroje już mocno urlopowe. I nagle on zjeżdża do lasu! Czy muszę mówić, że spełniona fantazja to coś wspaniałego? Mam nadzieję, że nie i tego też wam życzę, dziewczyny!”

Dominująca pielęgniarka Agata

Pracownica naukowa jednej z polskich uczelni. Zawsze z książką, z notesem. Typ naukowca. Singielka, akurat między związkami. Trochę rozczarowana mężczyznami, szczególnie tymi w swoim wieku.

„Faceci w moim wieku (ok. „40′) są już naprawdę nieznośni. Nie wiedzą, czego chcą – i nie mówię o ślubnym orszaku, czy jakichkolwiek deklaracjach. Oni nie wiedzą nic – co zjeść, gdzie pójść, co obejrzeć. Ale wymagania mają z kosmosu. Nawet w łóżku zero polotu. Los chciał, że wylądowałam na Tinderze. I zaczęłam szukać w zupełnie innych grupach wiekowych. Młodsi – super, kręcą ich takie czterdziestki jak ja (jeszcze nauczycielka!), ale prawdziwym odkryciem stali się dla mnie panowie ok. pięćdziesiątki. Nie uwierzycie, ale wcześniej nawet nie wiedziałam, że mam fantazje erotyczne! A Krzysztof je we mnie uruchomił. Okazało, że lubię klapsy… nie tylko dostawać. I że sroga nauczycielka ze wskaźnikiem to jedno, ale uległa pielęgniarka w białym fartuszku… Dziewczyny, nie zamykajcie się, nie wstydźcie swoich potrzeb. A jeśli myślicie, że ich nie macie…, cóż, też tak myślałam, a teraz jest wspaniale.”

 

Sześć najczęstszych fantazji seksualnych

Seks w trójkącie

Aż 89 procent ankietowanych stwierdziło, że marzy o seksualnym trójkącie. Osoby w związkach chciałyby, żeby w trójkąt zaangażowany był partner/partnerka. Lehmiller stwierdził również, że mężczyźni heteroseksualni częściej wyobrażają sobie seks z dwoma kobietami, podczas gdy kobiety nie wykazują preferencji dla żadnej z płci.

BDSM

Okazuje się, że aż 65 procent badanych marzy o bólu w czasie seksu, czy to w postaci klapsów, gryzienia, itp.. Co ciekawe o BDSM częściej marzą kobiety, chcąc być zdominowaną przez mężczyznę.

Inaczej niż zawsze

Nie chodzi tu o jakieś gwałtowne zmiany. Różnorodność pojmowana jako zmiana pozycji, miejsca, okoliczności przyrody. Większość z nas marzy o przełamaniu rutyny życia seksualnego.

W miejscu publicznym

Miejsca w których by można było uprawiać seks, to jedna z największych fantazji kobiet, zwłaszcza jeśli chodzi o miejsca publiczne i ryzyko przyłapania. Biuro, park, winda – wszystkie chwyty dozwolone.

Zdrada kontrolowana

Wiele osób fantazjuje o tym, że chcieliby uprawiać seks z innymi, gdyby partner im na to pozwolił. 79 procent mężczyzn i 62 procent kobiet fantazjowało o byciu w otwartym związku, a 58 procent przyznało, że fantazjują o tym, że ich partnerka/partner uprawia seks z kimś innym.

Seks z osobą tej samej płci

Okazuje się, że chociaż jesteśmy heteroseksualni, myślimy o seksie z osobą tej samej płci. Aż 59 procent kobiet przyznaje, że ma fantazje związane z seksem z innymi kobietami. W przypadku mężczyzn – zaledwie 26% fantazjowało o seksie z facetem.

Pod którą fantazją wy się podpisujecie?