Seks Związek

6 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, gdy martwi cię seksualna przeszłość partnera

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 października 2017
Fot. iStock/nd3000
 

Nie ma co się oszukiwać, czasy, gdy zachowanie czystości i dziewictwa było świętością nienaruszalną, dawno minęły. Obecnie wcześniejsze doświadczenia seksualne rzadko są przyczyną rezygnacji ze związku z ukochaną osobą. Gorzej, gdy zła sława ciągnie się za delikwentem, ale każdy podejmuje samodzielną decyzję i bierze poprawkę na ewentualne ryzyko nieodpowiednich zachowań partnera w przyszłości. 

W przypadku, gdy ktoś,  miał wielu partnerów, ale ustatkował się w obecnym związku, problem teoretycznie przestaje istnieć. Ważne jest tu i teraz oraz przyszłość, którą para wspólnie tworzy.

Mimo dobrych chęci, nie każdej kobiecie udaje się puścić w niepamięć wcześniejsze podboje tego jedynego… Na swoje nieszczęście za bardzo dociekamy, zbyt wiele myślimy i dochodzimy do niepokojącego wniosku — a co, jeśli on się nie zmienił?

Czy wcześniejsze doświadczenia seksualne mogą rzutować na związek? Trudno na to jednoznacznie odpowiedzieć, ale tym z was, które podejrzliwie prześwietlają przeszłość faceta i zadają mu mnóstwo niewygodnych i niedyskretnych pytań, chcemy podsunąć kilka ważnych rzeczy.

6 rzeczy, o których warto pamiętać, gdy martwi cię seksualna przeszłość partnera

1. Facet może zmienić swoje zachowania

Nikt nie jest absolutnie stały w tym co myśli, mówi i robi. Jeśli w czasie przed związkiem z tobą twój luby był wyjątkowo niestały w uczuciach i skakał z kwiatka na kwiatek, nie jest powiedziane, że tak będzie dalej. Być może wcześniej nie trafił na kobietę jego życia, przy której chciałby spoważnieć i się ustatkować? Jeśli to jesteś ty, nic nie stoi na przeszkodzie, byście byli ze sobą szczęśliwi, bez rozpamiętywania przeszłości.

2. Doceń jego szczerość 

W przypadku, gdy mężczyzna zwyczajnie jest z tobą szczery i na twoje pytanie udzielił uczciwej odpowiedzi, zamiast się wściekać o to, doceń ten gest. Mógł zataić, kombinować, a skoro zdecydował się o tym rozmawiać, nie robiąc z tego niepotrzebnej tajemnicy, traktuje cię poważnie. W sumie przeszłość seksualna faceta jest jego sprawą i nie powinna rzutować na wasz układ.

3. Twój partner nic z tym nie może już zrobić

Więc nie wierć mu dziury w brzuchu, nie naciskaj, nie magluj go po raz setny o to samo. Bądź poważna i przyjmij do wiadomości, że pewne rzeczy były i minęły, zanim ty pojawiłaś się w jego życiu. W innym przypadku ciągłe wracanie do tematu  zirytuje go, a ciebie wpędzi w niepotrzebne rozmyślanie i niszczycielskie emocje.

4. Zebrane doświadczenie seksualne ma również dobrą stronę

Nawet gdy bledniesz na myśl, z iloma innymi kobietami twój obecny partner miał w łóżku przyjemność, pomyśl o tym w kategorii zysku. Wcześniejsze partnerki pozwoliły zebrać doświadczenie seksualne, odkryć potrzeby kobiet. To plus dla waszego życia erotycznego, bo doświadczony facet może dać ci więcej przyjemności. Zapewne też się przy nim czegoś ciekawego nauczysz.

5. Mów otwarcie o swoich obawach 

Posiadanie wielu partnerek, a szczególnie seks z nimi bez zabezpieczenia mogło skutkować różnymi zakażeniami. Od grzybic po wirusa HIV. Jeśli twój facet co noc miał inną kobietę, a ty chcesz mieć pewność, czy jest zdrowy, zamiast zastanawiać się, czy cię czymś nie zarazi, poproś go o wykonanie badań. Jeżeli traktuje cię poważnie, schowa męską dumę do kieszeni i zrobi o co prosiłaś. Jeśli kategorycznie odmówi, a ty mu nie ufasz, taka relacja nie ma sensu.

6. Zazdrość o jego wcześniejsze podboje może być pobudzająca

Jeśli ty do tej pory nie miałaś zbyt wielu partnerów seksualnych, możesz czuć się mało komfortowo ze świadomością, że partner miał przed tobą więcej kobiet. Nie rozmyślaj nad tym zbyt mocno, bo niewiele zyskasz. No, może poza jednym – zazdrość o to, że facet „uczył” się w ramionach innych partnerek może być pobudzająca. Jeśli tylko pozwolisz swojej fantazji troszkę się rozpasać, osiągniecie stan, którego mógł nie doświadczyć wcześniej. Wszystko jest przed wami.

Sama świadomość, że przed tobą w relacji z twoim partnerem było wiele kobiet, nie jest budująca. Może wpędzać w kompleksy, rodzić podejrzliwość i brak zaufania. Mężczyźni bywają różni, ale nie jest powiedziane, że akurat twój naprawdę się nie zmienił. Każdy musi kiedyś dojrzeć i wielu z nich zasługuje na danie im na to szansy. Powodzenia.


 

źródło: ministerstworelacji.pl


Seks Związek

Czy krew w reklamie podpasek pozwoli odczarować okres?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
20 października 2017
Fot. Screen z Instagrama / bodyformuk
 

Z pewnością każda z was zauważyła, że w reklamach pieluch dla dzieci czy podpasek, niezwykłe właściwości chłonne produktu są demonstrowane przy pomocy niebieskiego płynu. Tak jest po prostu estetyczniej. Poza tym wydzieliny ludzkiego ciała, choć tak naturalne, wciąż są tematem tabu. Twórcy kampanii podpasek Bodyform postanowili odczarować krew menstruacyjną i nawołują kobiety do przełamania wstydu. 

„Menstruacja jest normalna. Pokazywanie jej też powinno być” – to hasło najnowszej kampanii, brytyjskiej marki artykułów higienicznych. Krótki filmik, który ukazał się w sieci budzi sporo kontrowersji. I to z kilku powodów. Po pierwsze, dla pokazania chłonności podpasek, użyto czerwonego płynu. Prawdziwa krew z pewnością to nie jest, jednak do złudzenia ją przypomina. Po drugie, na filmiku pokazano kobietę pod prysznicem, po udach której w trakcie mycia spływa krew. Dla nas-kobiet widok absolutnie normalny, prawda? Po trzecie, twórcy kampanii nawołują do włączenia się do akcji. Wystarczy oznaczyć hasztagiem #bloodnormal materiały dotyczące menstruacji. W mediach społecznościowych już pojawiły się pierwsze reakcje. Panie nieśmiało zaczynają przełamywać wstyd.


W sieci nie brakuje różnych, skrajnych opinii. Podczas gdy jedni gratulują pomysłu i popierają akcję, drudzy nie kryją swojego oburzenia. Czy taka kampania faktycznie jest potrzebna? Czy w dzisiejszych czasach krew menstruacyjna naprawdę jest tak wielkim tematem tabu? Bo moim zdaniem, kobiety nie mają z tym problemu. Jest to dla nas po prostu tak naturalne, że tu nie ma się nad czym rozwodzić i z czym afiszować. Mam okres i już.

Chyba, że akcja skierowana jest do panów. To może sugerować fragment filmiku, w którym mężczyzna bez cienia zażenowania na twarzy kupuje w sklepie podpaski. To naprawdę tak wielki wyczyn dla tych facetów? Ręce opadają.

 


Seks Związek

Sok z ananasa na kaszel? Zdziwicie się, ten sposób jest naprawdę skuteczny

Redakcja
Redakcja
20 października 2017
Fot. iStock/mapodile

Okres przejściowy nie oszczędza naszych dróg oddechowych i co chwila przyplątuje się jakieś przeziębienie. Trudno się uchronić przed katarem i kaszlem, gdy chorobotwórcze drobnoustroje rozwijają się na potęgę. Układ odpornościowy nie zawsze działa idealnie, więc gdy coś zaczyna się dziać, dobrze jest go wesprzeć w walce o zdrowie, sięgając po naturalne antybiotyki.

Naturalne rozwiązania sprawdzają się także przy kaszlu i wcale nie musi być to tradycyjny specyfik z cebuli i cukru. Tym razem furorę, nie bez przyczyny, robi ananas, którego sok jest naprawdę pomocny w walce z kaszlem.

Ananas i niesamowita bromelaina

Ananas jest skarbnicą cennych dla zdrowia substancji — zawiera cukry, błonnik, potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, cynk, miedź, mangan, witaminy: A, B1, B2, B6, PP, C, kwas foliowy oraz bromelainę. Owa bromelaina ma szerokie zastosowanie lecznicze, podnosi odporność, zapobiega stanom zapalnym, działa antybakteryjnie i zapobiega przeziębieniom.

W 2010 roku indyjscy naukowcy przeprowadzili badania dotyczące skuteczności syropu z ananasa pod kątem leczenia gruźlicy. Okazało się, że mieszanka soku ananasowego z surowym miodem, solą i pieprzem bardzo dobrze rozpuszcza śluz i łagodzi uporczywy kaszel. Pacjenci wracali do zdrowia do 5 razy szybciej pijąc syrop z ananasa, niż pacjenci stosujący syrop z apteki. Badania wskazują, że bromelaina zmniejsza także gęstość śluzu, dzięki czemu w przyszłości może okazać się skutecznym lekiem na astmę oraz przewlekłe zapalenie oskrzeli. Warto więc także przy zwykłym kaszlu sięgać po świeży ananas (w ananasie z puszki bromelainy jest zbyt mało, by jej działanie miało wymiar terapeutyczny) i albo jeść go na surowo, albo wypijać jako koktajl. Najwięcej bromelainy znajduje się w twardej części ananasa, znajdująca się w środku (jego trzon). Im ananas bardziej dojrzały, tym środek jest bardziej miękki.

iStock

iStock

Przepis na domowy syrop z ananasa:

Składniki:

  • 1 szklanka świeżo wyciśniętego soku ananasowego,
  • ¼ szklanki świeżego soku z cytryny,
  • 1 kawałek imbiru (około 3 cm),
  • 1 łyżka miodu,
  • szczypta soli,
  • ½ łyżeczki pieprzu cayenne.

Przygotowanie:

Starannie wymieszaj składniki i pij 1/4 filiżanki soku 2-3 razy dziennie.

Alergicy powinni uważać, ponieważ syrop zawiera w składzie alergeny.

źródło: www.lifehack.org, surojadek.com


Zobacz także

Mąż wydziela ci pieniądze i rozlicza z każdej złotówki? Nie lekceważ przemocy ekonomicznej

Samotny z wyboru – kiedy mężczyzna decyduje, że chce być sam

Dlaczego twój partner nie może się do ciebie zbliżyć