Seks Związek

Oczekujesz, że facet domyśli się, co ma robić? 5 błędów, które kobiety popełniają w łóżku

Seksualnie
Seksualnie
30 października 2017
Fot. iStock/LuckyBusiness
 

Drogie Panie, nadszedł czas na refleksję. Z łatwością przychodzi nam wyliczanie błędów, które faceci popełniają w łóżku. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, co ich w naszym zachowaniu doprowadza do szału. A potrafimy, delikatnie rzecz ujmując, dać ciała. Oto pięć błędów, które większość z nas popełnia.

Oczekujemy, że facet potrafi czytać w myślach

I w dodatku nie tylko w łóżku, ale także na co dzień. Niestety, nie tędy droga. Po pierwsze, faceci nie są jasnowidzami. Po drugie, każda z nas się różni – mamy inny upodobania, co innego doprowadza nas do orgazmu. Oczywiście możesz latami zagryzać zęby i czekać, aż on w końcu wpadnie na pomysł, jak cię zaspokoić, ale istnieje duże prawdopodobieństwa, że szybciej osiągniesz najwyższy poziom frustracji, niż on domyśli się, czego oczekujesz.

Jesteśmy bierne

Cóż, określenie „leży jak kłoda” nie wzięło się znikąd. Prawdą jest, że faceci uwielbiają dominować i przejmować kontrolę w łóżku. Czasem jednak chcą, żebyśmy to my wzięły sprawy w swoje ręce. Bierność objawia się na różne sposoby i może na przykład dotyczyć tych niechęci do nowych rzeczy. Naucz się bezpiecznie wychodzić ze swojej strefy komfortu.

Żądamy, by facet zawsze był gotowy

Ale że jak to on nie ma ochoty? Co to znaczy, że przemęczony? Nie stanie? A może ja go już nie podniecam? Oczekujemy, żeby faceci byli wrażliwi na nasze nastroje, tymczasem nie chcemy przyjąć do wiadomości, że najzwyczajniej w świecie mogą nie mieć ochoty na seks.

Gadamy w trakcie i po

Tak, komunikacja w trakcie seksu jest szalenie ważna! Nie chodzi jednak o to, by rozmawiać o byle czym. Naprawdę istnieją kobiety, które między jedną a drugą pozycją omawiają plany na weekend, jutrzejszy obiad czy konflikt w pracy. Szczególnie rozmowne stają się tuż po seksie. Wtedy, w ramionach swojego ukochanego, zaczynają prawdziwe tyrady, z pretensjami włącznie. Ustalmy jedno – w trakcie i po seksie rozmawiamy tylko o seksie, uczuciach i emocjach, towarzyszących temu, co aktualnie się dzieje.

Nie dbamy o higienę

Tak, tak, brzmi strasznie. Niestety zdarza się. I nie chodzi tu tylko o zwykłe mycie ciała, ale przede wszystkim o regularne wizyty u ginekologa. Niektórym z nas zdarza się ignorować pierwsze objawy infekcji intymnej i odwlekać podjęcie kuracji, nie rezygnując jednocześnie z seksu. Bądźmy odpowiedzialni za siebie nawzajem – dbajmy o czystość, higienę, zdrowie intymne i antykoncepcję.


 

Źródło: Your Tango


Seks Związek

Seks analny. Trzy pozycje, które polecam (szczególnie tym początkującym) [18+]

Seksualnie
Seksualnie
31 października 2017
Fot. iStock/oleg66
 

Artykuł przeznaczony jest dla osób pełnoletnich.

Aby seks analny sprawiał satysfakcję, a nie ból, musi zaistnieć kilka czynników. Przede wszystkim, potrzeba świadomej zgody na taką formę współżycia. Po drugie, należy wyposażyć się w odpowiednie lubrykanty. A po trzecie – warto wcześniej zastanowić się nad pozycją. Niektóre ułatwiają penetrację, inne ją utrudniają, a nawet powodują ból i dyskomfort.

Nie będę jednak dzisiaj wyliczać pozycji, których lepiej unikać. Wiem, że większość kobiet obawia się bólu, choć chce spróbować czegoś innego. Szczerze wierzę, że w przypadku seksu analnego najlepiej sprawdza się… inicjatywa ze strony kobiety. Zaskoczenie na twarzy faceta jest bezcenne, zapewniam. Jeśli to ty zaproponujesz taką formę współżycia, dwie rzeczy działają na twoją korzyść. Po pierwsze – możesz odpowiednio przygotować się do tego, a po drugie – możesz narzucić pozycję. Nie wiesz, jaka będzie najlepsza? Spieszę z pomocą. Oto trzy pewniaki, które zagwarantują wam udany seks analny.

Od tyłu

W tej pozycji penetracja po prostu jest najłatwiejsza, ponieważ penis znajduje się pod optymalnym kątem i nie napiera na ścianki odbytu. Problemem może być natomiast głębokość, jeżeli twój kochanek lubi przejmować inicjatywę i narzucać szybkie tempo. Umówcie się, że to ty będziesz poruszała biodrami. Uda ci się to bez problemu, niezależnie od tego, czy czy będziesz miała złączone nogi czy też nie. Ja osobiście preferuję i polecam tę pierwszą wersję.

Na jeźdźca

Wiem, to może wydawać się straszne, ponieważ w tej pozycji penis z reguły wchodzi dość głęboko. Pamiętaj jednak, że to ty jesteś na górze i to ty decydujesz o tempie i głębokości. Jeśli zależy ci na naprawdę silnych doznaniach, poproś faceta, żeby dłonią pieścił twoją łechtaczkę.

Na brzuchu

To moja ulubiona pozycja! Aby jednak wszystko poszło zgodnie z planem, warto położyć się na poduszce (większej i twardszej niż typowy jasiek). Kładziemy się na brzuchu, poduchę umieszczamy na wysokości bioder, tak, by – nie ma co owijać w bawełnę – wypiąć tyłek. Owszem, przy takim ułożeniu to facet decyduje o wszystkim. Plus jest jednak taki, że w tej pozycji kobiecie najłatwiej się rozluźnić i odprężyć, a to oznacza, że ryzyko dyskomfortu znacznie spada.

Pozostaje mi tylko życzyć dobrej zabawy.

I przypominam o lubrykancie!


Seks Związek

Nagie selfie? Ok, ale zrób to tak, żeby potem płaczu nie było

Seksualnie
Seksualnie
27 października 2017
Fot. iStock/vadimguzhva

Dobra, dobra! Proszę tutaj we mnie kamieniami nie rzucać, bo nie wierzę, że żadna z was nigdy nie robiła sobie seksownych zdjęć. Nieważne, czy później komuś je pokazywałaś czy nie, z pewnością zdarzyło ci się (ach, te samotne, nudne wieczory z kieliszkiem wina) cyknąć jakąś wyuzdaną fotkę. Co więcej, jestem przekonana, że nie byłaś zadowolona z tego, co zobaczyłaś i zastanawiałaś się, jak innym laskom udaje się zrobić zdjęcia, podczas oglądania których nawet ty wzdychasz z rozmarzeniem. 

Ustalmy więc jedno – wszystkie robimy seksowne, nagie selfie. Cała sztuka polega jednak na tym, żeby robić to mądrze. Bo potem tylko płacz i zgrzytanie zębów. Nie dość, że fotka hula w internecie, to jeszcze wyszłaś na niej koszmarnie. Jednym słowem – dramat.

Dlatego przygotowałam listę kilku zasad, których bezwzględnie trzeba się trzymać dla własnego dobra.

Zastanów się, czy tego chcesz

Jeżeli od godziny wyginasz się przed obiektywem, bo jakiś koleś poprosił, żebyś przesłała mu swoje gorące zdjęcie, a ty z każdą minutą jesteś coraz bardziej zażenowana, przestań. Zastanów się, po co to robisz i czy sprawia ci to przyjemność. Jeżeli nie masz ochoty, nie rób tego.

Nie pokazuj znaków szczególnych

Jeżeli masz jakiś charakterystyczny tatuaż lub nietypowe znamię, lepiej, żeby nie znalazło się na zdjęciu. Po co ma ułatwić identyfikację, jeśli coś wymknie się spod twojej kontroli? Nie muszę chyba dodawać, że najłatwiej zidentyfikować kogoś po twarzy, prawda? Takie nagie selfie wymaga ogromnej odwagi albo braku oleju w głowie (niepotrzebne skreślić).

Pomyśl o scenerii

Na pewno widziałaś te wszystkie żenujące zdjęcia, na których seksi kocice wyginają się w wyuzdanych pozach, a w tle leży sterta prania, dziadek Włodek na kanapie lub niemowlę w łóżeczku. Początkującym polecam więc robić fotki na tle ściany, bo czasem nawet w łazience może przydarzyć się wpadka… (ten moment, kiedy wysyłasz mu seksowne zdjęć nóg w wannie i dopiero potem odkrywasz, że wszystko odbija się w pokrętle od korka…).

Przygotuj bieliznę

Oczywiście można po prostu włożyć telefon między nogi i cyknąć fotkę, ale nie o to tu chodzi. No chyba, że chcesz poznać swoją budowę anatomiczną lub nanieść potem na zdjęciu wskazówki dla faceta: „o tu jest łechtaczka – tu trzeba mocniej”. Jeśli jednak chcesz zrobić zmysłowe zdjęcie, rozważ bieliznę. Wybierz tę, która naprawdę dobrze leży i w której czujesz się seksowną kobietą. Dobrze, gdyby majtki i biustonosz były od kompletu…

Zadbaj o światło

Postaraj się, żeby aparat nie rzucał cienia na twoją skórę. Światło nie powinno być zbyt ostre. Najseksowniej kobiece ciało wygląda w delikatnym półmroku czy w blasku świec. Czasem trzeba się nagimnastykować, żeby zrobić zdjęcie pod odpowiednim kątem. Próbuj i oceniaj efekt, błędy koryguj na bieżąco.

Nikomu nie wysyłaj swojego nagiego selfie

To, że dziś kochacie się nad życie, wcale nie oznacza, że kiedyś nie będziecie dla siebie największymi wrogami. Albo w wersji optymistycznej – ktoś ukradnie mu telefon lub włamie się na komputer. Miej świadomość, że te zdjęcia mogą kiedyś zostać wykorzystane inaczej, niż zakładałaś. Jeżeli przemyślałaś temat dwa razy i chcesz wysłać zdjęcie, pomyśl jeszcze 5 razy. I 10. A nawet 100. Powodzenia.

Wszystko jasne? To fajnie. Nie dziękuj.