Związek

Seksowny nieznajomy, strój pielęgniarki i szybki numerek w plenerze. Przestań się wstydzić, życie jest za krótkie!

Seksualnie
Seksualnie
22 lipca 2021
fot. Konstantin Koekin/iStock
 

Zwierzyłam się przyjaciółkom z czegoś, co przydarzyło mi się w te wakacje. Trochę się tego wstydzę (!), ale chyba bardziej mnie to podnieca. Fantazja o lekkim zabarwieniu erotycznym, która się nie ziściła, ale na kilka dni zawładnęła moją głową. Co one na to? To chyba największe zaskoczenie – okazało się, że też tak mają! I że nie jestem jakaś dziwna ani „zboczona”. Przyznaję, to prawdziwa ulga.

Teraz mówię głośno sobie i Tobie: przestań się wstydzić, życie jest za krótkie. Jedyne, co cię ogranicza, to wyobraźnia i obawa, że się wygłupisz. 

Wszyscy fantazjujemy. Różnica polega na tym, że jedni mówią o tym otwarcie i swoje pragnienia wcielają w życie, a drudzy biją się z myślami typu „czy ze mną aby na pewno wszystko w porządku”, „przecież jestem w związku, który mnie uszczęśliwia, więc nie powinnam mieć takich fantazji”. „Takich”, czyli jakich? Fantazje są zupełnie normalne, nawet jeśli jesteś w stałym związku. Przecież nikt nie mówi, że musisz wcielać je w życie!

Marta i (nieznajomy) barman

W tej fantazji jest wszystko – zakazane owoce po prostu lecą z drzewa wprost do koszyczka. Lato, wakacje, miły kurort nad morzem, dobra knajpa z włoskim jedzeniem, przystojny nieznajomy za barem. Układa się samo? Pewnie tak, gdyby nie to, że: mam męża, jestem na wakacjach owszem bez niego, ale za to z dwójką dzieci. Do tej knajpki chodzimy na obiady, bo dziewczynkom bardzo smakuje tam jedzenie. I uwaga! To jeszcze nie jest fantazja, to się dzieje naprawdę i dopiero prowadzi do narodzin fantazji.

To jeszcze raz, mamy to lato, mamy słońce, urlopowy luz i cóż, no jakiś taki moment, że chciałoby się seksu. I wtedy pojawia się on. Nic nie wskazuje na… na nic. Ale od momentu pierwszego kontaktu, który chyba jakoś podświadomie uczyniłam znaczącym dla nas obojga. Jestem otwarta, zagaduję, śmiało patrzę w oczy. No, działa. I zadziałało tym razem. I dało pole do działania wyobraźni. Dzieci przy stoliku trajkotały, zajadały się makaronem, piły lemoniadę, a moje myśli krążyły zupełnie gdzie indziej. Wyobrażałam sobie, że kiedy będę wychodzić, on podejdzie i mimochodem rzuci: kończę o 23, do zobaczenia. Kolejnego dnia, to ja czekam na niego przed restauracją… Co dalej? No same wiecie!

Urlop się skończył, fantazja pozostała, ale tylko jako miłe wspomnienie, które zresztą opowiedziane mężowi, podziałało i na niego!

Karolina i szybki numerek w plenerze

„To jest jak powracająca fala. To jedno pragnienie czegoś innego niż codzienny seks w sypialni. Od kiedy pamiętam, chciałam uprawiać seks w miejscu publicznym. No, może w Sukiennicach, ale wiecie – gdzieś w parku pod drzewem, może na plaży, może w toalecie w klubie. Miejsca ustronne, ale jednak niosące ryzyko, że ktoś zobaczy. Gadałam o tym z facetami, z którymi się spotykałam, niemal wszyscy byli za, ale ostatecznie jakoś do niczego nigdy nie doszło.

Aż pewnego dnia wyruszyłam z moim narzeczonym w podróż na Dolny Śląsk. Do przejechania ponad 500 km, gorąco, nastroje już mocno urlopowe. I nagle on zjeżdża do lasu! Czy muszę mówić, że spełniona fantazja to coś wspaniałego? Mam nadzieję, że nie i tego też wam życzę, dziewczyny!”

Dominująca pielęgniarka Agata

Pracownica naukowa jednej z polskich uczelni. Zawsze z książką, z notesem. Typ naukowca. Singielka, akurat między związkami. Trochę rozczarowana mężczyznami, szczególnie tymi w swoim wieku.

„Faceci w moim wieku (ok. „40′) są już naprawdę nieznośni. Nie wiedzą, czego chcą – i nie mówię o ślubnym orszaku, czy jakichkolwiek deklaracjach. Oni nie wiedzą nic – co zjeść, gdzie pójść, co obejrzeć. Ale wymagania mają z kosmosu. Nawet w łóżku zero polotu. Los chciał, że wylądowałam na Tinderze. I zaczęłam szukać w zupełnie innych grupach wiekowych. Młodsi – super, kręcą ich takie czterdziestki jak ja (jeszcze nauczycielka!), ale prawdziwym odkryciem stali się dla mnie panowie ok. pięćdziesiątki. Nie uwierzycie, ale wcześniej nawet nie wiedziałam, że mam fantazje erotyczne! A Krzysztof je we mnie uruchomił. Okazało, że lubię klapsy… nie tylko dostawać. I że sroga nauczycielka ze wskaźnikiem to jedno, ale uległa pielęgniarka w białym fartuszku… Dziewczyny, nie zamykajcie się, nie wstydźcie swoich potrzeb. A jeśli myślicie, że ich nie macie…, cóż, też tak myślałam, a teraz jest wspaniale.”

 

Sześć najczęstszych fantazji seksualnych

Seks w trójkącie

Aż 89 procent ankietowanych stwierdziło, że marzy o seksualnym trójkącie. Osoby w związkach chciałyby, żeby w trójkąt zaangażowany był partner/partnerka. Lehmiller stwierdził również, że mężczyźni heteroseksualni częściej wyobrażają sobie seks z dwoma kobietami, podczas gdy kobiety nie wykazują preferencji dla żadnej z płci.

BDSM

Okazuje się, że aż 65 procent badanych marzy o bólu w czasie seksu, czy to w postaci klapsów, gryzienia, itp.. Co ciekawe o BDSM częściej marzą kobiety, chcąc być zdominowaną przez mężczyznę.

Inaczej niż zawsze

Nie chodzi tu o jakieś gwałtowne zmiany. Różnorodność pojmowana jako zmiana pozycji, miejsca, okoliczności przyrody. Większość z nas marzy o przełamaniu rutyny życia seksualnego.

W miejscu publicznym

Miejsca w których by można było uprawiać seks, to jedna z największych fantazji kobiet, zwłaszcza jeśli chodzi o miejsca publiczne i ryzyko przyłapania. Biuro, park, winda – wszystkie chwyty dozwolone.

Zdrada kontrolowana

Wiele osób fantazjuje o tym, że chcieliby uprawiać seks z innymi, gdyby partner im na to pozwolił. 79 procent mężczyzn i 62 procent kobiet fantazjowało o byciu w otwartym związku, a 58 procent przyznało, że fantazjują o tym, że ich partnerka/partner uprawia seks z kimś innym.

Seks z osobą tej samej płci

Okazuje się, że chociaż jesteśmy heteroseksualni, myślimy o seksie z osobą tej samej płci. Aż 59 procent kobiet przyznaje, że ma fantazje związane z seksem z innymi kobietami. W przypadku mężczyzn – zaledwie 26% fantazjowało o seksie z facetem.

Pod którą fantazją wy się podpisujecie?


Związek

9 rodzajów seksu, których doświadczy każda mężatka. Tak, nawet tego pod numerem 7

Seksualnie
Seksualnie
29 lipca 2021
fot. nd3000/iStock
 

Jesteście parą, wasze sprawy łóżkowe mają się co najmniej wspaniale i uważacie, że tak będzie zawsze. Nic nie zdoła ugasić tego płomienia namiętności. Żadna tam codzienność, żadna nuda. Cóż, życzymy tego z całego serca. Ale… cóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie po prostu różnie. Podpytajcie zamężne koleżanki. 🙂 Oto dziewięć rodzajów seksu, których doświadczy każda z mężatek.

1. Kocham cię jak… cholera!

Zdecydownie najlepszy rodzaj seksu, z jakim mamy w życiu do czynienia. Ta chwila, gdy możesz w łóżku pokazać partnerowi, jak bardzo go kochasz… to jest po prostu inny poziom zaangażowania. Nie da się tego opisać słowami. No, może poeta potrafi.

2. Na śpiocha

Masz dość. Leżysz już w łóżku. Od zakończenia tego beznadziejnego dnia dzieli cię ułamek sekundy, te kilka centymetrów do poduszki. Już śpisz, już świat jest piękny. Ale nieeee, wtem czujesz, jak on obejmuje cię od tyłu. Robisz w głowie szybkie obliczenia. „Jak nie dziś, to dopiero za kilka dni. No dobra, to niech będzie dziś”. I pozwalasz mu działać, ale bez większej ekscytacji.

3. Żeby zrobić dziecko

Jeżeli planujesz zajście w ciążę, czeka cię kilka lub kilkanaście takich rundek. Szykuj notes! Nie dość, że trzeba się wstrzelić w konkretny dzień cyklu, to jeszcze najlepiej obrać konkretną pozycję. Im dłużej operacja „zróbmy-sobie-dziecko” nie będzie przynosiła rezultatów, tym bardziej nerwowy stanie się seks, a ty nie zawahasz się wprowadzić innowacji. Nogi w pozycji świecy i inne takie…

4. Szybko, bo zaraz się zacznie „M jak miłość”/”Milionerzy”/”Psy 2”

Seks jest ważny, ale są przecież też inne priorytety. Najlepiej więc, jeśli nie wchodzą sobie w paradę. Niektóre małżeństwa uskuteczniają także nieco zmodyfikowany wariant „w przerwie reklamowej”.

5. Może urealnimy jakąś fantazję

Ten rodzaj seksu zazwyczaj pojawia się wtedy, gdy zaczyna powiewać nudą. Albo wtedy, gdy uświadomicie sobie, że ten partner, który leży z wami właśnie w łóżku jest najprawdopodobniej ostatnim człowiekiem, z jakim przyjdzie wam uprawiać seks. To czas na miotanie się i nerwowe realizowanie fantazji erotycznych.

6. Tu i teraz zaspokoić rządzę

Tak, jesteście razem, żyjecie pod jednym dachem, więc macie czas i możliwość, by uprawiać seksualne maratony. Czasem jednak tuż przy zlewie z brudnymi garami zdarzy mu się dopaść cię od tyłu, tylko po to, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Kilka minut i po sprawie. Chociaż niewiele będziesz z tego miała, po wszystkim pomyślisz sobie: „kurczę, to było fajne”.

7. Podstępne zwabianie 

Och! To takie niewinne rozbieranie się w miejscu, w którym dostrzega cię kątem oka… I przez przypadek masz ma sobie najlepszą bieliznę… Ojej, no nie może tak siedzieć bezczynnie i patrzeć się w telewizor. Przechwyciłaś jego wzrok? Wstaje? Bingo!

8. Absolutnie genialne wspólne orgazmy

Wierzcie mi! Tak, tak, drogie singielki. Ożeniłyśmy się z fantastycznymi facetami, którzy dają nam niesamowite doznania za każdym razem. Tak, tak, jesteśmy szczęściarami.

9. Zaplanowany seks

No niestety, czasem po prostu trzeba wpisać seks w kalendarz. I wierz mi, lepszy seks zaplanowany niż żaden. Żeby potem jęków nie było, że gdzieś uleciała wasza bliskość.


Źródło: Cosmopolitan


Związek

9 zabaw erotycznych, które podniosą temperaturę w łóżku

Seksualnie
Seksualnie
19 kwietnia 2021
9 zabaw erotycznych
Fot. iStock

Lubimy seks i dobrze wiemy, że w łóżku nie ma nic gorszego, jak rutyna. Istnieje duże ryzyko, że przy powtarzaniu tego samego schematu życie seksualne szybko straci swój smaczek. Na szczęście istnieje wiele sposobów na to, by nie dopuścić do nudy w sypialni, oraz przegonić ją, jeśli już się pojawi. Od czego zacząć?

Utarty schemat głosi, że im krótszy staż w związku, tym wyższa temperatura w sypialni. To jednak należy włożyć między bajki. Wszystko zależy nie od stażu, a od tego, co preferują partnerzy i czy pozwalają sobie na pewną spontaniczność. A żeby seks nie spowszedniał, dobrą praktyką jest prowadzenie, za zgodą partnera, różnych gier erotycznych, które rozpalą zmysły.

9 zabaw erotycznych, które podniosą temperaturę w łóżku

Ciepło — zimno

Kojarzycie tę grę z dzieciństwa polegającą na odnajdywaniu przy pomocy słownych wskazówek ukrytych przedmiotów? A więc wiecie, że proste zasady to prosta droga do dobrej zabawy, także tej w łóżku. Jedna osoba kładzie się wygodnie na łóżku, a druga otrzymuje zadanie dotykania (obojętnie czym) ciała tak, by dotrzeć od miejsc neutralnych do tych najbardziej wrażliwych. Dzięki temu można przy okazji stworzyć mapę ciała, która będzie znakomitą wskazówką do tego, gdzie szukać rozkoszy. Nie zawsze są to miejsca oczywiste.

No nitce do kłębka

A w zasadzie od smaku do przyjemności. Gra polega na wytyczeniu na ciele w dowolny sposób ścieżki np. bitą śmietaną, lodami, czekoladą, lub czymkolwiek innym, do czego druga osoba ma słabość. Osoba, z zawiązanymi oczami, bez użycia rąk, „porusza się” po oznaczonym ciele, smakując je.

Zamknij oczy ….

Zamknij oczy i otwórz usta, to kolejna propozycja dla podniesienia temperatury w łóżku. Jeden z partnerów powinien mieć zasłonięte oczy, a drugi może podsuwać do ust owoce, lub a nawet i części ciała, które należy nazwać. Za poprawne odpowiedzi może obowiązywać przyjemna nagroda. Sami ustalcie interesujące was zasady.

Wylosuj polecenie

Na karteczkach wypiszcie polecenia, które będziecie wykonywać. Wrzućcie je do pudełka lub słoika i losujcie. Może chodzić o wskazanie szczególnych punktów na ciele, pokazanie na sobie, co sprawia przyjemność, lub uczynienie danej przyjemności partnerowi. Polecenia powinny być pomyślane na wiele mniejszych (np. pocałunek we wskazanym miejscu, zdradzenie fantazji), by przyjemność za szybko się nie skończyła.

Gra na zwłokę

Nie ma chyba nic bardziej ekscytującego, jak sytuacja, w której jesteście blisko celu, ale musicie zaczekać na przyjemność. Temu służy gra na zwłokę — dostarczyć rozkosz, ale nie od razu. Żeby przystąpić do zabawy, ustalcie ile czasu przeznaczacie na wzajemne pieszczoty (10-15 minut, więcej?), z zasady bez penetracji.  Świadomość, że na finał musicie zaczekać, choć ciało już się go domaga, rozpali zmysły do granic. Komu uda się wytrwać?

Więzień

Pomysł prosty i znany, ale wart odświeżenia. Jedna osoba zostaje przywiązana do krzesła lub łóżka, a druga zajmuje się w dowolny sposób pieszczotami, do momentu spełnienia. Oczywiście nie każdemu odpowiada krępowanie ciała, więc ten pomysł dobrze wcześniej omówić.

Mów do mnie brzydko

To gra dla tych, którzy mają dystans i nie poczują się poniżeni lub urażeni. Jeśli na co dzień jesteście zgodną, szanująca się parą, możecie spróbować wprowadzić nieco pikanterii do łóżka, za pomocą brzydkich słów. Przy obopólnej chęci możecie zwracać się do siebie tak, jak fantazja wam podpowie. Przy pomocy niecenzuralnego słownictwa możecie dać upust fantazjom. Możecie rozszerzyć grę na dzień, wysyłając sobie wiadomości z niegrzeczną zapowiedzią tego, co będzie się działo wieczorem.

Odgrywajcie nowe role

Podejdźcie do zadania na luzie, wcielając się w role, których dotychczas się nie widzieliście. Wejście w nową skórę często pozwala odrzucić pewne obawy, zrobić coś inaczej niż dotychczas. Możliwości jest wiele — rola profesora i studentki, doktora i pacjentki, czy jeszcze inaczej, o wiele mniej szablonowo. Ogranicza was tylko fantazja.

Wykorzystajcie ciekawe gadżety

O wibratorach mówić nie trzeba, bo korzysta z nich wiele kobiet (i mężczyzn). Sklepy z gadżetami erotycznym oferują wiele innych, ciekawych przedmiotów (np. korek analny z lisim ogonem), które mogą urozmaicić zabawy z sypialni. Podobnie rzecz ma się ze strojami erotycznymi. Dla każdego coś innego — jest wiele sposobów na to, by rozpalić wyobraźnię.

Powyższe propozycje mogą wnieść sporo pikanterii do sypialni, o ile oboje partnerów się na to zgadza, oraz obojgu przyniesie to oczekiwaną przyjemność. Jeśli tak jest, nie bójcie się oddawać fantazjom.


źródło: yestherapyhelps.com