Związek

„Jeszcze pranie… oby szybko skończył”. 7 myśli, które przebiegają kobietom przez głowy podczas seksu

Seksualnie
Seksualnie
30 lipca 2021
 

Zdarza ci się podczas seksu myśleć… o czymś innym? Komentować poczynania partnera, obmyślać listę zakupów na jutrzejszy obiad? Spokojnie, nie tylko tobie. „Oj, to nie jest fajne”. „Wolniej, wolniej, wolniej” lub „Szybciej, kurde”. Brzmi znajomo? Nie wstydź się — nie jesteś jedyną osobą, która miała takie myśli podczas seksu.

– Nazywamy je natrętnymi myślami. Nie chcemy ich mieć, ale po prostu przychodzą – wyjaśnia dr Megan Fleming psycholog kliniczna. – Ważne, żeby umieć je odgonić i skupić się na przyjemności i bliskości, jakie daje seks.

Oto siedem najczęstszych natrętnych myśli i rady, jak je wyciszyć

„Żałuję, że nie radzi sobie lepiej”

Jeśli nudzisz się w sypialni – co zdarza się nawet najszczęśliwszym parom – musisz to powiedzieć głośno! Koniecznie trzeba pomóc partnerowi. Na pewno jest coś co robi świetnie. Jeśli podoba Ci się sposób, w jaki pieści twoje ramiona lub gładzi włosy, poproś o więcej. Chcesz, żeby twój partner bardziej ściskał twój tyłek i zwracał mniej uwagi na twoje piersi? Powiedz mu to wprost – odpowiednio wyartykułowana bezpośredniość nie skrzywdzi, a wręcz może podniecić.

„Alarm, Sahara tam na dole”

Brak nawilżenia jest normalny – raz na jakiś czas. Ale jeśli to się dzieje regularnie, to nie jest normalne. Wiele rzeczy może powodować suchość pochwy, w tym stres, zmiany hormonalne, a nawet przyjmowane leki. Nawet jeśli uważasz, że nie potrzebujesz lubrykantu, możesz być zaskoczona, jak dodatkowa śliskość może urozmaicić wasz seks. Wypróbuj jeden z najlepszych lubrykantów lub umów się na wizytę u lekarza, aby spróbować określić przyczynę problemu.

„Mam tyle prania. Mam nadzieję, że to nie potrwa długo”

Tak mało czasu, tak wiele do zrobienia! To całkowicie normalne, że rozpraszasz się listą rzeczy do zrobienia, jednocześnie próbując być sexy. Nie obwiniaj się za te myśli, ale postaraj się nie pozwolić im sobą kierować. Warto poświęcić trochę czasu na pełne odprężenie. Spakuj lunch i wybierz strój na następny dzień, a przed wejściem do łóżka poświęć trochę czasu na relaks (oglądaj telewizję, wypij kieliszek wina, nadrób zaległości w czytaniu). Wtedy będziesz mogła naprawdę być obecna i cieszyć się seksem.

„Mam nadzieję, że nie wymówię na głos imienia mojego byłego”

O ile nie jesteś świeżo po rozstaniu, prawdopodobieństwo, że faktycznie wykrzyczysz jego imię jest niewielkie. Eksperci mówią, że takie lęki to kwestia niewygaszonego uczucia do byłego partnera. Możliwe, że świetnie dogadywaliście się w łóżku i boisz się przywołać te wspomnienia przed twoim nowym facetem. Porzuć obawy, pamiętaj, że seks to przestrzeń do zabawy, miejsce komunikacji oraz wyrażania swoich pragnień i tęsknot. W sypialni nie ma miejsca na strach.

„Ała, to boli”

Jeśli seks jest zbyt ostry, musisz to powiedzieć. Powinnaś rozmawiać ze swoim partnerem o tym, co daje ci największą przyjemność i współpracować, aby seks był przyjemnym doświadczeniem dla was obojga. Co nie jest normalne: silny ból lub krwawienie podczas stosunku lub po nim. Umów się wizytę do ginekologa natychmiast jeśli masz takie symptomy.

„Jesteśmy zbyt skupieni na mnie. Muszę i jemu zrobić dobrze”

Ważne jest, aby wiedzieć i zaakceptować, że jeśli chodzi o seks, zasługujesz na taką samą uwagę, jak twój partner. Dbałość o siebie to nie egoizm. Więc zamiast myśleć tylko o potrzebie zadowolenia partnera, spróbuj się zrelaksować i zbadać, co naprawdę cię kręci. Postaraj się być bardziej zaangażowana, żebyś czuła więcej przyjemności.

„Po prostu nie jestem w nastroju na seks”

Czujesz, że nie chcesz uprawiać seksu? Może lubisz gotować ze swoim partnerem i opowiadać o tym, co przyniósł ten dzień zanim wejdziecie do sypialni. A może wcześniejszy masaż lub kieliszek wina sprawią, że poczujesz się seksownie. Priorytetem będzie gra wstępna. W ten sposób twój mózg będzie bardziej zaangażowany i otwarty na seks.


Związek

Pamiętacie to przerażające wideo z seksem na plaży w Mielnie? Nie bądźcie tą parą, błagam! 5 wskazówek, jak uprawiać seks pod chmurką

Seksualnie
Seksualnie
11 sierpnia 2021
fot. bytuan/iStock
 

W samochodzie, w lesie, na łące, na plaży nad jeziorem. Seks w plenerze to jedna z najczęstszych fantazji erotycznych, jakie mamy. Najbardziej podniecające jest w nim to, że ktoś może nas przyłapać. Ale uwaga, przyłapanie może skutkować mandatem. Jakim? Za tę przyjemność zapłacimy 500 zł. O ile osoba, która nas przyłapie na nas naskarży policji… Warto pamiętać, że w dzisiejszych czasach możemy też paść ofiarą podglądaczy z telefonami komórkowymi – wylądowanie w sieci jako bohaterowie takiego filmu? No nie bardzo… Dlatego spontan spontanem, ale o kilku sprawach warto pamiętać.

1. Nie daj się złapać

„Seks na świeżym powietrzu to przygoda i pośpiech. Dom jest pełen prania i nieumytych naczyń, podczas gdy lokalny las jest pełen rozproszonego światła słonecznego i mocnych drzew, których można się trzymać”

Seks w plenerze jest tak atrakcyjny, dlatego, że niesamowicie podnieca nas możliwość bycia zauważonym przez kogoś przypadkowego. Czujemy się niegrzeczni i bezczelni. Fajnie, ale to się sprawdza tylko w filmach dla dorosłych. W rzeczywistości możemy trafić na kogoś, kto urażony zadzwoni po policję, albo gorzej – nagra nas i wideo wrzuci do sieci.  Albo w kluczowym momencie usłyszycie „mamusiu, co ten pan robi tej pani?!”.

Trzymajcie się z dala od publicznych, basenów, parków i innych miejsc, w których jest naprawdę realna szansa, że ktoś was przyłapie.

2. Lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja

„Nie myśl o dzieciach, sąsiadach ani gałązkach, które będziesz potem wyciągać z… zewsząd. To wszystko będzie tego warte”

Teraz, gdy ustaliliśmy różnicę między seksem naturalnym, na świeżym powietrzu, a przerażającym seksem w miejscu publicznym, oto kilka świetnych miejsc do obcowania z naturą i partnerem

  • Las: Jak mówi mój znajomy historyk: Dawniej tylko bogaci uprawiali seks w pomieszczeniach, ponieważ tylko oni mieli prywatne pokoje. Wszyscy inni robili to w pobliskim lesie. Las naprawdę jest świetnym miejscem do uprawiania seksu. Jesteście sami, stosunkowo ukryci i nikt nie słyszy was przez cienkie ściany, ponieważ… nie ma ścian! To idealne miejsce, aby pozwolić swojej dzikiej dojść… do głosu.
  • Plaża: Ciepły, miękki piasek rozpościera się w falujących łukach pod gołym niebem. Słone i gorące zapachy unoszą się w powietrzu. Fale bezlitośnie wdzierają się i wycofują, też to widzisz…? Plaża praktycznie krzyczy: seks!. Wybierz opuszczone miejsce z dala od tłumu, wejdź pod ręcznik plażowy i idź na całość. I tak jesteś prawie nagi, prawda? Nie marnuj tej okazji.
  • Pod gwiazdami: Czy jest coś bardziej romantycznego niż samotność w parze pod baldachimem gwiazd na tle nocnego nieba? Nic, ot co. Jeśli masz możliwość rozpalenia ogniska (nie grila!), jeszcze lepiej. Kemping to świetny czas na seks, ponieważ prawdopodobnie masz przytulny namiot, mięciutki śpiwór lub dmuchany materac i poduszki.
  • W wodzie: Jeśli masz szczęście, że masz basen, nie szukaj dalej niż własne podwórko. Na plaży lub nad jeziorem idź wystarczająco daleko, gdzie możesz jeszcze stać, ale ludzie na brzegu nie wiedzą, co dzieje się pod linią wody. Nie zaleca się jednak osobom, które oglądały „Szczęki”… 😉

3. Przygotujcie się!

Jeśli wiesz, że będziesz uprawiać seks na świeżym powietrzu, weź ze sobą koc lub gruby ręcznik. Uratuje twoje plecy i kolana przed kamieniami, żwirem korzeniami drzew, muszlami i wszystkim innym, co może pokrywać ziemię. Jeśli chcesz, weź ze sobą lubrykant, prezerwatywy i chusteczki dla niemowląt. Ale uwaga! Pamiętaj, jeśli to je zużyjesz, to po wszystkim spakuj i zabierz ze sobą. Nikt nie chce podczas grzybobrania trafić na twoje zużyte prezerwatywy. Warto pomyśleć też o czymś na komary, kleszcze i inne insekty. Tak, wiem, mało romantycznie, ale bąble w intymnych miejscach też do przyjemnych nie należą. O kleszczach nie wspominając.

fot. IC/iStock

4. Odpowiednia pozycja

Seks na świeżym powietrzu może oznaczać konieczność przyjmowania nietypowych pozycji, ponieważ musisz się dostosować do otoczenia.  „Łyżeczkowanie” pod kocem jest dobrym pomysłem, ponieważ dla ewentualnego postronnego gapia wygląda jak przytulanie. Przytulanie do drzew jest nie tylko dla ekologów. Z doświadczenia wiem, że przyciskanie się do drzewa akurat w tej sytuacji daje jeszcze więcej, niż ekologiczne przytulanki. Ech…

A w wodzie? Objęcie partnera nogami może być nie tylko przyjemne i zagwarantować dobrą penetrację, ale też… może cię uchornić przed porwaniem przez fale. Można się tak przytulić, ale kobieta może też odchylić się do tyłu, dając partnerowi dodatkowe doznania wzrokowe.

Przychodzi mi do głowy jeszcze hamak. Jeśli wam się uda, dajcie znać!

5. Zatraćcie się w tej chwili — należy do was

„Trwaj, chwilo, trwaj. Jesteś taka piękna” – pisał Goethe. Skoro już się postaraliście, żeby przynieść koc i spray na owady, teraz nadszedł czas, aby pożegnać się ze wszystkim, co wydaje się uporządkowane, zaplanowane, rozsądne i odpowiedzialne. Seks na świeżym powietrzu to przygoda i pośpiech. Cieszcie się tym. Korzystajcie z okazji!

fot. isitsharp/iStock


Związek

9 rodzajów seksu, których doświadczy każda mężatka. Tak, nawet tego pod numerem 7

Seksualnie
Seksualnie
29 lipca 2021
fot. nd3000/iStock

Jesteście parą, wasze sprawy łóżkowe mają się co najmniej wspaniale i uważacie, że tak będzie zawsze. Nic nie zdoła ugasić tego płomienia namiętności. Żadna tam codzienność, żadna nuda. Cóż, życzymy tego z całego serca. Ale… cóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie po prostu różnie. Podpytajcie zamężne koleżanki. 🙂 Oto dziewięć rodzajów seksu, których doświadczy każda z mężatek.

1. Kocham cię jak… cholera!

Zdecydownie najlepszy rodzaj seksu, z jakim mamy w życiu do czynienia. Ta chwila, gdy możesz w łóżku pokazać partnerowi, jak bardzo go kochasz… to jest po prostu inny poziom zaangażowania. Nie da się tego opisać słowami. No, może poeta potrafi.

2. Na śpiocha

Masz dość. Leżysz już w łóżku. Od zakończenia tego beznadziejnego dnia dzieli cię ułamek sekundy, te kilka centymetrów do poduszki. Już śpisz, już świat jest piękny. Ale nieeee, wtem czujesz, jak on obejmuje cię od tyłu. Robisz w głowie szybkie obliczenia. „Jak nie dziś, to dopiero za kilka dni. No dobra, to niech będzie dziś”. I pozwalasz mu działać, ale bez większej ekscytacji.

3. Żeby zrobić dziecko

Jeżeli planujesz zajście w ciążę, czeka cię kilka lub kilkanaście takich rundek. Szykuj notes! Nie dość, że trzeba się wstrzelić w konkretny dzień cyklu, to jeszcze najlepiej obrać konkretną pozycję. Im dłużej operacja „zróbmy-sobie-dziecko” nie będzie przynosiła rezultatów, tym bardziej nerwowy stanie się seks, a ty nie zawahasz się wprowadzić innowacji. Nogi w pozycji świecy i inne takie…

4. Szybko, bo zaraz się zacznie „M jak miłość”/”Milionerzy”/”Psy 2”

Seks jest ważny, ale są przecież też inne priorytety. Najlepiej więc, jeśli nie wchodzą sobie w paradę. Niektóre małżeństwa uskuteczniają także nieco zmodyfikowany wariant „w przerwie reklamowej”.

5. Może urealnimy jakąś fantazję

Ten rodzaj seksu zazwyczaj pojawia się wtedy, gdy zaczyna powiewać nudą. Albo wtedy, gdy uświadomicie sobie, że ten partner, który leży z wami właśnie w łóżku jest najprawdopodobniej ostatnim człowiekiem, z jakim przyjdzie wam uprawiać seks. To czas na miotanie się i nerwowe realizowanie fantazji erotycznych.

6. Tu i teraz zaspokoić rządzę

Tak, jesteście razem, żyjecie pod jednym dachem, więc macie czas i możliwość, by uprawiać seksualne maratony. Czasem jednak tuż przy zlewie z brudnymi garami zdarzy mu się dopaść cię od tyłu, tylko po to, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Kilka minut i po sprawie. Chociaż niewiele będziesz z tego miała, po wszystkim pomyślisz sobie: „kurczę, to było fajne”.

7. Podstępne zwabianie 

Och! To takie niewinne rozbieranie się w miejscu, w którym dostrzega cię kątem oka… I przez przypadek masz ma sobie najlepszą bieliznę… Ojej, no nie może tak siedzieć bezczynnie i patrzeć się w telewizor. Przechwyciłaś jego wzrok? Wstaje? Bingo!

8. Absolutnie genialne wspólne orgazmy

Wierzcie mi! Tak, tak, drogie singielki. Ożeniłyśmy się z fantastycznymi facetami, którzy dają nam niesamowite doznania za każdym razem. Tak, tak, jesteśmy szczęściarami.

9. Zaplanowany seks

No niestety, czasem po prostu trzeba wpisać seks w kalendarz. I wierz mi, lepszy seks zaplanowany niż żaden. Żeby potem jęków nie było, że gdzieś uleciała wasza bliskość.


Źródło: Cosmopolitan