Rozwód Związek

1 na 4 rozwiedzionych mężczyzn żałuje. 9 rzeczy, które chcieliby zrobić inaczej w małżeństwie

Redakcja
Redakcja
5 kwietnia 2022
rozwód, mężczyzna, smutek, po rozwodzie
fot. Marjan_Apostolovic/iStock
Następny

„Tęsknię za nią każdego dnia, ale nie mogę powiedzieć, żebym ją obwiniał. Nie mogłem jej dać tego, na co zasługiwała”. 

Rozwód to jedno z najbardziej stresujących wydarzeń w życiu człowieka. Wiele osób traktuje go też jako osobistą porażkę, coś, w co zainwestowali czas i emocje, a co nie wyszło. Wyrzucamy sobie błędy, niedopatrzenia, płaczemy nad straconą szansą, nad miłością. Czasem też żałujemy tego kroku. Statystyki mówią, że 1 na 4 mężczyzn żałuje, że jego małżeństwo się rozpadło. Patrząc z perspektywy, wiedzą, że mogli temu zapobiec i że nie było to wcale tak nieosiągalne, jak się w tamtym momencie wydawało. Czego mężczyźni żałują po rozwodzie? Jakie błędy widzą po latach? Czy chodzi tylko o to, że stracili miłość? Nie. Sprawdźcie.

Czego mężczyźni żałują po rozwodzie? 9 rzeczy, które rozwodnicy dziś zrobiliby inaczej i być może uratowaliby małżeństwa:

1. „Żałuję, że nie poprosiłem o pomoc”

– Kiedy mieliśmy problemy, tak wiele osób oferowało nam pomoc – mówi Rafał, 39-latek z Krakowa. – Piłka była po naszej stronie, wystarczyło ją podnieść i odbić, czyli zadzwonić i poprosić o rozmowę, mediacje, pomoc. Myślę, że oboje z żoną byliśmy winni myślenia, że musimy sami rozwiązać nasze problemy. Dlatego nie skorzystaliśmy z ofert pomocy. Dziś jestem niemal pewien, że to aroganckie zachowanie było gwoździem do trumny naszego związku. A warto było choć spróbować – dodaje Rafał.

2. „Chciałbym być bardziej bezbronny”

– Poznałem swoją żonę, kiedy byłem profesjonalnym fotografem. Miałem pieniądze, fajny samochód, pewność siebie, wszystko. Po ślubie straciłam pracę – wspomina Paweł, 27-latek z Rybnika. – Za wszelką cenę jednak próbowałem trzymać fason i nie dać jej, a raczej sobie – teraz to wiem – możliwości pomyślenia nawet, że jestem od niej gorszy. Nie mogłem się pogodzić z tą sytuacją, ale też nie pozwalałem sobie na okazanie słabości. Okopałem się więc na swoich pozycjach, nie dając sobie pomóc. Zachowałem całkiem niezłą fasadę, ale naprawdę walczyłem w środku, szczególnie z moją tożsamością. Wiem, że mnie obserwowała, wiedziała, co się dzieje, ponieważ zawsze proponowała rozmowę. Ale ja zawsze mówiłem: Nie. W końcu zmęczyła się tym i od tego momentu zaczęło się kręcić jak kula śniegowa. Nie umiała mi już zaufać.

3. „Żałuję, że nie potrafiłem stawić czoła naszym problemom z intymnością”

– Nasze życie seksualne strasznie się pogorszyło po tym, jak urodziły się dzieci. Po prostu przestało istnieć. Przez chwilę żadne z nas o tym nie rozmawiało, chociaż oboje wiedzieliśmy, że nie jest dobrze. A potem, pewnego dnia, w końcu o tym wspomniała – opowiada Sławek, 33-letni mechanik samochodowy. – Część mnie była właściwie zadowolona, że to zrobiła. Karty zostały odkryte. Ale potem zaczęliśmy rozmawiać o tym, jak to naprawić i wtedy poczułem się urażony i niepewny. Nie mogłem sobie poradzić z urażoną męskością. Rozstaliśmy się nie z powodu problemu, tylko z powodu mojej niechęci do rozwiązania go. Dramat.

4. „Żałuję, że nie ustaliłem granic z moimi teściami”

– Moi teściowie byli najgorsi – przyznaje Kamil. – Natrętni. Niegrzeczni. Protekcjonalni. Byli jak bohaterowie filmu. Naprawdę wierzę, że celowo zrujnowali moje małżeństwo, ponieważ mnie nie lubili i uważali, że ich córka mogła trafić lepiej. Gdybym od początku był bardziej asertywny, myślę, że mógłbym uratować ten związek. Byłoby to na początku trudne i nieprzyjemne, ale czuję, że dałoby to mojej byłej i mnie przestrzeń, której potrzebowaliśmy, aby naprawdę pracować nad naszym związkiem. Pobraliśmy się dość młodo, więc nie mam pewności, że dalibyśmy radę. Ale tak, źli teściowie. Powinienem był zmienić zamki pierwszego dnia.

5. „Szkoda, że nie zamieszkaliśmy razem przed ślubem”

– Mówią, że małżeństwo zmienia ludzi, ale myślę, że to rzeczywiste bycie ze sobą na co dzień naprawdę wydobywa z ludzi to, co najgorsze. Moja była i ja nie zamieszkaliśmy razem, dopóki się nie pobraliśmy. Spędzaliśmy czas u siebie nawzajem, więc myśleliśmy, że wiemy, w co się pakujemy. Wydawało nam się, że damy radę żyć ze swoimi zwierzakami, złymi nawykami i innymi rzeczami. Ale, człowieku, to było zupełnie coś innego! Dziś wiem, że potrzebowaliśmy tego okresu próbnego. Nawet jeśli oznaczałoby to, że zerwiemy. Lepiej wcześniej niż później i po ślubie za 150 000 zł, prawnikach rozwodowych i tak dalej. Prawda? – mówi Krzysztof.

 

Rozwód Związek

Menopauza to aż dziewięć nietypowych objawów, o których mogłaś nie mieć pojęcia

Redakcja
Redakcja
5 kwietnia 2022
kobieta, menopauza
fot. fizkes/iStock
 

Menopauza – słowo, które budzi w nas, kobietach, lęk i niepewność. Boimy się objawów i zmian, jakie niesie ze sobą menopauza. Martwimy się, że odbierze nam zdrowie i kobiecość. Ważne, żeby zauważyć, kiedy ten proces się zaczyna. Poza objawami, które znamy doskonale – jak wahania nastroju czy uderzenia gorąca, menopauza daje też wiele nietypowych objawów. Jakich?

Utrata jędrności piersi

Niektóre kobiety już w początkach menopauzy mogą zauważyć, że ich piersi nie są tak pełne jak wcześniej, że biustonosz staje się nieco luźniejszy. Za taki stan rzeczy odpowiedzialna jest zmiana estrogenu. Kobiety rzadko jednak utratę jędrności piersi łączą z menopauzą.

Menopauza może powodować bezsenność

Bezsenność może być istotnym objawem menopauzy. Wiele kobiet, które wchodzą w okres menopauzalny ma problemy ze snem, ponieważ spada ich poziom estrogenów i zaczyna pojawiać się problem z kontrolą temperatury ciała. Możesz obudzić się zlana potem i za chwilę ponownie zasnąć. Warto upewnić się, czy w sypialni masz chłodno i lepiej nie pić zbyt dużo płynów przed snem.

Suchość skóry

Kolejnym objawem menopauzy jest sucha skóra. I znowu jest temu winny zmniejszony poziom estrogenu. Bez estrogenu skóra staje się napięta, może swędzieć, szczególnie w nocy, gdy śpimy. Pamiętaj, żeby stosować kremy nawilżające. Im grubsza warstwa tłustego kremu, tym łatwiej ukoić skórę podczas menopauzy.

Menopauza wywołuje metaliczny posmak

Jest to bardzo rzadko objaw, ale jednak się pojawia. Niektóre kobiety przechodzące menopauzę mogą odczuwać ból lub pieczenie na języku, wargach, dziąsłach. Może też zmienić się dla nich smak potraw. Ponownie winowajcą jest brak równowagi hormonalnej. Malejące hormony mogą wpływać na kubki smakowe i zwiększać wrażliwość na ból.

Może być przyczyną wypadania włosów

Menopauza sprawia, że nasze włosy stają się słabsze, przyczyną może być sucha skóra głowy. Dlatego warto pamiętać o używaniu nawilżającego szamponu i odżywki, które pomogą wzmocnić włosy.

Może powodować problemy z pamięcią

Niestety menopauza wpływa również na umiejętności językowe i inne funkcje związane z pamięcią. Dlatego, podczas przechodzenia menopauzy i spadku estrogenu można mieć trudności z zapamiętywaniem nowych informacji lub przypominaniem sobie starych. Innym powodem problemów z pamięcią jest bezsenność, która często towarzyszy menopauzie. Trudniej jest się skoncentrować, gdy jesteśmy zmęczone. Terapia hormonalna i regulacja snu może pomóc w utrzymaniu dobrej kondycji naszego mózgu.

Problemy stomatologiczne

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że menopauza może wywoływać problemy z zębami i dziąsłami. Kiedy poziom estrogenów spada, całe ciało, w tym usta, wysuszają się. A kiedy usta stają się suche, łatwiej bakteriom się rozwijać powodując próchnicę, krwawienie lub cofanie się dziąseł. Między innymi dlatego tak ważne jest picie dużej ilości wody w czasie menopauzy.

Menopauza jest przyczyną nieprzyjemnego zapachu ciała

Kiedy spada poziom estrogenu, gruczoł podwzgórza czuje się oszukany, myśląc, że się przegrzewasz, więc musisz się pocić. Nadmierne pocenie się, podczas uderzeń ciepła, może powodować niezbyt przyjemny zapach ciała. Możesz zapobiegać uderzeniom gorąca pilnując zdrowej diety, panując nad stresem. Poza tym noś oddychające ubranie, kąp się częściej w razie potrzeby i używaj silniejszego dezodorantu z antyperspirantem.

Niekorzystnie wpływa na paznokcie

W czasie menopauzy można zauważyć, że paznokcie stają się bardziej suche i kruche niż zwykle. Wszelkie zmiany mogą być spowodowane (a jakże) niższym poziomem estrogenu. Podobnie jak skóra, tak i paznokcie potrzebują nawilżenia.


Rozwód Związek

8 błędów, które rozwijają w dzieciach narcyzm. Nigdy nie róbcie tego, rodzice!

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
4 kwietnia 2022
Fot. iStock / ideabug

Bycie rodzicem nigdy nie jest łatwym zadaniem! Nawet ci z nas, którzy bardzo się starają i mają najlepsze intencje, mogą popełnić błędy, za które ostatecznie płacą synowie i córki. I choć nikt nie zamierza wychowywać narcystycznego dziecka, niestety zdarza się to częściej, niż chcielibyśmy przyznać. Naukowcy cały czas badają ten temat i starają się rzucać więcej światła na dziecięcy narcyzm i jego przyczyny. W jednym z artykułów opublikowanych w Behavioural Science wyjaśniają, że pierwsze objawy można zauważyć już w wieku ośmiu lat.


Kiedy spotykamy młodego narcyza, zastanawiamy się: „Jak to się stało?” I chociaż istnieje kilka czynników, większość przyczyn tej toksycznej zmiany, wynika z dzieciństwa (w jaki sposób dziecko było traktowane i wychowywane). Oto 8 rzeczy, które rozwijają w maluchach cechy narcystyczne. Co robimy nie tak?

1. Przeceniamy 

Kiedy uczysz dziecko, że jest lepsze od wszystkich innych i zasługuje na specjalne traktowanie, szkodziosz mu. Naukowcy, którzy obserwowali 565 dzieci w wieku 7-11 lat oraz ich rodziców – 415 matek i 290 ojców, odkryli, że dzieci, które wierzyły, że są bardziej wyjątkowe niż inne, miały wyższy wskaźnik narcyzmu. Nie mów więc: „Nie dziel się rowerem na podwórku, bo ci zniszczą”. Nie mów też: „Na twoje urodziny zaprosimy tylko tych kolegów z dobrych domów”.

2. Nie dajemy ciepła

Każdy potrzebuje miłości, ciepła, czułości, troski, poczucia bezpieczeństwa i zaspokajania podstawowych potrzeb związanych m.in. z głodem i higieną. Jeśli jednak na wczesnym etapie życia maluch spotyka się z chłodną i bezduszną postawą rodzica, jego rozwój może ulec zaburzeniu. Naukowcy twierdzą, że zaniedbanie emocjonalne wpływa na rozwój cech narcystycznych.

3. Nadmiernie rozpieszczamy

Każdy rodzic chce dać to, czego pragną jego dzici, by były szczęśliwe i spełnione. Niestety ci, którym rodzice bardzo pobłażają i spełniają wszelkie marzenia, dorastają, wierząc, że mają prawo do wszystkiego. Już Freud twierdził, że nadmierne uprawnianie oraz pobłażliwość rodzicielska skutkują rozwojem cech narcystycznych.

4. Nie każemy odraczać potrzeb

Jeśli twoje dziecko dostaje wszystko, o czym tylko zamarzy, budujesz w nim krok po kroku cechy narcystyczne. I nie chodzi tu tylko o dawanie pięknych ubrań, pieniędzy i zabawek. Chodzi też o to, że maluch nie powinien decydować w rodzinie o wszystkim – wakacjach, odwiedzinach,  sposobie spędzania wolnego czasu, przepisach na obiad itp. Oczywiście czasem możemy go spytać o zdanie, ale nie  może tak być zawsze. To dorośli są „przywódcami” i powinni dbać, by dziecko na coś poczekało, zasłużyło, a z czasem też zapracowało. Dlatego jeśli przygotowałaś na obiad kotleta mielonego, nie biegnij do sklepu, by gotować kurczaka, tylko dlatego, że twój syn ma takie życzenie. Lepiej powiedzieć: Rozumiem, że masz ochotę na coś innego, ale kurczak będzie jutro. Specjalnie dla ciebie przygotuję. Dziś jemy jednak to, co już zrobiłam, bo się napracowałam”.

5. Nie stawiamy granic

Dzieci potrzebują granic! Jeśli mówisz: „Nie możesz dziś iść do kolegi, bo wybieramy się dziś do babci”, „musisz poczekać na obiad pół godziny”, „tak pójdziemy na plac zabaw, ale dopiero o godzinie 17.00”, to ono czuje się z tobą bezpiecznie. Zwłaszcza małe dzieci, muszą wiedzieć, jakie mamy zwyczaje w domu: czego nie robimy, a na co ewentualnie możemy się zgodzić. Oczywiście, że będą próbowały przekraczać te zakazy, ale twoja w tym głowa, by trzymać dyscyplinę. Jeśli dziecko nigdy nie słyszy słowa „nie”, nie uczy się respektować potrzeb innych i wydaje mu się, że jest „pępkiem świata”.

6. Nie uczymy ogarniać emocji

Cechy narcystycznego dziecka to także: agresja i złe zarządzanie emocjami. Zadanie rodziców polega więc na nauczaniu  rozpoznawania emocji i tego, jak w zdrowy sposób sobie z nimi radzić. Jeśli dzieci widzą, że rodzic sam nie ogarnia własnych emocji, uczą się od niego wyładowywać lęk i agresję, stosując np. przemoc. Jeśli więc następnym razem zdenerwujesz się, nie ciskaj naczyniami i przekleństwami, nie krzycz. Idź na spacer, spróbuj się uspokoić i wróć do domu, by porozmawiać.

7. Mylimy opiekę z nadopiekuńczością

Chociaż każdy rodzic chce, aby jego dziecko było szczęśliwe, trzeba się pogodzić z tym że czasem po prostu nie jest to możliwe. Nie ma sposobu, aby przed każdym upadkiem i pomyłką chronić malucha. Nadopiekuńczość to jeden z czynników rozwoju narcyzmu. Zdrowe dziecko musi odłączyć się od rodzica. W okresie dojrzewania zacząć iść swoją ścieżką, popełniać własne błędy. Próba „przytrzymania” go w gnieździe rodzinnym, nie jest dla niego zdrowa.

8. Mylimy chęci z potrzebami

Dzieci nie rozumieją różnicy między tym, czego chcą, a tym, czego potrzebują. 5-latek może poprosić o kupno smartfona, ale czy go potrzebuje? Naszym zadaniem jest rozeznanie sytuacji i pamietajmy, że opóźniona gratyfikacja (sprawienie, że na coś trzeba czekać) pomaga wzmacniać w sobie takie cechy jak – cierpliwość, spokój, pokorę. A to zawsze jest rozwój.

Naukowcy podsumowują: wywyższanie, przecenianie dziecka, nadopiekuńczość i bardzo łagodne rodzicielstwo ograniczają zdolność uczenia się na doświadczeniach i mogą sprawić, że w przyszłości jako dorośli już ludzie będą bardziej polegać na informacjach zwrotnych od szefa czy rodziny. Utracą zaufanie do siebie i będą korzystać z manipulacji lub agresji, gnani przekonaniem o swojej wyjątkowości. Ta wewnętrzna sprzeczność będzie im utrudniała budowanie trwałych życzliwych relacji z innymi osobami.

 

Zródła:

washingtonpost,

awarenessact

 


Zobacz także

Ja cię kocham, a ty śpisz… Gdy dzielisz życie z jego depresją

Jak „małe rzeczy” mogą wzmocnić lub zniszczyć związek

Za czym tęsknią dzisiejsze kobiety ?