Zdrowie

Sok z ananasa na kaszel? Zdziwicie się, ten sposób jest naprawdę skuteczny

Redakcja
Redakcja
20 października 2017
Fot. iStock/mapodile
 

Okres przejściowy nie oszczędza naszych dróg oddechowych i co chwila przyplątuje się jakieś przeziębienie. Trudno się uchronić przed katarem i kaszlem, gdy chorobotwórcze drobnoustroje rozwijają się na potęgę. Układ odpornościowy nie zawsze działa idealnie, więc gdy coś zaczyna się dziać, dobrze jest go wesprzeć w walce o zdrowie, sięgając po naturalne antybiotyki.

Naturalne rozwiązania sprawdzają się także przy kaszlu i wcale nie musi być to tradycyjny specyfik z cebuli i cukru. Tym razem furorę, nie bez przyczyny, robi ananas, którego sok jest naprawdę pomocny w walce z kaszlem.

Ananas i niesamowita bromelaina

Ananas jest skarbnicą cennych dla zdrowia substancji — zawiera cukry, błonnik, potas, magnez, wapń, fosfor, żelazo, cynk, miedź, mangan, witaminy: A, B1, B2, B6, PP, C, kwas foliowy oraz bromelainę. Owa bromelaina ma szerokie zastosowanie lecznicze, podnosi odporność, zapobiega stanom zapalnym, działa antybakteryjnie i zapobiega przeziębieniom.

W 2010 roku indyjscy naukowcy przeprowadzili badania dotyczące skuteczności syropu z ananasa pod kątem leczenia gruźlicy. Okazało się, że mieszanka soku ananasowego z surowym miodem, solą i pieprzem bardzo dobrze rozpuszcza śluz i łagodzi uporczywy kaszel. Pacjenci wracali do zdrowia do 5 razy szybciej pijąc syrop z ananasa, niż pacjenci stosujący syrop z apteki. Badania wskazują, że bromelaina zmniejsza także gęstość śluzu, dzięki czemu w przyszłości może okazać się skutecznym lekiem na astmę oraz przewlekłe zapalenie oskrzeli. Warto więc także przy zwykłym kaszlu sięgać po świeży ananas (w ananasie z puszki bromelainy jest zbyt mało, by jej działanie miało wymiar terapeutyczny) i albo jeść go na surowo, albo wypijać jako koktajl. Najwięcej bromelainy znajduje się w twardej części ananasa, znajdująca się w środku (jego trzon). Im ananas bardziej dojrzały, tym środek jest bardziej miękki.

iStock

iStock

Przepis na domowy syrop z ananasa:

Składniki:

  • 1 szklanka świeżo wyciśniętego soku ananasowego,
  • ¼ szklanki świeżego soku z cytryny,
  • 1 kawałek imbiru (około 3 cm),
  • 1 łyżka miodu,
  • szczypta soli,
  • ½ łyżeczki pieprzu cayenne.

Przygotowanie:

Starannie wymieszaj składniki i pij 1/4 filiżanki soku 2-3 razy dziennie.

Alergicy powinni uważać, ponieważ syrop zawiera w składzie alergeny.

źródło: www.lifehack.org, surojadek.com


Zdrowie

6 rzeczy, o których powinnaś pamiętać, gdy martwi cię seksualna przeszłość partnera

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
20 października 2017
Fot. iStock/nd3000
 

Nie ma co się oszukiwać, czasy, gdy zachowanie czystości i dziewictwa było świętością nienaruszalną, dawno minęły. Obecnie wcześniejsze doświadczenia seksualne rzadko są przyczyną rezygnacji ze związku z ukochaną osobą. Gorzej, gdy zła sława ciągnie się za delikwentem, ale każdy podejmuje samodzielną decyzję i bierze poprawkę na ewentualne ryzyko nieodpowiednich zachowań partnera w przyszłości. 

W przypadku, gdy ktoś,  miał wielu partnerów, ale ustatkował się w obecnym związku, problem teoretycznie przestaje istnieć. Ważne jest tu i teraz oraz przyszłość, którą para wspólnie tworzy.

Mimo dobrych chęci, nie każdej kobiecie udaje się puścić w niepamięć wcześniejsze podboje tego jedynego… Na swoje nieszczęście za bardzo dociekamy, zbyt wiele myślimy i dochodzimy do niepokojącego wniosku — a co, jeśli on się nie zmienił?

Czy wcześniejsze doświadczenia seksualne mogą rzutować na związek? Trudno na to jednoznacznie odpowiedzieć, ale tym z was, które podejrzliwie prześwietlają przeszłość faceta i zadają mu mnóstwo niewygodnych i niedyskretnych pytań, chcemy podsunąć kilka ważnych rzeczy.

6 rzeczy, o których warto pamiętać, gdy martwi cię seksualna przeszłość partnera

1. Facet może zmienić swoje zachowania

Nikt nie jest absolutnie stały w tym co myśli, mówi i robi. Jeśli w czasie przed związkiem z tobą twój luby był wyjątkowo niestały w uczuciach i skakał z kwiatka na kwiatek, nie jest powiedziane, że tak będzie dalej. Być może wcześniej nie trafił na kobietę jego życia, przy której chciałby spoważnieć i się ustatkować? Jeśli to jesteś ty, nic nie stoi na przeszkodzie, byście byli ze sobą szczęśliwi, bez rozpamiętywania przeszłości.

2. Doceń jego szczerość 

W przypadku, gdy mężczyzna zwyczajnie jest z tobą szczery i na twoje pytanie udzielił uczciwej odpowiedzi, zamiast się wściekać o to, doceń ten gest. Mógł zataić, kombinować, a skoro zdecydował się o tym rozmawiać, nie robiąc z tego niepotrzebnej tajemnicy, traktuje cię poważnie. W sumie przeszłość seksualna faceta jest jego sprawą i nie powinna rzutować na wasz układ.

3. Twój partner nic z tym nie może już zrobić

Więc nie wierć mu dziury w brzuchu, nie naciskaj, nie magluj go po raz setny o to samo. Bądź poważna i przyjmij do wiadomości, że pewne rzeczy były i minęły, zanim ty pojawiłaś się w jego życiu. W innym przypadku ciągłe wracanie do tematu  zirytuje go, a ciebie wpędzi w niepotrzebne rozmyślanie i niszczycielskie emocje.

4. Zebrane doświadczenie seksualne ma również dobrą stronę

Nawet gdy bledniesz na myśl, z iloma innymi kobietami twój obecny partner miał w łóżku przyjemność, pomyśl o tym w kategorii zysku. Wcześniejsze partnerki pozwoliły zebrać doświadczenie seksualne, odkryć potrzeby kobiet. To plus dla waszego życia erotycznego, bo doświadczony facet może dać ci więcej przyjemności. Zapewne też się przy nim czegoś ciekawego nauczysz.

5. Mów otwarcie o swoich obawach 

Posiadanie wielu partnerek, a szczególnie seks z nimi bez zabezpieczenia mogło skutkować różnymi zakażeniami. Od grzybic po wirusa HIV. Jeśli twój facet co noc miał inną kobietę, a ty chcesz mieć pewność, czy jest zdrowy, zamiast zastanawiać się, czy cię czymś nie zarazi, poproś go o wykonanie badań. Jeżeli traktuje cię poważnie, schowa męską dumę do kieszeni i zrobi o co prosiłaś. Jeśli kategorycznie odmówi, a ty mu nie ufasz, taka relacja nie ma sensu.

6. Zazdrość o jego wcześniejsze podboje może być pobudzająca

Jeśli ty do tej pory nie miałaś zbyt wielu partnerów seksualnych, możesz czuć się mało komfortowo ze świadomością, że partner miał przed tobą więcej kobiet. Nie rozmyślaj nad tym zbyt mocno, bo niewiele zyskasz. No, może poza jednym – zazdrość o to, że facet „uczył” się w ramionach innych partnerek może być pobudzająca. Jeśli tylko pozwolisz swojej fantazji troszkę się rozpasać, osiągniecie stan, którego mógł nie doświadczyć wcześniej. Wszystko jest przed wami.

Sama świadomość, że przed tobą w relacji z twoim partnerem było wiele kobiet, nie jest budująca. Może wpędzać w kompleksy, rodzić podejrzliwość i brak zaufania. Mężczyźni bywają różni, ale nie jest powiedziane, że akurat twój naprawdę się nie zmienił. Każdy musi kiedyś dojrzeć i wielu z nich zasługuje na danie im na to szansy. Powodzenia.


 

źródło: ministerstworelacji.pl


Zdrowie

Zwykłe, codzienne sytuacje, które albo was do siebie zbliżą, albo doprowadzą do rozstania

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
20 października 2017
Fot. iStock/South_agency

Nie bez powodu mówi się, że „znamy siebie na tyle, na ile nas sprawdzono”. Ta zasada dotyczy jednak nie tylko osobistych doświadczeń i ich wpływu na kształtowanie naszego charakteru czy osobowości, ale także sytuacji, których doświadczamy jako para. Poznajemy siebie nawzajem w różnych, trudnych momentach życia, takich jak pojawienie się dziecka, choroba czy śmierć w rodzinie.

O ile nikt nie zaprzeczy, że sytuacje ciężkie i dramatyczne uczą nas czegoś o sobie i najbliższych nam osobach, często zapominamy jak ważne są inne, nieco bardziej przyziemne doświadczenia. Większość par w czasie trwania związku będzie musiało zmierzyć się z kilkom sytuacjami, które na pozór wydają się być banalnie proste. W praktyce jednak albo zbliżą partnerów do siebie albo doprowadzą do rozstania.

Agnieszka i Wiktor

Zakochali się w sobie od pierwszego wejrzenia i od tamtej pory są nierozłączni. Pierwszy kryzys dopadł ich jednak po kilku miesiącach. – Od dziecka jestem słabego zdrowia i niewiele potrzeba, żebym się pochorowała. Na ogół nie jest to nic poważnego. Jakieś przeziębienie, angina, zapalenie ucha, problemy z żołądkiem – opowiada. Niby nic, a jednak powoduje w ich związku nerwową atmosferę, ponieważ Wiktorowi brakuje empatii. – Jest kiepskim opiekunem. Nie chodzi mi o to, żeby się nade mną użalał, ale byłoby miło, gdyby coś ugotował albo chociaż zapytał, czy czegoś potrzebuję, gdy jestem chora – opowiada i dodaje, że momentami zastanawia się, co by było, gdyby faktycznie zachorowała na coś poważnego. Czy byłaby z tym sama?

Kamila i Janek

– Byłam kiedyś z facetem, który wydawał mi się być chodzącym ideałem. Bardzo dobrze się rozumieliśmy, mieliśmy podobne poglądy i priorytety. Wszystko zmienił jeden wyjazd na wakacje. Wiem, to brzmi śmiesznie, ale właśnie po urlopie w Tunezji się rozstaliśmy. Teraz żałuję, że nie zafundowaliśmy sobie wycieczki dużo wcześniej, może nie straciłabym przy nim roku – opowiada Kamila. Nagle, tysiące kilometrów od domu okazało się, że kompletnie nie potrafią się dogadać. Już na etapie pakowania pojawiały się pierwsze zgrzyty. Na miejscu ona wolała wylegiwać się na leżaku z drinkiem w ręku, on natomiast chciał wędrować i zwiedzać. Koniec końców praktycznie cały urlop spędzili oddzielnie, widując się w porze posiłków. – Wtedy dotarło do mnie, że już wcześniej spędzaliśmy wolny czas oddzielnie. Doszłam do wniosków, że skoro nie potrafimy pójść na kompromis w tak błahej sprawie, różnice między nami mogą pogłębiać się z biegiem czasu i stopniowo dotyczyć także innych kwestii – mówi.

Iza i Krzysiek

Izka jest pogodną, pewną siebie kobietą. Uwielbia ludzi, a ludzie uwielbiają ją. – Jestem duszą towarzystwa, kocham być wśród innych ludzi. Nie chodzi o to, że na imprezach błyszczę i skupiam na sobie całą uwagę. Po prostu dobrze czuję się wśród ludzi, lubię poznawać nowe osoby i jestem bardzo kontaktowa. Krzysiek natomiast stroni od towarzystwa. Gdziekolwiek pójdziemy, zawsze muszę się za niego wstydzić, bo siedzi gdzieś z boku jak gbur – opowiada i dodaje, że już powoli zaczyna się do tego przyzwyczajać. Chociaż wciąż czuje się nieswojo, gdy czasem ktoś mówi, że oni w ogóle do siebie nie pasują.

Karolina i Hubert

On zawsze marzył o wysokim stanowisku, dlatego też bardzo angażował się w pracę. Zawsze zostawał po godzinach, chodził na dodatkowe szkolenia i spotkania służbowe, a Karolinę po prostu to irytowało. – Nigdy nie miał dla mnie czasu. Miałam wrażenie, że bardziej zależało mu na pracy, niż na założeniu ze mną rodziny. Oczywiście nie ukrywam, że często wszczynałam z tego powodu awantury, ale żeby zaraz mnie rzucać? – pyta Karolina. Choć od tamtego czasu minęły już 3 lata i każde z nich związało się już z kimś innym, ona wciąż nie potrafi zrozumieć, dlaczego to było dla niego tak ważne.

Daria i Łukasz

– W naszym związku pierwszy poważny kryzys pojawił się, gdy odziedziczyłam mieszkanie po dziadkach i postanowiliśmy zrobić w nim generalny remont. Kłóciliśmy się niemalże o wszystko. Jemu nie podobały się rozwiązania, które ja proponowałam, kręcił nosem nawet na widok puszki z farbą do łazienki, którą wybrałam. Wiele można było o nas powiedzieć, ale na pewno nie to, że jesteśmy zgranym duetem – wspomina. Podczas gdy Łukasz do późnych godzin nocnych sam układał panele, ona wytykała każdą nierówność i nawoływała do wynajęcia ekipy. Nikt nie wie, jakim cudem ten remont w ogóle dobiegł końca.

Pewnie niektóre z tych sytuacji przeżyłaś na własnej skórze. Być może kilka razy pomyślałaś sobie: „Serio? Z powodu takich pierdół niektórzy się rozstają?”. Niestety tak. Te pierdoły weryfikują nasz związek i mogą albo nas do siebie zbliżyć i upewnić w przekonaniu, że do siebie pasujemy albo być jasnym sygnałem, że poważniejszych prób możemy nie przetrwać jako para.


 

Na podstawie: Psychology Today


Zobacz także

Chcesz przeprowadzić wiosenny detoks? Poznaj 8 mitów dotyczących oczyszczania organizmu

Życie z cukrzycą – jakie jest naprawdę?

5 zmian stylu życia, które pomogą ci obniżyć ciśnienie krwi