Lifestyle

Ojciec naraził swoje dziecko na niebezpieczeństwo w zoo. „Debil” – tak o nim piszą internauci

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
8 maja 2017
Fot. Screen Facebook ze strony ZOO Zamość - "Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera"
 

„Średnio raz w roku , czyli raz na około 200 tys. zwiedzających trafia się „myślący inaczej”. Zamojskie zoo odwiedził właśnie dzisiaj”. Tak zaczyna się opis pod zdjęciem, które Zoo w Zamościu umieściło na swoim profilu na Facebooku. Znajduje się na nim ojciec, który włożył małe dziecko do wybiegu dla dzikich zwierząt. „Takie coś powinno być zgłoszone odpowiednim służbom, jako narażenie zdrowia i życia dziecka” – piszą oburzeni internauci.

Pracownicy zoo mają dosyć ludzkiej bezmyślności, która naraża dzieci na poważne niebezpieczeństwo. Nie pomagają tabliczki, ani ostrzeżenia. Dlatego to zdjęcie wrzucili do sieci ku przestrodze. Przedstawia ojca, który trzyma dziecko, a wokół niego znajdują się trzy surykatki. Pracownicy ostrzegają, że choć zwierzęta wyglądają słodko i niegroźnie, to „bez problemu przegryzają rękawicę spawalniczą swoimi ostrymi jak szpilki zębami”.

Internauci nie kryją swojego przerażenia i nie są łaskawi dla bezmyślnego ojca. Zostawili ponad tysiąc komentarzy, w których najczęściej pada określenie „debil”. Dyskutują także nad sposobem rozwiązania tego problemu. „Myślę, że ogromne kary finansowe dla tych „myślących ” rodziców, może by nauczyły trochę odpowiedzialności”. Inni są za założeniem drutu pod napięciem, „który powinien być od strony zwiedzających, aby mógł chronić zwierzęta przez takimi ludźmi specjalnej troski”.

Czy naprawdę trzeba zacząć karać dorosłych, aby wreszcie zaczęli dostrzegać, w jakim niebezpieczeństwie może znajdować się ich dziecko? Czy naprawdę są aż tak pozbawieni wyobraźni?

Bo niestety, przykładów bezmyślnego zachowania rodziców jest mnóstwo. W komentarzach zostały opisane sytuacje, których internauci byli świadkami. „Kilka razy w roku odwiedzamy Zoo w różnych miastach, ale w Zamościu widziałam naprawdę mnóstwo ludzi dających dzieciom chrupki, paluszki itp., żeby pokarmiły różnego rodzaju zwierzęta przez siatkę. Nie wiem gdzie ci wszyscy rodzice mają rozum”. Kolejna internautka opisała sytuację, kiedy ojciec posadził dziecko na barierce z nogami znajdującymi się nad basenem z hipopotamami: „chwilę później puścił to dziecko, bo coś musiał wyjąć z torby. Mnie dosłownie zrobiło się słabo”.

Bezmyślność rodziców może skończyć się dla dziecka tragicznie. Co musi się stać, aby dorośli wreszcie uświadomili sobie, że w zoo znajdują się groźne zwierzęta, które mogą zrobić krzywdę?


Lifestyle

Czasami budzisz się i czujesz w sobie ogromną pustkę… Wszyscy czasem ją czujemy, nie zawsze jest zła

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 maja 2017
Fot. iStock / martin-dm
 

Nie wiemy skąd się bierze. Po prostu pewnego dnia, nagle okazuje się, że już jest, a my czujemy, jakbyśmy nigdy nie mogli się pozbyć tego okropnego uczucia. Pustka…

Każda emocja, której doświadczamy w życiu – nawet ta najgorsza, może nam coś dać lub coś odebrać. Ważne jest to, że naprawdę zawsze bardzo wiele możemy dla siebie zrobić. Według dr Margaret Paul bolesne uczucie pustki jest spowodowane brakiem miłości… miłości do siebie samego. Bo gdy niedostatecznie kochasz samego siebie, nie akceptujesz swoich uczuć, czy próbujesz zamiast się z nimi zmierzyć, zwrócić emocjami uwagę innych – prędzej czy później przyjdzie ci się zmierzyć z poczuciem wewnętrznej pustki. Z   żalem, który trudno zrozumieć.

Myślimy, że czujemy pustkę, ponieważ:

  • Mój partner nie daje mi tyle miłości i uwagi, ile oczekuję.
  • Nie mam partnera.
  • Jestem znudzony. Życie jest nudne.
  • Moja praca jest okropna/nudna/frustrująca.
  • Nie jestem „dość dobry”.
  • Nie mam wystarczająco dużo pieniędzy.
  • Nie mam nikogo do towarzystwa.
  • Brakuje mi miłości, uwagi i aprobaty ze strony przyjaciół i krewnych.

Żadna z tych sytuacji, nie jest prawdziwą przyczyną odczuwanej pustki.

Pustka może niszczyć

Uczucie pustki, któremu w pełni ulegamy, które zaczyna przejmować kontrolę nad tym, co robimy, może prowadzić do depresji. Gdy pustka nas zaczyna zjadać, a nie motywować, warto poszukać pomocy i wsparcia.

Najczęściej dzieje się tak, gdy nie wiemy, dlaczego czujemy pustkę.

Pustka może pomagać

Wtedy, gdy mimo wszystko, to okropne uczucie staje się najsilniejszą motywacją do tego, by je pokonać. By zrobić naprawdę wiele w swoim życiu, by odeszła, zniknęła. By nie była naszą bezradnością.

Dlaczego uczucie pustki może być dla nas dobre?

Bo to właśnie ona zmusza nas do spojrzenia w głąb siebie. Jest jak emocjonalna niestrawność, nie zabije nas, ale nie sposób jej ignorować w nieskończoność. Zaczyna nas uwierać, a wtedy możemy, jak zawsze w życiu albo poddać się albo uciec albo stanąć do walki.

Jak pokonać pustkę?

Lubimy mówić, że są takie „pustki” w życiu, których nie da się już nigdy zapełnić. Pięknie, romantycznie to brzmi – i można w to wierzyć, pod warunkiem, że chcemy zrezygnować ze szczęścia, z życia, ze zmian, które zawsze się dzieją – jeśli nie w nas, to wokół naszego życia. Nie da się zastąpić ludzi, którzy odeszli, a nadal są dla nas ważni – to prawda, ale z czasem każdy z nas ciut inaczej te pustkę zaczyna akceptować, wypełnia – chociażby swoją zgodą na czyjąś śmierć albo wspomnieniami, które z nami zostały i nie da się ich nikomu odebrać.

Czym jest pustka?

Wbrew pozorom „pustkę” przepełnia bardzo wiele pytań. Pytamy siebie:

  • Kim jestem?
  • Jaki jest mój cel w życiu?
  • Czy to co robię/jak żyję ma sens?
  • Dlaczego tak się czuję?
  • Czy tak będzie już zawsze?

Nic tak nie pomaga pustce wzrastać jak:

  • nieustanne poszukiwania akceptacji bliskich nam osób,
  • negatywne emocje,
  • trudność w zrozumieniu i zaakceptowaniu swoich emocji.

Aby pokonać pustkę, czyli „brak” jest tylko jeden sposób: zrozumieć, czego naprawdę nam brakuje.  Jak się tego dowiedzieć?

☔ Poznaj na nowo siebie i zrównoważ swoje emocje

Kaitlyn Slight, terapeutka par, uważa, że to pierwszy krok do pokonania pustki. Żeby z nią wygrać, najlepiej dać sobie czas na skupienie. Jeśli myślisz, że ten krok wymaga niesamowitych nakładów finansowych czy emocjonalnych – STOP 🙂 – równowagi możesz poszukać podczas gorącej kąpieli. Ciepła kąpiel pomaga uspokoić i ciało i umysł.

☔ Odkryj, czego potrzebujesz

Każdy z nas ma swoje potrzeby, ale gdy nie możemy ich zaspokoić, stają się dla nas źródłem problemów. Zdarza się, że sami nie potrafimy ich zaspokoić, ale jesteśmy związani przekonaniem, że musimy sobie sami „poradzić”. Jeśli tak jest, poszukaj pomocy drugiej osoby.

☔ Doceń to, co masz

Kolejnym sposobem na pokonanie uczucia wewnętrznej pustki, jest wdzięczność. Według badań, doceniając to, co mamy, będąc wdzięcznym za to, co osiągnęliśmy lub otrzymaliśmy w życiu pomaga w pozytywnym myśleniu. Pozytywne emocje pozwalają poprawić relacje z innymi osobami i budują lepsze umiejętności w interakcjach społecznych.

☔ Nigdy nie przestawaj szukać

Według neurobiologów, uczenie się czegoś nowego, ma skutki podobne do działania dopaminy. Czasem nawet drobne zmiany w rutynowych czynnościach bywają pomocne.

☔ Proś pomoc

Nie bój się fachowej pomocy, wyjdź ze stereotypu „no ta, to nie ma chyba prawdziwych problemów”. Jeżeli trudno ci odnaleźć równowagę i przyczyny swojego stanu, spotkaj się z terapeutą i pozwól sobie pomóc. Czasami po prostu nie potrafimy zadać sobie właściwego pytania.

Znalezienie prawdziwej przyczyny poczucia pustki jest bardzo trudne, a poszukiwania trwają długo. Ale naprawdę warto to dla siebie zrobić. Szybkie zapychanie pustki jedzeniem, alkoholem lub udawanie, że wcale nic nas nie uwiera, nigdy nie działa. Bo przecież nalewać wodę do dziurawego naczynia, możemy bez końca…

Każda pustka może zamienić się w początek ważnej podróży.


Na podstawie: huffingtonpost.compsychcentral.com


Lifestyle

„Tylko się już na mnie nie gniewaj”. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 maja 2017
Fot. iStock / OcusFocus

Wyciągam z szafy stalowy garnitur, podobno podkreśla kolor moich tęczówek. Wiem, że mój wybór ci się spodoba. Powoli pastuję buty. Dobieram krawat. Wyjmuję kwiaty z wazonu – słoneczniki – Twoje ulubione. Może wezmę też dla ciebie książkę, przecież lubisz czytać.

Z zadowoleniem przyglądam się sobie w lustrze. Już nie mogę się doczekać, kiedy ujrzę Twoje wielkie, niebieskie i błyszczące oczy. Przekręcam kluczami zamek do naszego pięknego domu. Może dzisiaj pozwolą, żebym cię zabrał do twojego niebieskiego pokoju. Wsiadam do auta, po drodze mijam sąsiada, grzecznie mu się kłaniam. Prosi żebym cię pozdrowił. Mówi coś jeszcze, ale zniecierpliwiony wsiadam do auta. Nie lubię się spóźniać. Odpalam silnik i już jestem w drodze do ciebie. Wkładam płytę Emeli Sande i wsłuchuję się w jej hipnotyzujący głos.

„Uśmiechnij się!” – krzyczysz kręcąc komórką wakacyjny film. Jest cudownie, piasek pomiędzy palcami, nieśmiały dotyk wiatru, promienie słońca na naszych ciałach. Ty z burzą loków. Ciepłe, dziecięce rączki owinięte wokół mojej szyi. Tak wygląda szczęście – ty, Helenka i ja, spokój oraz błogie lenistwo – nasze pierwsze wspólne wakacje. Helenka biega tymi swoimi tłustymi stópkami po złocistym piasku, śmiejąc się przy tym beztrosko. Ty przytulasz się do mnie, pachniesz morzem i tymi perfumami o dziwnej nazwie. „Kocham Cię najmocniej na świecie”- szepczesz mi do ucha, a później zrywasz się z kocyka i pędzisz do naszej córeczki. Uwielbiam na was patrzeć. Jesteście takie piękne. Wołacie mnie do siebie…

Jestem na miejscu. Trochę się denerwuję. Minął tydzień, od kiedy ostatni raz cię widziałem. Siedzisz jak zwykle przy oknie, coś piszesz, w końcu mnie zauważasz. Uśmiechasz się lekko, tak niepewnie, jakbyś nie chciała mnie wystraszyć. Tak bardzo chcę cię przytulić i pocałować, ale ty mnie odpychasz. Prosisz żebym usiadł, że musimy porozmawiać o czymś bardzo ważnym. Boję się tej rozmowy. Czasami słowa są niepotrzebne. Chciałbym żebyśmy znowu usiedli w trójkę na podłodze i zagrali w kości. Obiecuję, że nie będę już tak dużo pracować i obiecuję obietnic dotrzymywać. Tylko się już na mnie nie gniewaj.

-Jak mogłeś! Helenka przez ciebie płakała. Jej pierwszy występ, a ty go nie widziałeś! Obiecałeś jej i mi, że będziesz. Przecież taniec jest dla niej taki ważny! – machasz rękoma. Jesteś wściekła.

– Nie krzycz, nie przy dziecku. Nie mogłem, przecież wiesz że chciałem, ale papiery same się nie zrobią. Jutro mam ważne spotkanie, mamy podpisać ugodę…

– Jak zwykle, tylko praca się dla ciebie liczy! Wiesz co, siedź sobie tutaj, my jedziemy do mojej mamy i tak nie ma z ciebie pożytku…

– Oszalałaś, jest już ciemno, Julia, daj sobie spokój. Przepraszam.

Ale ty mnie nie już słuchałaś. Wzięłaś przerażoną Helenkę za rękę i trzasnęłaś drzwiami. Ciągle słyszę stukot twoich obcasów o betonowe płyty i jej płacz. Powinienem był pobiec za Wami, ale byłem taki zmęczony. Wiedziałem, że za dużo było wieczorów beze mnie, z niepokrytymi obietnicami, nieobecnością w codzienności. Nalałem sobie whisky i poszedłem spać. To był kwiecień.

„One nie żyją. Zginęły w wypadku. Musisz to zrozumieć, inaczej nigdy…” – nie chcę tego słuchać. Przecież jestem z tobą. Każdy wieczór czekam na ciebie. Zmieniłem się dla ciebie.

Gdzie jesteś Julio? Gdzie jest nasza córka? Jeżeli Was nie ma, to gdzie ja jestem?

Obdrapane ściany, pełne niemego bólu, siedzę na łóżku. Tak bardzo mi was brakuje, zrobiłbym wszystko żeby móc cofnąć czas. Bez was nie ma mnie, ale jeszcze chwilę i będę z wami…

„Już jestem w domu!” – „Tata, tata!” – Helenka całuje mnie mocno. Ty z mokrymi dłońmi, stoisz w kuchni i uśmiechasz się do mnie. Jest to najpiękniejszy uśmiech na świecie. Myślę, że to jest właśnie szczęście – ty, Helenka i ja.

Sandra Kortas-Dorsz


Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

Zadanie konkursowe: jeśli chcesz wziąć udział w akcji „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię” prześlij do nas swoje opowiadanie, nie narzucamy formy, tematyki – napiszcie o tym, co wam w duszy od dawna, a może właśnie w kwietniu gra. Na wasze prace czekamy pod adresem: kontakt@ohme.pl. Najciekawsze z nich opublikujemy i nagrodzimy.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Akcja potrwa od 12 kwietnia do 8 maja. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 18 maja 2017 roku na stronie www.ohme.pl

Nagrody:

Foksal_logo WAB-nowe-logo_wab

10 x zestaw książek, skłądający się z:

Steczkowscy. Miłość wbrew regule

SteczkowskaSteczkowscy

Postawili wszystko na jedną kartę – sprzeciwili się tradycji, zasadom i kościelnej regule. Wybrali siebie i miłość. Nikt ich nie wspierał, wszyscy się odwrócili. Było ciężko, ale wygrali swoje życie.

W latach sześćdziesiątych młody Stanisław Steczkowski jest księdzem w Duląbce, niewielkiej wsi w województwie podkarpackim. Charyzmatycznym, tryskającym energią, uwielbianym przez wiernych, dyrygentem chóru przykościelnego aktywizującego parafian. Danusia Wyżkiewicz, młodsza od niego o siedem lat, mieszka w tej samej wsi i śpiewa w chórze przykościelnym. Od dawna jest zakochana w Stanisławie, okazuje się, że z wzajemnością.

Ta książka mówi o pięknej miłości, ale też o borykaniu się przez całe życie z bytem, akceptacją społeczną, Kościołem i aparatem władzy, o nieustannym życiu poza nawiasem. Jest to też opowieść o bezprzykładnej walce o uznanie tej miłości przez Kościół, o dyspensę od ślubów kapłańskich i ślub kościelny. Walce wygranej na trzy lata przed śmiercią Stanisława.

Costello. Przebudzenie

Hermez_Costello

Drapieżna, bardzo zmysłowa próba zmierzenia się z cielesnością. 

Czy w obecnych czasach możliwe jest pełna akceptacja własnego ciała? Czy przyjemność z własnej cielesności zarezerwowana jest dla pięknych i młodych? Co z ciałami ułomnymi, niedoskonałymi, starzejącymi się, które nasza kultura skazuje na niebyt?

Elizabeth Costello, postać wykreowana przez J.M. Coetzeego, jest znaną pisarką. Do tej pory w swoich wykładach, wygłaszanych w uniwersyteckich aulach i podczas spotkań autorskich koncentrowała się na prawach uciskanych mniejszości, słowa służyły jej do stawania w obronie Innego. Żarliwie walczyła również z zabijaniem zwierząt.

Teraz, gdy odbywa serię spotkań w Europie, odkrywa zupełnie nowy rys swojej osobowości. Zaczyna na nowo doświadczać własnej cielesności, emanuje erotyzmem, zaraża nim. Prowokuje i buntuje się przeciwko ograniczeniom, jakie w tej sferze narzuca ludziom kultura, religia, ale i język, zazwyczaj tak giętki i bogaty, a tak ubogi w opisywaniu ludzkiej seksualności.

Noble Health logotyp kolor_jasne tło_CMYK

3 x Class A Collagen Complex

Zestaw Collagen COMPLEX

4 x Detox na Maxa 

zestaw Detox na Maxa

2 x Detox Tea + kubek

NH_zestaw_herbata+kubek

1 x Żelkowe love

NH_żelki

Regulamin akcji znajduje się tutaj.

 


Zobacz także

„Jesteś nikim, nie jesteś potrzebna, czas się rozstać”. Co czuje kobieta, która traci pracę

„Jak na dziewczynę z baru to nawet nieźle wyglądasz”. Przywyknijcie drogie panie, tak podrywa się na „negi”

Prowadzenie dziennika zmniejsza stres i buduje siłę psychiczną. To potwierdza nauka