Zdrowie

Różne herbaty mają różne właściwości. Oto siedem najzdrowszych

Slow Blog
Slow Blog
5 września 2022
właściwości herbaty
fot. iStock
 

Herbata niejedno ma imię i dawno już minęły czasy, gdy pijało się wyłącznie czarną, granulowaną herbatę. Wybór herbat na półkach w sklepach przyprawia o zawroty głowy. Liściaste, granulowane, a także parzone ze świeżych ziół. Herbata z pokrzywy, z imbirem, zielona, matcha, Rooibos, z liści malin czy niebieska — którą wybrać, która najlepsza, jakie są właściwości herbaty?

SPRÓBUJ oczyszczającą herbatkę na patyku – HIT

Herbata z pokrzywy

Choć pokrzywa kojarzy się z parzącym chwastem i większość ludzi omija ją obojętnie, to ziele jest skarbnicą ważnych dla zdrowia substancji. Pokrzywa zwyczajna zawiera duże ilości witaminy C, K, E oraz B1, B2, B3, B5. W jej składzie obecne są minerały, takie jak: żelazo, magnez, krzem, mangan, miedź, cynk, selen, i inne. Zawiera liczne kwasy organiczne (np. kwas mrówkowy, węglowy, szczawiowy, krzemowy, cytrynowy, jabłkowy, bursztynowy, i inne). Nie brakuje w niej flawonoidów — kwercetyny i rutyny, karetonoidów — karotenu i ksantofilu,  tanin, steroli, lecytyny, betainy, serotoniny, kwasów tłuszczowych i innych wartościowych substancji. Pokrzywa jest niskokaloryczna – w 100 g znajdują się 42 kcal. Ziele pokrzywy wykazuje działanie antyhistaminowe, moczopędne, detoksykujące,  krwiotwórcze, przeciwreumatyczne, wzmacniające skórę, paznokcie i włosy. Pokrzywa obniża także poziom cholesterolu całkowitego i cukru we krwi.

Fot. iStock/herbata z pokrzywy

Jak parzyć herbatę z pokrzywy

Aby cieszyć się tymi właściwościami, wystarczy kilka świeżych liści pokrzywy, łyżeczkę suszonej lub susz w torebce, zalać wrzącą wodą i zostawić do naciągnięcia. Zaleca się dziennie wypijanie maksymalnie 3-4 filiżanek naparu przez kilka tygodni, po których powinno nastąpić kilka tygodni przerwy. Należy przy tym pamiętać, że herbata z pokrzywy nie jest zalecana każdemu. Unikać jej powinni cukrzycy, osoby przyjmujące leki obniżające poziom cukru we krwi, cierpiące na przewlekłe choroby nerek. Należy również zrezygnować z niej po zabiegach chirurgicznych i przy chorobach narządów rodnych (krwawienia, mięśniaki, nowotwór).

Herbata z imbirem

Herbata z imbirem cieszy się ogromnym zainteresowaniem szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Jest ona znana z właściwości wzmacniających organizm, ale to nie wszystko, co „potrafi” imbir. Imbir zawiera błonnik, kwasy organiczne (szczawiowy, jabłkowy, bursztynowy), witaminy: C, B1 i B2,E, A i K, kwas foliowy. Nie brakuje w nim minerałów takich jak wapń, fosfor, żelazo i potas. Jego główną zaletą są  żywice i olejki eteryczne, które nadają smak, aromat i nadają mu liczne właściwości. Herbata z imbirem łagodzi nudności zarówno u kobiet ciężarnych (w II i III trymestrze), jak i w przypadku choroby lokomocyjnej. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i wykrztuśne. Ułatwia trawienie, usprawnia przemianę materii, rozgrzewa i poprawia krążenie, działa antynowotworowo, łagodzi skutki stresu. Stosowana zewnętrznie w postaci okładów łagodzi stany zapalne stawów.

Herbata z pokrzywy, z imbirem, zielona, matcha, Rooibos, z liści malin czy niebieska

Fot. iStock/NoirChocolate

Jak zaparzyć herbatę z imbirem?

W małym garnku zagotuj szklankę wody, dodaj do niej drobno pokrojony imbir (ok. 3 cm) i gotuj na średnim ogniu przez ok. 20 minut. Gdy napar przestygnie przelej go do kubka i wciśnij do niego sok z cytryny. Dodaj również miód i cynamon, by wzmocnić prozdrowotne działanie. Herbata z imbirem gotowa.

Należy pamiętać, że imbir nie jest zalecany każdemu. Powinny na niego uważać chorzy na hemofilię, wrzody żołądka, wrzody dwunastnicy, refluks żołądkowo-przełykowy. Kobiety będące w I trymestrze ciąży profilaktycznie powinny z niego zrezygnować. Osoby zdrowe także nie powinny przesadzać z jego ilością, gdyż w nadmiarze imbir powoduje zgagę i niestrawność.

Herbata zielona

Herbata zielona to znany od wieków napój leczniczy. Zawiera sole mineralne, garbniki, witaminy C, E, B, fluor, cynk, potas, mangan, miedź i wapń. Jest ona bogata w antyoksydanty, które powstrzymują proces powstawania wolnych rodników w organizmie, zapobiegając tym samym uszkodzeniom komórek i tkanek. Działa więc przeciwstarzeniowo i przeciwnowotworowo. Nie brakuje w niej polifenoli i katechin. Zielona herbata przyspiesza pracę układu pokarmowego, wspiera spalanie tkanki tłuszczowej, chroni przed skokami cukru we krwi. Obniża także  ciśnienie i chroni oczy przed jaskrą. Wpływa na poprawę koncentracji, wspiera pamięć i refleks, może wpływać na zmniejszenie ryzyka choroby Alzheimera i innych chorób neurodegeneracyjnych.

Fot. iStock/karandaev

Jak parzyć zieloną herbatę?

Temperatura parzenia waha się pomiędzy 60 a 90º Celsjusza, co zależy od rozdrobnienia suszu i gatunku herbaty. Im bardziej rozdrobniona zielona herbata, tym krócej się ją parzy. Warto także wiedzieć, że herbata zaparzana ok. 3 minut ma działanie pobudzające, natomiast wydłużenie tego czasu nadaje jej działanie relaksujące. Ten sam susz można zaparzać 2-3 razy, choć kolejne herbaty będą znacznie delikatniejsze.

Herbata matcha

Matcha to herbata, która jest względną nowością na rynku. To nic innego jak sproszkowana zielona herbata, wytwarzana w szczególny sposób. Pozyskuje się ją z najwyżej rosnących i najdrobniejszych liści krzewu herbacianego. Następnie rozciera się je bez żyłek i łodyżek na proszek, który parzy się gorącą wodą. Producenci tej herbaty przekonują, że ma ona dziesięć razy silniejsze działanie od zwykłej zielonej herbaty. Zawiera znacznie więcej składników odżywczych, witamin, minerałów, przeciwutleniaczy, aminokwasów i błonnika. Dzięki temu wzmacnia układ odpornościowy, oczyszcza organizm i wspiera odchudzanie. Herbata matcha pobudza tak, jak filiżanka czarnej kawy, choć w znacznie zdrowszy sposób. Ułatwia także koncentrację i naukę, dodaje energii na dłuższy czas.

Herbata z pokrzywy, z imbirem, zielona, matcha, Rooibos, z liści malin czy niebieska

Fot. iStock/herbata matcha

Herbata Rooibos

Herbata Rooibos, zwana także czerwoną herbatą, to łagodny w smaku napój, pozyskiwany z czerwonokrzewu. W jej składzie znajdziemy witaminę C, potas, sód, magnez, wapń, fluor, miedź, żelazo, mangan, cynk. Zawiera także antyoksydanty, dzięki którym wzmacnia układ odpornościowy, oraz spowalnia proces starzenia się komórek i hamuje procesy tworzenia się komórek nowotworowych. Rooibos obniża ciśnienie krwi, wspiera układ krwionośny, reguluje poziom cukru we krwi, działa kojąco na układ pokarmowy i poprawia jego pracę. Zawiera również kwercetynę, która hamuje uwalnianie histaminy, co może łagodzić objawy alergii.

Herbata z pokrzywy, z imbirem, zielona, matcha, Rooibos, z liści malin czy niebieska

Fot. iStock/herbata Rooibos

Jak parzyć herbatę Rooibos?

Dokładnie tak, jak zwykłą herbatę.

Herbata z liści malin

Herbata z liści malin najczęściej stosowana jest jako naturalny środek na skurcze macicy i łagodzący w czasie miesiączki odczuwane napięcie. W medycynie ludowej była stosowana jako środek przyspieszający poród, choć nie ma dowodów naukowych na skuteczność tej metody. Wiadomo natomiast, że liście malin wzmacniają śluzówkę macicy i działają rozkurczowo, więc można pić herbatę z nich parzoną bezpiecznie od II trymestru ciąży. Maliny, zarówno owoce jak i liście, są źródłem witaminy A, C i wapnia, żelaza, potasu, magnezu, manganu, niacyny oraz selenu.

Herbata z pokrzywy, z imbirem, zielona, matcha, Rooibos, z liści malin czy niebieska

Fot. iStock/herbata z liści malin

Jak parzyć herbatę z liści malin?

Aby herbata z liści malin skutecznie rozluźniła mięśnie macicy, należy pić napar już 2 lub 3 dni przed terminem pojawienia się miesiączki. Susz można kupić w aptekach lub drogeriach, a także przygotować z samodzielnie zebranych liści malin.

Niebieska herbata

Niebieska herbata, zwana także niebiesko-zieloną, turkusową lub szmaragdową, to rodzaj półfermentowanej herbaty. Charakteryzuje się ona  delikatnym smakiem, kojarzącym się ze smakiem czerwonej herbaty połączonej z zieloną. Warto po nią sięgać, ponieważ ma ona liczne zdrowotnie działania. Stymuluje ona organizm do spalania kalorii, przyspiesza przemianę materii, zwalcza wolne rodniki, detoksykuje i działa moczopędnie. Poprawia pracę wątroby, obniża poziom złego cholesterolu, reguluje poziom cukru we krwi, a także zwiększa możliwości obronne układu odpornościowego.

Herbata z pokrzywy, z imbirem, zielona, matcha, Rooibos, z liści malin czy niebieska

Fot. iStock/niebieska herbata

Jak parzyć niebieską herbatę?

Jedną łyżeczkę herbaty zalej wodą o temperaturze 90-100º i parz przez ok. 3 minuty.


Zdrowie

Od kowbojek po metaliczne kozaki i motocyklowe martensy – jakie buty na jesień?

Slow Blog
Slow Blog
7 września 2022
buty na jesień
fot. Cleo Vermij/Unsplash
 

Od kowbojskich, przez górskie, po szpilki. Wybór butów na jesień jest tak duży, że sama myśl o zakupach powoduje ekscytację. Podobnie jak w przypadku ubrań, z niecierpliwością czekam na jesień, żeby móc wskoczyć w botki. Tak, wiem, nosi się je też latem do sukienek, ale to nie bardzo mój styl. Na chłodniejsze letnie dni wolę sneakersy. A zatem, jakie buty na jesień?

Na szczęście dla nas świat mody nieco wyhamował, stawiamy w końcu bardziej na jakość niż na ilość i sezonowość trendów. A do tego praktyczność i wygoda są najważniejsze. Nie wyklucza to oczywiście dobrego designu i zabawy modą. Jakie buty na jesień?

Buty na jesień – oto siedem kluczowych trendów

SUPERSZPILKI

Praktyczne buty były na porządku dziennym przez ostatnie kilka sezonów, ale projektanci, w tym Saint Laurent, w tym roku wybierają super wysokie szpilki. Prawdopodobnie nie będą to najwygodniejsze buty, jakie kiedykolwiek będziesz nosić, ale kogo to obchodzi, gdy wyglądają tak bajecznie? Propozycja dla odważnych. Uwaga, kupione świetnej jakości raz, będą nam służyć długie lata.

fot. Brandon Morales/Unsplash

OZDOBY

Moda to wolność i fantazja, a buty zdobione biżuterią to jej kwintesencja. Wyobraź sobie prostą stylizację i szalone, ale szykowne buty, które wyniosą ją na zupełnie inny poziom. Wybierz płaskie, jeśli potrzebujesz praktycznych lub parę na wysokim obcasie na specjalne okazje.

fot. Harper Sunday/Unsplash

PLATFORMY

Czy to W mokasynach, czy na obcasach, podeszwa-platforma jest jednym z najmocniejszych trendów w tym roku. Takie buty są wygodne, szczególnie w przypadku obcasów poczujemy się w nich stabilnie i bezpiecznie. Świetne buty na jesień – przy tej wysokości, na pewno nie przemokną.

fot. Laura Chouette/Unsplash

NA MOTOCYKL

Subtelny krok naprzód od masywnych butów, które dominowały w ciągu ostatnich kilku lat. Buty motocyklowe przejmą kontrolę w 2022 roku. Przypominają epokę grunge’u lat 90. Noś je, aby dodać sukienkom pazura lub skontrastować dżinsy w kolorze ecru.

fot. Sean Delshadi/Unsplash

WESTERN

Spójrzmy prawdzie w oczy – kowbojski but rzadko jest poza zasięgiem wzroku, bez względu na rok i porę roku. Nosimy je właściwie non stop – pasują do sukienki do kostek, do dżinsów, szortów, koronek i co tam sobie jeszcze wymyślimy. Mogą być wysokie do kolana, albo krótkie przed kostkę. Skórzane, zamszowe, czarne, beżowe, kolorowe, wyszywane, gładkie. W głowie się kręci! To idealne buty na jesień.

fot. Andreas Dress/Unsplash

WYSOKI POŁYSK

Metaliczne buty często powracają w sezonie imprezowym, ale w tym roku projektanci, w tym Emporio Armani i Courrèges, promują noszenie ich na co dzień. Srebro było odcieniem najbardziej rozpowszechnionym na wybiegach – wybierz obrobioną skórę lub idź na całość z błyszczącymi kozakami.


Zdrowie

5 mocnych podstaw mojej jesiennej garderoby. Kupuję, posłużą mi latami

Slow Blog
Slow Blog
30 sierpnia 2022
fot. Nick Karvounis/Unsplash

Jesień to mój ulubiony sezon jeśli chodzi o ubrania. Muszę przyznać, że już pod koniec sierpnia zaczynam fantazjować o mocnych butach, kurtce skórzanej i fajnym nakryciu głowy. W ogóle koniec wakacji i początek września kojarzy mi się z powiewem świeżości, z nowymi zeszytami, pachnącymi drukiem podręcznikami, spokojnym dzieciństwem. Nowy sezon na wszystko. Jest to chyba jedyny raz w roku, kiedy cieszy mnie, że magazyny modowe mają uprzedzający cykl wydawniczy i już w sierpniu mogę oglądać jesienne trendy. Wiem, mogę też w Internecie, ale papier to papier. 🙂

Oglądam, wybieram, co jest dla mnie, sprawdzam swoją szafę i decyduję (lub nie) o zakupie czegoś nowego. Od lat jestem wierna postanowieniu niekupowania tzw. hitów sezonu, rozglądam się za tymi uniwersalnymi, ponadczasowymi, podstawowymi. W tym roku stawiam na następującą piątkę, którą świetnie uzupełnię tym, co już od lat mam w szafie. Nie mogę się doczekać.

Mój nr 1: oksfordy (albo mokasyny)

Tak, tak – buty zawsze stawiam na pierwszym miejscu. Zawsze szukam oryginalnych, ciekawych, nietypowych, bywa, że szalonych. Uważam, że one robią całą modową robotę – reszta lubię, żeby była neutralna i minimalistyczna. Oksfordy to obuwie, które nigdy nie będzie niemodne. Są wyjątkowo wszechstronne i sprawdzą się genialnie w pracy i w czasie wolnym. Połączę je z garniturem, dżinsami i sukienką.

Nr 2, absolutny must have: ciemne dżinsy z szerokimi nogawkami

Zauważyłam, że moje dżinsy stają się co roku coraz luźniejsze. I nie, nie dlatego, że schudłam (niestety…). Od kilku lat każde następne dżinsy wybieram luźniejsze – i w pasie, i w biodrach, i w nogawkach. Dużo lepiej się w nich czuję, a to z wiekiem staje się dla mnie coraz bardziej kluczowe. Tej jesieni dodatkowo porzucę ulubioną szarość na rzecz głębokiego granatu.

Mój nr 3: camelowy kardigan

Nie mam w szafie nic w tym kolorze. Całe lata unikałam tak modnych camelowych płaszczy i w tej kwestii będę konsekwentna – za dużo ich na ulicach. Ale rozpinany sweterek to zupełnie coś innego. Czuję, że to będzie strzał w 10, a jeśli uda mi się upolować kardigan świetnej jakości, będę się nim cieszyć długie lata. O to mi chodzi! No i co lepszego na jesienne chłody możemy sobie wyobrazić, niż miękki, otulający ramiona sweter? Kardigan ma same plusy – pasuje do spodni, do sukienki, do spódnicy, a nawet do dresowych spodni.

fot. Jonathan Borba/Unsplash

Mój nr 4: biała bluzka

Każda kobieta powinna mieć w szafie biały t-shirt, mawiała jedna ze stylistek. I powiem wam, że to święte słowa. Biały blisko twarzy robi nam coś genialnego z urodą. Spróbujcie. Biały t-shirt, biała koszula, biała bluzka – jest w czym wybierać. Warto zainwestować w dobrą jakość!

Mój nr 5: oversize’owa kurtka typu bomber

Bomber powrócił w wielkim stylu już kilka sezonów temu i bardzo dobrze się trzyma. Mam jedną bomberkę, ale noszę ją raczej latem. Na jesień marzy mi się taka w stylu amerykańskiego college’u. Albo pikowana, ze stójką.