Leki Zdrowie

Ciągłe zmęczenie i bóle oraz zawroty głowy to nie wszystko. Co się dzieje z organizmem, gdy brakuje mu kwasu foliowego?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
26 listopada 2021
Kwas foliowy
Fot. iStock
 

Kwas foliowy (witamina B9) to substancja niezbędna w organizmie. Ponieważ łatwo ulega ona niszczeniu w żywności, niedobory kwasu foliowego zdarzają się bardzo często i odzwierciedlają się w stanie zdrowia oraz w samopoczuciu. Niedobór kwasu foliowego szczególnie niebezpieczny jest w przypadku kobiet ciężarnych. Dlatego warto wiedzieć jaką rolę w organizmie odgrywa kwas foliowy i co można zrobić, by zapobiec jego niedoborom.

Kwas foliowy — rola w organizmie 

Kwas foliowy został wyodrębniony z pożywienia po raz pierwszy w latach 40. XX wieku. Jego nazwę zaczerpnięto od liści szpinaku, z których go pozyskano (łacińskie folium = liść). Jest on jasnożółtą substancją rozpuszczalną w wodzie należącą do kompleksu witamin z grupy B. Organizm nie wytwarza go samodzielnie, nie licząc śladowych ilości powstających przy udziale mikroflory jelitowej.

Kwas foliowy pełni ważną rolę dla organizmu, w którym ulega przemianie do swej aktywnej postaci – kwasu tetrahydrofoliowego. Bez kwasu foliowego nie jest możliwy proces podziału komórki, jest on także niezbędny do prawidłowego przebiegu procesu wytwarzania osłonki mielinowej włókien nerwowych. Umożliwia powstawanie neuroprzekaźników takich jak dopamina, adrenalina i noradrenalina. Jest on potrzebny do przemian biochemicznych różnych aminokwasów i kwasów nukleinowych. Jest również częścią składową erytroblastów (komórki macierzyste czerwonych krwinek), więc pełni istotną rolę w zapobieganiu anemii. Jak widać, odpowiedni poziom kwasu foliowego gwarantuje prawidłowe funkcjonowanie układu krwionośnego i nerwowego.

Kwas foliowy metylowany — co to jest?

Aby kwas foliowy zadziałał prawidłowo w organizmie, musi zostać on przetworzony przez odpowiedni enzym do aktywnej biologicznie formy  5-metylotetrahydrofolianu (5-MTHF). Okazuje się jednak, że nie w każdym przypadku jest to możliwe. U wielu osób występuje mutacja w genie, która zmniejsza lub poważnie ogranicza przemiany kwasu foliowego do aktywnej formy, którą organizm przyswaja najlepiej. Kwas foliowy metylowany jest właśnie taką formą, która nie musi przechodzić już żadnych przemian i jest od początku w pełni przyswajalna przez organizm.

Kwas foliowy — źródła w pożywieniu

Niestety kwas foliowy nie jest odporny na działanie czynników zewnętrznych, a co za tym idzie, jego wartość może ulegać obniżeniu. Zazwyczaj dzieje się tak przy poddaniu produktów go zawierających działaniu wysokich temperatur. Przyjmuje się, że gotowanie obniża jego zawartość aż o 40-70 %, z tego powodu najlepiej sięgać po warzywa i owoce głównie na surowo. Kwasowi foliowemu szkodzi również nadmierna ekspozycja na światło oraz gdy produkty są zbyt długo przechowywane.

Kwas foliowy

Fot. iStock

Kwas foliowy — źródła 

Największe ilości kwasu foliowego można znaleźć w następujących produktach:

  • warzywa takie jak: sałata, szpinak, brokuły, kapusta, kalafior, brukselka, szparagi, bób, zielony groszek, buraki, pomidory;
  • owoce cytrusowe;
  • drożdże;
  • ziarna i orzechy, pełnoziarniste pieczywo;
  • produkty pochodzenia zwierzęcego: wątroba, jaja, sery.

Co ciekawe, pożywienie wcale nie jest najlepszym źródłem folianów. Okazuje się, że organizm przyswaja maksymalnie 50% kwasu foliowego z żywności, z kolei w postaci syntetycznej – prawie w 100%. Różnica ta wynika z obecności różnych związków ograniczających biodostępność folianów z warzyw i owoców. Warto wiedzieć, że można zwiększyć przyswajanie kwasu foliowego z pożywienia, łącząc produkty go zawierające z produktami bogatymi w witaminę C i B12, cynku i żelaza.

Kwas foliowy — skutki niedoboru tego składnika

Na niedobór kwasu foliowego szczególnie narażone są osoby starsze, chorzy z zaburzeniami wchłaniania oraz osoby nadużywające alkoholu. Również u kobiet ciężarnych istnieje zwiększone zapotrzebowanie na witaminę B12 i foliany jest zwiększone. Do innych czynników powodujących problemy z przyswajaniem kwasu foliowego zaliczamy istnienie stanu zapalnego w jelitach, obniżoną aktywność enzymów, stosowanie środków antykoncepcyjnych lub niektórych leków przeciwpadaczkowych i przeciwzapalnych.

Kwas foliowy

Fot. iStock

Negatywny wpływ na układ nerwowy

Ponieważ kwas foliowy jest konieczny do prawidłowej syntezy neuroprzekaźników, jego niedobór w organizmie może skutkować zaburzeniami pracy układu nerwowego. Przy niedoborze kwasu foliowego istnieje zwiększone ryzyko pojawienia się obniżenia nastroju, drażliwości, czy depresji. Wyjątkowo niebezpieczny jest niedobór tej substancji u kobiet ciężarnych, co prowadzi do powstania poważnych wad cewy nerwowej u płodu.

Zaburzenia funkcjonowania układu krwionośnego

Niedobór kwasu foliowego skutkuje powstaniem zaburzeń w układzie krwionośnym, oraz przyczynia się do rozwoju niedokrwistości megaloblastycznej (anemia). W takiej sytuacji mogą pojawić się objawy takie jak: bladość skóry, owrzodzenia w jamie ustnej, bóle i zawroty głowy, uczucie zmęczenia i osłabienia.

Zwiększenie ryzyka powstania nowotworu  i chorób przewlekłych

Niedobór kwasu foliowego zaburza prawidłowy skład DNA i sprzyja powstawaniu mutacji w genach. To z kolei skutkuje niewłaściwym  namnażaniem komórek, co sprzyja wystąpieniu nowotworów, takich jak np. rak płuc, jelita grubego, szyjki macicy czy białaczki. Niedobór folianów negatywnie wpływa na poziom homocysteiny, czyli aminokwasu koniecznego do prawidłowego rozwoju komórek oraz naprawy uszkodzonych. To z kolei zwiększa ryzyko zachorowania na choroby przewlekłe, takie jak miażdżyca.

Kwas foliowy w ciąży

Kwas foliowy

Fot. iStock

Kobiety planujące ciążę co najmniej 3 miesiące przed planowanym powinny przyjmować kwas foliowy w dawce 400 μg raz na dobę. Ma to znaczenie w profilaktyce poważnych wad wrodzonych spowodowanych nieprawidłowym zamykaniem cewy nerwowej u dziecka, takich jak bezmózgowie i rozszczep kręgosłupa. Po zajściu w ciążę odpowiednią dawkę kwasu foliowego lekarz ustala indywidualnie, zgodnie z potrzebami pacjentki, na pierwszej wizycie.

Kwas foliowy — cena

Cena za kwas foliowy nie jest wygórowana. Można go kupić w podstawowej wersji już od kilku złotych, a cena rośnie w zależności od ilości tabletek w opakowaniu, oraz tego, czy poza kwasem foliowym obecna jest również inna substancja czynna, np. kwas DHA.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl, www.mp.pl 

Leki Zdrowie

Powietrze bez wirusów

Redakcja
Redakcja
26 listopada 2021
 

Na bezsenność, bóle głowy i infekcje wirusowe zapadamy częściej, gdy przebywamy na co dzień w zanieczyszczonym powietrzu, a takie jest nie tylko na zewnątrz, ale i w naszych domach. Objawy te nasilają się, kiedy za oknem robi się chłodniej, a my zaczynamy rozkręcać kaloryfery i palić w kominkach. Gdy poziom smogu za oknem wzrasta, nie pomoże już wietrzenie pomieszczeń. Z wyłapywaniem toksyn najlepiej radzi sobie wówczas oczyszczacz powietrza.


Zimą częściej chorujemy na infekcje gardła czy płuc, boli nas głowa, dokuczają nam alergie. By lepiej się poczuć, w pierwszym odruchu otwieramy okna i wietrzymy pomieszczenia. Jeśli jednak mieszkamy w miejscach, gdzie poziom smogu jest wysoki, to wraz z powietrzem z zewnątrz trafiają do nas najszkodliwsze niskocząsteczkowe pyły PM2,5, które osadzają się na naszej skórze, przyspieszając jej starzenie oraz przedostają się do płuc i krwiobiegu, co zwiększa ryzyko chorób układów oddechowego i krążenia.

Przyszło nam żyć w czasach nie tylko ogromnego zanieczyszczenia powietrza toksycznymi związkami i coraz częściej dotykającymi nas alergiami. Dodatkowo od 2 lat żyjemy w czasach pandemii wywołanej koronawirusem SARS-CoV-2. Nasz układ oddechowy i odpornościowy wystawiony jest na szereg prób. Do tego pojawia się chroniczny stres wywołany tą nietypową sytuacją. Wszystko razem sprzyja osłabieniu układu immunologicznego. Warto o siebie zadbać. Oddychając czystym powietrzem w naszych domach, a także w pomieszczeniach, w których pracujemy, robimy ważny krok w kierunku własnego zdrowia i zdrowia naszych bliskich – radzi
doktor nauk medycznych Joanna Kowalczyk-Bednarczyk.

Wyjściem nie jest też szczelne zamykanie okien, gdyż toksyny i alergeny z pomieszczeń nie są wtedy rozrzedzane przez powietrze. A są one nie mniej groźne niż te z zewnątrz. Liczne badania wykazały, że zła jakość powietrza w domu może zwiększać ryzyko udaru, chorób autoimmunologicznych i neurologicznych oraz chorób serca. W domowym powietrzu znajdziemy m.in. lotne związki organiczne, które pochodzą ze środków konserwacji drewna, klejów, dywanów, farb, odświeżaczy powietrza i środków dezynfekujących. Amatorzy palenia świec powinni wiedzieć, że sadza ze spalanych świec parafinowych składem przypomina spaliny z rury wydechowej samochodu z silnikiem diesla, gdyż parafina powstaje z ropy naftowej. Z kolei dym drzewny z płonącego na kominku drewna zawiera co najmniej pięć rakotwórczych chemikaliów. Na tym nie koniec. Okazuje się, że suszenie ubrań w domu zwiększa wilgotność powietrza nawet o 30 proc, co sprzyja rozwojowi jednego z gatunków grzybów pleśniowych.

Choć dla wielu osób nie jest on  szkodliwy, to stanowi zagrożenie dla alergików i astmatyków. Rzeczywiście nie zdajemy sobie sprawy z wielu zagrożeń w naszych własnych, wydawać by się mogło, bezpiecznych domach. Kluczowa dla naszego zdrowia jest jakość wdychanego powietrza i jego skład. Warto z większą świadomością korzystać z różnych umilaczy i ulepszaczy jakości życia domowego, wykonywać wszelkie czynności z większą uważnością oraz umiarem, skupiając się na naturalnych składnikach oraz tych dobrych jakościowo – mówi dr n.med. Joanna Kowalczyk-Bednarczyk.

To wszystko sprawia, że w okresie grzewczym częściej zapadamy na katar, kaszel i infekcje wirusowe, które są konsekwencją wysychającej śluzówki nosa czy gardła. Może dojść też do podrażnienia spojówek, zmęczenia i bólu głowy. Jeśli obserwujemy nasilenie takich objawów, to warto zastanowić się nad poprawą czystości powietrza w naszym domu.

Z własnego doświadczenia mogę nawet zasugerować zadbanie o jakość powietrza nim pojawi się którykolwiek z tych objawów. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Okazać się bowiem może, że wydłużymy nasz proces regeneracji i samo oczyszczenie powietrza nie wystarczy, by wyleczyć chroniczny ból głowy, alergię na roztocza czy nawracające zapalenie spojówek – dr n.med. Joanna Kowalczyk-Bednarczyk.

Opatentowaną technologię detoksykacji i oczyszczania powietrza w pomieszczeniach, opartą na substancjach pochodzenia naturalnego wykorzystuje oczyszczacz VBreathe Tasman. Zastosowano w nim dwie technologie: filtrację HEPA (filtr klasy medycznej) i VActive Żel. Zanieczyszczone powietrze jest zasysane u podstawy urządzenia, następnie oczyszczane przez filtr HEPA, którego działanie opiera się na fizycznym wyłapywaniu cząstek o mikroskopijnych rozmiarach.

Powietrze, które opuszcza oczyszczacz jest wzbogacone o cząsteczki VActive Żelu. Jest to wyjątkowa mieszanka australijskich olejków eterycznych naturalnego pochodzenia, których działanie w zakresie redukcji szkodliwych mikrobów i toksyn w powietrzu zostało potwierdzone w niezależnie przeprowadzanych testach. Rozpylane przez oczyszczacz drobinki pary z dodatkiem olejków osiadają na tych cząstkach powietrza, które przenoszą grzyby, bakterie i wirusy. Otaczają je, wyłapują szkodliwe pyły oraz pozbawiają je tlenu, aby nie mogły się namnażać. W niezależnych testach potwierdzono, że VBreathe Tasman redukuje nić koronawirusa z 99,9% skutecznością. Para utrzymuje się w powietrzu przez długi czas, będąc stale delikatnie rozprzestrzeniana przez wentylator urządzenia.

W odróżnieniu od technologii wykorzystujących ozon, który przy stałym kontakcie może wywoływać senność, ból głowy oraz spadek ciśnienia, żel VActive nie powoduje zagrożenia dla zdrowia.

Przedsiębiorstwa typu “start-up” umożliwiają naukowcom rozwijanie danej branży i tworzenie innowacyjnych rozwiązań – obserwowanych i potrzebnych szczególnie w dziedzinie medycyny. Doskonale widać to po urządzeniu VBreathe Tasman.
Technologia oczyszczania powietrza poszła o kilka kroków do przodu i to akurat, teraz kiedy tak bardzo tego potrzebujemy. Wszelkie testy jakości i bezpieczeństwa, które urządzenie przeszło pozytywnie, w tym działanie niszczące Covid-19 (potwierdzone ono zostało przez australijskie Ministerstwo Zdrowia), pozwala na swobodne użytkowanie oczyszczacza przez całą rodzinę – mówi dr n.med. Joanna Kowalczyk – Bednarczyk.

Wbudowane w urządzenie Tasman inteligentne czujniki wykrywają dym, pleśń, tlenek węgla i szkodliwe cząstki PM 2,5. Jakość powietrza wskazywana jest przez podświetlony pierścień świetlny i w aplikacji mobilnej VBreathe. Niewielki rozmiar
oczyszczacza sprawia, że możemy go przenosić tam, gdzie się aktualnie przemieszczamy, np. do pracy lub na wyjazd weekendowy.

 


Leki Zdrowie

Gorset i pończochy, czyli jak dodać sobie seksapilu

Redakcja
Redakcja
26 listopada 2021

Mimo, że w kwestii bielizny zdecydowana większość kobiet stawia na klasyczne połączenie biustonosza z majtkami, to coraz większą popularność na salonach (a może raczej – w sypialniach) zyskują seksowne gorsety i pończochy. Jest to idealny zestaw, jeśli chcesz podgrzać atmosferę w upojne wieczory we dwoje lub po prostu urozmaicić swoją bieliźnianą kolekcję. Dzięki podkreśleniu Twoich wdzięków, doda Ci pewności siebie i kobiecego magnetyzmu, któremu nie będzie mógł się oprzeć żaden mężczyzna. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się na czym polega magia tego zestawu i jak go dobrać!

Historia gorsetów sięga mniej więcej do XIV wieku, kiedy to zaczęły być noszone przez kobiety pod ubraniem właściwym. Podkreślały talię i biust oraz wizualnie odejmowały kilogramy ich posiadaczkom. Kilka wieków później, gorset ewoluował do niewygodnej i niezdrowej formy – był bardzo ciasny, przez co uciskał żebra i narządy wewnętrzne, doprowadzając do ich deformacji i uszkodzeń. Dopiero ruch emancypacji kobiet sprawił, że gorsety zastąpiono biustonoszami. Obecnie, gorsety wracają do łask, zarówno w wersji do noszenia na co dzień, jak i seksowna bielizna na randkę. Współczesne gorsety pięknie oplatają talię na sztywno, wydobywając z niej pożądane przez kobiety wcięcie i tworząc tzn. „talię osy” – jedną z esencji kobiecego kształtu. Idealnie dobrany gorset podkreśla również ponętny kształt piersi, ale nie uciskając ich – pamiętaj więc, by odpowiednio dobrać jego rozmiar. Do sypialni, możesz postawić na gorset z koronką bądź delikatnymi haftami, w takim kolorze jaki lubisz Ty lub Twój partner – najlepszym wyborem będzie głęboka czerń, ognista czerwień lub subtelne pastele (beż, biel, pudrowy róż).

Idealnym uzupełnieniem gorsetu są fikuśne pończochy. Wykonane z nylonu bądź z lycry, stanowią ciekawą alternatywę dla rajstop, w dodatku tak jak one posiadają różne grubości. Możesz więc zdecydować się na cieniutkie pończochy lub na grubsze, pasujące nawet na jesień. Jeśli masz bardzo szczupłe nogi, wypróbuj pończochy samonośne, tzn. takie, które po prostu zakładasz, a one trzymają się na nodze dzięki designowi, który nie pozwala im się zsunąć. Czasami jednak przez nacisk na udo mogą się tworzyć nieestetyczne fałdki – wtedy lepsze będą pończochy mocowane po paska. Nie posiadasz paska do mocowania pończoch? Nic straconego – zamocuj je go gorsetu! Jeśli lubisz podkreślać kształt swoich nóg, to pończochy będą dla Ciebie strzałem w dziesiątkę. Nie tylko odkryjesz jakie piękne i kształtne masz nogi (a może pozwolisz komuś innemu, by to odkrył?), ale dzięki temu, że subtelnie odsłonisz kawałek uda, przyciągniesz uwagę swojej drugiej połówki. W końcu to uchylenie rąbka tajemnicy, nie całości, jest bardziej podniecające.

A więc dlaczego możesz się polubić z gorsetem i pończochami? Ponieważ taki zestaw doda seksapilu absolutnie każdej kobiecie, bez względu na typ sylwetki. Nie ma mężczyzny, który oparłby się kształtnej talii, pełnym piersiom i długim nogom. Ze względu na tę uniwersalność, gorset i pończochy są najczęstszym wyborem kobiet znudzonych swoim życiem łóżkowym, chcącym poczuć się znowu kobieco i być pożądaną przez swojego mężczyznę. Cena takiego zestawu waha w przedziale około 50 – 400 złotych, w zależności od fasonu, materiału i producenta. Warto jednak zainwestować troszkę więcej, bo przekłada się to na jakość zestawu.

Artykuł partnera


Zobacz także

atopia

Atopia u dziecka? To problem nie tylko malucha, ale całej rodziny

Joanna Keszka Autorka najodważniejszej polskiej książki o seksie pt. „Grzeczna to już byłam czyli kobiecy przewodnik po seksie”

Zdrowe mięśnie Kegla dla wszystkich kobiet. Dołącz do akcji, która łamie tabu wokół kobiecej seksualności!

Schizofrenia przeraża, bo nic o niej nie wiemy. Zmień to i odrzuć 4 mity dotyczące tej choroby