Pielęgnacja Zdrowie

Kolagen – białko młodości. Co warto o nim wiedzieć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
23 czerwca 2021
Kolagen - rodzaje, właściwości kolagenu do twarzy i na stawy
Fot. iStock
 

Kolagen to występujące w ludzkim ciele białko, które pełni bardzo różne funkcje, związane nie tylko z zachowaniem urody. Obniżenie jego poziomu w organizmie, które z upływem czasu staje się sytuacją naturalną, daje o sobie znać, choćby pod postacią zmarszczek czy problemów ze stawami. Warto wiedzieć, w jaki dokładnie sposób wpływa kolagen działa na urodę i na zdrowie, oraz gdzie możemy go znaleźć, by uzupełnić jego poziom w organizmie.

Kolagen naturalny — białko młodości

Kolagen jest naturalnym białkiem do zadań specjalnych, wytwarzany m.in. przez ludzki organizm. Jego główną rolą jest nadawanie tkankom sprężystości, elastyczności i odporności na rozciąganie. Stanowi główny składnik tkanki łącznej, niemal 1/3 całkowitej masy białka w organizmie człowieka. Pozwala utrzymać sprawność mięśni i ścięgien, wpływa również na młody wygląd, z czego chyba najbardziej jest znany. Odgrywa rolę dla sprawności układu ruchu, ograniczając ryzyko rozwinięcia się osteoporozy, który wynika m.in. z niedoboru białka. Podnosi odporność organizmu na szkodliwe działanie wolnych rodników, które uszkadzają komórki i przyczyniają się do szybszego starzenia się. Wywiera wpływ na układ odpornościowy, utrudniając wnikanie i roznoszenie się po organizmie szkodliwych drobnoustrojów i toksyn.

Kolagen - rodzaje, właściwości kolagenu do twarzy i na stawy

Fot. iStock

Organizm naturalnie wytwarza do pewnego wieku potrzebną mu ilość kolagenu. Wraz z upływem lat jego produkcja zostaje zahamowana, co odzwierciedla się z czasem w wyglądzie skóry i sprawności m.in. stawów. Pierwsze zmiany pojawiają się już po  25 roku życia, gdy spada naturalna produkcja kolagenu. Ważna przy tym jest obecność w diecie witaminy C, która wspiera wzrost produkcji kolagenu, oraz witaminy E, zapobiegającej sztywnieniu włókien kolagenowych,

Na niedobory kolagenu mogą też cierpieć sportowcy, oraz osoby cierpiące na choroby zwyrodnieniowe stawów. Na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, by dostarczyć sobie go z zewnątrz i nie dopuścić do powstawania niedoboru tego białka młodości.

Rodzaje kolagenu 

Rozróżniono do tej pory 29 typów kolagenów, które różnią się od siebie strukturą, funkcjami czy lokalizacją w organizmie.

Kolagen typu Iobecny w skórze i tkance podskórnej, ścięgnach, kościach, tętnicach i rogówce.

Kolagen typu IIwystępuje wyłącznie w chrząstce.

Pozostałe typy kolagenu obecne są np. w mięśniach szkieletowych, narządach, i innych tkankach.

Kolagen na stawy

Kolagen na stawy dba o ich dobrą kondycję. Nawilża je, uelastycznia ścięgna, więzadła oraz torebki stawowe. Pozwala na ich właściwą ruchomość i wolniejsze starzenie się. Ma również wpływ na tworzenie tkanki mięśniowej. W przypadku choroby zwyrodnieniowej stawów kolagen może łagodzić przebieg choroby i łagodzić dolegliwości bólowe. Nie ma jednak wpływu na odbudowę uszkodzonej już chrząstki.

Kolagen - rodzaje, właściwości kolagenu do twarzy i na stawy

Fot. iStock

Kolagen do twarzy

Kolagen wpływa na utrzymanie odpowiedniego poziomu nawilżenia i elastyczności skóry, wzmacnia paznokcie i dobrze wpływa na kondycję włosów, odżywiając ich cebulki. Ogranicza problem suchości i łamliwości kosmyków, działając od wewnątrz. Kolagen stosowany na skórę wspiera walkę z trądzikiem. Panie traktują go również jako wewnętrzne wsparcie w walce z cellulitem.

W skórze z wiekiem zmniejsza się aktywność fibroblastów, które wytwarzają kolagen. Włókna kolagenu są nie tylko cieńsze, ale i gorzej rozpuszczalne. Ponadto działanie promieni słonecznych sprawia, że dochodzi do niszczenia cząsteczek kolagenu, które, w gorszej kondycji, stają się sztywne, a na skórze pojawiają się widoczne oznaki starzenia. Aby im przeciwdziałać, można stosować kremy z kolagenem oraz odpowiednią suplementację. Kosmetyki z kolagenem działają powierzchniowe, dlatego wsparcie od wewnątrz bywa niezbędne, by zahamować niepożądane zmiany w strukturze skóry.

Kolagen - rodzaje, właściwości kolagenu do twarzy i na stawy

Fot. iStock

Do dyspozycji są również zabiegi polegające na wstrzykiwaniu w skórę kolagenu, w miejscu zmarszczek czy blizn. Można również przy jego pomocy poprawić kształt ust lub owalu twarzy.

Źródła kolagenu w diecie

Kolagen można znaleźć w pewnych produktach spożywczych. Wchodzi w skład galaretek i żelatyny, znajdziemy go w podrobach zwierzęcych oraz gęstych zupach przygotowywanych na kościach. Niełatwo jednak doprowadzić do odpowiedniego poziomu kolagenu w diecie, w wielu przypadkach potrzebna jest suplementacja, która uzupełni niedobory i zapobiegnie pogłębianiem problemów z układem ruchu.

Można go również pozyskać z zewnątrz, kupując kolagen pochodzenia bydlęcego, wieprzowego lub kolagen rybi, który uważany jest za najlepiej przyswajalny. Kolagen rybi ma strukturę cząstek podobną do struktury kolagenu produkowanego przez ludzki organizm. Ponadto jego cząsteczki są niewielkie, dlatego łatwiej przenikają do organizmu.

Dostępny jest kolagen w proszku, do przyrządzania koktajli i dodawania do napojów, oraz w płynie, bezpośrednio do picia. Oba są dobrze przyswajalne. Można go kupić także w tabletkach lub w kapsułkach, które wchłaniają się nieco wolniej, ale działają równie skutecznie.


źródło: www.medonet.pl, www.doz.pl 

 


Pielęgnacja Zdrowie

Rozwód, unieważnienie czy stwierdzenie nieważności – jak to jest w Kościele katolickim?

Redakcja
Redakcja
23 czerwca 2021
 

Takich historii nie brak, ani na pierwszych stronach gazet, ani w towarzyskich rozmowach. Jak to jednak możliwe, że – nie będąc wdową czy wdowcem – można ponownie złożyć przysięgę małżeńską przed Bogiem? O odpowiedź na to pytanie poprosiliśmy Karolinę Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.

Zgodnie z doktryną Kościoła katolickiego małżeństwo jest sakramentem, dlatego nie może być rozwiązane. Co, jeżeli komuś zależy na tym, aby móc wziąć po raz drugi ślub kościelny, nie będąc wdową ani wdowcem?

– Jedyną możliwością, dopuszczoną przez Kościół katolicki jest orzeczenie unieważnienia małżeństwa – wyjaśnia Karolina Dokić – Pietuszko z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl.

– I tu koniecznie trzeba zwrócić uwagę na terminologię: w Kościele katolickim można uznać małżeństwo za nieważne, czyli, że nigdy nie było ono ważne, a nie unieważnić je! – podkreśla nasza ekspertka.

To jednak nie kwestia czyjegoś widzimisię – możliwość uznania małżeństwa zawartego w Kościele katolickim za nieważne obwarowana jest określonymi czynnikami. Proces kanoniczny, który do niego prowadzi podlega zupełnie innym przepisom niż proces cywilny. Podstawą do uzyskania pozytywnego wyroku Sądu lub Trybunału kościelnego są powody wymienione we wniosku i muszą one być bardzo istotne.

Jak wygląda droga do stwierdzenia, że małżeństwo jest nieważne? 

Do kancelarii sądów biskupich rocznie trafia ponad trzy tysiące wniosków o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Wiele osób jest przekonanych, że proces prowadzący do tego trwa latami. W istocie proces prowadzony w trybie zwyczajnym może zająć od roku do nawet czterech lat, co dla wielu osób, które z takim wnioskiem wystąpiły, może być procedurą ciągnącą się – w ich odczuciu – w nieskończoność.

Karolina Dokić-Pietuszko: – Problem ten w pewnym sensie rozwiązał papież Franciszek. Chcąc skrócić i ułatwić procedurę stwierdzenia nieważności małżeństwa wydał List Apostolski w formie motu proprio Mitis iudex Dominus Iesus („Pan Jezus łagodnym sędzią”). Reguluje on krótki proces tzw. Processus brevior, w którym pozytywny wyrok można otrzymać już w ciągu 4 dni! Niestety mogą z niego skorzystać tylko te osoby, w których małżeństwie okoliczności potwierdzające nieważność zawarcia małżeństwa są oczywiste. Co ważne, jest to okoliczność podobna do rozwodu za porozumieniem stron, ponieważ z wnioskiem o stwierdzenie nieważności muszą wystąpić zarówno mąż, jak i żona.

Od czego zacząć przygotowania do procesu?

Jedno z małżonków lub obydwoje zgłaszają się do adwokata kościelnego w kancelarii kanonicznej. Ten analizuje oraz przedstawia podstawy prawne i ocenia szanse na powodzenie procesu. Jeśli jego opinia jest pozytywna, sporządza się skargę powodową (według prawa cywilnego byłby to po prostu pozew), która kierowana jest do sądu biskupiego. W momencie, gdy zostanie ona przyjęta, następuje ustalanie przesłanki procesowej, czyli przedmiotu sporu. Ta stanowi podstawę dla prowadzenia procesu; sąd rozpoczyna zbieranie dowodów potrzebnych do udzielenia odpowiedzi na kluczowe pytanie: „Czy małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny”.

W trakcie procesu każde z małżonków i świadkowie składają zeznania przed sądem, każdy z nich indywidualnie. Jeśli osoba pozwana nie stawi się na wezwanie sądu i nie dostarczy usprawiedliwienia nieobecności, proces będzie toczył się nadal, tylko już bez jej udziału. Po zamknięciu postępowania dowodowego następuje przygotowanie sprawy do wyrokowania. Należy podkreślić, że w świetle prawa kanonicznego, to ten, kto coś twierdzi (np. że małżonek ukrył chorobę psychiczną) ma obowiązek dowodzenia tego [Kan. 1526 – § 1].

– Podstawą uznania małżeństwa za nieważne przez Sąd lub Trybunał kościelny są mające znaczenie powody, dla których małżonkowie nie chcą ze sobą dalej żyć, będąc małżeństwem w pojęciu katolicyzmu. Najczęściej takie wnioski dotyczą zawarcia małżeństwa w sposób niezgodny z kanonami Kodeksu kanonicznego – tłumaczy Karolina Dokić-Pietuszko z PlanujemyWesele.

– Do naruszeń tych zaliczyć należy przede wszystkim istniejące już małżeństwo z inną osobą (potocznie bigamia), zbyt młody wiek małżonka, impotencję, a także powody związane
z różnicą wyznaniową czy wykonywanie profesji kapłańskiej lub zakonnej. Do powodów, które także można wskazać we wniosku jest zatajenie przed ślubem przez jedno z narzeczonych choroby psychicznej lub… bezpłodności.

– Kościół katolicki może też unieważnić związek zawarty bez zgody małżeńskiej. Mowa tu o sytuacjach, w których użyto podstępu lub substancji psychotropowych, a także dotyczących braku minimum małżeńskiego poznania, nieleczonych chorób psychicznych jednego z małżonków oraz… fałszywości uczuć, na przykład w celu uzyskania korzyści majątkowych itp. – dodaje Karolina Dokić-Pietuszko.

Jak sprawić, aby małżeństwo kościelne zostało uznane za nieważne?

Najprostszym rozwiązaniem jest udanie się do adwokata kościelnego, który udzieli porady, pomoże skompletować niezbędne dokumenty, a najczęściej poprowadzi sprawę od początku do końca. Gdzie szukać takiego specjalisty? – Listy adwokatów kościelnych znajdują się na stronach internetowych sądów biskupich.

Jakie dokumenty są potrzebne do sporządzenia skargi?

Różne sądy biskupie wymagają dołączenia różnych załączników do skargi powodowej. Wśród najczęściej wymaganych dokumentów wymienić można:  metryki chrztu obydwu stron, świadectwo ślubu kościelnego, cywilny wyrok rozwodowy (jeżeli został uzyskany) oraz dane wskazanych świadków. Cześć osób dołącza publiczne, ale i prywatne materiały dowodowe, takie jak: orzeczenia i zaświadczenia lekarskie (np. od psychiatry, ale i androloga czy ginekologa oraz materiały z dokonanych obdukcji), dokumenty z policji. Sąd zezwala także na dołączenie do materiałów dowodowych maili, pamiętników oraz listownej korespondencji.

Jakie mogą być powody stwierdzenia nieważności małżeństwa?

Małżeństwo istniejące w ramach Kościoła katolickiego może zostać uznane za nieważnie, gdy zostało zawarte mimo istnienia którejś z przeszkód zrywających kanony* 1083 – 1094 Kodeksu kanonicznego (czyli niezgodnej z nimi).

Należą do nich: 

  • istniejące już małżeństwo z inną osobą,
  • młodociany wiek małżonka (14 lat dla kobiety i 16 dla mężczyzny),
  • niezdolność płciowa (impotencja),
  • odmienność religii (ślub z osobą, która nie została ochrzczona, a deklarowała się i złożyła przysięgę jako katolik),
  • naruszenie przyzwoitości publicznej,
  • święcenia kapłańskie, śluby lub wykonywanie profesji zakonnej,
  • uprowadzenie (w tym zmuszenie do małżeństwa),
  • tak zwana przeszkoda występku (tzw. małżonkobójstwa),
  • pokrewieństwo w linii prostej (czyli: dzieci, rodzice, wnuki, prawnuki) i do czwartego stopnia linii bocznej**
  • powinowactwo (w linii prostej) – mówimy o nim, gdy zachodzi tylko więź prawna pomiędzy małżonkiem a krewnymi drugiej strony, np. dziecko żony, teść i teściowa to powinowactwo I stopnia, szwagier, czyli mąż siostry to już powinowactwo II stopnia,
  • pokrewieństwa prawnego (powstałego w wyniku adopcji, czyli matka i przysposobiony syn lub ojciec i przysposobiona córka),
  • małżeństwo może zostać uznane za nieważnie, jeśli zostało zawarte na skutek braków dotyczących zgody małżeńskiej. Zostały one określone przez prawodawcę w kanonach 1095- 1107 Kodeksu.
  • użycie podstępu przy zawieraniu małżeństwa (umyślne wprowadzenie w błąd),
  • pozbawienie używania rozumu (np. przez podanie substancji psychotropowych),
  • brak minimum małżeńskiego poznania,
  • niezdolność do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich z przyczyn natury psychicznej (na przykład nieleczone choroby psychiczne),
  • poważny brak rozeznania oceniającego co do istotnych praw i obowiązków małżeńskich (na
    przykład brak umiejętności społecznych, bycie wykluczonym ze społeczeństwa w wyniku uzależnień, itp.),
  • symulacja (np. udawanie uczuć i intencji, czy manipulowanie poprzez wzbudzenie współczucia),
  • wykluczenie któregoś z istotnych przymiotów lub elementów małżeństwa (jedność, nierozerwalność, zrodzenie i wychowanie potomstwa – na przykład poddanie się wazektomii),
  • zawieranie małżeństwa pod warunkiem (na przykład włączenia majątku wyłącznego do majątku wspólnego lub odmówienia rodzicom wspólnego zamieszkania, itp.)
  • przymusu i bojaźni.

Przyczyną do uznania, że małżeństwo jest nieważne mogą być też zastrzeżenia lub domniemanie braków dotyczących sposobu zawierania małżeństwa. Dotyczy to w szczególności kapłana, który jest obecny przy zawieraniu małżeństwa.

Niezbędne jest do tego posiadanie przez niego odpowiedniego upoważnienia oraz zobowiązanie do zawierania małżeństwa przez katolików (według formy kanonicznej).

Podstawy prawne

W procesie o uznanie małżeństwa za nieważne, bardzo istotne są podstawy prawne – te jednak zostały wymienione w Kodeksie Prawa Kanonicznego z 1983 roku. Tymczasem tylko w oparciu o konkretne przyczyny można uznać, że stwierdzono nieważność małżeństwa.

Mogą to być:

  • niemożność posiadania potomstwa,
  • alkoholizm,
  • niedojrzałość emocjonalna,
  • wykluczenie nierozerwalności małżeństwa,
  • nimfomania,
  • uprawianie hazardu,
  • choroby psychiczne,
    wykluczenie wierności małżonków
  • oraz – uwaga! – błąd co do przymiotu osoby. Przedmiot takiego błędu to element stanowiący o czyjejś naturze – atrybut moralny lub duchowy, zaleta, cnota, stan społeczny, a także narodowość, nieskazitelność obyczajów, płodność, zdolność do prokreacji czy wykonywany zawód.

 

PlanujemyWesele.pl to portal ślubny i katalog posiadający w swojej bazie ponad 17 tysięcy usługodawców z branży ślubno-weselnej z każdego regionu Polski. Portal to także porady ekspertów, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Każdego miesiąca PlanujemyWesele.pl inspiruje i łączy z usługodawcami ponad 140 tysięcy par młodych. W tym roku firma obchodzi swoje 13. urodziny, osiągając oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon


Pielęgnacja Zdrowie

Przejmujący list ojca do dzieci. „Dziś życzenia złożę sobie sam…”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
23 czerwca 2021

Minął już prawie rok, ale dopiero teraz zaczynam rozumieć, że to się dzieje naprawdę.

Przestałem zadawać pytania, na które nie dostaję odpowiedzi, szukać logiki tam, gdzie są tylko emocje. Złe emocje. Bardzo złe emocje.

Waszej matki, bo o niej mowa. To ona zabrała mi wszystko, co kochałem najbardziej. Was.

Niczemu nie jesteście winni i nigdy nie wolno wam w ten sposób myśleć. Dziecko nie ma szansy wygrać z dorosłym, często nie może się przeciwstawić, ochronić kogoś, kogo kocha. Widziałem waszą walkę i moment, w którym się poddaliście. Wtedy zrozumiałem, że uczestnicząc w tej okrutnej wojnie, jeszcze bardziej was skrzywdzę. Nigdy jednak nie straciłem nadziei, byłem, jestem i będę.

Dzisiaj jest Dzień Ojca. To dla mnie bardzo smutny dzień. Wiem, że nie usłyszę waszego głosu, nie zobaczę życzeń w telefonie, nie będzie niczego, czym ten dzień mógłbym wypełnić. Nie dlatego, że zapomnicie, ale dlatego, że ona na to nie pozwoli. Kara, która by was spotkała, byłaby dotkliwa. Rozumiem.

Życzę sobie siły, która jest mi teraz bardzo potrzebna. Chciałbym otoczyć się pancerzem, który chroniłby mnie przed bólem, tęsknotą, ale też zapominaniem. Jestem przerażony, gdy łapię się na tym, że umykają mi wspomnienia. Te wszystkie drobiazgi, które pielęgnują miłość i moje ojcostwo. Nie pamiętam koloru bluzki, którą miałaś nad morzem, gdy staliśmy w kolejce po lody. Nie pamiętam imienia twojego kolegi, z którym jeździliśmy razem na rowerach. Nie pamiętam kształtu lampionów, które puszczaliśmy na molo. Nie pamiętam, choć bardzo nie chcę zapominać.

Życzę sobie nadziei, bo tylko ona trzyma mnie przy życiu. Gdy powtarzam sobie, że dorośniecie i spojrzycie na to wszystko w samodzielny, mądry sposób. Będziecie wtedy mieli szansę mnie usłyszeć, mieć własną opinię i podjąć swoje decyzje. Będziecie mnie szukać w trudnych momentach, a ja obiecuję, że was nie zawiodę. Będziecie szukać mnie w ważnych wydarzeniach, abym był świadkiem waszego szczęścia. Będziecie szukać mnie po prostu, bo dzieci zawsze szukają swoich rodziców. Tej nadziei stracić nie mogę.

Życzę sobie czasu, który dzisiaj nie jest moim sprzymierzeńcem. Nie pyta mnie o zdanie, ignoruje moje nawoływania, ja dla tego czasu nie istnieję. Jednocześnie wiem, ile przez niego tracę każdego dnia, a co gorsze, ile jeszcze mogę stracić. Dzieci zapominają szybciej niż dorośli.

Chciałbym móc przytulić ciebie córeczko lub popatrzeć, jak śpisz. Chciałbym synu posłuchać, jak grasz na skrzypcach, albo pokłócić się z tobą, jak ojciec z nastolatkiem, bez strachu, że znikniesz. Chciałbym zjeść z wami obiad, pójść na spacer z psem, móc znowu rozstrzygać wasze kłótnie. Chciałbym powiedzieć wam, jak bardzo mi tego brakuje.

Z każdym dniem moje chcenie kurczy się do minimum. Kiedyś kłóciłem się z wasza matką o weekendy, dziś żebrzę o smsa. Kiedyś planowałem co wydarzy się za kilka dni, tygodni, dziś myślę w perspektywie lat. Czy wasze dwadzieścia lat będzie wystarczające, by zrozumieć, czy może dopiero posiadanie własnych dzieci pozwoli wam inaczej spojrzeć na mnie. A może to wasze osobiste kryzysy uświadomią wam, jak skomplikowane są relacje między ludźmi i że istnieją takie, w których stajemy się naprawdę bezradni. To straszne uczucie, gdy już wiesz, że nie możesz zrobić nic i nic od ciebie nie zależy. Mam jednak nadzieję, że będziecie dorośleć w czasach, w których dziecko nie jest własnością matki, nie jest też własnością ojca, należy do świata, a przede wszystkim do siebie.

Życzę sobie bym dożył tego momentu…

 

 

 

 

 


Zobacz także

Cytryna - właściwości, drzewko z pestki, skierniewicka

Cytryna – odchudzi, wzmocni odporność i zadba o urodę. Przy niewielkim wysiłku można uprawiać ją w domu

Wciąż zabija zbyt często, zbyt szybko. Jak uciec przed rakiem?

Mocny kręgosłup to podstawa