Psychologia

Życie masz tylko jedno. Nie pozwól, by paraliżował cię strach

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
11 stycznia 2018
Fot. iStock/adamkaz
 

Strach jest najpotężniejszym czynnikiem, który powstrzymuje cię przed wykorzystaniem w pełni potencjału, jaki w tobie drzemie. Zrozum jednak, że najczęściej boisz się własnych myśli i wyobrażeń, a nie rzeczywistych zagrożeń. To fantazja jest tym, co nas blokuje. Masz tylko jedno życie, przestań słuchać swoich lęków. Owszem, na pewno masz na koncie pewne niepowodzenia. Nie pozwól, by przeszłość determinowała twoją przyszłość. Oto pięć sposobów, by strach przestał cię blokować. Kieruj swoim życiem świadomie.

Wyobraź sobie, czego chcesz i zadeklaruj się

Niezależnie od tego, czy twoje lęki są spowodowane fantazją, czy rzeczywistymi barierami, spróbuj sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie, czego chcesz od życia, co chcesz osiągnąć, kim chcesz być. A potem zadeklaruj, że to osiągniesz. Cokolwiek chcesz zrobić, wyobraź sobie, że to robisz, i wypowiedz na głos: „Będę …”. Rób to codziennie rano przez kilka minut dziennie, a zaczniesz dostrzegać różnicę w ciągu 2-3 tygodni. Jasne określenie celu jest ogromnym krokiem.

Poznaj konsekwencje braku zmian

Zastanów się, co się stanie, jeżeli nic nie zrobisz ze swoim życiem. Jakie może mieć to konsekwencje? Strach powstrzymuje nas od opuszczenia naszej strefy komfortu i przekonuje nas do utrzymania statusu quo. Strach przed porażką może być olbrzymi, ale jest niczym w porównaniu do żalu za straconymi szansami. Nie stój w miejscu licząc, że los sam się odmieni.

Wierz w siebie

To, w co wierzysz, wzmocni cię lub osłabi. Mamy skłonność do myślenia, że ​​sukces zależy od tego, gdzie mieszkamy lub od pewnego poziomu osiągnięć, lub od szeregu czynników zewnętrznych; to po prostu sposób myślenia. Sukces to nawyk, który rozwija się dzięki potężnym wierzeniom i myślom. Masz w sobie siłę, odkryj ją.

Idź powoli, ale do przodu

Staraj się robić małe kroczki. Nie myśl o tym, żeby jak najszybciej osiągnąć swój cel. Kiedy skupiasz się na drobnych celach, wszystko wydaje się być łatwiejsze. Każdy zrobiony krok ułatwi ci następny, a to, co kiedyś wydawało się nieosiągalne, stanie przed tobą.

Otwórz się na zmiany

Wszyscy wolimy tkwić w miejscu, które znamy, bo boimy się nowości. Nie wiemy, co nam przyniesie. To kolejny lęk, który nas paraliżuje. Jeżeli będzie otwarta na zmiany, przestaną wydawać się takie przerażające. Kiedy pracujemy nad naszymi marzeniami, okazuje się, że rzeczywistość nie jest zgodna z oczekiwaniami i że musimy stawić czoła nieprzewidzianym przeszkodom. Mimo to, absolutnie nie zmieniaj swoich celów!

Lęk nie jest po to, by cię ograniczać. Lęk ma ci pokazać, jak ważne jest to, co chcesz osiągnąć. Tylko od ciebie zależy, czy stanie się przeszkodą czy motywatorem.

Źródło: Pick the brain


Psychologia

7 różnic między zdrowym a toksycznym związkiem. Który jest twój?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
11 stycznia 2018
Fot. iStock/shironosov
 

Nie ulega wątpliwości, że jeśli facet cię zdradza lub stosuje przemoc, powinnaś jak najszybciej zakończyć ten związek. Wiele z nas, nawet gdy dochodzi do takich rzeczy, nie potrafi odejść i na różne sposoby tłumaczy partnera. Skoro potrafimy przymknąć oko na tak patologiczne zachowania, to nie ma się co dziwić, że latami tkwimy w toksycznych związkach, bo z pozoru wydają się przecież normalne. Czasami bardzo trudno ocenić, czy nasza relacja jest zdrowa. Różnice są bardzo subtelne…

Niedotrzymywanie obietnic

Anka miała prawo się wkurzyć. Przecież umówili się, że w ten piątek pójdą do kina i spędzą w końcu czas tylko we dwoje. Tymczasem okazuje się, że Piotr znowu zapomniał i zgodził się pomóc koledze w skręcaniu szafy. Stwierdził, że to wina Anki, bo przecież mogła wysłać mu wiadomość z przypomnieniem. A tak w ogóle, to po co kupowała bilety z wyprzedzeniem?

Zdrowa relacja: Potraficie przyznać się do swoich błędów. Przecież każdemu może się zdarzyć, że zapomni coś zrobić. Wystarczy zwykłe „przepraszam”. Druga strona nie powinna też wiecznie wypominać błędów drugiej osoby.

Toksyczna relacja: Przerzucacie odpowiedzialność na drugą osobę. Nawet nie ma takiej opcji, żeby któremuś z was przeszło przez gardło „przepraszam” lub „przykro mi”.

Ocenianie drugiej osoby

Karolina wie, że jest bardzo zazdrosna i zaborcza. Stara się z tym walczyć, ale z różnym skutkiem. Ponadto szybko wybucha i łatwo ją wyprowadzić z równowagi. Tomek na każdym kroku podkreśla jej wady. Nawet zwykłą rozmową o najbliższych wakacjach potrafi pokierować tak, by koniec końców wygarnąć jej, jaka to jest zazdrosna i uparta. A przecież chodziło tylko o to, by wybrać, czy pojadą nad morze czy w góry.

Zdrowa relacja: Generalnie mówicie o sobie (w rozmowie między wami, ale i w rozmowie z innymi) dobrze. Jesteście świadomi wad drugiej osoby, ale mają one drugorzędne znaczenie. Przede wszystkim dostrzegacie to, co najlepsze w partnerze.

Toksyczna relacja: Nieustannie okazujecie sobie nawzajem niezadowolenie. Niewiele potrzeba, by rozpętała się kłótnia, w której znów pojawią się te same, oklepane argumenty, typu „ty nigdy/ty zawsze”.

Ciche dni

U Izy i Wojtka kłótnie zawsze kończą się tak samo. On po prostu przestaje się odzywać i zaczyna ją ignorować, co jeszcze bardziej ją nakręca. Wyleje wszystkie swoje żale, ale mówi do ściany. Potem następują ciche dni. Czasem dwa, ale zdarzało się, że nie odzywali się do siebie nawet tydzień. Potem albo ona wracała do tematu i przepraszała (!), albo po prostu wszystko samo z siebie wracało do normy.

Zdrowa relacja: Uczucia i emocje drugiej strony powinny być dla was najważniejsze. Dlatego też w zdrowych związkach partnerzy na bieżąco ze sobą rozmawiają. Nie pozwalają sobie na ciszę, bo ta powoduje, że oboje muszą w samotności mierzyć się ze swoją złością, strachem i potrzebą akceptacji.

Toksyczna relacja: Ciche dni są na porządku dziennym. To forma manipulacji, ponieważ druga osoba zostaje pozostawiona sama sobie. Nie wie, co dalej będzie ze związkiem i co partner o niej myśli. W ten sposób wzbudza jeszcze większy lęk i poczucie winy. Toksyczny partner nigdy nie odezwie się jako pierwszy. Będzie czekał na ruch. A najlepiej na skruchę i przeprosiny.

Odpowiedzialność

Ewa sądziła, że oboje będą zajmować się dzieckiem, tymczasem od urodzenia Piotrusia wszystko jest na jej głowie. Okazuje się, że Adam jest kompletnie nieodpowiedzialny. Nie przestrzega pór posiłków i zdarzało się, że dziecko godzinę leżało z kupą.

Zdrowa relacja: Wiesz, że możesz liczyć na drugą osobę. Wszyscy czasem nawalamy, ale są to sytuacje sporadyczne. W zdrowym związku nie trzeba kontrolować partnera na każdym kroku.

Toksyczna relacja: Nigdy nie wiesz, czego możesz się spodziewać po swoim facecie. Boisz się powierzyć mu wspólne pieniądze, ponieważ je trwoni i nie liczy się z twoim zdaniem. Tak naprawdę nie możesz na niego liczyć w żadnej sprawie, bo jest po prostu nieodpowiedzialny.

Odmienne zdanie

W telewizji wypowiada się znana aktorka. Kaśka i Piotrek zaczynają rozmawiać na jej temat. Ona mówi, że jest świetną aktorką, on, że beznadziejną. Niby nic, a już zaczyna się kłótnia. Wymiana opinii nieoczekiwanie przeradza się w awanturę, a każde z nich zaciekle broni swojego zdania.

Zdrowa relacja: Można mieć różne zdania i zachować szacunek do siebie. Tu naprawdę nie chodzi o to, kto ma rację.

Toksyczna relacja: Zachowujecie się jak sparingpartnerzy. Agresja jest kompletnie nieproporcjonalna do wagi sporu. Nie przebieracie w słowach. Często rozmowa o pierdołach przechodzi w wyciąganie brudów.

Czas wolny

Agnieszka nieustannie ma pretensje o weekendowe wędkowanie Jacka. Przecież mogliby ten czas spędzać razem, tymczasem on siedzi w domu i czeka, aż on wróci. Sama przestała już spotykać się z koleżankami, bo przecież będąc w związku trzeba pielęgnować bliskość.

Zdrowa relacja: Każde z was realizuje swoje pasje i zainteresowania. Macie też swoją grupkę znajomych, z którymi regularnie się widujecie. Traktujecie siebie jako odrębne jednostki, choć jesteście parą.

Toksyczna relacja: Jeden z partnerów chce zamknąć drugiego w złotej klatce. Ostentacyjnie okazuje swoje niezadowolenie, gdy partner chce spędzić czas bez niego.

Tajemnice i obawy

Sara coraz rzadziej mówi o tym, co czuje. Wiele razy była już przez Daniel wyśmiana. On kompletnie nie potrafi zrozumieć, dlaczego jego żona tak emocjonalnie do wszystkiego podchodzi i ciągle się wszystkim zamartwia. Gdy rozmawiają na codzienne, neutralne tematy, wszystko jest w porządku.

Zdrowa relacja: Partnerzy mogą otwarcie ze sobą rozmawiać. Nie tylko o tym, co ich boli lub stresuje, ale także o tym, jakie mają plany i marzenia. Poczucie bezpieczeństwa polega na tym, że nie boisz się być sobą. Nie masz tajemnic i sekretów.

Toksyczna relacja: Zastanawiasz się, co możesz powiedzieć, a co lepiej przemilczeć.

Jeżeli masz wrażenie, że tkwisz w toksycznym związku, możesz spróbować naprawić tę relację. Świadomość, że wasza relacja nie jest najzdrowsza, to już bardzo duży krok. Pamiętaj jednak, że ciężka praca czeka was oboje. W pojedynkę niewiele zdziałasz. Jeśli i on dostrzega problemy między wami, jest duża szansa, że się uda. Jeśli natomiast umywa ręce, zastanów się, czy nie marnujesz czasu u jego boku.

Źródło: Glamour


Psychologia

Jak schudnąć bez wysiłku? Po prostu – śpij dłużej – potwierdzają to naukowcy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 stycznia 2018
Fot. iStock/Liderina

Kto zna koszmar odchudzania, ten wie, że nie jest to łatwa droga. Ile razy zaczynałyście, ile diet wypróbowałyście, a waga nadal pokazuje daleką od wymarzonej liczbę? Ale uwaga! Odchudzanie wcale nie musi być aż tak uciążliwe, może po prostu wystarczy trochę dłużej… pospać.

Nowe badanie przeprowadzone przez King’s College London wskazuje, że 20 minut snu więcej sprawia, że spożywamy o jedną łyżeczkę cukru mniej w ciągu dnia, czyli około 40 kalorii mniej. Ktoś może powiedzieć, że co to jest, ale ci, co walczą z wagą, powinni docenić tę podpowiedź. Bo ta jedna łyżeczka cukru to dopiero wstęp, przecież każdy z nas wie, że gdy jesteśmy zmęczeni jemy, byle co. Sięgamy do lodówki, byleby zaspokoić głód i pokonać chęć snu, nie zwracając specjalnie uwagi, co wpychamy do ust.

W trakcie badania połowa osób biorących w nich udział otrzymała wskazówki dotyczące prawidłowego snu – aby nie kłaść się zbytnio głodnym, spać minimum siedem godzin, nie pić kawy przed snem, zrelaksować się. Druga część kontynuowała swoje dotychczasowe nawyki. Co cię okazało? 86% osób śpiących dłużej wydłużyło czas snu o 21 minut, a po miesiącu spożycie przez nich cukru zmniejszyło się o 1/3 dotychczasowej ilości.

 

To jak? Od jutra śpimy dłużej bez wyrzutów sumienia? A jak ktoś spyta, dlaczego nie wstajemy, możemy odpowiedzieć: „Jestem na diecie”.


źródło: metro.co.uk

 


Zobacz także

Pięć oznak, że twój związek osiągnął punkt krytyczny

Jak funkcjonować w stanie zagrożenia? „Jeśli masz osobę, którą kochasz, to w sytuacji zagrożenia łatwiej wszystko udźwignąć”

Nawet nie wiesz, jak wiele mechanizmów używasz, żeby się obronić… Nasze tarcze, zbroje i przekleństwa