Psychologia Związek

Przekleństwo bycia miłym. Dlaczego mówisz „tak”, jeśli naprawę myślisz „nie”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 stycznia 2019
Fot. iStock /AntonioGuillem
 

Zastanów się, czy jest to znajomy scenariusz: ktoś prosi cię o zrobienie czegoś i prawie natychmiast się na to zgadzasz, nawet jeśli nie masz ochoty. Może to dzieje się w pracy – bierzesz na siebie dodatkowe obowiązki, mimo, że masz ich już wystarczająco dużo i jesteś przemęczony. A może w domu – zgadzasz się pomóc przyjaciołom w następny weekend, ale jesteś przepracowany, a twój maluch właśnie zaczął przedszkole i nie może w nocy spokojnie spać?

Tak nas wychowano. „Bądz grzeczny, życzliwy, zawsze pomagaj innym”. A powinno się nas uczyć: „Jeśli możesz, pomóż, ale jeśli nie jesteś w stanie – wytłumacz że nie dasz rady”. Uwierz mi, coś w końcu „pęknie”. Zaczynasz myśleć o tym, jak uciec. O tym, kto właściwie okazuje ci wdzięczność za pomoc, a kto nie. Może straciłeś spokój, pieniądze, może straciła na tym twoja relacja z bliską osobą…

Tylko, że nie chcesz złamać danego słowa. I mimo, że jesteś coraz bardziej sfrustrowany, zirytowany, niedoceniony, nie potrafisz odmówić. Masz za słabe osobiste granice.

Możesz z tym walczyć. Przede wszystkim, bądz świadomy własnej krzywdy oraz powodów, dla których godzisz się na tę sytuację.

Powody, dla których mówisz „tak”, gdy chcesz powiedzieć „nie”:

Kierujesz się złotą zasadą – pomagaj innym

Pomagasz ludziom, bo tego właśnie oczekujesz, gdy sam jesteś w potrzebie. Ale prawda jest taka, że ty jesteś samowystarczalny i odpowiedzialny, dlatego to inni przede wszystkim proszą o twoją pomoc.

Jesteś słowny

Niestety, oznacza to dla ciebie, że nie wolno ci zmieniać zdania po tym, jak coś obiecasz. To ślepy zaułek, bo życie i okoliczności są zmienne.

Możesz być typem „opiekuna”

Zachowujesz się jak zbawiciel. Ludzie zawsze przychodzą do ciebie, kiedy są załamani. Zawsze gasisz pożary. To bardzo wymagająca i męcząca rola.

Kieruje tobą lęk

Obawiasz się, że stracisz tę osobę, jeśli powiesz „nie”. Nie chcesz być odrzucony. Pragniesz akceptacji za wszelką cenę. Boisz się, że odmawiając zdenerwujesz kogoś, na kim ci zależy.

Pamiętaj, to nie ma nic wspólnego z życzliwością, lecz z twoim wewnętrznym lękiem przed byciem odrzuconym. To twoje błędne, wewnętrzne przekonanie, że nie masz prawa lub nie powinieneś odmówić komplikuje wszystkie twoje relacje. A najbardziej szkodzi właśnie tobie. Pora na zmiany, które muszą dokonać się w twoim umyśle.


Na podstawie: psychcentral.com


Psychologia Związek

Jak często należy się ważyć?

Redakcja
Redakcja
22 stycznia 2019
Fot. iStock/stockvisual
 

Wyobraź sobie, a może wcale nie musisz – bierzesz się za siebie, dbasz o to co jesz, zaczynasz się ruszać i w końcu przychodzi ten dzień (nie jakiś odległy), kiedy postanawiasz wejść na wagę i zobaczyć efekty zmiany dotychczasowego trybu życia. I co? I d*pa. Właściwie nie można mówić o stracie jakiegokolwiek kilograma. Zaczynasz zastanawiać się, jak często należy się ważyć.

Co robisz? Odpuszczasz? Wkurzasz się? Zaczynasz jeść mniej? Ćwiczyć więcej? Spokojnie. Nie tędy droga.

Wahania wagi są czymś zupełnie naturalnym i zależnym od tego, co zjedliśmy, wypiliśmy, kiedy byliśmy ostatnio w łazience. Nawet kilkukilogramowy przyrost wagi nie musi być przyczyną zwiększenia tkanki tłuszczowej, ale wynikiem działań twojego organizmu, który reguluje swoje fizjologiczne funkcje.

I właściwie moglibyśmy na wagę nie wchodzić, ale jak tu się motywować do zmiany stylu życia, a co za tym idzie – także swojej sylwetki?

No więc – jak często się ważyć?

Codziennie

Wiele osób uważa, że codzienne ważenie daje poczucie odpowiedzialności i jest pomocne w określeniu swoich postępów. Wielu osobom pomaga utrzymać się na dobrej drodze zdrowego trybu życia. Jeśli wchodzenie na wagę cię nie stresuje, to waż się codziennie. Ale kiedy twój nastrój zależny jest od tego, co wskazuje waga – odpuść, to tylko liczba.

Co tydzień

Ważenie tygodniowe może mieć swoje zalety – pozwala śledzić postępy, a jednocześnie nie skupia naszej uwagi każdego dnia na wadze.

Aby uzyskać najlepsze wyniki, ustal jeden dzień w tygodniu, w którym ważyć się będziesz rano. Jeśli waga wzrasta – nie skupiaj się na drobiazgach, tylko szukaj szerszej przyczyny – może owulacja, zbliżający się okres, stres, mało snu? Uwaga – na rozpoznanie przyczyny potrzeba kilku tygodni, warto jednak się nad tym pochylić, bo te obserwacje wskażą, w jakim momencie tracimy kontrolę nad swoją wagę i jakie są tego przyczyny,

Okazjonalnie

Niektórzy decydują się na okazjonalne ważenie, najczęściej nie mają wagi w domy, więc ważą się u lekarza, na siłowni. I wcale nie chodzi tu o niezwracanie uwagi na masę ciała. Wręcz przeciwnie – ci, którzy ważą się okazjonalnie doskonale potrafią określić zmiany w swojej sylwetce w inny sposób niż ilość kilogramów – po ciuchach, po wyglądzie ciała, to im wystarcza.

Nigdy

Może wy należycie do osób, które nigdy się nie ważą? Niektórzy uważają, że warto skupić się na tym, jak się ze sobą czują, na równowadze między posiłkami i przekąskami, a także na tym, jak i kiedy ćwiczyć, zamiast cała swoją motywację opierać na liczbie kilogramów.

Jeśli ważysz się kilka razy dziennie, przestań! Naprawdę z rzadkimi wyjątkami nie należy ważyć więcej niż raz dziennie. Obsesja na punkcie liczby na skali wagi może zakłócić spokój i szczęście w twoim życiu. Jeśli zdecydujesz się zważyć, pamiętaj – waga powinna być narzędziem, które ci pomaga, a nie szkodzi.


Psychologia Związek

Siedem złych nawyków, które zabijają twój metabolizm

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
19 stycznia 2019
Fot. iStock/evgenyatamanenko

Chcesz schudną, ale jest ci coraz trudniej zgubić tych kilka zbędnych kilogramów? Jak to jest, że jeszcze chwilę temu nie miałaś problemu ze zrzuceniem trzech kilogramów, a teraz? Teraz się męczysz, żeby w ogóle waga ruszyła. Cóż, prawdopodobnie doświadczasz jednej z nieuniknionych rzeczy – twój metabolizm zwalnia z wiekiem. Ale nie ma co załamywać rąk, wszystko jest do opanowania, trzeba tylko zrezygnować ze złych nawyków, które zabijają nasz metabolizm.

Pomijanie śniadania

Zjedzenie pożywnego śniadania jest zawsze dobrym sposobem na rozpoczęcie poranka. Ponieważ twój metabolizm zwalnia podczas snu, poranny posiłek może go rozbudzić i pomóc spalić więcej kalorii w ciągu dnia. Kiedy jesz śniadanie, mówisz swojemu ciału, że ma sporo kalorii, do wykorzystania przez cały dzień, kiedy tego nie robisz, twoje ciało oszczędza energię i nie spala kalorii.

Złe śniadanie

Zapamiętaj – poranne jedzenie nie polega na złapaniu czegoś, co akurat masz pod ręką. Jeśli zjedz pączka, drożdżówkę w aucie, przygotuj się na awarię metabolizmu. Pomyśl o śniadaniu wcześniej, zrób sobie nawet na drogę do pracy zdrową kanapkę z pełnoziarnistym chlebem, warzywami, chudą wędliną.

Za dużo siedzenia

Przechodzenie z pracy do samochodu, z samochodu na kanapę, to nie jest najlepsze, co możesz dla siebie zrobić. Siedząca rutyna powoduje, że twoje ciało włącza się w tryb oszczędzania energii, co z kolei oznacza, że twój metabolizm znacznie spowalnia. Wpływa to na zdolność organizmu do regulowania poziomu cukru we krwi, ciśnienia krwi i rozkładania tkanki tłuszczowej.

Za mało białka

Białko karmi twoje mięśnie, wywołuje uczucie sytości i jest ważnym składnikiem utrzymania zdrowej wagi. Jeśli jesz za mało białka, możesz mieć problemy z budowaniem lub utrzymywaniem masy mięśniowej, której siła dla metabolizmu jest niezwykle ważna. Ponadto spalanie białka wymaga więcej energii niż spalanie węglowodanów lub tłuszczów, tym samym tracisz więcej kalorii.

Za mało snu

Zaburzony sen niekorzystnie wpływa na nasz metabolizm znacznie go spowalniając. Dbaj o to, by spać około siedmiu godzin, tylko tak dasz swojemu ciału wystarczającą ilość czasu na regenerację.

Za mało wody

Naukowcy podają, że pół litra wody wypijanej dziennie zwiększa tempo metabolizmu nawet o 30% w ciągu godziny. Z tego jasno wynika, że picie wody przez cały dzień, nie tylko nawadnia nasz organizm, ale daje też dodatkową korzyść w postaci zwiększonego metabolizmu.

Za dużo stresu

Kiedy poziom stresu wzrasta, twoje ciało wytwarza hormon zwany kortyzolem. Kortyzol prowadzi do zwiększenia apetytu, sprawia, że pragniemy pocieszyć się jedzeniem. Jednocześnie hormon ten zmniejsza naszą chęć do ćwiczeń i obniża jakość snu – wszystko to ma negatywny wpływ na metabolizm. Znajdź sposób na radzenie sobie ze stresem, by ochronić swoje ciało przed jego negatywnymi skutkami.


Zobacz także

Madrzy ludzie ni epopełniają tych błędwó dwa razy

Mądrzy ludzie nie popełniają tych sześciu błędów dwa razy

Kiedy mężczyzna tobą manipuluje…

Jak nie budować sztucznych relacji