Macierzyństwo Psychologia

Perfekcyjni, spięci i wiecznie nieszczęśliwi. Dorośli ludzie, których rodzice nie potrafili odpuścić

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
3 kwietnia 2018
1 z 1

Perfekcyjni, spięci i wiecznie nieszczęśliwi. Dorośli ludzie, których rodzice nie potrafili odpuścić

Fot. iStock/franckreporter

Kłopoty w małżeństwie zaczęły się dosyć szybko. Pedantyczność Agnieszki spędzała Igorowi sen z powiek. Do tego ta ciągła, gorąca linia z teściową. Nie mogli sami o niczym zadecydować. On był tym złym, bo stawał między matką a córką. A tego, jak wiadomo, robić nie wolno. Pierwsze załamanie nerwowe Agnieszka przeżyła po poronieniu. Była pierwszą kobietą w rodzinie, której to się przytrafiło. Raz, że sama nie mogła zrozumieć, jak to się stało, a dwa, że kompletnie nie miała wsparcia z zewnątrz. Generalnie wiedziała jedno – nie podołała.

Poszła po pomoc do psychologa, a ten jak wsadził kij w mrowisko, to nie wiadomo było, gdzie te wszystkie mrówki się rozbiegły. Dopiero w gabinecie, po raz pierwszy w życiu ktoś zapytał ją o dzieciństwo i relację z rodzicami.

Bo to nie jest tak, że dzieci trzymane pod kloszem któregoś dnia wyfruwają z gniazda i po prostu żyją swoim życiem. Nie, one zmagają się z większymi i mniejszymi problemami. Mają mnóstwo deficytów, są nieprzystosowane do życia w społeczeństwie i pełne lęków.

Agnieszce wydawało się, że żyje normalnie. Że wszyscy tak żyją. Że ma wady, jak każdy. Nie sądziła, że należy do grona dorosłych osób, wychowywanych przez nadopiekuńczych rodziców, którzy uwielbiali kontrolę.

Osoby te zmagają się z wieloma problemami w życiu dorosłym:

  1. Łatwo uzależniają się od innych osób i nie wyobrażają sobie samodzielnego życia. Co za tym idzie – często pozwalają się ranić i nie zrywają toksycznych relacji.
  2. Starają się być perfekcyjni, żeby uniknąć kłopotów. Nie chcą rozczarować swoich bliskich, więc zawsze wysoko stawiają sobie poprzeczkę.
  3. Mają bardzo niską samoocenę i wciąż próbuje się komuś przypodobać, dzięki czemu czują się lepiej w swojej skórze.
  4. Bardzo łatwo dają się zastraszyć, ponieważ już w dzieciństwie przyzwyczaili się, że są zależni od innych osób.
  5. Nie potrafią się zrelaksować, ponieważ ciągle mają wrażenie, że są obserwowani i oceniani.
  6. Zmagają się z potwornymi wyrzutami sumienia, jeśli zdecydują się zrobić coś, co zawsze było postrzegane przez rodziców jako złe czy niedopuszczalne. Może to być taka błahostka jak tatuaż, czy samotny powrót do domu z imprezy.
  7. Celowo robią rzeczy, których niegdyś im zabraniano, tylko po to, by udowodnić sobie i światu, że mogą. Że są wolni. To niestety może skończyć się problemami z uzależnieniem od różnych używek.
  8. Często kłamią, ponieważ już w dzieciństwie nauczyli się, jak zatajać swoje drobne występki.
  9. Nie potrafią podejmować własnych decyzji i często szukają pomocy wśród innych. Niezależnie od wagi problemu, będą woleli, by to ktoś inny podjął za nich decyzję.

Dorośli, którzy mieli kontrolujących rodziców, często nie zdają sobie sprawy, jakie postawy prezentują. Orientują się dopiero wtedy, gdy ktoś im coś wytknie lub tak jak Agnieszka – trafią do psychoterapeuty z powodu jakiegoś innego, życiowego problemu. Przejmowanie kontroli nad swoim życiem nie jest łatwe, ale pozwala uwolnić się od demonów przeszłości. Warto podjąć ten wysiłek.

Na podstawie: Power of positivity

PoprzedniNastępny
Macierzyństwo Psychologia

Co robi mężczyzna, gdy już dłużej nie chce być w związku? Czeka, aż go zostawisz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 kwietnia 2018
1 z 1

Kiedy mężczyzna chce odejść

Nagła potrzeba „przestrzeni”

Jasne, że oboje jej potrzebujecie. Ale kiedy on chce coraz więcej wolnego czasu spędzać sam, zajęty „swoimi sprawami”, „swoimi znajomymi”, nie poświęcając ci chwili uwagi, jest dość jasne, że po prostu nie ma ochoty przebywać w twoim towarzystwie. Być może ma wyrzuty sumienia w stosunku do ciebie, a to nie jest przyjemne uczucie. Woli go sobie zaoszczędzić trzymają się z daleka.

Brak wysiłku

Za banalnym stwierdzeniem, że związek to ciężka praca obu stron, kryje się banalna prawda: nie da się zbudować trwałej relacji, jeśli stara się o to tylko jedna ze stron. Kiedyś mógł dla ciebie stać godzinę w korku, dziś nie stać go nawet na „drobne poświęcenia”. Relacja trwa dzięki tobie i twoim staraniom. Sprawa jest jasna – najchętniej zamknąłby ten etap swojego życua, ale wymyślił coś sprytniejszego: poczeka, aż sama się zorientujesz i odejdziesz.

Brak słów miłości

Oczywiście są osoby, które z natury rzadko mówią o uczuciach, ale kiedy już z ich ust padną słowa „kocham cię”, nie są to słowa rzucane na wiatr, to się czuje. Jeśli wyznania miłości na stałe zniknęły z waszej codzienności, warto się o nie upomnieć, warto zapytać, czy uczucie już się wypaliło. Szczera rozmowa potrafi oczyścić atmosferę, a przede wszystkim pozwoli wam zorientować się na jakim etapie znajduje się wasza relacja i czy jest o co walczyć.


Na podstawie: tetribe.net

 

PoprzedniNastępny
Macierzyństwo Psychologia

Uważasz, że dajesz z siebie wszystko w związku? Kiedy ostatni raz zadałeś jedno z tych pytań?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
3 kwietnia 2018
1 z 1

5 pytań, bez których trudno mówić o miłości...

Fot. iStock / Thomas_EyeDesign

Czy podoba ci się to, co robię?

Mi się podoba – to oczywiste. Wymyśliłem, zrobiłem i oczekuję efektów – ale takich, jakie są w mojej wizji. Hmm, a ty?

Bardzo dużo w naszym życiu robimy „dla kogoś” i „po coś” – tak lubimy myśleć najbardziej. JA – mądry, empatyczny, wiecznie poświęcający się, troskliwy. I brniemy w te nasze telenowele, mając za jedyny punkt odniesienia tylko własne stanowisko.

Potem oczywiście jest rozczarowanie i żal, że on/ona nie doceniają tego, co zrobiliśmy. Wiecie, jak wiele związkowych katastrof zaczyna się od „ja myślałem/am” i wysokiej góry niepotrzebnie zrobionych (często wbrew sobie) rzeczy?

Czy podoba ci się to? Nie? Teraz już wiadomo, dlaczego mimo usilnych starań reakcja jest wciąż zupełnie inna niż oczekiwałam…

Czy masz marzenia, które chcesz spełnić?

Tak, to równie dobre pytanie. I nie zawsze wymaga górnolotnej odpowiedzi, bo czasem i te marzenia, po które biegniemy są bardzo przyziemne.

– Marzę o tym, żeby wreszcie odpocząć
– Marzę o tym, żeby wyjść na spacer, bo jest piękna pogoda
– Marzę o tym, żeby coś zmienić w naszym życiu

Dlaczego TERAZ w zwykły czwartek, sobotę czy poniedziałek nie miałabym o tym rozmawiać, przecież nie umawiamy się na rozmowy o przyszłości według harmonogramu. To miłe i nawet pomocne, gdy ktoś się nami zainteresuje i wysłucha naszych potrzeb.

Jak mogę ci w tym pomóc?

No właśnie, jak?

Mówisz, że marzysz o tym, żeby odpocząć, a ja słucham i nic… kiwam troskliwie głową, klepię po ramieniu. Powzdychajmy sobie razem, na pewno poczujesz się lepiej… Mhmm.

A może tak zapytaj, jak możesz pomóc ukochanemu czy ukochanej, żeby mogła wreszcie odpocząć? Czego od ciebie oczekuje?

Dlaczego bez tych pytań trudno mówić o miłości? Bo jak można mówić o tak głębokim uczuciu, jeśli nie stać nas na zwykłą, ludzką empatię.

PoprzedniNastępny

Zobacz także

10 fundamentalnych prawd, które zmienią twoje życie. Zmiana jest nieunikniona, przyjmij ją

Chcesz mnie zdołować, powiedz mi, że jestem piękna. Są ważniejsze rzeczy, niż uroda

„To ty jesteś samolubnym dupkiem, który zjawia się, kiedy mu wygodnie!”. Nie życzę ci niczego dobrego, bo niczego dobrego nie dostałam od ciebie