Psychologia

Pani Miesiączka: pierwszy okres to nie jest dobry moment, by dziesięciolatka słyszała od taty, że jest kobietą i może napić się szampana

Iwona Zgliczyńska
Iwona Zgliczyńska
4 kwietnia 2022
 

Kucnij i śpiewaj, kiedy nie możesz wyjąć kubeczka menstruacyjnego. Majtki menstruacyjne łatwo doprać do czysta. Zapomnij o błonie dziewiczej, bo dziś mówimy hymen, by nie stygmatyzować kobiet. I jeszcze wiadomość do taty: zanim odpalisz szampana, gdy twoja córka dostanie pierwszą miesiączkę, spytaj, czy ona ma na to ochotę.  Może woli iść na pizzę? O pierwszej menstruacji rozmawiamy z Basią Pietruszczak, znaną w social mediach jako Pani Miesiączka.

Jak powinna wyglądać pierwsza rozmowa z córką na temat miesiączki?

– Jestem zdania, że o miesiączce warto rozmawiać od samego początku, od najmłodszych lat dziecka. Dobrze jeśli dwuletnia dziewczynka widzi w domu podpaski, tampony i jeśli rozmowy wokół tego tematu toczą się naturalnie. Bo menstruacja jest częścią życia kobiety, ale też poniekąd całej rodziny. Dlatego m.in. ważnym doświadczeniem dla dziecka jest obserwowanie mamy, która mówi, że dziś nie czuje się najlepiej i musi na chwilę się położyć. Ale niczego nie ukrywa i nie opowiada, że boli ją głowa czy brzuch. Ona komunikuje wprost, że dostała okres i musi bardziej o siebie zadbać. Wtedy naturalnie przy takich okazjach padają pytania od dzieci: co to są tampony i na jakiej zasadzie działa podpaska. Rozmawiajmy z empatią, delikatnością i jak największą naturalnością.
Warto! Bo jeśli tego nie robimy, wychowujemy następne pokolenia w poczuciu, że okres jest czymś wstydliwym i nieczystym. Poza tym jeśli o miesiączce rozmawiamy w domu przy różnych okazjach, to potem łatwiej nam przeprowadzić tę konkretną rozmowę i nie będzie ona dla dziewczynki tak przytłaczająca i niespodziewana. Wiedzę menstruacyjną najlepiej zebrać w całość i przekazać córce, kiedy ma 8-9 lat. Nie później, bo część dzieci dostaje pierwszą miesiączkę bardzo wcześnie. Warto wspomagać się np. ciekawie napisaną książką o dojrzewaniu.
Napisałaś „Twoje ciałopozytywne dojrzewanie. Przewodnik po zmianach w ciele, pierwszej miesiączce i ciałopozytywności”. Co opowiadają rodzice i dzieci po jej przeczytaniu?
– Wielu twierdzi, że wspólne czytanie otworzyło ich na rozmowy na te tematy bez skrępowania. Niektóre dzieci jednak wolą czytać samemu i oczywiście mają do tego prawo. Każdy jest inny i niczego nie można robić na siłę. Samotna lektura też może sprawić, że za jakiś czas dzieci poproszą rodziców, by uzupełnili wiedzę z książki w rozmowie.

Co powinniśmy powiedzieć podczas pierwszej rozmowy?

– Przede wszystkim, że miesiączka jest oznaką zdrowia, ponieważ niektóre dziewczynki mogę mieć skojarzenie, że krwawienie pojawia się w momencie otarcia, uszkodzenia śluzówki. Mówmy, że krew w tym miejscu oznacza, że dobrze się rozwijasz i jesteś zdrowa. A jak już będziesz dorosła i będziesz chciała, będziesz mogła mieć dzieci. Koniecznie podkreślmy, że miesiączka jest cykliczna, choć na początku pojawia się mniej regularnie. To ważne, bo słyszałam o takich sytuacjach, że dziewczynki myślały, że krwawienie miesięczne jest jak wymiana zębów mlecznych na stałe – zdarza się raz w życiu.

Ważną sprawą jest też logistyka związana z artykułami menstruacyjnymi: jak zakładać podpaski? Jak często trzeba je zmieniać? Jak zabezpieczyć się na noc? Weźmy też pod uwagę to, że w szkołach często nie działają zamki w ubikacjach i brakuje koszy na podpaski. Zastanówmy się więc razem z córką, jak przygotować się na takie opcje. Czy powinna poprosić koleżankę, by popilnowała drzwi w toalecie? Czy ma w plecaku mokre chusteczki i podpaskę, gdyby coś takiego przydarzyło się po raz pierwszy w szkole?

Część dziewczynek bardzo emocjonalnie przeżywa pierwszą miesiączkę. Mimo że zostały przygotowane na to przez matki: płaczą, krzyczą, że nie chcą tego, że czują niesprawiedliwość. Dlaczego tak się dzieje?

– Miesiączkowanie dla młodej osoby może być doświadczeniem utraty kontroli nad własnym ciałem. Wcześniej dziewczynka miała kontrolę nad tym: ile je posiłków, kiedy robi siku. A teraz nagle wiele się zmienia: nie tylko ciało. Pojawia się też ból, dyskomfort. Warto pozwolić dziewczynce na przeżywanie po swojemu tych trudnych emocji. Może płakać i może się złościć.

Dzieci znakomicie też wyczuwają, że społeczeństwo inaczej traktuje dziewczynki, a inaczej chłopców. Nic dziwnego, że córki boją się, że miesiączka może oznaczać dla nich, że już nigdy nie będą potraktowane na równi z chłopcami, że nie będzie im wolno chodzić po drzewach, głośno sprzeciwiać się i krzyczeć. Na Instagramie prowadzę profil „Pani Miesiączka”, na którym opisuję różne doświadczenia pierwszej miesiączki moich czytelniczek i czytelników. Czasem te historie są wesołe, a czasem traumatyczne. Jednak robię to po to, byśmy mogli w tych opowieściach przejrzeć się i mieć poczucie, że nie jesteśmy same.

Czy wszystkie dziewczyny mogą stosować tampony mini?

– Dziś  odchodzimy od używania sformułowania „błona dziewicza”, mówimy hymen albo korona pochwy. Z kilku przyczyn. Po pierwsze: stan, w jakim jest hymen, nie jest żadnym dowodem na „dziewictwo”. Po drugie: „dziewictwo” jest przede wszystkim konceptem kulturowym, w którym w określony sposób pochodzi się do kobiecej seksualności. Po trzecie: zastanówmy się, czym „dziewictwo” tak naprawdę jest? Gdzie się zaczyna inicjacja seksualna? Dlaczego seks z penetracją zajmuje tak centralne miejsce w naszej kulturze? Czy oralna aktywność seksualna oznacza, że nadal zachowujemy dziewictwo?
Wracając do pytania, zawsze warto powiedzieć, że są inne opcje ochrony menstruacyjnej niż podpaski. Dziewczyny mają dziś do wyboru majtki menstruacyjne, kubeczki, wielorazowe podpaski czy właśnie mini tampony. Większość nieaktywnych seksualnie młodych kobiet bez większych przeszkód używa małych tamponów. Jednak nie wszystkim udaje się to za pierwszym razem, ponieważ, by włożyć tampon, trzeba się odprężyć, nie zaciskać mięśni wewnętrznych. Dlatego warto zacząć od sposobów najprostszych, czyli od podpasek.
WARTO WIEDZIEĆ:

Jeśli dziewczynka cierpi z powodu silnych krwawień menstruacyjnych, warto zgłosić się do lekarza, by zdiagnozować ich przyczynę. Jedną z nich może być choroba von Willebranda. Jest to choroba wrodzona, co oznacza, że choruje się na nią od urodzenia. Najczęstszymi objawami choroby von Willebranda są:

Wiele dziewcząt lubi rozwiązania proekologiczne, co możesz im polecić?

– Większość podpasek jest zrobiona z plastiku. To wie każdy, kto choć raz „odparzył się” podczas ich używania. Natomiast podpaski wielorazowe uszyte są ze specjalnego naturalnego i chłonnego materiału, a komfort ich używania jest wysoki. Ich niewątpliwym atutem jest też to, że zazwyczaj są bardzo kolorowe lub mają ciekawe wzorki: rowery i kwiaty. Dodatkowo są zapatrzone w chłonne wymienne wkłady, które po zakrwawieniu wkładamy do bawełnianego woreczka. Gdy chcemy je wyprać, najpierw moczymy w zimnej wodzie. Doskonałym pomysłem są też majtki menstruacyjne, które zakładamy na kilka godzin i mamy spokój. Ich atut: genialnie do czysta się dopierają.
Czego najbardziej boją się młode kobiety podczas stosowania kubeczków menstruacyjnych?
– Tego, że będą przeciekać i że nie będą umieć ich wyjąć. Tu mam dobra wiadomość, ponieważ by kubeczek nie przeciekał, trzeba go dobrze dopasować (najczęściej metodą prób i błędów). Rozmawiałam o tym z polską cup fitterką Małgosią Jackowską-Poloch i ona zdradziła mi jeden z patentów na wyjmowanie kubeczka. Jeśli ktoś nie jest w tym wprawiony, powinien ukucnąć na spokojnie pod prysznicem i zacząć śpiewać, to powinno pomóc.

Wiele dziewczyn twierdzi, że pierwsze miesiączki są  bardzo bolesne.

Od swoich mam słyszą, że tak musi być i że po urodzeniu pierwszego dziecka, wszystko się zmieni. Czy mają rację?

– Niestety nadal żyjemy w kulturze bagatelizowania bólu miesiączkowego. Dlatego, jeśli dolegliwości bólowe lub intensywność krwawienia osłabiają komfort życia, musimy szukać pomocy. Jeśli trafimy do lekarza, który to absolutnie zbagatelizuje, szukajmy kolejnego. W ogóle rekomendacja Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego jest taka, że dziewczynka, która zaczyna miesiączkować, powinna iść do ginekologa. Dobrze jeśli to odbędzie się w przyjaznej atmosferze, w gabinecie lekarza, którego zna mama albo inna kobieta z rodziny.

Jaka rola jest ojca w tym temacie?

Może powinniśmy panów całkowicie odciąć od spraw miesiączkowania?

– Wręcz przeciwnie. To jest ważne, by ojcowie byli w tym świecie. Nie tylko ojcowie, ale też bracia, bo oni też kiedyś będą pracować z kobietami, założą swoje rodziny i będą mieć córki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Pani Miesiączka (@panimiesiaczka)

Pamiętam, że niektórzy ojcowie moich koleżanek kupowali szampana i świętowali z nimi to wydarzenie. Czy słusznie?

– Czasem tak, czasem nie. Dziś wiele kobiet pisze mi po latach, że nie czuły się najlepiej i ja się im nie dziwię. Bo czy pierwsza miesiączka dziesięciolatki jest dobrym momentem, by ona słyszała od taty, że jest już kobietą i może napić się szampana? Ona kobietą dopiero się staje, jest w procesie, nie czuje się zupełnie dorosła. Nadal jest dzieckiem. Warto więc pytać i wyjść naprzeciw potrzebom córki. Ona może nam na przykład zaproponować, że tego dnia chciałaby świętować z rodziną i zjeść swoją ulubioną pizzę. Ale wszystko z założeniem, że może zmienić zdanie, kiedy to się stanie. Wiele dziewczynek mówi wtedy: „Wolę jednak odpocząć, poleżeć chwilę w łóżku, a za tydzień możemy świętować, gdy uspokoję emocje”. Najważniejsze – być przy niej i jej słuchać.

Kobiety nadal wierzą w opowieści babć.

Na przykład, że jak mają okres, nie wolno im kisić ogórków.

– To wszystko są zabobony rozpowszechnione na całym świecie, nie tylko w Polsce. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że jedna z firm produkująca na rynek azjatycki artykuły menstruacyjne, kilka lat temu zrobiła wielką kampanię edukacyjną na temat dotykania w czasie menstruacji kiszonek.

Znasz inne zabobony związane z miesiączką?

– Tak, bardzo wiele, ale ja wolałabym ich nie rozpowszechniać. Wolę mówić o tym, co jest prawdziwe: że w trakcie menstruacji można chodzić na basen, do dentysty, można uprawiać seks, ale też można zajść w ciążę.

Basia Pietruszczak, dziennikarka i autorka specjalizująca się  w tematyce miesiączki, obrazu ciała, seksualności i tabu związanego z cielesnością.
Współtwórczyni projektu moonka i autorka „Twojego ciałopozytywnego dojrzewania”. W mediach społecznościowych prowadzi projekt Pani Miesiączka, dedykowany edukacji menstruacyjnej.

Psychologia

Jak prostymi ćwiczeniami pomóc sobie w walce ze stresem? Podpowiada Justyna Bolek

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
4 kwietnia 2022
 

Przewlekły stres jest zabójczy dla naszego organizmu, i co jest najgorsze, wzmożony stres towarzyszy nam wszystkim od dłuższego czasu. Pandemie, inflacja, wojny w różnych częściach świata i ta ostatnia… w Ukrainie. Myślimy „świat zwariował” i mamy rację. Ból w karku i szyi, ściśnięty żołądek, napięta do granic możliwości żuchwa? Tak, to właśnie stres daje znać o sobie. Najłatwiej zlokalizować go waśnie w tych obszarach, choć tak naprawdę cierpi całe ciało. Czy są jednak jakiekolwiek szanse na to, aby choć minimalnie obniżyć napięcie? Tak – na pewno spacery na świeżym powietrzu, taniec, kontakt z przyjaciółmi i oczywiście odpowiednie ćwiczenia.


Zanim jednak przystąpisz do ćwiczeń upewnij się, że nikt ani nic Cię nie rozprasza, koniecznie wyłącz dzwonek telefonu, możesz włączyć muzykę oraz przyciemnić pomieszczenie. Tych kilka prostych ćwiczeń pomoże Ci się odprężyć, odciąć od otoczenia i zrelaksować. Możesz je stosować nawet kilka razy dziennie, zarówno w pracy jak i w domu.

Zestaw ćwiczeń przygotowała Justyna Bolek – trenerka fitness, autorka folkowego treningu Cardio SLAVICA. Doktorantka gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu na Wydziale Kultury Fizycznej, Katedra Sportu, Zakład Fitness. Ekspertka fitness w Dzień Dobry TVN. Autorka wielu publikacji prasowych na temat zdrowej aktywności fitness. Trening SLAVICA uprawiają miłośnicy sportu w klubach fitness w Polsce, Wielkiej Brytanii, Austrii oraz USA.

Ćwiczenia na spięty kark i szyję

Ćwiczenie 1

Pozycja wyjściowa: leżenie na plecach, ramiona wzdłuż tułowia, ugięte kolana – możesz wsunąć pod kolana wałek /roller / lub poduszkę. Zamknij oczy. Obracaj głową powoli z jednej strony na drugą, od lewej do prawej (WAŻNE! Na wdechu patrzysz w sufit, na wydechu wykonujesz ruch głową). Upewnij się, że Twoje ciało i ramiona leżą płasko na podłodze.

Ćwiczenie 2

Pozycja wyjściowa: siad skrzyżny. Załóż ręce jak najdalej za siebie i poczuj na plecach „wystające kosteczki”. Dociśnij do nich swoje palce (opuszki) i przesuwaj powoli, wzdłuż, po linii kosteczek (są to wyrostki kolczyste), jedna po drugiej (jak paciorek) do szyi i aż do czaszki. Ułatw sobie zadanie lekko pochylając głowę do przodu. Oddychaj powoli, poczuj relaks i ulgę.

Ćwiczenie 3

Pozycja wyjściowa: siad skrzyżny bądź wygodna pozycja na krześle (biodra i kolana na krześle powinny mieć 90 stopni, stopy ustawione na wprost – nie wykręcaj ich). Lewą rękę umieść na czubku głowy, nabierz wdech i na wydechu powoli przechyl głowę ją w lewo. Oddychaj spokojnie, naturalnie bez dźwięku. Niech to będzie bardzo delikatny ruch. Nie dopuszczaj do momentu ewentualnego bólu. Podczas tego ćwiczenia poczuj komfort. Utrzymaj tę pozycję przez 30 sekund, a następnie powoli podnieś głowę i powtórz to po drugiej stronie ciała, pamiętając o wdechu i wydechu adekwatnie do ruchu.

Ćwiczenie 4

Pozycja wyjściowa – EMBRION: klęknij i oprzyj piszczele o podłoże, następnie pośladki oprzyj o pięty, stopy luźno opierają się stroną grzbietową o karimatę. Czoło oparta o podłoże (możesz wsunąć pod czoło ręcznik / poduszkę), rozluźnij plecy i barki. Ramiona leżą swobodnie na karimacie ułożone wzdłuż tułowia. Pozostań w ten pozycji od 30 sekund do minuty. Następnie połóż się na plecy ze zgiętymi kolanami, odczekaj od 30 sekund do minuty i powtórz zadanie x 5.

Ćwiczenia na zaciśnięte mięśnie żuchwy

Ważne!  Staraj się na co dzień unikać gumy do żucia. Niestety żucie gumy będzie pogłębiać napięcie i dyskomfort w stawie skroniowo- żuchwowym.

Ćwiczenie 1

Pozycja wyjściowa: siad skrzyżny bądź wygodna pozycja na krześle (biodra i kolana na krześle powinny mieć 90 stopni, stopy ustawione na wprost – nie wykręcaj ich, plecy oparte). Dotknij języka podniebienia – zaraz za zębami i otwórz usta. Rozluźnij mięśnie żwaczy tak, jakby kąciki ust miały opaść w dół. W tym czasie gałki oczne powinny patrzeć w górę (tak jakbyś chciała zobaczyć coś na suficie.) Nie zadzieraj głowy – powinna być ona w pozycji neutralnej. Pozostań w ten pozycji 20-30 sek. Przerwa 30 sek. Powtórz całość x 5.

Ćwiczenie 2

Rozluźnij mięśnie otaczające dolną część Twojej twarzy i opuść szczękę wykonując nią ruchy w prawo i lewo. Wykonaj na każdą ze stron x 15, wykonaj 3-4 serie.

Ćwiczenie 3

Przyłóż dolną część dłoni od strony wewnętrznej do miejsca tuż pod kością jarzmową (górna część policzków). Dociskamy dłonie do twarzy – delikatnie, a następnie przesuwamy je ruchem przeciągnięcia do kąta żuchwy.  3 x 15 Ważne jest, aby rozluźnić masowaną część twarzy. Wykonaj to samo, ale tym razem używając krawędzi palców obu dłoni (opuszki). Docisk powinien być nieco mocniejszy niż poprzednio, ale taki, który nie wywoła nieprzyjemnego bólu. Usta otwarte, luźne kąciki ust. 3 x 15.

Ćwiczenia rozluźniające przeponę (na tzw. ściskanie w dołku)

WAŻNE! Na co dzień tego nie KONTROLUJESZ, ale gdy oddychasz szczególnie podczas sytuacji stresowych, unosisz barki, dzięki czemu
prowadzisz do napięć w okolicach szyi, górnej części pleców. Ważne jest, aby „wyłączyć” mięśnie szyi i karku. Wskazówka – poniższe ćwiczenia dobrze wykonywać na świeżym powietrzu lub przy otwartym oknie.

Ćwiczenie 1

Pozycja wyjściowa: wygodna pozycja na krześle z oparciem (biodra i kolana na krześle powinny mieć 90 stopni, stopy ustawione na wprost – nie wykręcaj ich), bądź leżenie na plecach na twardym płaskim podłożu, pod kolanami wałek/roller/poduszka. Połóż ręce na dolnych żebrach. Nabierz wdech nosem i powolny wydech również nosem. Czujesz, jak ruszają się Twoje dolne żebra? Super! To w tym miejscu leży przepona. Powtórz czynność 5-6 x. Pamiętaj, aby oddech był swobodny i naturalny.

Ćwiczenie 2

Pozycja leżąca na plecach, na płaskim i twardym podłożu, pod kolanami wałek/roller /poduszka. Układamy sobie na brzuchu książkę (o odczuwalnej wadze). Wdychamy powietrze nosem i lekko otwartymi ustami tak, by unieść książkę. Następnie delikatnie wypuszczamy powietrze ustami, tak by książka stopniowo się obniżała. Powtórz czynność 5-6 x. Pamiętaj, aby oddech był swobodny i naturalny.


Zestaw ćwiczeń przygotowała Justyna Bolek – trenerka fitness, autorka folkowego treningu Cardio SLAVICA. Doktorantka gdańskiej Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu na Wydziale Kultury Fizycznej, Katedra Sportu, Zakład Fitness. Ekspertka fitness w Dzień Dobry TVN. Autorka wielu publikacji prasowych na temat zdrowej aktywności fitness. Trening SLAVICA uprawiają miłośnicy sportu w klubach fitness w Polsce, Wielkiej Brytanii, Austrii oraz USA



Zobacz także

Jeśli na tych 5 pytań odpowiesz „TAK”, jesteś uzależniona

9 kroków do zdrowego egoizmu

To, jak trzymacie się za ręce wiele mówi o twoim związku