Psychologia

„Nie czuję wakacji. Dlaczego nawet na urlopie muszę zastanawiać się nad nastrojami mojej rodziny? Mam dość zaspokajania potrzeb wszystkich. Ludzie, radźcie sobie sami

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
3 sierpnia 2021
fot. Constantinis/iStock
 

Napisałaś: „Wakacje, a ja ich nie czuję. Dlaczego muszę zajmować się nastrojami swojej rodziny, nie chcę tego robić. Kiedy ja odpocznę?”.

Wiesz, że ostatnio na jednej z kobiecych grup poruszany był podobny temat? Dlaczego tak wiele z nas nie potrafi odpuścić, stresuje się tym, jak czują się bliscy, czy są zadowoleni. Rozładowujemy każde napięcie, wakacyjne też, czujemy, że musimy mieć nad wszystkim kontrolę, bo jak jej nie mamy– coś się stanie. Ktoś się pokłóci, dojdzie do spięcia tych członków rodziny, którzy lubią, rozumieją się mniej.

Uczę się na terapii, jak nie mieć tego napięcia. Odpuścić, zająć sobą. Wiesz, że też nie musisz trwać w oczekiwaniu? Nie musisz się przejmować, co czuje Twoja rodzina, jak się bawi każdego dnia i w każdej minucie Waszych wakacji?

Odpuść, bo to tylko mechanizm

Terapeutka kazała mi się przyjrzeć, dlaczego to robię. Dlaczego zajmują mnie inni. Dlaczego czuję się za nich odpowiedzialna.

Masz podobnie, prawda? Kilka razy opowiadałaś przecież o kłótniach w domu, które „rozładowywałaś” zabawiając rodziców.
Albo ta historia o tym, jak Twoja młodsza siostra miała konflikt z tatą. Ile razy byłaś miła, usłużna, zabiegająca za nich oboje, żeby tylko się znów nie pokłócili? Bo wtedy tata ją karał, a Ciebie przy okazji też. Zawracał z drogi, chociaż mieliście jechać na cały dzień nad morze, odwoływał bilety do kina i teatru. Dzień później żadne z nich nie pamiętało konfliktu, Ty za to przez wiele dni analizowałaś, jak mogło być cudnie na wycieczce, czy na spektaklu.

Albo mama. Lubiła się obrażać, milczała przez parę dni, a Ty robiłaś wszystko, żeby jej przeszło. Nauczyłaś się nawet reagować wcześniej. Jako jedyna z rodziny potrafiłaś odczytywać sygnały ostrzegawcze, a potem „rozbrajać” mamę. Zdajesz sobie sprawę, ilu konfliktom zapobiegłaś.

Tak ma wiele z nas. W dzieciństwie nauczyłyśmy się mediować między rodzicami, być miłe, ciepłe, wszystko po to, żeby ktoś obok nie był niezadowolony.

Kontrola to nasze drugie imię. Kontrolerki nastrojów innych. I wieczne pomocnice.

I proszę, jesteś na wakacjach, miało być cudownie. Dla Ciebie. A nie jest. Mediujesz między synem a córką. Basen, plaża, czy rowery. Jeśli plaża, to która. Jednocześnie zerkasz na męża (jest z wami naprawdę rzadko, wreszcie oderwał się od pracy), patrzysz, bo czujesz, że zaraz wybuchnie i powie, że skoro dzieci nie potrafią się dogadać, on wybierze autorytarnie. I wybierze zwiedzanie w upale, którego nikt dziś nie chce.

Odpuść, bo nie masz wpływu

Zobacz, tyle energii wkładasz w zaspokajanie potrzeb innych, a i tak ktoś jest niezadowolony, córka nastolatka fuka, syn przewraca oczami. Zostaw to wszystko, idź sobie sama na kawę. Co z tego, że on mówi, że to bez sensu marnować czas na kawę (we Włoszech!), nie chce, niech nie idzie. Co z tego, że powiedzą, że jesteś egoistką. A oni nie są wszyscy egoistami? Przyzwyczaili się, że mają Cię na każde zawołanie.

Trzydaniowy obiad, w trzech wersjach najlepiej, bo córka jest wegetarianką, a mąż na diecie keto. Samochód wiecznie w użyciu, bo trzeba zawieźć, przewieźć, ogarnąć. I przecież nie ograniczasz się tylko do rodziny.

Nikt się nie zgłosił do trójki klasowej, zgłosiłaś się Ty
Nikt się nie zgłosił, żeby pomóc wspólnej przyjaciółce, zgłosiłaś się Ty
Nikt się nie zgłosił do dodatkowego projektu, zgłosiłaś się Ty

A teraz jesteś nieszczęśliwa na wakacjach, bo oni wszyscy polegają na Tobie. Jaka restauracja (wybierz, ale jak wybierzesz ktoś i tak będzie niezadowolony), który hotel (znów są niezadowoleni, niech następnym razem znajdą lepszy), kierunek, kawiarnia, wszystko Ty.

„Co mam zrobić” pytasz. „Zostaw ich” odpowiadam.

Chociaż wiem, jakie to cholernie trudne. Ale kiedy sama zaczęłam odpuszczać, zauważyłam, że nic się nie dzieje. Świat się nie wali. Nie reaguję już na każde skrzywienie twarzy syna, złą minę taty, nie nadskakuję koleżankom i przyjaciółkom. Jestem lżejsza, szczęśliwsza.

Trochę osób odeszło, bo nie mogło mnie ścierpieć w nowej wersji (to na ogół Ci, którym chodziło o to, żebym nadskakiwała i na tym opierała się nasza relacja). Trochę osób przestało oczekiwać tego ode mnie. A trochę było mi wdzięcznych za to, że przestałam się wreszcie NARZUCAĆ z pomocą. I odgadywaniem ich potrzeb. Innych czasem to męczy. A co najważniejsze, zobaczyłam, że ludzie doskonale SAMI sobie radzą. Ktoś się z kimś pokłóci, ktoś musi sam poradzić sobie z frustracją i gniewem. Ale w efekcie wszystkim wychodzi to na dobre.

Dlatego, błagam, nie myśl o innych choć w wakacje. Poradzą sobie. Nawet twój nastoletni syn czy córka. Oni najbardziej. Zajmij się tą osobą, która potrzebuje Cię najbardziej i z którą już zawsze będziesz. Sobą.


Psychologia

27-letnie małżeństwo Gatesów przeszło do historii. Melinda zachowała nazwisko byłego męża

Redakcja
Redakcja
3 sierpnia 2021
 

W poniedziałek oficjalnie zakończyło się małżeństwo Melindy i Billa Gatesów, podaje magazyn „People”. Para rozstała się 27 lat po ślubie.

„Nie jesteśmy już w stanie rozwijać się dłużej jako para” – najdroższy rozwód świata

Po 27 latach małżeństwa Bil i Melinda Gates opublikowali tweet z informacją, że ich związek dobiegł końca. „Nie jesteśmy już w stanie rozwijać się dłużej jako para” – wyjaśnili we wspólnym oświadczeniu. Poprosili także o spokój i przestrzeń dla swojej rodziny, gdyż zaczynają „nawigować” po nowej rzeczywistości.

„Po wielu przemyśleniach i pracy nad naszym związkiem podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego małżeństwa” – czytamy Bill Gates w tweecie. „W ciągu ostatnich 27 lat wychowaliśmy troje niesamowitych dzieci i zbudowaliśmy fundament, który działa na całym świecie, umożliwiając wszystkim ludziom prowadzenie zdrowego i produktywnego życia”.


Po tym, co o tym małżeństwie powiedziała Melinda Gates przy okazji 25. rocznicy ślubu, można było wysnuć wniosek, że to nie był łatwy związek. Bill w jej opowieściach jawił się bowiem jako pochłonięty pracą i lekturami geniusz. Nie oznacza to jednak, że związek był nieudany. Wręcz przeciwnie.

Melinda dołączyła do firmy Microsoft w 1987 r.  Bill powiedział w filmie dokumentalnym, który można zobaczyć na Netfliksie: „Bardzo się o siebie troszczyliśmy i były tylko dwie możliwości: albo się rozstaniemy, albo się pobierzemy”. Melinda powiedziała, że przyłapała Billa – to dużo o nim mówi – spisującego na tablicy listę „wady i zalety zawarcia związku małżeńskiego”. Wyjaśniła, że to nie był dylemat, który dotyczył jej osobiście, a tylko tego, czy Bill da radę, przy swoim trybie życia i pracy, stworzyć rodzinę i być w niej obecny.

Pobrali się w 1994 roku na hawajskiej wyspie Lanai, podobno wynajmując wszystkie lokalne helikoptery, aby powstrzymać niechcianych gości.

Bill i Melinda Gatesowie zostali małżeństwem w 1994 roku, wychowali troje dzieci, mają 130,5 miliarda dolarów i prowadzą filantropijną firmę, która może pochwalić się funduszem 49,8 miliarda dolarów.

Mimo decyzji o rozwodzie małżonkowie zapowiadają, że zamierzają nadal razem pracować w Fundacji Billa i Melindy Gatesów, którą założyli w 2000 roku. „Po wielu przemyśleniach i pracy nad naszym związkiem podjęliśmy decyzję o zakończeniu naszego małżeństwa. Wychowaliśmy troje niesamowitych dzieci i zbudowaliśmy fundament, który działa na całym świecie, umożliwiając wszystkim ludziom prowadzenie zdrowego i aktywnego życia. Nadal podzielamy wiarę w tę misję i będziemy kontynuować naszą wspólną pracę przy fundacji, ale nie wierzymy już, że możemy razem wzrastać jako para w tej kolejnej fazie naszego życia” – napisali Gatesowie na Twitterze.

Melinda Gates pozew o rozwód złożyła w poniedziałek 3 maja. Wnioskuje w nim o rozwiązanie małżeństwa na podstawie umowy o separację. Jak podaje portal Dailymail, Melinda poprosiła we wniosku o wyznaczenie terminu rozprawy na kwiecień 2022 roku, jest jednak prawdopodobne, że rozwód zostanie rozstrzygnięty bez procesu. W umowie o separacji, na którą powołała się żona Billa Gatesa, uwzględniono podobno zabezpieczenie finansowe dla dzieci, a dokument został podpisany przez oboje małżonków, a także przez ich prawników.

Jak się okazuje, Gatesowie nie mają podpisanej intercyzy. I choć w swoim oświadczeniu zapewniają, że ich rozstanie przebiega w zgodzie, to jednak patrząc na to, jaką armię prawników zatrudnili do przeprowadzenia swojego rozwodu, można przypuszczać, że wszystko może się zdarzyć. Melindę reprezentuje zespół czterech prawników z dwóch renomowanych nowojorskich kancelarii: Cohen Clair Lane Griefer Thorpe & Rottenstreich LLP oraz Paul, Weiss, Rifkind, Wharton & Garrison LLP. Natomiast Bill Gates jest reprezentowany przez trzech prawników z Los Angeles z firmy Munger Tolles & Olson. Jeden z nich, Charles T. Munger, to wieloletni współpracownik miliardera Warrena Buffetta, przyjaciela Billa Gatesa.

Głos w tej sprawie zabrała także ich najstarsza córka Jennifer. W swoim wpisie podziękowała m.in. za wsparcie i zaapelowała o uszanowanie prywatności członków jej rodziny.

Na temat rozwodu rodziców wypowiedziała się w social mediach także ich najstarsza córka Jennifer, która swoje oświadczenie zamieściła w relacji na Instagramie. „Wielu z was słyszało wiadomość, że moi rodzice się rozstają. To był trudny okres dla całej naszej rodziny. Wciąż uczę się, jak najlepiej poradzić sobie z tą sytuacją i własnymi emocjami, a także uczuciami pozostałych członków rodziny. Jestem wdzięczna za przestrzeń, w której mogę to zrobić i chcę, żebyście wiedzieli, że Wasze pozytywne słowa i wsparcie są dla mnie ważne” – napisała w nim. Swój wpis zakończyła prośbą o uszanowanie prywatności całej rodziny. „Dziękujemy za zrozumienie naszego pragnienia prywatności podczas przechodzenia przez kolejny etap naszego życia”.

Źródło: people.com


Psychologia

Po kądzieli, czyli cechy, które dzieci dziedziczą po mamusi

Redakcja
Redakcja
2 sierpnia 2021
fot. gradyreese/iStock

Kiedy z niepokojem czekasz na narodziny swojego malucha, prawdopodobnie zastanawiasz się nie tylko, jak będzie wyglądać, ale także jak będzie się zachowywać, rozmawiać, chodzić i nie tylko. Dziecko może odziedziczyć po rodzicach znacznie więcej niż tylko kolor włosów i cechy fizyczne. Na szczęście genetyka pozwala nam określić, które z tych cech pochodzą od którego rodzica, dzięki czemu możesz dokładnie określić, po kim Twoje maleństwo ma te słodkie dołeczki w policzkach. Oto osiem cech, które Twoje dziecko odziedziczy po mamie.

Najczęściej dzieci są idealnie skompilowaną mieszanką obojga rodziców, ale wciąż jest więcej niż kilka rzeczy, które mogą odebrać tylko od mamy lub taty. Czy Twój maluch ma jakieś cechy wyraźnie po tobie??

1. Styl spania

Rzucanie się i przewracanie z boku na bok, bezsenność, a nawet bycie fanem drzemek – dzieci mogą to wszystko odziedziczyć po mamie i przyjąć jako własne nawyki na całe życie. Małpa widzi, małpa robi!

2. Włosy

Chociaż najprawdopodobniej dziecko odziedziczy geny dominujące nad recesywnymi, kolor włosów matki może również wiele powiedzieć o tym, jak będą wyglądać włosy u Twojego maleństwa. Podobnie jak kolor włosów, twoje maleństwo jest bardziej prawdopodobne, że odziedziczy teksturę włosów po mamie.

3. Temperament

Płacz, krzyk, spokój? Możesz za to podziękować (lub obwiniać) geny mamy! Chociaż i środowisko, w jakim przebywa dziecko odgrywa tu pewną rolę, nowe badania wykazały, że skład genetyczny może mieć większy wpływ na temperament twojego dziecka.

4. Zdrowe nawyki żywieniowe

To, czym karmisz swoje ciało i dziecko podczas ciąży, jest ważne nie tylko w łonie matki, ale może mieć wpływ na Twoje maleństwo przez całe życie! Jedno z badań przeprowadzonych na szczurach wykazało, że zła dieta ciążowa może wpływać na gen związany z produkcją insuliny, co może zwiększać ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 w późniejszym życiu. Chociaż to samo badanie nie zostało jeszcze przetestowane na ludziach, lepiej dmuchać na zimne!

5. Prawo-, leworęczność

To właśnie po mamie dziedziczy się tę cechę.

6. Migreny

Jeśli cierpisz na migreny, może być większa szansa, że ​​pewnego dnia Twoje dziecko również ich doświadczy.

7. Inteligencja

Przepraszamy, tatusiowie! Badania pokazują, że ponieważ inteligencja jest przenoszona na dziecko z dwoma chromosomami X od matki i jednym od ojca, może to mieć wpływ na poziom inteligencji dziecka. Drugie badanie wykazało, że pomimo wykształcenia, rasy i klasy społeczno-ekonomicznej, poziom IQ matki może być dobrym wskaźnikiem IQ dziecka.

https://www.familyeducation.com/


Zobacz także

Siedem cech toksycznej matki. Może czas uwolnić się od tej relacji?

Nowe zagrożenie w randkowym świecie – bombardowanie miłością. Brzmi niewinnie, ale to podstępna manipulacja!

22 zasady znanego psychiatry, które zmienią twoje życie na lepsze