Choroby Psychologia Zaburzenia

Depresja endogenna – gdy smutek bierze się z wewnątrz. Z czego wynika to zaburzenie i w jaki sposób może się ono objawiać?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 stycznia 2022
Depresja endogenna
Fot. iStock
 

Depresja endogenna to typ depresji, który nie wynika z czynników zewnętrznych, np. traumatycznych doświadczeń, ale jest efektem zaburzeń czynności neuroprzekaźników w ośrodkowym układzie nerwowym. Nie zawsze jest ona łatwa do rozpoznania. Czym dokładnie jest depresja endogenna, jakie powoduje objawy i w jaki sposób można z nią walczyć?

Depresja to temat, o którym mówi się coraz częściej i więcej. Świadomość problemu wzrasta, co jest bardzo ważne, zważywszy na to, jak wiele osób dotyka to poważne zaburzenie. Według Światowej Organizacji Zdrowia depresja jest najczęściej spotykanym zaburzeniem psychicznym na świecie, a w ciągu całego życia cierpi z jej powodu kilkanaście procent światowej populacji osób dorosłych. Statystyki mówią też, że  kobiety borykają się z tym problemem dwa razy częściej niż mężczyźni. Depresja ma wiele typów, które różnią się od siebie rodzajem i nasileniem objawów, jednym z nich jest depresja endogenna.

Czym jest depresja endogenna?

Depresja endogenna to zaburzenie, do którego dochodzi w wyniku oddziaływania czynników wewnętrznych. Jest ona przeciwieństwem depresji egzogennej, czyli wynikającej z zaistnienia pewnych czynników zewnętrznych, jak np. choroba czy śmierć bliskiej osoby. Może przybierać różne postacie, takie jak np. dystymii, epizodów depresyjnych, czy zaburzeń depresyjno-nawracających. Specjaliści uznają, że depresja endogenna jest jednym z poważniejszych rodzajów zaburzeń psychicznych.

Osobom postronnym może się wydawać, że człowiek dotknięty depresją endogenną nie ma powodów do odczuwania głębokiego smutku i innych trudnych emocji, ponieważ w jego życiu nie wydarzyło się nic, co mogłoby powodować takie samopoczucie i myśli. Jednak w rzeczywistości ten typ depresji nie wynika z tego co nas spotyka lub czego nam brakuje, ale z zaburzeń, które powstają „w głowie” i na które nie mamy wpływu.

Zobacz także: Depresja niejedno ma imię. Przewodnik po 6 najczęstszych typach depresji

Fot. iStock

Przyczyny wystąpienia depresji endogennej

Depresja endogenna może wynikać ze zmian strukturalnych w mózgu, jak i z nieprawidłowej liczby neuroprzekaźników (serotoniny, dopaminy, noradrenaliny) w układzie nerwowym. Specjaliści wskazują też na znaczenie uwarunkowań genetycznych jako zwiększających ryzyko pojawienia się depresji. Oznacza to, że bardziej narażeni na jej wystąpienie są ci, których członkowie rodziny cierpieli na tego typu zaburzenia.

Depresja endogenna — objawy 

Depresja endogenna i jej objawy nie są wcale oczywiste. Może ona wywoływać symptomy, które mogą być błędnie kojarzone z przebiegiem innych zaburzeń lub chorób. Dodatkowo nie u każdej osoby wystąpią one wszystkie w ten sam sposób i z tym samym natężeniem.  Do najczęściej pojawiających się objawów depresji endogennej zaliczane są m.in.:

  • zniechęcenie i spadek normalnej aktywności;
  • odbierające siły poczucie przewlekłego zmęczenia;
  • zaburzenia apetytu,
  • problemy ze snem (czasem zasypiania, długością i jakością snu, częstymi wybudzeniami);
  • problemy z nauką, koncentracją, podejmowaniem decyzji;
  • zobojętnienie na rzeczy, które wcześniej cieszyły, utrata dotychczasowych zainteresowań;
  • odczuwanie silnego smutku i poczucia bezsensu;
  • niechęć do przebywania w towarzystwie, izolowanie się od bliskich;
  • myśli samobójcze, a nawet próby samobójcze.

Zobacz także: Objawy depresji – tych sygnałów alarmowych nie wolno ignorować

Fot. iStock

Leczenie depresji endogennej

Depresja endogenna, podobnie jak egzogenna, jest zaburzeniem, które należy leczyć. Wybór metod zależy od indywidualnego przypadku pacjenta. Najczęściej zaburzenia depresyjne leczone są przy pomocy farmakoterapii, a jeśli jest takie wskazanie, również terapii elektrowstrząsowej i psychoterapii. Ponieważ depresja endogenna wynika z zaburzeń dotyczących ilości neuroprzekaźników w obrębie ośrodkowego układu nerwowego, część specjalistów uważa, leczenie farmakologiczne (przy pomocy inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) czy trójcyklicznych leków przeciwdepresyjnych (TLPD) ) będzie skuteczne, ponieważ leki te wpływają na poziomy neuroprzekaźników. Terapia elektrowstrząsami również wywiera wpływ na układy neuroprzekaźników, a w jej efekcie dochodzi do wzmożonego uwalniania tych substancji w układzie nerwowym, oraz do zwiększenia powinowactwa neuroprzekaźników do ich receptorów. Psychoterapia przy depresji endogennej jest rzadziej zalecana, choć jej stosowanie wraz z farmakoterapią zwiększa szansę na trwałe pokonanie choroby oraz obniżenie ryzyka nawrotów choroby.

Dobrze dobrane leczenie ma na celu usunięcie objawów i powrót pacjenta do funkcjonowania sprzed choroby oraz zapobieganie nawrotom.


źródło:  www.poradnikzdrowie.pl , online.synapsis.pl 

 

 

 


Choroby Psychologia Zaburzenia

Nie możesz się skupić, brakuje ci słów, czujesz się senna? Tak objawia się mgła mózgowa

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
25 stycznia 2022
Mgła mózgowa
Fot. iStock
 

Mgła mózgowa (ang. brain fog, mgła umysłowa) to jeden z objawów świadczących o zaburzeniu funkcjonowania układu nerwowego. Mgła mózgowa dotyka wiele osób, a jej przyczyną może być nieodpowiednia dieta, brak snu, ale także poważne choroby. Co wpływa na odczuwanie mgły mózgowej i w jaki sposób ten stan wpływa na codzienne życie?

Czym jest mgła mózgowa?

Mgła mózgowa nie jest chorobą, lecz konsekwencją zaburzenia regulacji neuroprzekaźników takich jak: serotonina, dopamina, acetylocholina i kwas gamma-aminomasłowy. Neuroprzekaźniki te odpowiadają za przekazywanie sygnałów pomiędzy komórkami układu nerwowego. Gdy ich praca zostaje zaburzona, pojawiają się pewne problemy, które mogą utrudniać codzienne funkcjonowanie. Mgła mózgowa jest stanem, który pojawia się nie tylko u dorosłych, ale cierpieć z jego powodu mogą także nastolatki i dzieci.

Mgła mózgowa — objawy 

Mgła mózgowa i objawy, jakie wywołuje, potrafią wyjątkowo dokuczyć. Do najczęściej występujących zaliczamy:

  • Nadmierną senność;
  • problemy z koncentracją i rozumieniem;
  • trudności z uczeniem się i zapamiętywaniem nowych informacji;
  • dezorientację;
  • nagłe zmiany nastroju;
  • brak chęci do działania;
  • zaburzenia płynności w mowie, „uciekające” słowa;
  • rzadziej może dojść do problemów z koordynacją ruchową.
Mgła mózgowa

Fot. iStock

Mgła mózgowa — przyczyny problemu

Mgła mózgowa powoduje charakterystyczne objawy, ale trzeba pamiętać, że sama w sobie nie jest chorobą, ale może być jej efektem. Może także wynikać ona z popełnianych przez nas błędów. Objawy mgły mózgowej mogą powodować choroby takie jak  depresja, cukrzyca, niedoczynność tarczycy, które negatywnie wpływają na prawidłowe funkcjonowanie mózgu.

Brak snu i przewlekłe zmęczenie

Brak snu, jak i sen o niskiej jakości, mogą być głównymi przyczynami pojawiania się mgły mózgowej, która nie jest efektem istnienia chorób.  Podczas snu mózg reorganizuje się i odpoczywa od bodźców pojawiających się w ciągu dnia. Sen jest konieczny dla zdrowia. Jego niedobór lub brak osłabiają organizm, zwiększają podatność na rozwój chorób, negatywnie wpływają na zdrowie psychiczne.

Nadmiar bodźców a mgła mózgowa

Narażenie mózgu na nadmierną ilość bodźców i informacji, których nie jest w stanie przetworzyć, przeciąża go. Przestymulowany mózg zaczyna pracować gorzej i pojawiają się problemy związane z mgłą mózgową oraz pogorszeniem samopoczucia.

Odwodnienie a mgła mózgowa

Nauka twierdzi, że ludzki mózg składa się w ok. 80% z wody. Wypijanie zbyt małej ilości płynów powadzi do zaburzeń jego pracy i obniżenia sprawności umysłowej. Gdy zmęczenie, problemy z koncentracją lub senność dopadają nas w trakcie pracy, zamiast parzyć kolejną kawę, warto wypić szklankę wody. Być może właśnie tego potrzebuje twój mózg.

Niezdrowa dieta

Jelita określa się mianem drugiego mózgu. Jeśli do jelit wpada jedzenie bez większej wartości odżywczej, niezdrowe, to trudno liczyć na to, że w sposób odpowiedni dostarczy energię do funkcjonowania mózgu. W dodatku zła dieta prowadzi do rozwinięcia się stanów zapalnych w jelitach, co negatywnie wpływa na funkcjonowanie całego organizmu.

Brak aktywności fizycznej 

Wbrew pozorom aktywność fizyczna nie wpływa jedynie na  zdrowie fizyczne. Ćwiczenia podnoszą tętno, dzięki czemu więcej tlenu dociera do mózgu. Wspiera również uwalnianie hormonów, które konieczne są dla dobrego funkcjonowania komórek mózgowych. Regularne ćwiczenia  stymulują wzrost nowych połączeń między komórkami w obszarach mózgu, dzięki czemu poprawiają pamięć, szybkość i skuteczność uczenia się.

Stres a mgła mózgowa

Stres i często towarzyszący mu lęk wypływają na uwalnianie hormonów stresu przez mózg. To z kolei negatywnie wpływa na obniżenie samopoczucia, powoduje bóle głowy, uczucie kołatania serca, problemy ze snem i regeneracją organizmu. Stąd do pojawienia się objawów mgły mózgowej nie jest daleko.

Zobacz również: Jak pozbyć się stresu i żyć zdrowiej w 14 dni? Wystarczy pięć zmian

Fot. iStock

Mgła mózgowa a leczenie

Ponieważ mgła mózgowa nie jest sama w sobie chorobą, ale może być jej skutkiem, należy w pierwszej kolejności wykonać podstawowe badania laboratoryjnie i upewnić się co do faktycznego stanu zdrowia, poziomu witamin czy hormonów. Jeśli przyczyną problemów jest choroba, np. spadki cukru przy cukrzycy, należy się z nią uporać, by mgła mózgowa ustąpiła.

Równie ważna jest zdrowa dieta, odpowiednia ilość płynów w ciągu doby, troska o właściwą ilość i jakość snu oraz wypoczynek po pracy. Poleca się oderwanie się od telewizora, smartfona czy komputera, aby ograniczyć ilość bodźców. Należy zadbać o zredukowanie ilości stresu, a jeśli nie jest to możliwe, wprowadzić techniki relaksacyjne, które złagodzą jego wpływ na organizm. Specjaliści polecają rozpoczęcie regularnej aktywności fizycznej oraz umysłowej. Ćwiczenia angażujące nie tylko mięśnie, ale i mózg są pomocne w utrzymaniu jego kondycji na wysokim poziomie. Warto czytać książki, układać puzzle, rozwiązywać krzyżówki. Podjęcie tych kroków pozwoli nie tylko ograniczyć dokuczliwe objawy mgły mózgowej, ale pozytywnie wpłynie na ogólne samopoczucie i zdrowie.


źródło:  www.lifehack.org 

Choroby Psychologia Zaburzenia

Chodzisz do psychiatry, bierzesz leki, a poprawy nie ma. To depresja lekoodporna

Media Room
Media Room
25 stycznia 2022
fot. vitapix/iStock
Obniżony nastrój, zaburzenia snu, niemożność odczuwania radości, pesymistyczne, a czasem i samobójcze myśli – to niektóre objawy depresji. Pacjent udaje się do psychiatry, dostaje leki, często odbywa sesje u terapeuty… i poprawy nie ma w ogóle, albo jest niewielka. Tego rodzaju odpowiedź na leczenie wcale rzadka nie jest – psychiatrzy mówią wtedy, że mają do czynienia z pacjentem chorującym na depresję lekooporną.

To wcale nie jest takie rzadkie zjawisko. „Pierwsza kuracja przeciwdepresyjna, zastosowana w trakcie danego epizodu, zapewnia remisję jedynie u 20–30 proc. chorych. Około 30–40 proc. chorych na nią nie reaguje (w czasie danego epizodu), u 70–80 proc. nie odnotowuje się pełnej poprawy (remisji), 20 proc. nie powraca do zdrowia w okresie dwóch lat, a u 10 proc. przewlekły stan depresji utrzymuje się mimo licznych interwencji terapeutycznych” – napisał prof. Stanisław Pużyński w komentarzu do artykułu przeglądowego na temat depresji lekoopornej, autorstwa dwóch badaczy: Berlima i Tureckiego (przedruk w języku polskim zamieścił portal Medycyna Praktyczna).

Jedna z firm farmaceutycznych, która zainicjowała właśnie kampanię „Powrót z depresji”, w notce prasowej informuje, że szacuje się, iż w Polsce problem depresji lekoopornej może dotyczyć aż 600 tysięcy osób.

Zaznaczyć też trzeba, że psychiatrzy zdają sobie sprawę z tego, iż część pacjentów zbyt pobieżnie jest klasyfikowanych jako „opornych na leczenie”. „Czasem mamy do czynienia z >>lekoopornością rzekomą<<, w której brak zamierzonego efektu terapeutycznego wynika z nieadekwatnej farmakoterapii, interakcji między lekami podawanymi choremu czy mylnego rozpoznania depresji. Wykazano, że około 60 proc. chorych >>lekoopornych<< w rzeczywistości należy do grupy osób z lekoopornością rzekomą, a u ponad połowy z nich zastosowano leczenie zbyt małymi dawkami leków, które ponadto chorzy często przyjmowali nieregularnie” – zastrzega w komentarzu prof. Pużyński.

Relacja pacjent-lekarz kluczowa

W terapii każdej choroby jedną z najistotniejszych kwestii jest z jednej strony fachowość lekarza, a z drugiej zaufanie do niego pacjenta. A bywa z tym różnie. Sytuacja być może komplikuje się jeszcze bardziej w dziedzinie psychiatrii – zaburzenia psychiczne, korzystanie z pomocy specjalistów w razie doświadczenia takich – wciąż jeszcze stygmatyzują.

„Konsultacja ze specjalistą jest odkładana przez pacjentów na kolejny tydzień, miesiąc, rok” – ubolewa prof. Janusz Heitzman, były dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii.

Panują też szkodliwe mity dotyczące leków przeciwdepresyjnych – że np. uzależniają (nieprawda, silny potencjał uzależniający mają środki nasenne), zmieniają osobowość (nieprawda, osobowość nie zmienia się). Nic dziwnego, że jeśli pacjent nie rozwieje swoich wątpliwości z lekarzem, albo lekarz niewystarczająco wyjaśni pacjentowi sensu i sposobu działań leczniczych, może nieregularnie przyjmować leki, zmniejszać dawki itp.

„Warunkiem efektywnego leczenia przeciwdepresyjnego jest odpowiedni i adekwatny sposób prowadzenia terapii. Takie adekwatne leczenie polega na wyborze właściwego leku, określeniu dawki terapeutycznej (…) po ewentualnym oznaczeniu stężenia leku we krwi oraz stosowaniu leków w dawkach terapeutycznych przez odpowiedni okres (co najmniej 6–8 tyg.). Należy ponadto ocenić stan somatyczny i współwystępujące choroby oraz przeanalizować stosowane w terapii tych chorób leki i ewentualne interakcje, które między nimi mogą zachodzić. Konieczne jest uwzględnienie czynników psychologicznych podtrzymujących depresję i zapewnienie choremu pomocy psychoterapeutycznej. Bardzo ważne jest upewnienie się, czy chory przyjmuje leki zgodnie z zaleceniami” – podkreśla prof. Pużyński.

Depresja lekooporna: przyczyny

Warto wiedzieć, że nieadekwatne leczenie depresji to wzrost ryzyka wystąpienia depresji lekoopornej. Inne przyczyny to na przykład przewlekłe choroby. Mówił o tym w wywiadzie dla „Serwisu Zdrowie” prof. Piotr Gałecki, krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii. Wskazywał, że te osoby, które cierpią na choroby ogólnoustrojowe, takie jak na przykład cukrzyca, reumatoidalne zapalenie stawów (RZS), choroba Hashimoto, znajdują się w grupie ryzyka depresji lekoopornej.

„Takie schorzenie jest też czynnikiem ryzyka epizodu depresyjnego, który nie będzie miał nic wspólnego ze stresorami psychologicznymi pochodzącymi ze środowiska, czyli na przykład doświadczenia straty, czy z cechami osobowościowymi takiej osoby. Ten epizod depresyjny będzie wynikał bowiem z faktu nasilenia się choroby podstawowej, którą jest RZS, Hashimoto czy inne tego typu schorzenie” – mówił.

Psychiatrzy podkreślają, że w takiej sytuacji konieczne jest dobre leczenie tych chorób i szczególne zwrócenie uwagi na higienę życia, czyli np. dobry odpoczynek. Warto też pamiętać, że mimo wszystko depresję da się leczyć, nawet taką lekooporną. Nagrodą jest remisja, a zatem normalna koordynacja, wydolność intelektualna, umiejętność cieszenia się, spokojny sen. Po prostu życie.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Zobacz także

Masakra w Orlando, to przede wszystkim śmierć 50 osób, ludzi, którzy byli czyimiś dziećmi, ukochanymi, przyjaciółmi

5 rzeczy, które powinnaś sobie uświadomić, jeśli wychowywałaś się bez ojca

warto mieć przyjaciół

Przyjaźń przereklamowana? 7 nieoczywistych powodów, dla których warto mieć przyjaciół