Psychologia Zdrowie

5 kłamstw, w które każe ci wierzyć twoja depresja. Po piąte: „Nie jest wcale aż tak źle”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
13 czerwca 2017
Fot. iStock/AkilinaWinner
 

Być może nigdy nie czułeś chęci, ani potrzeby, żeby zadać sobie ból. Nigdy nie myślałeś o samobójstwie. Nigdy nie zwróciłeś się o profesjonalną pomoc, gdy miewałeś naprawdę słabe dni, miesiące, lata. Twój stan w niczym nie przypominał tego, co widziałeś na flimach o ludziach chorych na depresję. Twoja depresja była inna, spokojna, podstępna. Okłamała cię na pięć sposobów, by cię lepiej podejść i już nie wypuścić.

Pierwsze kłamstwo: nie masz depresji

Ponieważ mogłeś rano wstać, pójść do pracy, wysiedzieć w biurze 8 godzin, a w domu wykonać wszystkie rutynowe obowiązki, twoja depresja powiedziała ci, że wszystko jest w porządku, jeśli przesypiasz cały swój pozostały, wolny czas. Depresja skłamała, że jesteś wewnątrz spokojny, że to tylko zmęczenie. Że to tylko praca, która zabiera ci całą energię. Tak naprawdę nie miałeś już sił, bo udawałeś, że ona nie istnieje w twoim życiu.

Drugie kłamstwo: wszystko jest w porządku, dopóki to kontrolujesz

Obsesyjnie pilnowałeś zdrowych posiłków, dobrych warunków pracy, trenigów jogi i urlopu. Myślałeś, że jeśli dorzucisz pół godziny jogi lub kilka minut technik relaksacyjnych, kiedy czujesz się naprawdę źle, odpoczniesz i unikniesz nieprzyjemnych myśli. Ale kładąc nacisk na kontrolowanie każdego aspektu twojego życia odmówiłeś sobie spokoju i równowagi. Dałeś jej pole do popisu. Mogła zrobić z tobą, co chciała.

Trzecie kłamstwo: nie jesteś wystarczająco dobry

Nie jesteś wystarczająco dobrym partnerem, przyjacielem, dzieckiem, współpracownikiem. Krytyka, która do ciebie docierała, tworzyła cię, zamiast skłaniać do refleksji i pracy nad sobą. Brałeś z niej to, co najgorsze i ciągle czułeś się gorszy. Wierzyłeś, że nie masz nic do zaoferowania innym, więc budowałeś mury między sobą, a bliskimi.

Czwarte kłamstwo: wcale się nie boisz

Nie masz prawdziwych problemów. Masz dom. Przyjaciół. Pracę. Rodzinę. Nie powinieneś czuć tego, co czujesz. Ten niepokój to jakaś niepotrzebna słabość. Lęk nie powinien tak wyglądać. Nie ma powodu, by to czuć. Prawda jest taka, że ten ​​niedefiniowalny strach napędzany był przez twoją depresję.

Piąte kłamstwo: nie jest jeszcze wcale „tak źle”

Depresja powiedziała ci, że skoro wstajesz z łóżka, to nadal funkcjonujesz. Że skoro nie nawalasz w pracy – wszystko jest w porządku. Że przecież nikogo nie zawiodłeś, nikomu nie robisz krzywdy. Twoje podejrzenia są bezpodstawne, u ciebie jest przecież „inaczej”.

Pierwsza prawda, z którą musisz się zmierzyć to ta, że masz depresję. Ale ona cię nie definiuje. Teraz możesz wyruszyć na odkrywanie nowego, prawdziwego, zdrowego świata.


Na podstawie: themighty.com

 


Psychologia Zdrowie

10 znaków świadczących o tym, że jesteś emocjonalnie uzależniona od partnera

Redakcja
Redakcja
13 czerwca 2017
Fot. iStock / jacoblund
 

Mówi się, że prawdziwa miłość wymaga poświęceń. Jednak w sytuacji, gdy nie wyobrażasz sobie ani chwili bez partnera i jesteś gotowa na poświęcenia najwyższej próby, bez względu na cenę, być może jesteś od niego emocjonalnie uzależniona. Nie wolno mylić tego stanu z miłością, szczególnie gdy zaczynasz żyć życiem partnera. 

Zdrowa miłość opiera się na wzajemnym zaangażowaniu i równoważeniu tego, co dajesz i co otrzymujesz od drugiej osoby. Nie zawsze bywa to wyważone i sprawiedliwe, ale zazwyczaj para dąży do współtworzenia związku partnerskiego.

Zachowanie osoby uzależnionej wobec partnera może się na początku związku podobać. Wydaje się, że poświęcenie całego wolnego czasu, bliższych i dalszych planów, marzeń, dążenie do spełnienia każdej zachcianki, są po prostu wyrazami głębokiego uczucia. W momencie, gdy nie jesteś w stanie oderwać myśli od drugiej osoby, przytłaczasz partnera swoją obecnością, pojawia się problem emocjonalnego uzależnienia. W efekcie twoich działań, partner nie może „złapać oddechu”, czuje się przytłoczony twoją osobą, niezdolny do funkcjonowania w obrębie wspólnej relacji. Doprowadzony do ostateczności, ucieka od twojego towarzystwa, być może przechodzi mu nawet przez myśl, by zakończyć ograniczający go związek. Zanim dojdzie do ostateczności, sprawdź, czy ciebie dotyczy problem uzależnienia emocjonalnego. Z tym można walczyć.

10 znaków świadczących o tym, że jesteś osobą emocjonalnie uzależnioną od partnera

1. Twoje życie kręci się wokół swojego partnera

Rezygnacja ze spotkań z rodziną i dawnymi przyjaciółmi, odłożenie na bok swoich dotychczasowych hobby, aby cały czas poświęcić partnerowi, to pierwsze sygnały uzależnienia emocjonalnego. Gdy nawet na spacer z psem wychodzisz wyłącznie w towarzystwie partnera, masz problem.

2. Zmieniasz swoje plany pod zachcianki partnera

Planowałaś sobotnią imprezę z partnerem, ale on wolał mecz? Nie ma problemu, odkładasz swoje plany na kiedy indziej i zamiast szaleć z przyjaciółmi przy muzyce, zanudzasz się, gapiąc się na mecz. Najważniejszy dla ciebie jest on i tylko dla niego jesteś w stanie przełożyć najważniejsze spotkanie, byle tylko był zadowolony.

3. Wydaje ci się, że możesz zrobić dla niego jeszcze więcej

Jesteś w stanie nieba mu przychylić, mimo że on nie zawsze wymaga od ciebie więcej. A ty mu to „więcej” oddajesz bez mrugnięcia okiem, nawet gdy on nie czuje za to wdzięczności.

4. Bezkrytyczne zgadzasz się na wszystko

On wie lepiej, więc nie starasz się przeforsować własnych pomysłów. Chcesz mu się przypodobać, pozwalasz więc decydować za siebie i odkładasz własne plany i marzenia, jeśli jego są odmienne. Poświęcasz swój czas i energię, aby dogodzić partnerowi na każdym polu. Nie stawiasz granic.

5. Tkwisz w relacji z osobą uzależnioną 

Często niska samoocena oraz brak wiary we własne siły powoduje, że uzależnienie emocjonalne dotyczy partnera z nałogami. Lub za wszelką cenę chcesz mu pomóc, odczuwając swoistą” misję”.

6. Jesteś dla niego zawsze w dobrym humorze

Uśmiechasz się, bo on cię taką lubi. Być może nawet wymaga, być była zawsze zadowolona, uśmiechnięta i gotowa do działania, zgodnie z jego wolą. A ty, mimo pewnej niewygody w przyjmowaniu masek, robisz to, bo wierzysz, że dzięki twoim staraniom, on również będzie zadowolony.

7. Wcielasz się w rolę opiekuna

Uważasz, że ty najlepiej zadbasz o wszystko, co dotyczy partnera i waszego wspólnego życia. Przejmujesz jego kompetencje, dyrygujesz min zgodnie z własnym przekonaniem, co generuje konflikty w związku.

8. Czujesz się więźniem układu

Jesteś głęboko przekonana, że nie poradzisz sobie bez partnera, nie dasz rady samodzielnie funkcjonować. Może to dotyczyć emocji, ale także rzeczy materialnych, które on zapewnia. Jest ci bezpiecznie, wygodnie i mimo pewnego dyskomfortu wcale nie chcesz tego zmieniać. Nie ufasz własnym sądom lub zdolnościom podejmowania decyzji, nie podejmujesz więc żadnych działań, prowadzących do zmiany sytuacji.

9. Nie chcesz rozmawiać o tym, co się dzieje w związku

Wolisz, by wszystko wyglądało dobrze — ty i on, prawdziwe i głębokie uczucie, które wygląda na idealne, a idealne wcale nie jest. Ucinasz temat, bo nie chcesz ani myśleć, ani rozmawiać o tym, że coś jest nie tak, nawet gdy twój partner daje ci takie sygnały.

10. Boisz się opuszczenia przez partnera

Robisz wszystko, by tylko on był przy tobie. Wolisz, by to on brał na siebie odpowiedzialność za większość istotnych sfer twojego życia. Być może masz przykre doświadczenia z dzieciństwa, z powodu opuszczenia przez jednego lub obu rodziców i robisz wszystko, by tylko nie być samą. Jednak taki związek, który pochłania cię zupełnie, pustkę wypełnia tylko iluzorycznie.

Można i trzeba leczyć uzależnienie emocjonalne od partnera. Ważną rolę odgrywa włączenie psychoterapii a w niektórych przypadkach nawet leczenia farmakologicznego. Proces separacji od partnera nie jest łatwy, ale przepracowanie problemu pozwala wytworzyć relację, opartą na nowych, zdrowych zasadach.


źródło: psychcentral.comwww.psychiatria.pl, www.psychologiczny.com.pl


Psychologia Zdrowie

„Siostry od kuchni”: Zapiekana sola z zielonymi szparagami i pomidorkami koktajlowymi

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
13 czerwca 2017
Fot. Siostry od kuchni

Czas przygotowania: 40 min.

Składniki:

  • pęczek świeżych zielonych szparagów
  • 400 g pomidorów koktajlowych
  • 4 filety z soli
  • 3 łyżki masła klarowanego
  • łyżka posiekanej natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • olej rzepakowy
  • świeżo mielona sól himalajska i pieprz

Przygotowanie:

Jeśli ryba jest mrożona, należy ją całkowicie rozmrozić i osuszyć (można to zrobić dzień wcześniej wkładając rybę do lodówki).

Piekarnik nagrzać do 210°C. Pomidory umyć i osuszyć. Zielonych szparagów nie trzeba obierać, wystarczy je umyć i odciąć zdrewniałe końcówki.

Pomidorki i szparagi skropić oliwą, posolić i popieprzyć, wymieszać, a następnie wyłożyć na blaszkę.

Przygotować marynatę do ryby: masło klarowane rozpuścić, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę, sok z cytryny, sól i pieprz oraz natkę pietruszki – wymieszać,

Rybę ułożyć na blaszce obok warzyw i dokładnie wysmarować marynatą.

Blaszkę włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok. 25 min.

Fot. Siostry od kuchni

Fot. Siostry od kuchni

Zajrzyjcie koniecznie na bloga „Siostry od kuchni” i śledźcie na bieżąco ich poczynania na Facebooku! My co weekend będziemy na naszym portalu umieszczać dla was nowy przepis.

18492427_10209141583683180_1950963320_n (1)


SIOSTRY OD KUCHNI, CZYLI

siostryKRZYSIA – na co dzień pracująca zawodowo, zabiegana mama dwójki dzieci. Mimo braku czasu odnajduje czas na swoją największą pasję, jaką jest gotowanie. Pewnie dlatego, że kocha dobre jedzenie. Zodiakalny Koziorożec, a więc konsekwentna w działaniach oraz bardzo ambitna i wnikliwa. Każde danie, które tworzy jest w 100% przemyślane, ale jej artystyczna wyobraźnia dokłada odrobiny szaleństwa i kulinarnej spontaniczności… Uwielbia kawę…ale tylko parzoną w kawiarce, a dobre ciacho to raj dla jej podniebienia. Lubi testować nowe przepisy i nie boi się eksperymentować.

EWKA – Można powiedzieć, że to człowiek orkiestra – znajdzie pasję w każdym zajęciu. Twardo stąpa po ziemi, mówiąc że nie ma rzeczy niemożliwych i z powodzeniem realizuje założone cele. W swojej pracy zajmuje się prowadzeniem projektów informatycznych, gdzie wykorzystuje i rozwija swoje menadżerskie zdolności. Uwielbia podróżować i odkrywać smaki lokalnych kuchni. Kocha kuchnię włoską i w tej dziedzinie chce się rozwijać, ale z sentymentem wraca rownież do polskich smaków znanych z dzieciństwa. Gotowanie i wypieki sprawiają jej ogromną przyjemność. Dzięki jej zdolnościom organizacyjnych każdy ruch w kuchni jest zawsze przemyślany, dzięki czemu przygotowanie dań trwa chwilę.

 


Zobacz także

Problem nadmiernej potliwości. 6 rzeczy, które zagwarantują suche ciało latem

„Kochana, nigdy nie zabiegaj o jego zainteresowanie”. List taty do córki, o tym, jaki powinien być jej przyszły mąż

Przydatne wskazówki Emirates przed pakowaniem się na wyjazd do Azji

10 sposobów na komary. Wypróbuj różne metody na uniknięcie ich ukąszeń