Macierzyństwo Starsze dziecko

Strategiczni rodzice

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
27 marca 2020
Fot. Materiały prasowe
 

Koszt wychowania dziecka w Polsce jest coraz wyższy. W 2018 r. było to od 190 do 210 tys. złotych w przypadku jedynaka i od 350 do 385 tys. złotych w odniesieniu do dwójki dzieci. W minionym roku koszt wychowania jednego dziecka wahał się od 200 do 225 tys. złotych, a dwójki dzieci od 370 do 400 tys. złotych (do osiągnięcia osiemnastego roku życia).

Koszty wychowania dzieci, mierzone jako stopień pogorszenia standardu życia wynikający z wychowywania i utrzymania dziecka, są stosunkowo wysokie i sięgają od 15 do 30% budżetu rodziny. Zmieniają się one w tym przedziale zależnie od liczby dzieci, ich wieku i etapu edukacji. Wzrost kosztów wychowania dzieci wynika z ogólnego wzrostu kosztów życia w Polsce, które między 2015 a 2018 r. zwiększyły się o ok. 61% – szacuje Centrum im. Adama Smitha[1].

Cel strategiczny

Strategia to przemyślany plan działań – sposób realizacji celów. „Strategiczni rodzice” są świadomi celów rodzicielstwa oraz dróg prowadzących do ich realizacji. Z pewnością wszyscy zakładamy, że zwieńczeniem wychowania będzie szczęśliwa przyszłość naszych pociech. Poważnym fundamentem, na którym opiera się życiowe powodzenie są zasoby finansowe. „Strategiczni rodzice” potrafią zadbać o to, aby w momencie startu w samodzielne, dorosłe życie – dzieci nie musiały liczyć wyłącznie na siebie. O zgromadzenie pewnego „kapitału startowego” troszczą się jeszcze przed narodzeniem wymarzonych pociech. Oczywiście, to stan idealny. W życiu bywa różnie, ale warto zastanowić się nad możliwościami opracowania jakiejś strategii w tej dziedzinie. Celowo użyłem określenia „jakiejś”, bo każda strategia jest lepsza niż żadna. Tworzenie strategii rozpocząłbym od wyznaczenia celu strategicznego. Może on być określony kwotowo albo jako zapewnienie jakiejś ważnej, fundamentalnej potrzeby – wymaganej wpłaty własnej na kredyt hipoteczny, lub czesne za studia na renomowanej uczelni. W zakresie wyznaczania celów nie ma limitów. Pojawią się one dopiero w momencie konstruowania strategii.

Strategiczna odpowiedzialność

Nawet najlepsza strategia traci sens, jeśli nie jest konsekwentnie i systematycznie realizowana. Dlatego sugerowałbym wybór takiej najprostszej, której założenia zmieszczą się w maksymalnie dwóch zdaniach. Wystarczy napisać, że „co miesiąc na specjalnie subkonto będę odprowadzać dla mojego dziecka po 500 zł, aż do dnia, gdy ukończy ono 18 lat”. Oczywiście, kwota nie musi być tak duża. Nie wszystkich stać na bardzo wysoką inwestycję. Jednak zainwestowanie nawet, choćby 100 zł miesięcznie w dorosłą przyszłość naszego dziecka jest lepsze niż inwestycyjna bierność – najgorszy wariant strategiczny. Wyobraźmy sobie, że zastosowaliśmy pierwszy wariant strategiczny, czyli 500 zł miesięcznie. Po osiemnastu latach możemy wyposażyć naszą pociechę w 108 tys. zł. W drugim wariancie będzie to 21,6 tys. zł, a w trzecim… zero! Celowo wybrałem kwotę w wysokości 500 zł, ponieważ koresponduje ona z programem rządowym „Rodzina 500+”. To instrument finansowy doskonale znany wszystkim rodzicom. Z badania zrealizowanego na zlecenie Izby Zarządzania Funduszami i Aktywami przez ARC Rynek i Opinia[2] wynika, że prawie 1/3 rodziców wykorzystuje te środki na edukację swoich dzieci. 15% rodziców planuje odłożyć pozyskane z programu środki by zabezpieczyć przyszłość finansową swoich pociech, a 6% planuje w tym celu odłożyć środki z programu 500+ na lokacie, 5% w formie oszczędności gotówkowych, a kolejne 4% zamierza wpłacać co miesiąc po 500 zł na konto w banku.

Zysk miarą ryzyka

Program „Rodzina 500+” to solidna podstawa inwestycyjna. Do dyspozycji mamy wiele możliwości. Lokata długoterminowa, własny program oszczędzania, fundusze, akcje, obligacje, waluty, nieruchomości, metale szlachetne lub dzieła sztuki… Każda forma inwestycji jest dobra. Jednak, niektóre wiążą się z pewnym ryzykiem, a ich powodzenie wymaga od inwestora sporej wiedzy. Pamiętając o tym, że zysk jest miarą ryzyka, gdy nasza wiedza ekonomiczna nie jest zbyt głęboka, wystarczy systematycznie wpłacać ustalona kwotę na specjalne subkonto. Nie będę zajmować się strategiami inwestycyjnymi i rekomendacjami. Internet jest pełen poradników, przewodników, opinii ekspertów, książek i filmów. Zainteresowani znajdą z łatwością wiele informacji o najlepszych i najbardziej opłacalnych inwestycjach. Wystarczy tylko wpisać odpowiednie hasło do przeglądarki. Następny krok, to przejście do strategicznego inwestowania. Skoro wychowanie dziecka to dla wielu z nas największa i najważniejsza inwestycja w życiu, warto o refleksję nad naszą wiedzą o zarządzaniu finansami.

Kieszonkowe

Możemy uczyć się inwestowania i zarządzania finansami, wychowując i edukując ekonomicznie nasze dzieci. Jak się do tego zabrać? Radziłbym rozpocząć naukę od kieszonkowego. Potraktujmy je jako pewien rodzaj zdefiniowanego świadczenia, które przyznajemy naszemu dziecku. Zawieramy z nim umowę dotyczącą jego wysokości, zakresu wydatków, które można nim finansować oraz określamy listę zakupów zabronionych. Kieszonkowe, to pieniądze należące do dziecka i ono nimi dysponuje. To nie jest wynagrodzenie za chodzenie do szkoły, nie zależy od osiąganych ocen i zakresu wykonywanych, codziennych prac domowych. Za to nie płacimy. Kieszonkowe jako „zdefiniowane świadczenie” nie jest wynagrodzeniem. Płacenie za odrabianie lekcji lub dobrą ocenę może mieć charakter niekorzystny. Natomiast, dziecko może „dorobić” do kieszonkowego. Na przykład sprzedając z rodzeństwem przygotowaną wspólnie lemoniadę w upalny dzień ze zorganizowanego obok domu stoiska. Każda dodatkowa praca – pomoc w zbudowaniu altanki na działce, może być źródłem dodatkowego dochodu. Dzieci mogą „zarobić” na sprzedaży podręczników z poprzedniej klasy lub zabawek, które straciły już swoją magiczną moc. Najlepszym momentem na początek ekonomicznej edukacji jest nauka liczenia. Warto wykorzystać do tego pieniądze. Dziecko poznaje w ten sposób podstawowe zasady związane z wymianą, wartością, zasobami, systematycznością… i uczy się liczyć. Wyposażone w tę umiejętność, może z powodzeniem zostać beneficjentem pierwszego kieszonkowego. Oczywiście dziecko powinno wiedzieć po co chce mieć to kieszonkowe i do czego ono służy. Ile powinno wynosić? Najlepiej skorelować jego wartość z wiekiem dziecka oraz naszymi możliwościami finansowymi. Na przykład za każdy rok życia 1 złoty tygodniowo. Osiemnastolatek otrzyma więc co miesiąc 72 zł, a jego młodsze o 10 lat rodzeństwo, tylko 24 zł. Ustalanie stawek pozostawiam do indywidualnej oceny rodziców.

Profesjonalni rodzice

Z punktu widzenia strategii ekonomicznego wychowania, trzynaste urodziny mogą okazać się wydarzeniem przełomowym. Nasze dziecko uzyskuje ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Jest okazja by sprawić mu niekonwencjonalny prezent – darmowe konto bankowe z kartą płatniczą. W tym momencie rozpoczyna się kolejny etap edukacji ekonomicznej – oprocentowanie, odsetki, lokata, wiedza o rachunku i produktach finansowych. Do założenia rachunku osobistego wymagana jest zgoda prawnych opiekunów lub rodzica, tymczasowy dowód osobisty, paszport albo legitymacja szkolna dziecka. Odpowiedzialnością strategicznych rodziców, oprócz nauki odpowiedzialnego i efektywnego zarządzania finansami jest także wykształcenie kreatywności w zakresie możliwości zarabiania. Profesjonalni, strategiczni rodzice wiedzą, że najwyższy zwrot przyniesie inwestycja w wiedzę, a zgromadzone środki pieniężne ułatwią dzieciom wkroczenie w dorosły świat odpowiedzialnej samodzielności. Ponoszenie kosztów wychowania dzieci oraz oszczędzanie, aby ułatwić im szczęśliwy start w dorosłość, może okazać się dla nas największą i najbardziej rentowną inwestycją w życiu. Przecież wobec niepewności związanej z zapewnieniem godziwych dochodów, gdy będziemy już emerytami, z pewnością wielu z nas będzie liczyć na finansowe wsparcie ze strony dorosłych, dobrze wykształconych i zaradnych dzieci. Jak widać o „stropie zwrotu” z inwestycji w nasze dzieci będzie decydować nie tylko to, ile w nie zainwestujemy, ale również jak wychowamy.

Autor: Dr Janusz Grobicki


[1] „Koszty wychowania dzieci 2019”, informacja prasowa Centrum im. Adama Smitha

Warszawa, 30 maja 2019

[2] https://www.analizy.pl/fundusze/wiadomosci/25748/500+-na-pierwsze-dziecko-–-na-co-rodzice-przeznaczaja-uzyskane-srodki.html (dostęp 3.03.2020)


Macierzyństwo Starsze dziecko

Gęsta, pyszna i bardzo warzywna – włoska zupa minestrone

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 marca 2020
Zupa minestrone - włoska z makaronem, wege, przepis
Fot. iStock/zupa minestrone
 

Włoska zupa minestrone to gęste i smaczne warzywne danie, za którym przepada wiele osób. Najlepiej smakuje przygotowana za świeżych warzyw i ziół, dlatego nie tylko syci, ale jest też zdrowym posiłkiem, który raczej nie powędruje  w boczki.  Zupa minestrone może być z makaronem lub bez, a przepis na najlepszą jest w zasięgu ręki.

Włoska zupa minestrone to taki odpowiednik polskiej klasycznej zupy jarzynowej – co jest pod ręką ze świeżych warzyw, to można dorzucić, a ostateczny smak zależy od osoby, która ją przygotowuje. Nie trzeba się trzymać sztywno składników, ale jeśli chcecie poczuć smak włoskiej minestrone, warto przestrzegać wskazówek z przepisu.

Zupa minestrone - włoska z makaronem, wege, przepisZupa minestrone - włoska z makaronem, wege, przepis

Fot. iStock/zupa minestrone

Zupa minestrone – przepis oryginalny

Jeśli liczycie na to, że zupa minestrone ma jeden oryginalny przepis, to będzie o to trudno. Nie ma jednego sposobu na tę zupę, a poszczególnie składniki mogą się od siebie różnić w zależności od regionu Włoch. Oryginalny przepis wymaga, by zupa minestrone przygotowana była na odpowiedniej bazie, na podduszonych lub pieczonych warzywach, zalewanych później bulionem warzywnym lub mięsnym. To już zależy od indywidualnych preferencji.

Zupa minestrone z makaronem i pieczonymi warzywami – przepis 

Ten przepis to gratka dla miłośników wyrazistego smaku pieczonych warzyw. Jeśli jeszcze tego nie próbowaliście, to warto – pieczenie przed gotowaniem znacznie podnosi walory smakowe potrawy, co jest łatwo wyczuwalne. Można to zauważyć podczas przygotowywania zupy krem z dyni – warzywo po upieczeniu nabiera głębokiego smaku. A wracając do minestrone z pieczonych warzyw, na przepis, a w zasadzie dwa – na zupę z pieczonymi i podduszonymi warzywami natknęłyśmy się w sieci, i nie umiałyśmy się mu oprzeć.

Zupa minestrone - włoska z makaronem, wege, przepis

Fot. iStock/zupa minestrone

Zupa minestrone z pieczonymi warzywami i makaronem – przepis: składniki 

  • 300 g pomidorów (2 średnie)
  • 1 czerwona papryka
  • kawałek dyni ze skórą (ok 600 g)
  • kawałeczek selera (korzeń)
  • 1 mała pietruszka
  • 200 g kapusty
  • 100 g pora
  • 200 g marchewki
  • 1 średnia cebula
  • 200 g cukinii
  • 200 g ziemniaków
  • 2 liście laurowe
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 puszka białej fasoli (200 g po odsączeniu)
  • 150 g zielonej fasolki (np. mrożonej)
  • 1,75 litra bulionu jarzynowego lub drobiowego
  • 2 łyżki listków natki pietruszki
  • 100 g cienkiego makaronu
  • oliwa extra vergine

Zupa minestrone z makaronem i pieczonymi warzywami – przygotowanie:

  1. Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Oderwać szypułki z pomidorów, paprykę przekroić na pół i usunąć gniazda nasienne, usunąć pestki i włókna z wnętrza dyni, selera i pietruszkę obrać. Pomidory, paprykę, dynię, selera i pietruszkę skropić oliwą i ułożyć na blaszce do pieczenia. Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 25 minut. Zdjąć z blaszki.
  2. Cebulę i pora obrać z zewnętrznych liści, marchewki oskrobać i razem z cukinią pokroić w 1/2 cm kostkę. Wyłożyć na blaszkę, doprawić solą, świeżo zmielonym pieprzem, skropić oliwą i wstawić do piekarnika. Piec przez 5 minut, następnie dodać obrane i pokrojone w 1 cm kostkę ziemniaki, przemieszać i piec dalej przez kolejne 5 minut. Wyjąć z piekarnika.
  3. W szerokim garnku z grubym dnem rozgrzać 2 łyżki oliwy, dodać kapustę pokrojoną w 2 cm kostkę, liście laurowe i czosnek, smażyć na małym ogniu przez 3 minuty od czasu do czasu mieszając. Dodać odsączoną fasolkę, zieloną fasolkę pokrojoną na 3 cm kawałki i wymieszać.
  4. Dodać wszystkie pieczone warzywa: zmiksowane pomidory (bez korzonków i skórek), obraną i pokrojoną w kostkę paprykę, miąższ z dyni (wyjęty z łupiny i pokrojony lub rozdrobniony), selera i pietruszkę w całości, oraz resztę pieczonych warzyw pokrojonych w kostkę (cebulę, pora, cukinię, marchewkę i ziemniaki). Wlać bulion, doprawić solą i pieprzem do smaku.
  5. Zagotować, przykryć i gotować na małym ogniu przez ok. 20 – 25 minut, od czasu do czasu mieszając. Na pięć minut przed końcem gotowania dodać makaron. Dodać natkę pietruszki, wyjąć pietruszkę, seler i liście laurowe. Można podawać z tartym parmezanem lub zielonym pesto.

Włoska zupa minestrone z makaronem i pieczonymi warzywami dobrze smakuje z tartym parmezanem. Warto także pamiętać, że jeśli zupa minestrone pomyślana jest na dwa dni, nie dodajemy do garnka makaronu, ale nakładamy go  następnego dnia przed podaniem. W innym przypadku napęcznieje i nie będzie wyglądał i smakował apetycznie.

Zupa minestrone – wege przepis z podsmażanych warzyw 

To drugi ze znalezionych w sieci przepisów, tym razem włoska zupa minestrone wege, bez makaronu, przygotowywana na podsmażonych warzywach.

Zupa minestrone - włoska z makaronem, wege, przepis

Fot. iStock/zupa minestrone

Zupa minestrone wege – składniki:

  • 2 litry wywaru warzywnego
  • mała cukinia
  • 2 małe marchewki
  • 2 małe ziemniaki
  • pietruszka
  • 2 gałązki selera naciowego
  • garść różyczek brokuła
  • pół szklanki groszku zielonego
  • garść zielonej fasolki
  • pół szklanki fasolki czerwonej z puszki
  • kawałek kapusty włoskiej
  • młoda cebula
  • kawałek pora
  • kilka listków szpinaku baby
  • pół szklanki sosu pomidorowego
  • pomidor do dekoracji
  • kilka świeżego lubczyku
  • 10 listków świeżej bazylii
  • 3 łyżki oliwy z oliwek

Zupa minestrone wege – przygotowanie:

  1. Marchewkę kroję w talarki, ziemniaki, cukinię, pietruszkę kroję w małą kostkę, cebulę i kapustę siekam. Seler naciowy kroję w plasterki, fasolkę i por kroję na mniejsze kawałki.
  2. W dużym rondlu rozgrzewam oliwę i przesmażam na niej pokrojone warzywa – najpierw cebulę i por (tylko do zeszklenia się cebuli), potem dodaję pozostałe warzywa (zostawiam trochę plasterków selera naciowego do dekoracji), smażę 2-3 minuty, dodaję sos pomidorowy i duszę jeszcze 2-3 minuty.
  3. Potem podlewam warzywa wywarem, gotuję 15 minut od zagotowania. Pod koniec gotowania doprawiam solą i pieprzem, dodaję fasolkę z puszki i posiekane listki lubczyku, bazylii i szpinaku.
  4. Zupę minestrone podaję ze świeżym selerem naciowym i kawałkami świeżego pomidora. Minestrone przed podaniem można posypać tartym parmezanem.

Jeśli zechcecie skorzystać z powyższych przepisów, koniecznie dajcie znać, czy efekt sprostał oczekiwaniom.


źródło:  www.kwestiasmaku.com , zakochanewzupach.pl 

Macierzyństwo Starsze dziecko

Ryż na mleku krowim, kokosowym i w wersji fit. Wybierz najlepszy przepis

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 marca 2020
Ryż na mleku krowim i kokosowym - przepis, proporcje
Fot. iStock

Ryż na mleku to prosta potrawa, która wielu osobom kojarzy się z pięknymi czasami dzieciństwa. Myślimy o niej z sentymentem, i chętnie przygotowujemy ją dzieciom. Ryż na mleku sprawdzi się zarówno jako ciepłe śniadanie, jak i słodki deser w środku dnia. Danie może mieć różne oblicza i smaki, w zależności od dodatków.

Ryż na mleku – przepis na zdrowy posiłek

To danie zazwyczaj kojarzy się bardzo dobrze. Słodki i ciepły, delikatny w smaku i konsystencji posiłek przygotowany z kilku prostych składników, zawsze smakuje dobrze. Aby wszystko się udało jak należy, warto zwrócić uwagę na rodzaj ryżu. Co prawda najzdrowszy jest ryż ciemny, jak najmniej przetworzony, jednak taki sypki ryż o bardziej wyrazistym smaku nie będzie się dobrze komponował z mlekiem i słodkimi dodatkami. Tu najlepiej sięgnąć po ryż, który po ugotowaniu staje się klejący, i ma delikatny smak. Co prawda obłuskany i wypolerowany z tej najzdrowszej warstwy jest ubogi w składniki odżywcze, ale dobrze smakuje podany na słodko. Do gotowania z mlekiem warto sięgnąć po zwykły biały ryż, ryż arborio, carnaroli i loto lub ryż kleisty.

Ryż na mleku krowim i kokosowym - przepis, proporcje

Fot. iStock

Odnośnie do proporcji, uniwersalna zasada głosi, że przygotowanie ryżu na mleku dla jednej osoby wymaga użycia 250 ml mleka, ½ szklanki ryżu i dwóch łyżek cukru. Poszczególne przepisy rządzą się jednak własnymi prawami, warto więc przestrzegać określonych w nich proporcji.

Teraz już wystarczy sięgnąć po przepis.

Ryż na mleku – składniki:

  • litr mleka – może być roślinne,
  • 2 szklanki ryżu,
  • 3 łyżki miodu (lub cukru),
  • cynamon,
  • miękkie owoce – dla chętnych.

Ryż na mleku – przygotowanie:

  1. Do garnka wlej mleko, ostrożnie zagotuj, by nie przypaliło się lub wykipiało.
  2. Dodaj odrobinę cynamonu i miodu (lub cukru) i ryż.
  3. Gotuj tyle czasu, ile podano na opakowaniu ryżu – do momentu, aż zmięknie. Pamiętaj, by mieszać często, ponieważ szybko przywiera i może się przypalić.
  4. Miękki wyłóż na talerzyk, dodaj ulubione owoce, jeśli lubisz, polej je miodem. Jedz jeszcze gorące.

Zapiekany ryż na mleku kokosowym – przepis

Ryż na mleku kokosowym w wersji zapiekanej, to ciekawa alternatywa dla klasycznie przyrządzanego dania. Jest równie pyszne i wcale nie wymaga więcej zaangażowania, choć trzeba poświęcić nieco więcej czasu na proces zapiekania.

Zapiekany ryż na mleku kokosowym – składniki:

  • 1/2 szklanki ryżu
  • 5 łyżek cukru
  • 1/2 litra mleka kokosowego
  • 1/2 litra mleka lub wody
  • 2 łyżki masła
  • 1 laska wanilii
  • miękkie, dojrzałe owoce
  • płynny miód

Zapiekany ryż na mleku kokosowym – przygotowanie:

  • Piekarnik nagrzej do temperatury 160 ºC
  • Laskę wanilii rozetnij i łyżeczką wyskrob ziarenka.
  • Ryż, ziarenka i laskę wanilii przełóż do naczynia żaroodpornego, wlej mieszankę mleka kokosowego i zwykłego lub wody, posyp 4 łyżkami cukru (1 zostaw na później).
  • Naczynie przykryj lub nałóż na nie folię aluminiową, wstaw do gorącego piekarnika.
  • Piecz w temperaturze 160 ºC przez 60 minut. Po tym czasie zdejmij pokrywkę lub folię z naczynia, zamieszaj składniki i zapiekaj kolejne 30 minut.
  • Po upływie czasu wierzch potrawy obrzuć wiórkami masła, posyp pozostałą 1 łyżką cukru i przecz 10 minut.
  • Gorący ryż przełóż na talerz, połóż ulubione owoce i podawaj, póki gorące.
Ryż na mleku krowim i kokosowym - przepis, proporcje

Fot. iStock

Ryż na mleku fit – przepis

Zwykły ryż gotowany z mlekiem zawiera w 100 g zawiera 146 kcal (kalorii). Oczywiście ich ilość rośnie w zależności od ilości dodanego cukru, czy miodu oraz owoców świeżych lub suszonych. Nie jest to jednak jakaś bomba kaloryczna, ale można też przyrządzić danie tak, by zawierało jak najmniej kalorii, co ważne jest na diecie odchudzającej.

Ryż na mleku – fit, składniki:

  • woreczek ryżu parboiled (100 g, ma niski indeks glikemiczny)
  • 2 jabłka (200g)
  • łyżka ksylitolu (20g)
  • mleko 0,5 % tłuszczu lub woda

Ryż na mleku – fit, przygotowanie:

  1. Ryż ugotuj (użyj odtłuszczonego mleka lub samej wody).
  2. Jabłka umyj, obierz i wytnij gniazda nasienne. Zetrzyj na tarce z dużymi oczkami.
  3. Starte jabłka wrzuć do osobnego garnczka, dolej odrobinę wody i duś pod przykryciem, aż zmiękną. Dodaj do nich cukier brzozowy, cynamon i wymieszaj.
  4. Ugotowany, jeszcze ciepły ryż podawaj z duszonymi jabłkami.

źródło:  dietetyczne-przepisy.net , www.kwestiasmaku.com 

Zobacz także

Co się kryje za „niegrzecznym” zachowaniem twojego dziecka

https://youtu.be/hQVY_al1vZ4

Barbie – reaktywacja. Kultowa lalka wreszcie zyskuje nową figurę i nową cerę

Jak pomóc dzieciom radzić sobie z emocjami. Od malucha po nastolatka