Macierzyństwo

Twoje dziecko wyjeżdża na wakacje? Nie zapomnij o jego kieszonkowym!

Redakcja
Redakcja
12 lipca 2016
Fot. iStock / IuliiaBliznetsova
 

Według ostatnich dostępnych badań Prudential Family Index[1], wciąż niewielu polskich rodziców wypłaca swoim dzieciom kieszonkowe.  Zbliżające się wakacje i związane z nimi wyjazdy dzieci na obozy i kolonie są doskonałą okazją, aby przywrócić sens instytucji kieszonkowego. Dziecko spędzające wakacyjne chwile poza domem będzie mogło samo zmierzyć się z zarządzaniem własnymi finansami osobistymi.

Ponad połowa polskich rodziców z rozbrajającą szczerością przyznaje, iż nie wypłaca swoim dzieciom kieszonkowego. Nie wynika to z faktu, że ich nie stać, ale nie dostrzegają korzyści edukacyjnych. Tymczasem według wielu ekspertów kieszonkowe może być początkiem edukacji finansowej dzieci i oswojenia z pieniędzmi. Zbliżający się okres wyjazdów na kolonie i obozy to doskonała okazja do wprowadzenia dziecka w świat pieniędzy i praktycznej nauki. Dlatego towarzystwo ubezpieczeń Prudential  przypomina kilka zasad, którymi powinni kierować się rodzice, wypłacając kieszonkowe.

  1. REGULARNOŚĆ – kieszonkowe powinno działać niemal jak pensja, co oznacza, że rodzice powinni je wypłacać stale i regularnie. Kwestią indywidualną pozostaje częstotliwość – wypłacane co miesiąc sprawdzi się bardziej
    w przypadku starszych dzieci, które już potrafią zarządzać swoim własnym budżetem i potrafią myśleć
    o własnych potrzebach w wymiarze dłuższym niż kilka dni. Dzieciom młodszym warto wypłacać kieszonkowe co tydzień. Tygodniowe, czy dwutygodniowe wyjazdy na obozy i kolonie to idealna okazja do  przeznaczenia jednej, czy dwóch kwot na potrzeby dziecka. Można w tym celu skorzystać z pomocy opiekunów
    i wychowawców i poprosić ich o wypłacanie określonej, uprzednio zdeponowanej kwoty.
  2. STAŁA KWOTA – rodzice w porozumieniu z dzieckiem określają wysokość kwoty kieszonkowego. Równie ważna jak regularność, jest ta sama kwota wypłacana w ramach kieszonkowego. Eksperci twierdzą, że chociaż wysokość wypłacanego kieszonkowego zależy od dochodów rodziców i wieku dziecka, to w przypadku dzieci młodszych kwota ok. 10 zł na tydzień w zupełności wystarczy, zaś w przypadku dzieci starszych nie powinna to być kwota wyższa niż 100 zł[2].
  3. PREMIA ZA OSZCZĘDZANIE – dobrym przykładem edukacji finansowej może być zachęcanie dzieci
    do odkładania określonej kwoty na jakiś konkretny cel, np. wymarzoną zabawkę. Uczy to mądrego gospodarowania pieniędzmi, a jeśli zostanie nagrodzone przez rodziców dodatkowym „oprocentowaniem” pozwoli wyrobić w dzieciach nawyk zachowania proporcji między wydawaniem i konsumpcją,
    a oszczędzaniem.
  4. SAMODZIELNOŚĆ W WYDAWANIU –. Nic lepiej nie nauczy dziecka zarządzania pieniędzmi, niż samodzielne decydowanie o wydatkach i ponoszenie konsekwencji tych decyzji. Jeśli dziecko wyda całe kieszonkowe przed następną „wypłatą”, to nauczy się, że „pieniądze nie są drukowane przez bankomaty”. A taki mit pokutuje wśród dzieci.

Rodzicom zdarza się wypłacać pieniądze za pomoc w typowych pracach domowych, jak sprzątanie, czy wynoszenie śmieci. To błąd, w żadnym razie nie powinno się pomocy w prowadzeniu wspólnego domu łączyć z pieniędzmi.

Dla rodziców szukających dodatkowych inspiracji do rozmów z dziećmi o pieniądzach i chcących wprowadzać
je w świat pieniędzy, Prudential przygotował Cha-Ching, specjalny program edukacji finansowej dla dzieci.  Wszystkie materiały są dostępne bezpłatnie i bez konieczności rejestracji, a ich wydźwięk i kolorystyka właściwe kreskówkom sprawdzą się w wakacyjnej atmosferze. Można się z nimi zapoznać na www.cha-ching.pl.

Prudential - Infografika wakacje VI 2016 v4


 

[1] Badanie Prudential Family Index, wiosna 2015,

[2] Wypowiedź dr Aleksandry Piotrowskiej, źródło http://newsrm.tv/ile-powinno-wynosic-kieszonkowe/


Macierzyństwo

Potęga teraźniejszości. Jak żyć „tu i teraz”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
12 lipca 2016
Fot. iStock/andreonegin
 

Tajemnicą zdrowia twojego ciała i umysłu jest wyzwolenie od smutnej, obciążającej przeszłości i jej trosk, ale także umiejętność nie wybiegania co chwilę z obawą w przyszłość. Kluczem do uczucia równowagi i komfortu psychicznego jest życie chwili obecną – mądrze i z szacunkiem dla siebie i innych. Jednym z najlepszych rozwiązań dla tych, którzy ciągle szukają powodu swoich życiowych niepowodzeń, jest pozostawienie emocji i myśli, które należą do przeszłości – w przeszłości. Jeśli zostawisz je ze sobą, już nigdy więcej cię nie dotkną, przestaną cię również ograniczać.

Zasada ta działa również w drugą stronę. Jeśli ciągle planujesz, ale nie działasz „tu i teraz” – nie żyjesz, lecz jedynie trwasz, „przeczekujesz”. Prawda jest taka, że choćbyś miał życie zaplanowane od chwili narodzin do ostatniego dnia na Ziemi, nie jesteś w stanie przewidzieć większości wydarzeń, które nastąpią. Jeśli wybierasz życie wpędzone na rozpamiętywaniu przeszłości lub życie marzeniami o przyszłości, pozbawiasz się radości  z tego, dzisiaj, z tego co jest naprawdę, namacalne i osiągalne, z tego, na co masz realny wpływ.

Zacznij więc żyć „tu i teraz”:

1. Usuń ze swojego otoczenia niepotrzebne rzeczy

Nie tylko te materialne, ale również niepotrzebne emocje. Zakończ niedobre relacje. W ten sposób odzyskasz energię, którą możesz poświęcić swojej teraźniejszości. Uwalnianie się od raniących wspomnień ma olbrzymią oczyszczającą, także symboliczną moc: robisz miejsce na emocje i uczucia dotyczące tego, co dziej się teraz.

2. Uśmiechaj się

Każdy dzień jest przynosi jakieś możliwości. Zacznij go z pozytywnym nastawieniem, odrzucaj złe myśli. Zauważ, że są, ale pozwól im odejść. Jeśli poczujesz, że jesteś w stanie kontrolować każdy swój poranek, z większym optymizmem podejdziesz do swoich zadań i obowiązków.

3. Doceniaj piękno chwili, która właśnie trwa

Obrazy, dźwięki, zapachy, emocje, triumf, smutek… Wszystko, co składa się na dany moment. Intensywnie przeżywaj to, czego jesteś świadkiem lub częścią.

4. Przebaczaj

Nie chowaj urazy w stosunku do drugiego człowieka, bo to zwyczajnie boli. Ucz się wybaczyć i iść dalej. Przecież to ty decydujesz, czy ta osoba dalej jest częścią twojego życia. To przykre, że się rozczarowałeś, ale to już się wydarzyło. Czas na nowe doświadczenia, nie pozwalaj by wczorajszy smutek i gniew psuły ci dzisiejszy nastrój.

5. Kochaj to, co robisz

Jeśli żyjesz „od piątku do piątku” w ciągłym oczekiwaniu na następny weekend, tak właściwie tracisz 71% swojego życia (5 z 7 dni).Masz dwa rozwiązania: znaleźć nową pracę, która faktycznie zacznie cię cieszyć albo skupić się w obecnej pracy na czymś pozytywnym, czymś co pozwoli ci ją szczerze docenić i popchnie cię w kierunku dalszego rozwoju.

6. Nie rezygnuj z marzeń, ale ciężko pracuj już dziś

 Miej wielkie marzenia. Stawiaj sobie cele i rób plany na przyszłość. Ale nie licz na cudowne zrządzenia losu. Jedynie wytrwałość i ciężka praca są gwarancją, że kiedyś uda ci się twoje zamierzenia zrealizować. Nie dopuść do tego by sen o przyszłości przesłonił ci piękno teraźniejszości.

7. Nie osiadaj na laurach

Czasem tak bardzo koncentrujemy się na swoich starych sukcesach, że nie jesteśmy w stanie działać na bieżąco. Bądź skromny.

8. Przestać się martwić

Nie możesz w pełni docenić teraźniejszości, jeśli ciągle martwisz się o to, co będzie jutro. Uświadom sobie, że jutro nadejdzie, bez względu na twoje obawy. Martwienie się jeszcze nigdy nie rozwiązało niczyich problemów. Pora więc „przekierować swoją energię gdzie indziej.

9. Eksperymentuj z rozwiązaniami

Nasz świat zmienia się tak szybko, że większość wczorajszych rozwiązań, nie pasuje do dzisiejszych problemów. Wyjdź poza mentalność ” przecież zawsze tak to robiłem i działało”. Tak samo dzisiejsze rozwiązania nie pomogą na jutrzejsze problemy.

10. Walcz ze swoimi uzależnieniami

Wszelkie uzależnienia trzymają cię w garści jak zakładnika. Odsuwają cię z dala od życia, od wolności. Znajdź jakąś pomoc. Podejmij kroki i wyeliminuj ich wpływ na twoje życie.

Jeśli uda ci się przeżyć naprawdę choć jeden dzień, zasmakujesz w tym uczuciu na zawsze.


Macierzyństwo

Myślisz, że nie jesteś kreatywna? Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz!

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
11 lipca 2016
fot. iStock/mauro grigollo

Nie bez przyczyny o wielkich artystach mówi się, że są dorosłymi dziećmi. Podobno około 90% niemowląt zdradza oznaki geniuszu, z czasem jednak odsetek maleje. Zaczynamy patrzeć na świat stereotypowo, szufladkując ludzi i wydarzenia pod wpływem środowiska, w którym się wychowujemy. W dorosłym życiu kreatywność może przychodzić z niesłychaną łatwością, a my jesteśmy w stanie tego nawet nie zauważyć. Oto kilka oznak bycia naprawdę kreatywną osobą.

Ekspresja

Świadomość siebie i swoich uczuć to przede wszystkim oznaki dojrzałości emocjonalnej. Potrafiąc się dzielić tym, co aktualnie siedzi na sercu, możesz zdobywać przychylność innych, ale przede wszystkim lepiej rozumieć samego siebie. U tych z nas, które zostały obdarzone niesamowitym darem kreatywności, występuje jeszcze pewnego rodzaju ekshibicjonizmu, którym jest potrzeba dzielenia się z innymi swoimi przeżyciami, uczuciami i spostrzeżeniami. Samoekspresja jest czymś zupełnie zwyczajnym. Dla jednych samoekspresją może być wyrażenie swojego zdania w formie murali, dla innych może to oznaczać aranżację sesji zdjęciowej czy malowanie autoportretu. Wszystko zależy od nas samych i od tego, co daje nam uczucie spełnienia.

Rozwiązywanie problemów

Cały wakacyjny plan legł w gruzach przez kolejny alarm terrorystyczny; biuro podróży odwołuje wyjazd kilka dni przed planowym wylotem. Wszyscy do koła się wściekają, załamują ręce, a ty wręcz przeciwnie – widzisz zadanie dla siebie! Organizacja zastępczego wyjazdu zajmuje ci kilka godzin, a przy tym daje ogromną satysfakcję.
Rozwiązywanie problemów to ogromny atut osób kreatywnych. I nieważne, czy chodzi o zadanie matematyczne, złamane serce przyjaciółki czy popsutą spłuczkę. Pomimo tego, że trwają debaty czy kreatywność i krytyczne myślenie pracują na tym samym poziomie świadomości, obie te zdolności są nam tak samo potrzebne. Do rozwiązania problemu potrzebujemy przecież wiedzy oraz doświadczenia.

fot. iStock/poba

fot. iStock/poba

Odwaga

Wszyscy wiemy, że nie od razu Rzym zbudowano, ale pomimo tego, chcemy odnieść sukces w jak najkrótszym czasie, najlepiej bez porażek. Tym czasem przed momentem chwały, czekają nas setki chwil smutku i złości, bo znów się nie udało. Odwaga pozwala nam się jednak nie poddawać. Gdyby Thomas Edison posłuchał swoich nauczycieli, którzy powtarzali mu, że „jest za głupi żeby nauczyć się czegokolwiek” oraz ludzi którzy zwolnili go dwukrotnie za zbyt niską produktywność, być może dzisiaj nadal pisałabyś listy do swojej kuzynki z innego miasta, a poranną kawę zamiast w ekspresie robiłabyś w garnuszku. Niezbyt ambitny człowiek poddałby się i uwierzył, że nic nie znaczy, podczas gdy tacy jak Edison, nie tylko chcą udowodnić, że ktoś pomylił się co do nich, ale także zwiększają swoją pasję i zawzięcie kilkukrotnie.

Zabawa

W dzieciństwie uwielbiałaś puzzle, klocki i zagadki, a kolorowanie było twoją pasją? Jeżeli nadal masz słabość do takich zabaw, powinnaś przestać się powstrzymywać i wolną chwilę poświęcić na ułożenie zamku czy pokolorowanie mandali. Zabawa jest momentem, kiedy ludzie nie stresują się pracą, ale są w zupełności zrelaksowani i robią coś dla siebie. Kiedy mózg jest w stanie totalnej euforii, naturalnie przychodzą ci do głowy coraz to lepsze pomysły, o których wcześniej byś nie pomyślała. To właśnie dlatego tak popularne stały się ostatnimi czasy kolorowanki dla dorosłych, a sprzedaż kredek wzrosła wśród tych, którzy już dawno skończyli podstawówkę. Zabawa to nie tylko moment, w którym przychodzą ci do głowy najlepsze rozwiązania nowych projektów, ale przede wszystkim czas, w którym pozwalasz mózgowi odpocząć, by jego produktywność się zwiększyła.

fot. iStock/webphotographeer

fot. iStock/webphotographeer

Pod prąd

Zawsze byłaś przekorna i wolałaś stawiać na swoim, a zasady traktowałaś tylko jako niepotrzebne męczenie liter i papieru? Twój mózg woli zadawać pytania, niż ślepo podążać za sztywnymi ramami ustalonego przez kogoś innego. Kształtujesz swoją własną osobowość od najmłodszych lat, nie zważając na to, co powinnaś robić i na kim powinnaś się wzorować. Bardzo często zdarza się, że rodzice zagłuszają kreatywność swojego dziecka przez narzucanie im stereotypowego podejścia do życia, a nauczyciele walczą z indywidualnościami, bo przecież niebieskie włosy są nie do pojęcia. Zupełnie niepotrzebnie! Kreatywność to ogromna zaleta, która pozwala poznawać zasady tylko po to, by następnie tworzyć swoje własne.

Niebo nie jest limitem

Jednym z najpopularniejszych amerykańskich stwierdzeń jest „sky is the limit” (tylko niebo jest limitem). Ludzie z nad przeciętną umiejętnością do wymyślania ciągle nowych rzeczy nie uznają tego limitu, dla nich możliwe jest wszystko. Niezależnie od przeszkód, będą działać tak długo, aż osiągną swój cel. Marzenia nie są tylko kolejnymi mrzonkami o przyszłości, ale konkretnym celem, który wymaga tylko planu realizacji. Ciekawym zjawiskiem dotyczącym osób kreatywnych jest sen na jawie, który wyłączając myślenie o przyziemnych rzeczach, które w pewien sposób ograniczają, potrafi doprowadzić do niezwykłych pomysłów i rozwiązań, na które trudno byłoby wpaść w inny sposób.


Zobacz także

Kolka u maluszka. Jak sobie z nia radzić?

isofix

Zbliża się czas wakacji i dalszych wyjazdów. Zadbaj o to, by twoje dziecko podróżowało bezpiecznie i komfortowo

Ludzie od nas odchodzą, poczucają

Zgubiłam siebie. I co dalej?