Macierzyństwo

Co się „gubi”, jeśli skracamy naszym dzieciom dzieciństwo

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 września 2019
Fot. istock/Martinan
 

Żyjemy w ogromnym tempie, wymagając nie tylko od siebie, ale również od naszych najbliższych coraz więcej. Wciągamy w tę szaloną machinę nasze dzieci, organizując im czas w napięty grafik, tak by ich codzienność przypominała bardziej korporacyjne życie, niż dzieciństwo. Być może nie zdajemy sobie sprawy z tego, że skracając ten ważny dla ich rozwoju, beztroski okres, odbieramy im naprawdę wiele… Sprawiamy, że to, co istotne gubi się bezpowrotnie. Produkujemy pokolenie zmęczonych „starych malutkich”.

Co tak właściwie się „gubi”, jeśli skracamy naszym dzieciom dzieciństwo?

Umiejętność bycia „tu i teraz”

Współcześni rodzice stale myślą o przyszłości swojego dziecka, traktując je jako inwestycję, która się kiedyś „zwróci”. W rezultacie dziecko, coraz bardziej zestresowane, coraz bardziej pod presją bliżej nieokreślonego i bardzo abstrakcyjnego dla nich pojęcia „przyszłości” zatraca naturalną dla siebie zdolność uważnej obserwacji i bycia „tu i teraz”. Ma problemy ze skupieniem się, z samodzielną analizą i samodzielnym wyciąganiem wniosków.

Nauka podejmowania decyzji

Obecnie dzieci nie wykształcają tej umiejętności, ponieważ to ich rodzice decydują o wszystkim. To oni planują dzień, dowożą dzieci na wybrane przez siebie zajęcia, pozostawiając im marginalny wpływ na kształtowanie swojej rzeczywistości.

„Ćwiczenie” funkcjonowania w relacjach z innymi rówieśnikami

Jeśli, z braku czasu, dziecko nie może pielęgnować i rozwijać relacji z bliskimi sobie osobami, traci możliwość nauki radzenia sobie w tych relacjach, rozwiązywania pierwszych konfliktów, mówienia o sprawach ważnych, panowania nad emocjami. Zbyt często również rodzice sami ingerują w relacje rówieśnicze swojego dziecka, zamiast pozwolić mu samemu radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Odbierają mu nie tylko możliwość uczenia się na błędach, ale również skłonność do empatii i rozumienia ludzkich zachowań i reakcji.

Radość płynąca z beztroskiej zabawy

A to właśnie te momenty, w których dziecko samo przejmuje inicjatywę, kiedy wykorzystuje w zabawie siłę swojej wyobraźni, tworzy, a nie odtwarza scenariusze, angażuje w interakcję innych, rozwijają emocjonalnie i społecznie najbardziej. To one wywołują uśmiech na jego twarzy i to one sprawiają, że łatwiej mu odpocząć, zrelaksować się, być.

Nie zapominajmy nigdy o tym, co najważniejsze, bo „zgubionego” dzieciństwa nie da się już nadrobić.

 

 

 


Macierzyństwo

Nim nazwiesz kogoś narcyzem, musisz poznać kilka faktów

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 września 2019
Fot. iStock/GCShutter
 

Coraz częściej używamy słowa „narcyz” opisując różnych ludzi, od byłego partnera, po polityków. Ale czy naprawdę wiemy, czym jest narcyz, a co za tym idzie, kogo możemy w ten sposób określić?

Wyjaśnijmy kilka faktów.

Narcyzm jest cechą osobowości, która koncentruje się na samym sobie. Istnieje jej szerokie spektrum

Tak jak różnimy się spontanicznością, niezależnością, poczuciem szczęścia, tak ludzie mogą się różnić się pod względem narcystyczności, która oznacza, że są samolubni, pochłonięci sobą lub mają obsesję na punkcie samych siebie.

Musimy jednak pamiętać, że zdrowa samoocena i duma ze swoich osiągnięć to dobra cecha i nie mówimy tu o przesadnym poczuciu własnej wartości, wielkości i braku empatii wobec innych.

Faktem jest, że ludzie nie cierpiący na żadne zaburzenia, nadal mogą mieć tendencje narcystyczne, które mogą się ujawnić w sytuacjach stresowych, emocjonalnie trudnych.

Narcystyczne zaburzenie osobowości obraca się wokół przedłużonego, zawyżonego poczucia własnej wartości, braku empatii wobec innych i powiązanych objawów

Narcyzm wymienia się jako zaburzenie osobowości, które we wczesnej dorosłości wykazuje co najmniej pięć z następujących objawów:

  • przytłaczające poczucie własnej wartości
  • obsesja na punkcie fantazjowania o tym, jak jest się niesamowicie skutecznym, potężnym, inteligentnym, atrakcyjnym lub kochanym
  • przekonanie, że jest się bardziej wyjątkowym niż inni
  • potrzeba nadmiernego podziwu
  • silne poczucie specjalnego traktowania i praw
  • nawyk ciągłego wykorzystywania innych ludzi
  • brak empatii wobec innych
  • zazdroszczenie innym
  • wyniosła postawa

Eksperci uważają, że charakterystyczna, zbyt duża samoocena narcyza jest zakorzeniona w niskim poczuciu własnej wartości

Przesadna pewność siebie wydaje się być sposobem na rekompensatę słabej własnej samooceny, dlatego osobowości narcystyczne ciężko radzą sobie z krytyką, ponieważ są bardzo krytyczni wobec samych siebie.

Wydaje się, że cechy narcystyczne częściej występują u mężczyzn niż u kobiet

Podczas zajmowaniem się tematem narcyzmu przeanalizowano 31 lat badań, które objęły niemal pół miliona osób. Autorzy stwierdzili, że mężczyźni częściej wykazują cechy narcystyczne, zwłaszcza te dotyczące potrzeby władzy i silnego poczucia specjalnego traktowania i wyjątkowych praw. Eksperci podkreślają, że różnice osobowości mogą być zakorzenione kulturowo. Choćby stereotypowe oczekiwania społeczne, że mężczyźni są bardziej naturalnymi przywódcami, więc mogą być bardziej skłonni do poszukania władzy.

Diagnoza dotycząca zaburzeń narcystycznych może być trudna do postawienia, ponieważ nie ma opracowanych testów

Eksperci podają, że choć pewne cechy narcystycznych zaburzeń można dostrzec w okresie dojrzewania, to jednak z postawieniem diagnozy należy poczekać na dorosłość. Pozwala to upewnić się, czy występujące objawy nie są jedynie przejawem dojrzewania.

Terapia może pomóc osobowości narcystycznej, ale tylko wtedy, gdy jest gotowa podjąć pracę

Narcyzm jest jednym z najtrudniejszych do leczenia stanów psychicznych, prawdopodobnie dlatego, że naukowcy nie do końca rozumieją, które części mózgu lub zaburzenia równowagi chemicznej mogą się przyczynić do tych zaburzeń. Dlatego właśnie leczenie narcyzm opiera się na terapii. Problem polega jednak na tym, że osobowości narcystyczne nie chcą przyznać się do tego, że coś się z nimi dzieje. Poza tym, jeśli uważasz się za „pół-boga”, który zasługuje na specjalne traktowanie i jesteś ponad wszystkimi, to dlaczego masz szukać leczenia, skoro to problem wszystkich innych?

Nie można jednak tracić nadziei na przykład wybrać się na wspólną terapię mówiąc, że jest to wam potrzebne, ponieważ wasz związek wszedł w fazę kryzysu. O sukcesie terapii można mówić, gdy taka osoba zrozumie, że ma mocne i słabe strony i będzie w stanie prowadzić bardziej zrównoważone życie.


Macierzyństwo

23 sygnały, że twoje wewnętrzne dziecko cierpi

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 września 2019
Fot. iStock / Alina555

Każde dziecko zasługuje na prawo do poczucia bezpieczeństwa, ochrony i miłości. Niestety, nie każde dziecko ma dość szczęścia, by to otrzymać… Nie każda rodzina, jest rodziną odpowiedzialną emocjonalnie, nie każdy rodzic jest rodzicem dostępnym, kochającym, wspierającym. To wszystko krzywdzi. I choć z czasem mamy po 30 czy 50 lat, własne rodziny i życie, to zaniedbane i bezradne dziecko wciąż a nas mieszka. Wciąż domaga się utraconego bezpieczeństwa, uwagi, która nigdy nie została my poświęcona, dumy czy akceptacji.

Co dzieje się, gdy nie dostaniemy poczucia bezpieczeństwa jako dzieci? Co się z nami stanie, gdy to poczucie zagrożenia będzie stałe i długotrwałe? Wewnątrz nas powstanie głęboka, niegojąca się rana. Bandażowana nieświadomie i ukrywana przed nami samymi. To coś, od czego staramy się za wszelką cenę uciec. Żeby już nie bolało. Nie tak bardzo. Ale to nie działa.

Tak długo, jak siedzi w nas skrzywdzone dziecko, nie potrafimy rozwiązać wielu dorosłych problemów. Ten skrywany ból jest jak kula u nogi. Hamuje nasze szczęście, samodzielność. Czasem to dziecko zaczyna nami rządzić, nie pozwala wziąć odpowiedzialności za własne życie. Jedno jest pewne, czego by nie robiło, każdy z nas, je w sobie ma. Każdy z nas musi się nim zaopiekować.

23 sygnały, że twoje wewnętrzne dziecko cierpi

Zwróć szczególną uwagę na te znaki. Pomogą ci zobaczyć i zrozumieć, w jakim stanie jest twoje wewnętrzne dziecko. Po co? Jesteś jedyną osobą na świecie, która może mu pomóc. Przeczytaj poniższe stwierdzenia. Odpowiedz sobie na nie szczerze. Pozwól swojemu wewnętrznemu dziecku przemówić.

  1. Czuję gdzieś w głębi siebie, że coś jest ze mną nie tak.

  2. Czuję niepokój i lęk, boję się nowości i zmian.

  3. Trudno mi wyrazić publicznie swoje zdanie. Boje się ocen innych.

  4. Jestem typem buntownika. Czuję się lepiej na adrenalinie, np. gdy jestem w konflikcie lub się z kimś droczę.

  5. Jestem zbieraczem. Mam tendencję do gromadzenia rzeczy i chomikowania.

  6. Mam problemy z odpuszczeniem, dążę do perfekcji bez względu na koszty, które ponoszę.

  7. Czuję się winny, gdy myślę o sobie lub działam na swoją korzyść.

  8. Czuję się nie dość dobrą kobietą / dobrym mężczyzną. Mam wrażenie, że nie spełniam w tej roli oczekiwań innych.

  9. „Nakręcam się” i lubię, żeby wszystko, co robię było super i wyjątkowe. Lubię się tak wyróżniać – to daje mi energię.

  10. Uważam się za strasznego grzesznika i boję się pójść do piekła.

  11. Ciągle krytykuję siebie za to, że jestem nieodpowiedni.

  12. Jestem sztywny i perfekcjonistyczny .

  13. Mam problem z rozpoczęciem lub zakończeniem różnych rzeczy/zadań.

  14. Wstydzę się wyrażać silne emocje, takie jak smutek lub gniew.

  15. Rzadko się wściekam, ale kiedy już to robię, dosłownie wybucham.

  16. Uprawiam seks, kiedy nie mam na niego ochoty (z różnych powodów).

  17. Wstydzę się swojej cielesności.

  18. Jestem nieufny. Trudno mi zaufać innym i sobie.

  19. Jestem zbyt ugodowy. Za wszelką cenę unikam konfliktu. Nawet swoim kosztem.

  20. Boję się ludzi i staram się ich unikać.

  21. Czuję się bardziej odpowiedzialny za innych niż za siebie.

  22. Nigdy nie czułem bliskości jednego lub obojga rodziców.

  23. Próbuję powiedzieć „nie”, ale mi to nie wychodzi.

Jeżeli co najmniej 8 – 10 powyższych stwierdzeń dotyczy ciebie, pora pochylić się nad swoimi ranami i przestać udawać. Twoje wewnętrzne dziecko – dobrze zaopiekowanie i szczęśliwe – może być twoim najlepszym wewnętrznym kompasem i radością. Praca nad twoim wewnętrznym dzieckiem powinna być dla ciebie bardzo ważna. Bo razem możecie tak wiele zdziałać.

Dlaczego to takie ważne? Koniecznie sięgnijcie po książkę  Stefanie Stahl, „Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów”. Znajdziecie tam wiele odpowiedzi na długo niezadawane pytania.

„Odkryj swoje wewnętrzne dziecko. Klucz do rozwiązania (prawie) wszystkich problemów”

Oto klucz do rozwiązania prawie wszystkich twoich problemów: przeczytaj książkę Stefanie Stahl, odkryj swoje wewnętrzne dziecko, zaprzyjaźnij się z nim, znajdź równowagę i żyj szczęśliwie.
Do dzieła!

Artykuł powstał we współpracy z Wydawnictwo Otwarte


Zobacz także

„Oddam dzieci na weekend od zaraz”. Jest co najmniej kilka powodów, dla których warto spędzić weekend bez dzieci

Przewijanie noworodka – główne zasady

Ruszyła 5. edycja kampanii społeczno-edukacyjnej i konkursu „Położna na medal”