Lifestyle Psychologia

Uwierz w siebie! Odbuduj swoje poczucie wartości w 6 krokach

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 listopada 2015
Fot. iStock / gilaxia
 

Wiara przenosi góry. Naprawdę! Ta najważniejsza: w siebie, w swoje umiejętności, możliwości, w to, że jesteśmy w stanie pokonać trudności i że umiemy żyć, jest wręcz niezbędna, by dobrze przejść przez życie. Łatwo powiedzieć, prawda? „Uwierz w siebie, dasz radę” – mówią nam przyjaciele, rodzice, nauczyciele w szkole… Ale jak to zrobić, skoro natura nie wyposażyła nas w przebojowy charakter, a wrodzona nieśmiałość sprawia, że rzadko jesteśmy w stanie pokazać na jak wiele nas stać? „Nie uda mi się” – myślisz i kolejna okazja przechodzi ci koło nosa. „Co ja tam wiem” – mówisz głośno i popełniasz kolejny błąd. Bo sama sprawiasz, że ukochany, znajomi, czy pracodawca coraz rzadziej liczą się z twoim zdaniem.

Wystarczy! To przecież twoje życia, prawda? Od ciebie tylko zależy, jak je przeżyjesz. Twoje plany, myśli, opinie i marzenia są najważniejsze. Dlatego już dziś, skup się na tym, czego powinnaś unikać, jakie zachowania wyeliminować, by łatwiej było ci uwierzyć, że naprawdę „dasz radę”.

1. Przestań zaśmiecać swój umysł negatywnymi bodźcami

To punkt wyjścia do zmiany postrzegania nie tylko siebie, ale i całego świata. Facebook, portale plotkarskie, bezwartościowe treści o negatywnym wydźwięku, które skupiają twoją uwagę, dosłownie „zżerają” twoje emocje. No i czas. Czy nie lepiej zainwestować go w lepsze poznanie siebie i swoich potrzeb, niż czytać kolejne informacje na temat życia osób, których nie znasz i które w żaden sposób nie mogą cię zainspirować do pozytywnych zmian?

2. Nie dyskredytuj się w oczach innych

My kobiety, robimy to często. – Nie, ja nie dam rady, jestem beznadziejna. – mówisz koleżance, która prosi o pomoc w przygotowaniach do dużej imprezy okolicznościowej. Czy naprawdę chcesz, by cię tak postrzegano? A poza tym nie zakładaj nigdy z góry, że poniesiesz porażkę. Nie od dziś wiadomo, że pozytywne nastawienie to połowa sukcesu. – Przecież wiesz jaka jestem beznadziejna – wyznajesz przepraszająco mężowi, gdy krzywo zaparkujesz samochód (z góry przepraszam za mocno stereotypowy przykład). Trudno, tym razem ci się nie udało. Jak w każdej innej dziedzinie: ćwiczenie czyni mistrza. Czy naprawdę jedno nieudane parkowanie w jakikolwiek sposób może cię określić?

Jeśli boisz się, że nie poradzisz sobie z jakimś wyzwaniem, powiedz otwarcie „ Obawiam się, że może mi się nie udać, potrzebuję twojego wsparcia.” Ale próbuj!

3. Nie zaniżaj swojej samooceny

Nie myśl o sobie źle. Po prostu. Nie obwiniaj się stale za to, że nie wszystko jest tak, jakbyś chciała. Pielęgnuj miłość własną, a na chwilę zwątpienia przygotuj sobie prywatną listę swoich mocnych stron. Jeśli się dobrze zastanowisz, okaże się, że masz ich mnóstwo. Nie wiesz od czego zacząć? Spytaj kogoś bliskiego, co w tobie ceni. Odpowiedzi mogą cię zaskoczyć, ale uwierz: naprawdę warto spojrzeć czasem na siebie oczami kogoś, kto stoi obok.

4. Nie myśl, że tylko ty zmagasz się z problemami, że jesteś pod tym względem „wyjątkowa”

To bardzo niszczące. Jeśli godzinami rozmyślasz o tym, że do tej pory nie udało ci się odnieść żadnego życiowego sukcesu, sięgnij po biografię osoby, która cię inspiruje. Wiesz, co się okaże? Że większość znanych osób napotykało w swoim życiu trudności, o których ty nie masz nawet pojęcia. I że z perspektywy czasu oceniają te doświadczenia jako coś, dzięki czemu stały się silniejsze, lepsze, odważniejsze.

5. Przestań bagatelizować komplementy, w nich również możesz odnaleźć siłę do zmian

Jak reagujesz, kiedy ktoś mówi ci coś miłego? Zawstydzona spuszczasz głowę, czy uśmiechasz się serdecznie i dziękujesz za dobre słowo? Zwróć na to uwagę i naucz się przyjmować komplementy. To dobra energia od kogoś, kto myśli o tobie życzliwie. Nie bagatelizuj jej.

6. Przestań myśleć, że musisz radzić sobie we wszystkim sama

To bardzo frustrujące przeświadczenie powoduje w nas permanentne uczucie osamotnienia. Gdy potrzebujesz – proś o pomoc. Świadomość, że masz wsparcie niesamowicie wzmocni twoje poczucie wartości. Pomyśl: masz za sobą grupę osób, które – jeśli upadniesz, pomogą ci wstać. Nie jesteś sama.

Głęboko wierzę, że zastosowanie tych kilku zasad jest bardzo pomocne w budowaniu lub odbudowywaniu przekonania o swojej wartości. Wierzę też w ciebie, tak jak całkiem niedawno, uwierzyłam w siebie. Powodzenia ! 🙂


Lifestyle Psychologia

Podsumowanie pierwszego tygodnia akcji „Bądź dobra dla siebie”

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
23 listopada 2015
Fot. iStock / william87
 

Mija właśnie drugi tydzień naszej akcji „Bądź dobra dla… siebie”. Piszecie dużo i fajnie. Inspirujecie nas, i mnóstwo innych kobiet. Fajnie, bo tylko w grupie siła. I my to bardzo dobrze wiemy, dlatego ten portal w ogóle powstał, dlatego chcemy zmienić wasze (nasze?) myślenie o sobie, o świecie, o życiu. No, przynajmniej ciut, ciut. Chcemy mieć minimalny wpływ na to jak się czujecie i co ze sobą robicie.

Wiadomo, wszystko zależy od Was, ale zawsze łatwiej, gdy nie jest się samemu.
A Wy nie jesteście same:)

Super, że opisujecie „drobiazgi”. Bo w myśleniu o byciu dobrym dla siebie warto zrezygnować z takich terminów jak: „wszystko albo nic”. Wystarczy troszeczkę. Troszeczkę, to dobry początek. Szkoda, że tak rzadko to umiemy. Najczęściej myślimy, że zmiana jest rewolucją. Tymczasem często bywa po prostu ewolucją.

Chciałybyśmy odczarować myślenie, że dbanie o siebie kosztuje (telefon do przyjaciółki i kawa nie kosztuje), że to jakiś przymus współczesnej kobiety, że to egoizm.

Nie, możesz być dobra dla siebie nie raniąc bliskich, nie szkodząc im, nie zapominając o tym, że nasza codzienność to funkcjonowanie wśród innych.

Prowadząc naszą akcję chcemy, żebyście pamiętały, że dbanie o siebie nie jest też destrukcją. Nie jest mówieniem: „Dziś mam wszystko gdzieś. Jem, piję, wydaję”. Jest codziennym wyborem, ale wyborem czegoś naprawdę dobrego dla siebie.

Rozpoczynamy trzeci, ostatni tydzień naszej akcji. Tym razem pójdziemy bardziej w rozwój duchowy, określaniem swoich celów i marzeń.

Kobieta dobra dla siebie może tkwić w stanie NIC. Ale wie, że ten stan jest przejściowy. Nie dlatego, że spadnie jej manna z nieba tylko dlatego, że ona w końcu zrobi COŚ. Ze sobą

Róbcie z nami „COŚ”.


Ogłoszenie wyników – Tydzień pierwszy

2 x voucher pielęgnacyjny do kliniki Profemed

  1. Aleksandra Zajfert
  2. Magdalena Szuba

4 x zestaw kosmetyków ufundowany przez debiutującą na polskim rynku, markę francuskich kosmetyków VALCENA

  1. Karolina Berna
  2. Danuta Baranowska
  3. Urszula Lato
  4. Żaneta Przebierała

Laureatki prosimy kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników (czekamy do 30.11.2015). Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za udział w naszej zabawie :).

Dołącz do nas i codziennie zrób coś dobrego dla siebie! To może być drobiazg albo marzenie życia. Godzinna w domowej wannie, 5 minut na wypicie kawy bez pośpiechu, czy zapisanie się na siłownię, a może kupno książki dla siebie na wieczór? To zależy tylko od ciebie. Nie przegap naszej zabawy i śledź nas na Facebooku. 

 


Lifestyle Psychologia

4 sposoby, jak wykryć nietolerancję laktozy

Redakcja
Redakcja
23 listopada 2015
Fot. Flickr / Benjamin Horn / CC BY

Masz ciągle problemy żołądkowe? Nie wiesz czym jest to spowodowane? Przyczyną może być nietolerancja laktozy, na którą cierpi niemal 40 proc. Polaków. By stwierdzić, czy problem dotyczy również Ciebie, warto wykonać odpowiednie testy.

Przyczyną nietolerancji laktozy – cukru występującego w mleku – jest brak zdolności organizmu do wytwarzania odpowiedniej ilości specjalnego enzymu – laktazy. Odpowiada on za zamianę laktozy na łatwo przyswajalne cukry – glukozę i galaktozę.

Przyczyn niedoboru lub zupełnego braku laktazy może być wiele. Część osób nabywa nietolerancję laktozy w skutek nadużywania leków lub alkoholu. Brak zdolności do wytworzenia odpowiedniej ilości laktazy częściej ma jednak podłoże genetyczne. Problem wywołuje mutacja genu LCT odpowiadającego za produkcję enzymu.

Jeśli często zauważasz u siebie objawy niestrawności – bóle brzucha, biegunkę, ogólne osłabienie, czy nudności i wymioty – warto wykonać testy, które wykażą, czy dotyczy cię ten problem. Rodzajów testów jest jednak kilka, a wybór odpowiedniego nie jest wcale oczywisty.

1. Wodorowe testy oddechowe

Badanie to polega na sprawdzeniu stężeniu wodoru w wydychanym powietrzu na kilkadziesiąt minut po przyjęciu odpowiedniej dawki laktozy.

By wynik testu był wiarygodny, trzeba się do niego odpowiednio przygotować. Przez cztery tygodnie przed jego wykonaniem nie można przyjmować antybiotyków. Na tydzień należy odstawić leki przeciwbólowe i przeciwzapalne. W przeddzień zalecane jest jedzenie lekkostrawnych posiłków – bez potraw wzdymające tj. roślin strączkowych, kalafiora czy brokułów. Trzeba zrezygnować też z żucia gumy (również bez cukru!). Badanie wykonuje się na czczo, około 12 godzin po kolacji. Wodorowe testy oddechowe nie są refundowane przez NFZ.

2. Testy pH kału

Stolec powinien mieć pH obojętny lub nieco zasadowy. Jego zakwaszenie oznacza, że mamy problem z trawieniem i przyswajaniem któregoś z węglowodanów – nie mamy stuprocentowej pewności, że jest to laktoza, a zatem potrzebne są dodatkowe badania.

Chcąc sprawdzić pH kału, należy na dwa dni przed badaniem odstawić leki przeciwzapalne, a także zawierające żelazo. Panie nie powinny przystępować do niego w trakcie menstruacji. Test jest refundowany przez NFZ po okazaniu skierowania od lekarza.

3. Badanie stężenia glukozy we krwi po przyjęciu laktozy

By zbadać poziom glukozy we krwi, pacjentowi podaje się niewielką ilość cukru występującego w mleku, a następnie przez dwie godziny, w odstępach około 30 min pobiera się kilka próbek krwi. By wykonać to badanie, również potrzebujemy skierowania lekarskiego.

4. Test genetyczny

Jak już wspomnieliśmy, jeśli nietolerancja laktozy ma podłoże genetyczne i nie jest schorzeniem nabytym, odpowiada za nią zmiana genu LCT. By móc ją stwierdzić, należy wykonać odpowiednie badania genetyczne. Testy od niedawna dostępne są przez platformę internetową Zdrowegeny.pl.

Testy dostępne przez internet są najwygodniejszą formą badań. Wystarczy złożyć zamówienie przez internet, nanieść niewielką ilość śliny na próbkę i odesłać ją kurierem do laboratorium. Po 14-stu dniach wyniki dostępne są na stronie po zalogowaniu – mówi Tomasz Karmowski ze Zdrowegeny.pl.

Który test wybrać?

Obecnie istnieje kilka rodzajów testów na nietolerancję laktozy. Charakteryzują się mniejszą bądź większą skutecznością. Bez wątpienia najwygodniejszym sposobem jest test genetyczny, który od niedawna można wykonać bez wychodzenia z domu. Jest on nieznacznie droższy od pozostałych, jednakże nie wymaga skierowania i wizyt w laboratorium.

W przypadku testów stacjonarnych, najpewniejszym jest badanie stężenia glukozy we krwi, które wymaga jednak kilkugodzinnej wizyty w laboratorium. Problemem może być też mała liczba ośrodków, które oferują wykonanie badania. Znalezienie placówki w bliskiej odległości to często nie lada wyzwanie. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.


Źródło: InfoWire


Zobacz także

Francuski rolnik szuka żony – seksowni francuscy rolnicy pozują do tegorocznego kalendarza

10 rzeczy, które natychmiast powinno się usunąć z Facebooka

9 kłamstw, które powtarzamy na pierwszej randce. Gdyby tak można było czytać w myślach innym ludziom