Lifestyle

Skorpion (23.10 – 22.11)

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
2 listopada 2021
Fot. iStock
 

Dla osób spod znaku Skorpiona rok 2021 i częściowo 2022 do przyjemnych nie będą należeć. To jeden z trudniejszych momentów w skali wielu lat. Kwadratura Jowisza i Saturna, a także opozycja Urana mocno dadzą popalić Skorpionom.

Skorpiony, jako znaki stałe, nie lubią niespodzianek i zaskakujących zwrotów, a tych będzie co nie miara. Rozsypią się układy towarzyskie, relacje i związki, które od dawna znajdowały się w kryzysie lub stagnacji. To będzie naprawdę trudny czasy, być może jeden z trudniejszych w życiu. Skorpion nie lubi zostawiać czegoś, odpuszczać, ma z tym trudności, a w tym roku nie będzie miał wyjścia.

Osoby urodzone w pierwszej i drugiej dekadzie znaku czeka dużo stresu i napięć. Jednak ci urodzeni pomiędzy 10. a 17 listopada będą pod wpływem trygona Neptuna. W ich przypadku pojawi się szansa na piękne doświadczenia duchowe, uczuciowe, miłosne. Niezły czas czeka też osoby urodzone pomiędzy 17. a 20. listopada, które będą pod wpływem sekstyla Plutona, a Pluton lubi Skorpiona – w końcu planeta ta rządzi tym znakiem. Pojawi się szansa na odrodzenie po stracie.

Kalendarium zdarzeń: Maj prognozowany był jako jeden z najlepszych momentów 2021 roku. Od maja do lipca Skorpiony były pod wpływem trygona Jowisza, a tym samym w tym trudnym roku wiosna i początek lata były naprawdę korzystne. Od sierpnia do końca roku 2021 osoby spod znaku Skorpiona były natomiast pod wpływem kwadratury Jowisza, a tym samym osłabienie mocy i energii stały się mocno zauważalne.

Najlepszym momentem 2021 roku będzie jednak listopad i grudzień, wtedy też nastąpi odrodzenie i regeneracja. Po okresie kryzysu i wstrząsów Skorpiony staną na nogi, pojawi się szansa na odbudowanie strat, odzyskanie sił. Początek roku 2022 będzie stosunkowo spokojny, jednak w okolicach marca i kwietnia pojawi się ponowne osłabienie. Kwadratura Marsa spowoduje kondycyjne i zdrowotne pogorszenie. Od połowy kwietnia nastąpi duża poprawa z szansą na powolne pokonywanie kryzysu.


Horoskop na podstawie układu gwiazd specjalnie dla portalu OH!ME  przygotowała Klaudia Kierzkowska we współpracy z Piotrem Gibaszewskim, astrologiem, wykładowcą w Studium Psychologii Psychotronicznej

6 najpotężniejszych znaków zodiaku. W czym tkwi ich moc?

 


Lifestyle

Strzelec (22.11-22.12)

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
2 listopada 2021
Fot. iStock / Ratikon
 

Dla osób spod znaku Strzelca szykuje się dość spokojny i stagnacyjny rok. Strzelec, jako znak ognisty i zmienny, lubi jak coś się dzieje. Jedynie na urodzonych pomiędzy 10. a 16. grudnia czeka trochę więcej zawirowań.

Kwadratura Neptuna wywróci ich plany, marzenia, cele i spowoduje, że będą ulegać złudnym myślom i przekonaniom. Łatwo o zakochanie, które nie znajdzie odwzajemnienia, jednak Strzelec ze swoją optymistyczną naturą rozpaczać nie będzie.

Kalendarium zdarzeń: Trudnym momentem dla Strzelców miał być maj 2021. Kwadratura Jowisza, która pojawia się od maja do lipca mogła namieszać w planach życiowo-zawodowych. Lepszy okazał się okres pomiędzy czerwcem a lipcem, to właśnie wtedy trygon Marsa pozwolił Strzelcom stanąć na nogi.

Osoby spod znaku Strzelca czekają ogromne wydatki, dlatego będą musiały mocno trzymać się za kieszeń.

Trudnym okresem roku będzie sierpień i wrzesień. Kwadratura Marsa może doprowadzić do kryzysu i zmęczenia. Nieźle zapowiada się jesień, a końcówka roku 2021 będzie mocna, szalona i dynamiczna. Koniunkcja Marsa da niesamowitego kopa osobom urodzonym w tym znaku. Styczeń 2022 to bardzo dobry początek nadchodzącego roku.


Horoskop na podstawie układu gwiazd specjalnie dla portalu OH!ME  przygotowała Klaudia Kierzkowska we współpracy z Piotrem Gibaszewskim, astrologiem, wykładowcą w Studium Psychologii Psychotronicznej

Baran wspiera, Skorpion rozśmiesza. Jaka jest twoja siła w związku (wg znaku zodiaku)


Lifestyle

„Nie jestem dobry w życiu, bo życie to dla mnie za dużo”

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
2 listopada 2021
fot. istock.com

Wyobraź sobie, że świat to dla ciebie za dużo. Jest za głośny, za kolorowy, za dużo w nim ludzi, za dużo dźwięków, za dużo ruchu. Wszystkiego jest w nadmiarze, a ten nadmiar nie cieszy, a budzi tak wielką panikę, że chcesz walić głową w ścianę. I czasem, jeśli nie ma przy tobie osoby, która cię zna, rozumie, opanuje – tak właśnie robisz. Krzyczysz.

Nie możesz patrzeć na ludzi, bo nie są całością, ale kawałkami dziwnych rzeczy, które budzą strach. Są przerażającym nosem, siwymi albo blond włosami, są nosem, zmarszczkami, unoszącą się ręką, drgającą niebieską żyłką na szyi. Wiesz, że musisz patrzeć tylko na jedną rzecz, ale i tak widzisz ich za wiele. Niczego nie postrzegasz jako całości.

Nie lubisz dźwięku grzmotów, piorunów, wiatru. Wtedy jest za głośno. Wszystko, co słyszysz jest za głośne i naraz. Jakby stado ptaków przelatywało ci przez głowę.
Hałasuje nawet tost, którego chrupiesz, herbata, którą popijasz, zegar tykający w pokoju obok. Czasem lubisz deszcz, bo jest miarowy i spokojny.

Gdy ktoś mówi zbyt szybko, używa za dużo słów, twoja głowa staje się coraz cięższa. Nie potrafisz zrozumieć niczego, wszystko się powtarza. Powtarza i powtarza.

Lubisz stałe i poukładane rzeczy, a każde inne budzą panikę. Układasz, na przykład widelce. Szesnaście srebrnych widelców ułożonych w linii prostej. Jeden jest wygięty, a ty nie lubisz wygiętych rzeczy, bo przez nie nic nie leży równo i prosto. To jest dla ciebie tak bardzo nie do zniesienia, że podnosisz go i rzucasz nim przez pokój. A potem znów po niego wracasz, bo lubisz jak jest równo.

Ludzie cię nie rozumieją, twoich reakcji, zachowań, a ty nie rozumiesz ich, nie potrafisz odczytywać z twarzy ich reakcji. Jesteś więźniem swojej głowy.

Wyobrażasz sobie? Ja nie.

A tak właśnie czuje wiele osób ze spektrum autyzmu. Każda inaczej, w różnym stopniu.

A można z tym żyć i osiągnąć wielki sukces.
Alfred Hitchock, Albert Einstein, Isaac Newton, Andy Warhol, Lionel Messi, wybitny argentyński piłkarz, ma zdiagnozowany zespół Aspergera, czyli jedno z zaburzeń ze spektrum autyzmu.Natalia Maria Wojciechowska, była solistka Polskiego Baletu Narodowego, laureatka wielu prestiżowych nagród w dziedzinie tańca, założycielka teatru i fundacji. Autyzm bywa nawet nazywany chorobą geniuszy, choć tak tak naprawdę to nie jest choroba tylko zaburzenie neurorozwojowe.

Zanim jednak dojdzie do „sukcesu” potrzebne jest często wsparcie bliskich. Mam przyjaciółkę, która ma syna ze spektrum autyzmu. Syna, któremu poświęca godziny na naukę i zabawę.
Na uczenie emocji. Której samej nie ma, bo składa się tylko z troski i działań, które mają pomóc jej synowi później żyć. Nie rozumiałam, co czuje, nie rozumiałam jej zamknięcia.

Do dnia, w którym przeczytałam thriller australijskiej pisarki Nicole Trope „Gdzie jesteś synku?”, gdzie Theo, jedenastoletni chłopiec ma autyzm.
„Gdzie jesteś synku” to znakomite studium rozpadu rodziny. I wiele z nas odnajdzie tam kawałki własnej historii– samotność, rozczarowanie, ból, wyparcie, złość.  Mamy tu Cecelie, żonę, matkę, która przeżywa małżeński kryzys i jest zmęczona swoim życiem. Kaycce, jej córkę, dziewiętnastolatkę, która uciekła z domu na studia. Idealizuje ojca i ma ogromny żal do matki, że swoje życie poświęciła Theo. Mamy Nicka, męża, ojca, lekarza, który coraz częściej ucieka od żony. I w końcu mamy Theo, który przypadkiem staje się świadkiem straszliwej, niespodziewanej sytuacji, brutalnej próby morderstwa.

Ktoś kiedyś powiedział, że rodzinę w kryzysie może uratować tylko wstrząs. Jak bardzo duży ma być to wstrząs? Nicole Trope funduje nam jazdę bez trzymanki. Polecam wszystkim, bo takiego zakończenia się nie spodziewałam.

 


Zobacz także

„Nie wiedziałem, że jesteś taka gruba…”. Czy grubszy znaczy gorszy i czy miłość naprawdę liczy kilogramy?

Abstrakcyjne lęki i ich wpływ na nasze związki

Zrób w końcu porządek ze swoim życiem. Jak ono będzie wyglądać, zależy tylko od ciebie!