Uroda Włosy

Woda ryżowa intensywnie wygładza i nabłyszcza włosy. Dla takich efektów warto ją wypróbować

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 stycznia 2022
Fot. iStock
 

Woda ryżowa na włosy to jeden z tych niecodziennych pomysłów na pielęgnację czupryny, które zrobiły furorę. Sposób ten pochodzi z Azji, gdzie kobiety wykorzystują go do naturalnej pielęgnacji włosów. Warto go wypróbować, ponieważ miłośniczki ryżowej wody chwalą ją za efekt wygładzenia i wzmocnienia włosów. Jak przygotować i stosować wodę ryżową na włosy?

Co znajdziemy w wodzie ryżowej?

Zamiast trafiać do zlewu, woda po gotowaniu lub moczeniu ryżu może zostać wykorzystana do pielęgnacji włosów i skóry. Wynika to z faktu, że w ryżu znajdują się witaminy z grupy B, witamina E i błonnik, do tego minerały takie jak: potas, magnez, żelazo, fosfor, cynk. Najwięcej drogocennych substancji można znaleźć w ciemnym, nieoczyszczonym ryżu, a najmniej zasobny w nie jest ryż biały, choć i tak ma swoją wartość. Co więcej, woda ryżowa dostarcza cennych dla włosów protein, które budują strukturę włosów, oraz humektantów (skrobi ryżowej) działających nawilżająco i regenerująco. Zawiera również witaminopodobny inozytol, określany mianem witaminy B8 − związek ten wspiera regenerację włosów.

Fot. iStock/Woda ryżowa na włosy

Woda ryżowa na włosy — efekty, których możesz się spodziewać 

Woda ryżowa stosowana na włosy pozwala osiągnąć widoczne efekty już po pierwszym płukaniu, ale jej działanie widać najlepiej przy regularnym stosowaniu. Dzięki tej płukance włosy wyglądają nie tylko ładniej, ale stają się mocniejsze. Miłośnicy tej metody twierdzą również, że woda ryżowa na włosy powoduje przyspieszenie ich wzrostu. Płukanie pasm wodą po gotowaniu ryżu pozwala na nabłyszczenie ich, uzyskanie efektu wygładzenia. Pasma stają się elastyczne, lepiej się układają. Jeśli ten sposób zastosuje właścicielka loków lub fal, ich skręt zostanie podkreślony. W sieci, na różnych stronach zajmujących się tematyką urody można znaleźć wiele opinii zachwalających stosowanie wody ryżowej na włosy, warto więc na własnej czuprynie przekonać się, czy rzeczywiście tak dobrze działa.

Zobacz również: Krople żołądkowe na włosy? Tak, właśnie ten sposób znalazł uznanie wśród kobiet

Woda ryżowa na włosy

Fot. iStock/Woda ryżowa na włosy

Woda ryżowa na włosy — jak używać płukanki, by zobaczyć efekty?

Jeśli zastanawiasz się, jak używać wody ryżowej na włosy, mamy gotową odpowiedź. Możesz przygotować płukankę na dwa sposoby. Jeden do wykorzystania w tym samym dniu (po ostygnięciu), i drugi z myślą gotowej płukance na dzień następny.

Woda ryżowa na włosy — przepis „na już”

Pół szklanki białego ryżu dokładnie wypłucz w misce, a następnie tak przygotowane ziarenka zalej gorącą wodą (nie może być wrząca). Zastosuj proporcję 1:3 (jedna porcja ryżu na trzy porcje wody). Ryż odstaw na co najmniej 15 minut, następnie odcedź go, zlewając płyn do miseczki. Po umyciu i spłukaniu z włosów szamponu w tradycyjny sposób przelej pasma płukanką. Jeśli masz czas, pozostaw ją na włosach przez ok. 10 minut (bardzo wskazane!). Na koniec spłucz pasma zimną wodą i zastosuj ulubioną odżywkę.

Fermentowana woda po gotowaniu ryżu

Drugi przepis wymaga nieco więcej czasu jednego dnia, ale na drugi — trzeci dzień wystarczy wyjąć miksturę z lodówki i ją zastosować. Pół szklanki białego ryżu dokładnie wypłucz, przełóż do garnka i zalej 4 szklankami wody. Gotuj ok.10 minut na niewielkim ogniu. Po tym czasie zdejmij ryż z ognia, ostudź go, przelej do słoika i włóż do lodówki na minimum 24 godziny.

Aby użyć płukanki, odlej ze słoika pół szklanki wody ryżowej i rozcieńcz ją wodą w dużej szklance. Resztę możesz przechowywać w lodówce do tygodnia. Kolejno postępuj tak, jak w sposobie opisanym powyżej.

Zobacz również: Drożdże na włosy – jak w prosty sposób poprawić wygląd i kondycję czupryny? Kuracja do picia i domowa maseczka

Woda ryżowa na włosy

Fot. iStock/Woda ryżowa na włosy

Woda ryżowa na włosy — jak często używać?

Woda ryżowa na włosy może być używana zgodnie z potrzebą. Zakłada się, że przy wysokiej porowatości włosów płukankę możesz używać dwa razy w tygodniu. Jeśli jesteś właścicielką niskoporowatych włosów, możesz stosować ją raz w tygodniu lub raz na dwa tygodnie, w zależności od kondycji włosów.

Woda ryżowa nie tylko na włosy

Wodę po gotowaniu ryżu możesz wykorzystać również do przemywania twarzy. To również pomysł Azjatek, które słyną z młodego wyglądu i doprowadzonej do perfekcji pielęgnacji skóry. W pierwszej opcji wystarczy odstawić wodę do ostygnięcia, a następnie przemyć skórę namoczonymi nią płatkami kosmetycznymi, lub przygotować z namoczonych płatków kompres. To działanie wygładza i rozjaśnia skórę, łagodzi zaczerwienienia, podrażnienia, czy trądzik.


źródło:  www.elle.pl, triny.pl 

Uroda Włosy

Obgryzanie paznokci to szkodliwy i „brzydki” nawyk. Czym może skutkować?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 stycznia 2022
Obgryzanie paznokci przez zestresowaną kobietę
Fot. iStock
 

Obgryzanie paznokci (onychofagia) to szkodliwy dla zdrowia i źle „wyglądający” nawyk, którego niełatwo jest się pozbyć. Bywa, że pojawia się w dzieciństwie i towarzyszy także w dorosłym życiu. Z czego bierze się potrzeba obgryzania paznokci, w jaki sposób można z nią walczyć, by pozbyć się problemu?

Czym jest obgryzanie paznokci?

Obgryzanie paznokci to szkodliwy nawyk, którego niełatwo jest się pozbyć, gdyż zakorzeniony jest w psychice. Trudno nad tym zapanować, ponieważ jest to nawyk automatyczny. Gryzienie paznokci u rąk, a czasem nawet u stóp, wpływa negatywnie nie tylko na wygląd dłoni (lub stóp), ale także zagraża zdrowiu.

Może on pojawiać się w dwóch formach — lżejszej, kiedy to dana osoba skubie krawędzie płytki paznokcia zębami, oraz nasilonej, kiedy paznokcie obgryzane są głęboko, aż do granicy skóry. Może to prowadzić do okaleczeń palca i deformacji paznokci, ponieważ często też zdzierana jest wierzchnia warstwa płytki, oraz skórki wokół niej. Łagodna forma najczęściej występuje jako sposób na ukojenie napięcia nerwowego. Poważne, kompulsywne obgryzanie paznokci może świadczyć poważnych zaburzeniach i o potrzebie kontaktu ze specjalistą.

Obgryzanie paznokci u dzieci

Obgryzanie paznokci zaczyna się w dzieciństwie. Według specjalistów jest to jedna z najczęściej obserwowanych u dzieci czynności nawykowych. Statystyki pokazują, że zazwyczaj pojawia się u dzieci powyżej 4 roku życia. Nawet 30 % uczniów w wieku szkolnym i nastolatków może obgryzać paznokcie. U dzieci najczęściej nawyk ten uznawany jest za sposób na pozbycie się napięcia i stresu. Obgryzanie paznokci  może pojawiać się u dzieci, których potrzeby emocjonalne nie są w pełni zaspokajane. Może również wynikać z przeniesienia nawyku ssania kciuka.

W przypadku nieutrwalonego nawyku u dzieci warto skonsultować go z psychologiem, by otrzymać wskazówki, jak go zakończyć. Jeśli czynność ta jest u dziecka nasilona, warto taką sytuację skonsultować z psychiatrą dziecięcym i poszukać przyczyny takiego zachowania. Potrzeba konsultacji jest pilna, jeśli oprócz gryzienia paznokci pojawiają się zmiany w zachowaniu dziecka, takie jak np. problemy ze snem, apetytem, lęki, lub inne dolegliwości somatyczne.

Obgryzanie paznokci przez dziecko

Fot. iStock/Obgryzanie paznokci u dziecka

Zobacz również: Wygląd paznokci zdradza choroby i pielęgnacyjne zaniedbania. Sprawdź, co mówią o tobie twoje paznokcie

Przyczyny obgryzania paznokci

Obgryzanie paznokci może być izolowanym problemem, dotyczącym np. tylko stresujących sytuacji, albo towarzyszyć istniejącym zaburzeniom psychicznym. Często łączy się z nadpobudliwością i nerwowością. Najczęściej jest bezwiedną próbą odreagowania stresu, lęku, rzadziej reakcją na samotność lub nudę. W tym przypadku czynność gryzienia paznokci przynosi ulgę.

Według badań przeprowadzonych przez Kierona O’Connora, profesora na Uniwersytecie w Montrealu, to głównie perfekcjoniści narażeni są na gryzienie paznokci nie tylko w sytuacjach stresowych, ale także podczas relaksu.

Skutki obgryzania paznokci 

Obgryzanie paznokci może mieć wiele negatywnych konsekwencji, i nie chodzi tu jedynie o wygląd dłoni. Nagminne gryzienie paznokci może prowadzić do m.in.:

  • uszkodzenia płytek i skórek;
  • deformacji paznokci;
  • zanokcicy (stanu zapalnego tworzącego się pod wałem paznokcia), infekcji grzybiczych;
  • wad zgryzu, a nawet zniekształcenie szczęki,
  • wystąpienia stanów zapalnych na dziąsłach;
  • zakażeń układu pokarmowego (pod płytką gromadzą się drobnoustroje)
  • zakażenia pasożytami układu pokarmowego, np. owsikami, glistami, tasiemcem.

Zobacz również: Łamliwe i rozdwajające się paznokcie. Jak poradzić sobie z nimi domowymi sposobami?

Obgryzanie paznokci przez młodą kobietę

Fot. iStock/Obgryzanie paznokci

Jak leczyć nawyk obgryzania paznokci?

Nawyk gryzienia paznokci niełatwo przerwać, ale jest to możliwe do zrobienia. Jeśli obgryzanie nie wynika z zaburzeń, można zacząć odzwyczajanie od zastosowania specjalnego lakieru do paznokci, który ma nieprzyjemny smak. Po odruchowym włożeniu paznokcia do ust wyczuwa się zniechęcający do gryzienia gorzki posmak i można w porę zreflektować się, że czas przestać. Jednocześnie warto zmieniać nawyki, skupić się  na oddechu, zająć ręce czymś innym. Może to być ściskanie piłeczki sensorycznej, czy podgryzanie orzechów, pestek dyni, lub suszonych owoców. To może być pomocne, trzeba tylko dbać, by zawsze był pod ręką potrzebny gadżet.

Warto udać się również na manicure do salonu kosmetycznego, aby doprowadzić dłonie do porządku. Jest szansa, że po prostu szkoda będzie niszczyć uzyskany efekt zadbanych dłoni. W przypadku, gdy obgryzanie paznokci wynika z zaburzeń psychicznych konieczna jest wizyta u specjalisty. W zależności od indywidualnego przypadku psychiatra może zalecić stosowanie terapii behawioralnej lub (i) farmakoterapii.


źródło:  www.mp.pl, www.medonet.pl 

Uroda Włosy

„Pamiętaj, że nie jesteś mężczyzną”. Historia bolesnej prawdy o kobietach

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
28 stycznia 2022
fot. Rawpixel/iStock

Dawno nie przeczytałam książki, która tak mną tąpnęła. Jestem Polką, Europejką, kobietą, która może nie akceptować swojego rządu, ale właśnie dlatego, że nauczyła się, że ma prawo decydować. Ma prawo myśleć, wybierać, marzyć. I walczyć, jeśli jest tego wyboru pozbawiana. Kobietą, która ojciec nauczył szacunku do siebie. Która miała prawo wybierać studia, jakie chciała, której nikt nigdy nie bił. Ani nie bił jej matki.

W „Pamiętaj, że nie jesteś mężczyzną” (Etaf Rum, wyd. Editio) kobiety są tego pozbawione.

Już na samum początku opowieści pokazywane jest to czytelnikowi w brutalny sposób.

Rok 1990 Palestyna.

Isra, osiemnastolatka już wie, że nie może mówić, bo i tak nikt jej nie słyszy. W jej rodzinie głos ma tylko ojciec. A szanuje się tylko braci, bo gwarantują przedłużenie rodu. Miejsce Isry jest przy matce, w kuchni. A pora modlitwy, gdy klęknie obok niej,  poczuje ciepło jej ramienia, czy delikatny dotyk stopy to jedyna szansa na to, by poczuć bliskość drugiej osoby. Isra musi usługiwać innym mężczyzną, mieć ciasno założony hidżab, żeby nikt nie zobaczył nawet kosmyka jej włosów.

Gdy Istra czyta książki, ojciec nazywa ją dziwką. I mocno ją bije. Tak żeby „wytłuc” z niej ambicje. Ale ona ma chociaż szansę wyjechać do Nowego Jorku, bo jej przyszły mąż stamtąd pochodzi. „Niewiele kobiet ma taką szansę” przekonuje Isrę matka. Ale jednocześnie powtarza: „Nieważne, jak daleko wyjedziesz, kobieta będzie zawsze kobietą . Tu czy tam. Miejsce nie zmieni jej nasib, przeznaczenia”.

Ale czy na pewno?

„Pamiętaj, że nie jesteś mężczyzną” to historia kilku pokoleń kobiet, które wyemigrowały z Palestyny do Nowego Jorku, ale ich życie nie zmieniło się ani odrobinę. Narracja prowadzona jest z trzech perspektyw – nastoletniej Deyi (córki Isry) w roku 2008 roku w Brooklynie, wspomnianej Isry, jej matki, ale także jej babki.

Mimo upływu lat, rola kobiety w konserwatywnej arabskiej rodzinie pozostaje niezmienna i polega wyłącznie na rodzeniu i wychowywaniu dzieci. Na podporządkowaniu się. Ale Deya ma inne marzenia. Owszem,  zmuszana jest do wyjścia za mąż, tak jak jej matka przed laty, mimo że marzy o pójściu na studia. Stopniowo zaczyna jednak odkrywać prawdę o swojej przeszłości i coraz odważniej buntuje się przeciwko życiu, jakie wymusza na niej społeczność, w której się wychowała.

„Pamiętaj, że nie jesteś mężczyzną” to opowieść, której łatwo nie odrzucicie. Dzięki niej możemy wejść do zupełnie innego świata. Świata, który przeraża, ale jednocześnie ciekawi i fascynuje.

To podróż bez wychodzenia z domu. Emocjonalna, kulturowa, psychologiczna. I szybko nie wypuścimy jej z głowy, bo ona nas boli i złości, szczególnie, że Etaf Rum, pisząc tę historię, czerpała z własnych doświadczeń.

 

 

 


Zobacz także

Ciemny blond - sombre, ombre, komu pasuje

Ciemny blond – kto będzie wyglądał w nim zjawiskowo, a kto powinien go unikać?

Wystarczy, że weźmiesz go do ręki, a już nigdy nie przeklniesz depilatora! Zobaczcie tylko to cudo

5 najczęstszych przyczyn utraty jędrności biustu. Da się ich uniknąć