Uroda

Pomysły na domowe maseczki dla cery tłustej

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 lutego 2016
Fot. Flickr / Zenspa1 / CC BY
 

Jeśli jesteś posiadaczką cery tłustej, widzisz to na co dzień w lustrze. Cera błyszczy się, możesz narzekać na rozszerzone pory, częste wypryski, a nawet trądzik. Jej wygląd i stan jest wynikiem nadmiernej aktywności gruczołów łojowych. O skórze tłustej można powiedzieć także, że poza kłopotami jakie sprawia, jest grubsza od pozostałych typów cery co ma swoje pozytywy. Niesprzyjające warunki atmosferyczne i zmiany temperatury nie wyrządzają jej wielkiej szkody, przez co wolniej się starzeje. Cera tłusta wymaga użycia kosmetyków przeznaczonych specjalnie do tego typu cery, najlepiej nie zawierających alkoholu, a także zabiegów oczyszczających i zamykających jej pory.

Wypróbuj sprawdzone sposoby na domowe maseczki dla cery tłustej

Jogurtowa maseczka. Wyjątkowo prosta, wystarczy pół filiżanki gęstego jogurtu naturalnego nałożyć na twarz i trzymać na twarzy do wyschnięcia jogurtu, po czym zmyć z twarzy.

Ogórek w natarciu. Najprościej plastry ogórka położyć na oczyszczoną twarz. Można też podnieść poprzeczkę: średni ogórek zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i dodać do niego 2dag serka tofu oraz 2 dag drożdży piekarskich. Składniki należy ze sobą wymieszać i nałożyć na twarz. Po 20 minutach zmyć maseczkę ciepłą wodą.

Jabłko dla twarzy. Duże jabłko obrać ze skórki i utrzeć na tarce o drobnych oczkach, a następnie dodać do niego 1 łyżkę płynnego miodu naturalnego i 5 kropli olejku lawendowego. Składniki wymieszać i nałożyć maseczkę na twarz i szyję, a po 20 minutach zmyć letnią wodą.

Drożdże piwne. 4 łyżki drożdży wymieszać z łyżeczką płynnego miodu i dodać wodę by uzyskać pastę. Po nałożeniu odczekać 15 min., zmyć letnią wodą.

Zielona herbata. 2 łyżeczki zielonej herbaty zalać 3 łyżkami wrzątku. Po przestygnięciu dodać łyżeczkę mąki ziemniaczanej, wymieszać. Nałożyć na twarz na 20 min.

Maseczka z białka kurzego. Surowe białko ubij z łyżką płynnego miodu naturalnego, po czym dodaj kilka kropli naturalnego olejku pomarańczowego. Wszystko dokładnie wymieszaj i nałóż na twarz na 20 minut. Zmyj zimną wodą.

Skrzy polny. Zmiel łyżkę płatków owsianych, dodaj łyżkę sproszkowanego skrzypu polnego. Wlej do tego wodę i zmieszaj by powstałą papka, dodaj kilka kropli soku z cytryny, nałóż na twarz i zmyj po kwadransie.

Natka pietruszki. Pół pęczka świeżej natki pietruszki posiekać i wymieszać na gęstą masę z serkiem homogenizowanym i łyżką oliwy. Zmyć po 15 min. letnią wodą.


Uroda

Podejrzewasz u siebie zespół policystycznych jajników? Koniecznie dowiedz się o tym więcej!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 lutego 2016
zespół policystycznych jajników
Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain
 

Gdy kobiety z początku obserwują u siebie różne niepokojące objawy, nie do końca potrafią przyporządkować je wadliwemu działaniu układu rozrodczego. Gdy nieprawidłowości nakładają się jedna na drugą, wędrujemy do lekarza specjalisty. Wtedy też okazuje się, że nadmierne owłosienie, nieregularne miesiączki i problemy z poczęciem dziecka, to efekt zespołu policystycznych jajników (ang. polycystic ovarian syndrome, PCOS). Ginekolog z reguły udziela podstawowych informacji na temat tej choroby, jednak to często jest zbyt mało i kobiety przeszukują dziesiątki stron w internecie, by zdobyć wiadomości o przyczynach, objawach i sposobach radzenia sobie z PCOS.

Kto może na to zachorować?

Nie ma reguł, PCOS to zaburzenie hormonalne, które dotyka 10–15% kobiet w okresie reprodukcyjnym. Występuje aż u 90-95% kobiet z zaburzeniami owulacji szukających pomocy w ośrodkach zajmujących się leczeniem niepłodności. U niemal 40 procent z nich zespół policystycznych jajników jest powodem niepłodności ze względu na zaburzenia owulacji.

PCOS rozwija się, gdy jajniki są stymulowane przez nadmierne ilości męskich hormonów , w szczególności testosteronu. Przyczyną bywa także nadmierne uwalnianie hormonu luteinizującego lub wysoki poziom insuliny we krwi, może być również uwarunkowana genetycznie. Występuje u kobiet na całym świecie, wykazując różnorodne objawy, które mają różny stopień natężenia.

Jak rozpoznać PCOS?

Diagnoza zespołu policystycznych jajników wcale nie należy do najłatwiejszych, ponieważ sama choroba nie daje jednoznacznych objawów. Tak jak różne są kobiety, tak różnorodnie mogą się objawiać w zauważalny przez kobietę sposób. Co więc powinno was zaniepokoić?

  • rzadkie, nieregularne miesiączkowanie lub jego brak
  • niepłodność wynikająca głównie z braku owulacji
  • nadmierne owłosienie typu męskiego -histuryzm
  • otyłość brzuszna
  • łysienie typu męskiego
  • trądzik, przetłuszczająca się skóra, łojotok
  • ciemne plamki na skórze
  • przedłużony czas trwania zespołu napięcia przedmiesiączkowego
  • chroniczny ból w miednicy, prawdopodobnie z powodu ucisku w miednicy, przez powiększone policystyczne jajniki

Dla kobiet szczególnie dotkliwe są te z objawów, które bezpośrednio wpływają na ich wygląd, oraz samopoczucie. Próby walki z otyłością, nadmiernym owłosieniem pojawiajacym się często w krępujących dla kobiety obszarach, czy niedoskonałościami skóry wynikającymi z PCOS wcale nie są łatwe i nie przynoszą spektakularnych efektów. Kobiety nie znajdując przyczyny, nie mają szans samodzielnie wpłynąć na swoje zdrowie i urodę.

Powyższe objawy możemy widoczne są gołym okiem, jednak tylko specjalista może dojść do szeregu innych nieprawidłowości pojawiających się przy PCOS podczas badań, służących postawieniu diagnozy. Do tych, które mogą wskazywać na wystąpienie PCOS zalicza się  zaburzenia gospodarki węglowodanowej, lipidowej, podwyższony poziom insuliny w surowicy krwi i/lub insulinooporność tkankowa, niski poziom białka wiążącego hormony płciowe.

Poza badaniami które wykazują nieprawidłowości w występowaniu hormonów w organizmie, podstawowym sposobem na postawienie diagnozy jest USG. Podczas badania ultrasonografem można zaobserwować zmiany w wyglądzie jajników. Na pierwszy plan wysuwają się liczne torbiele w jajnikach, oraz powiększenie samych jajników, co jest spowodowane licznymi torbielami. Taka zmiana wyglądu wynika z tego, że w jajnikach zwiększa się ilość drobnych, niedojrzałych pęcherzyków Graafa i nie dochodzi do owulacji. Przez cały czas pęcherzyki rosną i obumierają, nie uwalniając jajeczek. Jajniki pełne są takich pęcherzyków, które zamieniają się w cysty.

PCOS warto leczyć!

Lekarze podchodzą do pacjentek w sposób indywidualny, dostosowując rodzaj terapii do jej problemów i potrzeb. Panie szukające sprawdzonych sposobów, by wesprzeć metody proponowane przez lekarzy, mają do dyspozycji Miositogyn.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jest to dietetyczny środek specjalnego przeznaczenia medycznego do postępowania u kobiet w  zespole policystycznych jajników (PCOS) a także zaburzenia miesiączkowania. Miositogyn pomoże złagodzić te dolegliwości, dzięki temu że zawiera między innymi mio-inozytol, kwas foliowy i N-acetylo-cysteinę, czyli substancje o potwierdzonym korzystnym działaniu w przypadku PCOS i zaburzeń miesiączkowania. Jeśli lekarz nie zaleci inaczej, wystarczy jedną saszetkę dziennie rozpuścić w 150 ml wody, pijąc zaraz po przyrządzeniu roztworu.

Leczenie pod okiem fachowca pozytywnie wpływa na poprawę stan zdrowia kobiety, a także jej samopoczucia, warto więc sprawdzić różne sprawdzone możliwości jakie pojawią się w dyspozycji pacjentki.


Artykuł powstał przy współpracy z marką Miositogyn


Uroda

Gdy spotka się miłość z miłością. Człowiek z człowiekiem

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
15 lutego 2016
Fot. Unsplash / Cayton Heath / CC0 Public Domain

Kochać kogoś. Tak łatwo powiedzieć. Kochać bezinteresownie, kochać troskliwie, kochać pokorną miłością. Kochać egoistycznie, kochać nie tracąc siebie, kochać samolubnie. Kochać do utraty tchu, kochać bezgranicznie, kochać bardziej niż siebie. Kochać jednak lekko, kochać bez obciążania, kochać spontanicznie. Kochać wspierająco, kochać w kryzysie, kochać pomimo. Kochać i wymagać, kochać odpowiedzialnie, kochać zobowiązując się, że nie przestanę. Kochać bez kłamstwa, kochać uczciwie, kochać pięknie. Kochać tu i teraz, kochać i nie myśleć, co jutro, kochać po prostu. Kochać do końca swoich dni, kochać wiele lat, kochać na zawsze.

Są różne definicje miłości. Tak powiedziała mi kiedyś moja siostra. Całe życie tkamy własną, jej wzór, odcienie, emocje towarzyszące, hierarchię wartości, oczekiwania i możliwości. Gdy spotyka się człowiek z człowiekiem, spotyka się też miłość z miłością. Matka z matką, pierwsze zakochania, drugie i trzecie. Obejrzane filmy, przeczytane książki, podsłuchane historie, zapamiętane obrazy, rozmowy z bliskimi i ledwo co znanymi ludźmi. Pierwszy raz, seks i namiętność lub tego brak. Brak z brakiem, spełnienie ze spełnieniem. Spotyka się dwoje, a więc miłość z miłością. Miłości, która są doświadczeniami z całego życia.

Dlatego łatwiej jest wcześniej. Gdy masz dwadzieścia lat, niewielkie doświadczenie i otwarte serce. Nadzieja nie jest wprost proporcjonalna do sarkazmu, który pojawia się potem, gdy trzeci piąty i dziesiąty raz nie wychodzi.  Gdy masz odwagę marzyć o tym, że będzie najpiękniej i gdy towarzyszą ci słowa „na zawsze”. Potem słowa te gubią się w ironii i rozczarowaniu. Gdy podejmujesz decyzję sama, a konsekwencje dotyczą tylko ciebie. Gdy nie trzeba brać pod uwagę innych punktów widzenia: dzieci, byłych mężów czy rodziców. Z tego powodu łatwiej ryzykować. Gdy nie myślisz jednak o związku w kategoriach ryzyka. Nadzieja – to jedyne, co towarzyszy tej relacji.

A tu jak w piosence Agnieszki Osieckiej „A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością, bardzo się meczą, męczą przez czas długi, co zrobić, co zrobić z tą miłością?”. Gdy on tak ledwo wierzy w miłość, bo złamał swoje serce kilka razy, a ona bywa sceptyczna jeśli chodzi o wspólne mieszkanie, bo dwa razy już nie wyszło. Gdy on ma trudną córkę, która nikogo nie akceptuje i nikt nie jest w stanie z nią wytrzymać, gdy ona ma troje dzieci – któż by się zdecydował żyć z taką gromadą nie-swoich? On ma obsesyjną ex-żonę, z którą walczy w sądzie, która inwigiluje każdą, którą kocha i w rezultacie doprowadza do ostateczności, a ona ma męża, który w roli ofiary jest w stanie wyegzekwować od niej za dużo. On ma pracę od poniedziałku do piątku wieczór prawie non stop, ona dwa etaty, by utrzymać sama dom. Małe mieszkanie, trzydrzwiowe auto, gdzie wejdzie tylko jedno dziecko (jej) i kot. Inne metody wychowawcze, za dużo obowiązków, za dużo dzieci i za mało pieniędzy. Co zrobić więc z tą miłością?

Poświęcić czy zostawić jak jest? Ryzykować czy zachować spokój? Zamienić komfort na kompromisy? Uczyć się kochać nie swoje dzieci? Oddać pół szafy, pół łazienki, spać z gorszej strony? Liczyć się z cudzym nastrojem? Oddać wolność za zobowiązania? Otworzyć listę wielokropków i nie wiedzieć od czego zacząć? Bać się stracić. Bać się pomylić. Bać się cierpienia.

Pytałeś mnie ostatnio, czy znam udane związki po przejściach. Powiedziałam ci prawdę. Niewiele. Zapomniałam tylko dodać, że ogólnie znam mało dobrych związków. Coraz mniej. A więc. Masz dwa wyjścia. Możesz siąść i zapłakać. Bo po co ci to wszystko? Możesz też sięgnąć po odrobinę brawury i uwierzyć, że tobie się uda. Bo komu jak nie tobie?

A wiesz jak jest dalej w piosence? „A gdy się czasem w życiu uda kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach, kąt wynajmują gdzieś u ludzi i łapią, łapią trochę szczęścia”.

Bo w sumie chodzi o tę odrobinę szczęścia, mój kochany.


Zobacz także

Obudź swoją skórę na nowo z odmładzającą linia dermoindukcyjną. NOWOŚĆ: Dermoindukcja młodości z szafirowym nośnikiem

Pielęgnacja nowej generacji dla cery dojrzałej. Natura i technologia – duet idealny

Nakładasz odżywkę po umyciu włosów? Zdziwisz się, ale robisz to źle