Lifestyle Uroda Zdrowie

Dzień #4. „Zadbaj o siebie naprawdę” #SlimemGO

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 marca 2016
Fot. Pixabay / jjill111 / CC0 Public Domain
 

Dziś dla odmiany mamy dla was zadanie specjalne! Jeśli narzekacie, że brak wam czasu na ruch i macie sporo do zrobienia w domowych pieleszach… ta wymówka jest już nieaktualna!

Na początku włącz głośno ulubioną (nie powolną!) muzykę i wykonaj dowolny domowy obowiązek intensywnie się ruszając. Tańcz, rób przysiady wieszając pranie, podskakuj podczas jego zdejmowania, porozciągaj mięśnie nóg w wykroku myjąca wannę! Mało? Tańcz odkurzając, wykonuj proste ćwiczenia. Naprawdę możesz to robić w trakcie wielu czynności, które codziennie wykonujesz w domu. Oprócz dawki ćwiczeń – dobry nastrój gwarantowany. Poczuj się wolna jak mała dziewczynka.

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Picie filiżanki herbaty dziennie zmniejsza ryzyko zawału serca

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 marca 2016
Picie filiżanki herbaty dziennie zmniejsza ryzyko zawału serca
Fot. Pixabay / highnesser / CC0 Public Domain
 

Wygląda na to, że umiarkowani miłośnicy popołudniowej herbatki, mogą cieszyć się lepszym zdrowiem – a dokładnie sa mniej narażeni na choroby i incydenty zdrowotne związane z układem krążenia. Wszystko dzięki flawonoidom. To najnowsze doniesienia naukowe zaprezentowane podczas  spotkania American Heart Association, które kilka dni temu odbywało się w Phoenix w USA.

Badanie:
Badanie rozpoczęło się w 2000 roku, objęto nim grupę sześciu tysięcy kobiet i mężczyzn.
Na początku badania żaden z uczestników nie cierpiał z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego. Podczas badania, przez 11 lat, śledzono ich stan zdrowia. Zbierano informacje na temat zawałów serca, udarów mózgu oraz typowych objawów i dolegliwości choroby wieńcowej serca. Kolejnym parametrem, który był kluczowy w badania, była liczba zgonów z powodu chorób serca i układu krążenia.

Co pięć lat wykonywano tomografię komputerową tętnic, aby ocenić odkładanie się złogów w naczyniach krwionośnych – czyli występowanie i ewentualny rozwój popularnej miażdżycy.

Picie filiżanki herbaty dziennie zmniejsza ryzyko zawału serca

quote rozowy ohme2„Okazało się, że osoby, które piły filiżankę herbaty dziennie miały o ok. 35 proc. niższe ryzyko wystąpienia tzw. dużych zdarzeń sercowych, jak zawał serca, w porównaniu z osobami, które w ogóle nie piły herbaty. Spożywanie od jednej do trzech filiżanek herbaty wiązało się także z mniejszym wapnieniem ścianek tętnic wieńcowych.”**

Badanie miało charakter obserwacyjny i jak podkreśla sam badacz –  dr Elliott Miller z Johns Hopkins Hospital w Baltimore, zbyt wcześnie by zalecać picie herbaty jako metodę prewencyjną. Badani pili zarówno zieloną jak i czarną herbatę.

Picie filiżanki herbaty dziennie zmniejsza ryzyko zawału serca

Fot. Pixabay / langll / CC0 Public Domain

Dlaczego herbata?

quote rozowy ohme2dr Howard Sesso, Harvard Medical School:
Herbata jest dobrym źródłem związków znanych jako katechiny i epikatechiny, które uważa się za odpowiedzialne za dobroczynne skutki dla zdrowia”

Te związki chemiczne należą do grupy tzw. flawonoidów, to właśnie one według badań wpływają na ograniczenie odkładania się blaszki miażdżycowej. Picie czarnej lub zielonej herbaty w rozsądnych ilościach może również pomagać niwelować działanie szkodliwego cholesterolu LDL. Duże badania populacyjne jasno potwierdzają tendencję, że osoby pijające herbatę regularnie, rzadziej miewają dolegliwości ze strony układu sercowo-naczyniowego – jednak może nie być to jedynym czynnikiem – podkreśla dr Sesso.

Oczywiście warto pamiętać, że wszystko dobre, ale z umiarem. Filiżanka herbaty suto doprawiona cukrem nie przyniesie raczej zbyt korzystnych efektów dla zdrowia. Nie należy również przesadzać – jedna do trzech filiżanek dziennie powinna być wystarczająca i bezpieczna. Herbata zawiera również kofeinę i teinę oraz (uwaga!) jest bogata w szczawiany. A te mogą przyczyniać sie do powstawania kamieni nerkowych. Więc nie przesadzajcie.


Źródło: *Harvard Health Publications, **Focus


Lifestyle Uroda Zdrowie

Jedynym, co blokuje cię w życiu, jesteś ty sama

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 marca 2016
Fot. iStock / piranka

Miałaś kiedyś wielkie plany, ale dawno z nich zrezygnowałaś. Od czasu do czasu ciągle jeszcze pozwalasz sobie na marzenia, ale na pytanie dlaczego ich nie realizujesz odpowiadasz: „To nie moja wina, tak po prostu mi w życiu (nie) wyszło”. Pora skończyć z szukaniem wymówek. To nie życie cię tak ogranicza, to nie niesprzyjające okoliczności. Jest przynajmniej 10 poważnych argumentów świadczących o tym że jedynym czynnikiem, który cię w życiu blokuje jesteś… ty sama.  

No bo przyznaj, proszę czy:

Nie boisz się zmian?

„Jest jak jest” – myślisz, ale czujesz się tu dobrze i bezpiecznie. Poruszasz się w znanych sobie choć niewygodnych schematach, wiesz czego możesz się spodziewać i choć twoja frustracja narasta, nie podejmujesz żadnego działania by zmienić swoją sytuację. Boisz się zaryzykować, boisz się jak to będzie, gdy staniesz przed koniecznością nauczenia się czegoś nowego, poradzenia sobie w nowych okolicznościach, zbudowania czegoś od początku.

Zmiany są potrzebne, bez nich nie ma możliwości rozwijania się, ani nauki o sobie, o innych ludziach, o życiu.

Wierzysz innym, a nie swojej intuicji?

Ile razy rezygnowałaś z „prawie” podjętego już przez siebie wyboru pod wpływem choćby jednego zdania, które zasiało w twoim sercu wątpliwości? Uważasz, że inni wiedzą lepiej co jest dla ciebie dobre, bo brak ci wiary w to, że sama jesteś w stanie podjąć dobrą decyzję. Nie ryzykujesz, brak ci pewności siebie, albo wolisz tę odpowiedzialność zrzucić na innych. Tylko, że to nie oni żyją twoim życiem.

Nikt nie zna cię lepiej niż ty sama.

Utkwiłaś w przeszłości?

Żyjesz wspomnieniami o tym, jak to kiedyś byłaś szczęśliwa i wydaje ci się, że nie ma co się starać, bo i tak już nigdy nic tak dobrego cię nie spotka. A może nie potrafisz wybaczyć, zapomnieć, odpuścić i twoją życiową energią, która napędza cię każdego dnia jest żal i gniew? Taki bagaż dźwigasz codziennie z ogromnym wysiłkiem i nic dziwnego, że nie biegniesz lekko ku temu, co dobrego może cię spotkać za rogiem.

Przeszłość jest rozdziałem zamkniętym, nie wrócisz do niej i nic już w niej nie zmienisz.

Traktujesz się zbyt pobłażliwie, albo wręcz przeciwnie, zbyt wiele od siebie wymagasz?

W pierwszym przypadku zapewne stale się usprawiedliwiasz: „Nie naprawiam związku, który się rozpada bo to przecież nie moja wina, to nie ja zawodzę każdego dnia.”

W drugim, powiesz: „Nie mogę od niego odejść, mimo, że wiem, że ta sytuacja mnie niszczy, muszę przy moim partnerze trwać bez względu na to ile to mnie jeszcze będzie kosztowało i starać się być jak najlepsza”.

Nie masz prawa narzekać na to jak bardzo jesteś nieszczęśliwa, jeśli nie podejmujesz wysiłku by to zmienić.

Uciekasz od problemów?

Inaczej mówiąc, migasz się od poszukiwania rozwiązań, wolisz o tym nie myśleć, odkładasz, zapominasz. Masz nadzieję, że „samo się rozwiążę”, albo ostatecznie ktoś zajmie się tym za ciebie. Nie wyciągasz z trudnych momentów żadnej nauki ani wniosków na przyszłość.

Brak umiejętności radzenia sobie z codziennością i jej wyzwaniami to jeden z najważniejszych elementów, który cię ogranicza i nie pozwala pójść dalej. Naucz się rozwiązywać swoje problemy.

Stawiasz szczęście innych nad swoim?

Twoje potrzeby są nieważne, „odłożone” gdzieś, na ostatnim miejscu. Zajmiesz się nimi później, albo wcale. Bo przecież taka jesteś dobra dla wszystkich, chcesz żeby byli szczęśliwi i zadowoleni. Skoro przedkładanie ich szczęścia nad twoje daje ci tak ogromną satysfakcję, skąd ta wiecznie niezadowolona mina?

Człowiek nie może rezygnować z siebie, bo nigdy nie będzie prawdziwie dobry dla innych.

Żyjesz w przekonaniu, że to gdzie się w tej chwili znajdujesz, to wina tych wszystkich, którzy źle ci życzą?

A gdzie odpowiedzialność za własne życie? To nie inni kładą ci kłody pod nogi, to ty pozwalasz im, żeby cię źle traktowali. Nic się nie dzieje bez twojej zgody, wszystko jest konsekwencją jednego lub kilku wyborów, które podjęłaś. Nikt nie ma nad tobą aż takiej mocy sprawczej, żeby nie można się było spod niej wyzwolić.

Brak decyzji i pozwolenie innym by zdecydowali za ciebie, również jest decyzją.

Martwisz się za bardzo tym, co pomyślą inni?

Oni natomiast mają twoje zdanie głęboko w poważaniu. Odrzuć chęć bycia „nieskazitelną”, nieomylną, dobrą  w oczach innych ludzi. Do czego ci to potrzebne? Nie potrzebujesz ciągłej akceptacji z zewnątrz by dobrze żyć.

Najbardziej budujące jest dla człowieka przekonanie, że żyje w zgodzie ze sobą samym.

Starasz się wszystko robić sama?

Twoje pokłady energii szybko się wyczerpują. Potrzebujesz odpoczynku, czasu dla siebie. Nie działasz na baterie. Nie bądź zakładniczką przekonania, że jedyną osoba, która „ w tym domu” potrafi zrobić coś właściwie jesteś ty. Odrzuć zbyt wygórowane wymagania i dążenie do perfekcji.

Warto oszczędzać siły na rzeczy naprawdę istotne, a w nieistotnych pozwalać sobie pomóc.

Otaczasz się niewłaściwymi ludźmi?

Wybierasz sobie takich znajomych, przyjaciół, partnerów, którzy zamiast cię uskrzydlać, ciągną w dół. Robisz to mniej lub bardziej świadomie, przy odrobinie dobrej woli szybko wyłapiesz ten schemat.

Nie bój się rozstań. Masz prawo dążyć do tego, by wokół ciebie było jak najwięcej życzliwych ci osób.

Sama widzisz, że za takim, niesatysfakcjonującym cię stanem rzeczy stoją twoje własne wybory i decyzje. Ale oznacza to przecież, że wszystko w twoich rękach. Każdego dnia stoisz przed szansą podjęcia odpowiedzialności za swoje życie. Nie zmarnuj tego, uwierz w to, że masz realny wpływ na to jak żyjesz i co jeszcze uda ci się osiągnąć.


Zobacz także

5 zachowań, które pomagają podtrzymać dobre relacje w związku

Zróbmy dziś jeden krok w stronę tolerancji i uczmy nasze dziecko szacunku do drugiego człowieka

Ratunku, zaczęło się! Czego rodzic uczy się w szkole? Lista kontrolna. Akcja #Oh!Szkoło, zadanie #3