Lifestyle

Rozwiązanie konkursu #Niedobrani

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 maja 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Tak miłość się nie zdarza,a przynajmniej nie powinna się zdarzyć… Bo jak tak można. Ona z Wenus, on z Marsa. Ona piękna, on zwykły. Albo zupełnie odwrotnie. Prawniczka i piekarz? Lekarka i gospodarz? A może on jest za niski na tę miłość, za biedny, za chudy? Jak bardzo nie pielęgnowalibyśmy stereotypów, miłość ma je wszystkie w nosie. Bo to ona udowadnia każdego dnia, jak pięknie można się „nie dobrać”!

Serdecznie dziękujemy wam za wspólną  zabawę!Dostałyśmy mnóstwo pięknych listów, historii o tym, jak pięknie się „nie dobraliście”.  Z przyjemnością ogłaszamy, że nagrody wędrują do…

Laureatom serdecznie gratulujemy i prosimy o kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres e-mail, adres i nr telefonu) na adres e-mail: kontakt@ohme.pl z dopiskiem: „#Niedobrani”. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsora swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

Partnerem akcji jest

Laureaci:

  • K32

3 x zestaw składający się z:

  • kosmetyków marki YASUMI me Rose (meRose Micellar liquid + meRose Face Cream)

  • podwójnego zaproszenia na pokaz filmu „Niedobrani”

Komedia producentów hitów „SĄSIEDZI”, „SAUSAGE PARTY”, „WPADKA” I „ATOMIC BLONDE”.

Piękna laureatka Oscara CHARLIZE THERON i niepoprawnie zabawny SETH ROGEN w komedii o tym, że czasem najbardziej zgrane są niedobrane pary.

Fred nie jest typem amanta. Potargana broda, kilka zbędnych kilogramów i ciuchy z liceum nie czynią go ikoną stylu. Niewyparzony język i specyficzne poczucie humoru utrudniają zawrotną karierę. Charlotte jest jego zupełnym przeciwieństwem. Piękna, ambitna i powściągliwa, przebojem zdobywa polityczne szczyty i mogłaby mieć każdego mężczyznę, gdyby tylko znalazła czas na życie prywatne. Gdy Fred Flarsky spotyka po latach swoją dawną nianię Charlotte Field, w której kochał się skrycie jako nastolatek, on jest bezrobotnym dziennikarzem, a ona amerykańską Sekretarz Stanu. Wydaje się, że nie ma na świecie bardziej niedobranej pary. A jednak coś iskrzy. I to na tyle intensywnie, że Charlotte wbrew protestom doradców, zatrudnia Freda jako autora swych przemówień. Facet ma dobre pióro, jeszcze lepsze serce, ale w wielkim świecie porusza się jak słoń w składzie porcelany. Ona zaś właśnie ogłasza swą kandydaturę na stanowisko prezydenta. Konkurenci już zacierają ręce, bo Fred z pewnością zaprzepaści jej karierę. Chyba, że świat zobaczy w nim to, co dostrzegła ona…

Konkurs trwa od 08.05.2019 do 22.05.2019 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

TWOJE DANE: Pamiętaj, udział w konkursie jest dobrowolny. Dodając swój komentarz, wyrażasz zgodę na opublikowanie twojego imienia i nazwiska (lub pseudonimu), w przypadku ewentualnej wygranej, na liście laureatów, czyli na wykorzystanie i przetwarzanie twoich danych osobowych w celu przeprowadzenia niniejszego konkursu (zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO). Nie używamy twoich danych do  innych celów, niż czynności związane z niniejszym konkursem.

 


Lifestyle

Rodzicielstwo bliskości to filozofia, nie metoda wychowawcza. Budując z dzieckiem więź, dajesz mu szansę na szczęśliwe dorosłe życie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 maja 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Nie pomylę się twierdząc, że dla każdego rodzica narodziny dziecka to prawdziwy cud. Cud, który stawia nam przed nami także bardzo trudne wymagania, bo chcemy dla naszego dziecka jak najlepiej, a często ciężko się nam odnaleźć w rodzicielskiej roli. I jest tu zupełnie naturalne.

W ostatnim czasie trafił do kin film „Wymarzony”. Historia chłopca, który został porzucony zaraz po narodzeniu przez swoją nastoletnią mamę. Chłopcem zajął się Jean od lat opiekujący się dziećmi czekającymi na adopcję. Między, wydawałoby się, tym chwilowym opiekunem a dzieckiem rodzi się więź… I właśnie ta więź z dorosłym jest dla dziecka najważniejsza. Od kilku lat mówi się o rodzicielstwie bliskości, nie jako o metodzie wychowawczej, nie dziwię się, że na te jeżą się rodzice, ale o pewnej filozofii, o którą warto się oprzeć, jeśli zależy nam, by nasze dziecko wyrosło na szczęśliwego dorosłego.

Niektórzy się obruszają, uważając, że rodzicielstwo bliskości sprowadza się do spania z dzieckiem, karmienia piersią i noszeniem dziecka na rękach. To jednak nie tak. Przeczytajcie, jakie założenia i wynikające z nich korzyści może dać poznanie i wdrożenie w życie filozofii rodzicielstwa bliskości

Przy karmieniu bądź blisko dziecka

Kiedy karmisz trzymaj je blisko siebie, nawet jeśli karmisz je butelką. Twój zapach, bicie serca, to jedyne znane twojemu dziecku doświadczenia. Kiedy zaraz po urodzeniu jest przy tobie, wówczas ma buduje swoje poczucie bezpieczeństwa. Dlatego nawet, jak karmisz butelką, przytulaj maleństwo do siebie, by nie czuło się zagrożone i opuszczone.

Śpij w tym samym pokoju

Rodzicielstwo bliskości, jak sama nazwa wskazuje opiera się na bliskości dziecka i rodzica. Wbrew błędnym opiniom, wcale nie chodzi o to, że musisz spać z dzieckiem. Nie każdy rodzic czuje taką potrzebę i jest to zupełnie zrozumiałe, to bardzo indywidualna kwestia. Ważne jednak, by spać z dzieckiem w tym samym pokoju. Dlaczego? By móc zareagować na jego potrzeby, by ono czuło, że nie zostało samo w przerażającym je ogromnym świecie, choć może to być najcudowniej przygotowany pokój dla waszego maleństwa. Poczekajcie. Dajcie mu czas, by oswoiło się ze światem, które dopiero poznaje. By się go nie bało, czując, że zawsze jesteście blisko niego.

Pamiętaj, że płacz to sposób komunikacji

Płacz dziecka nie jest złośliwością z jego strony. Nigdy. W ten sposób dziecko komunikuje się z wami dając znać, że źle się czuje, że jest mu niekomfortowo, że jest głodne lub coś je boli. To chyba jedna z najtrudniejszych rzeczy da rodzica – umiejętnie reagować na potrzeby dziecka. I nie chodzi o to, że mamy wszystko rzucać i gdy dziecko zaczyna płakać stać nad nim i zastanawiać, co takiego się dzieje. Jeśli wsłuchamy się w ten płacz, jeśli podejdziemy do tego w właściwą uważnością, naprawdę jesteśmy w stanie rozszyfrować, co naszego dziecko chce nam przekazać. Nie irytujmy się, nie szukajmy w nerwowy sposób rozwiązania. Potrzebujecie czasu, by się poznać, dajcie go sobie jak najwięcej, zwłaszcza na początku. Nie myśl o tym, że musisz posprzątać, zrobić zakupy, upiec ciasto, bo wpadnie teściowa. Te pierwsze tygodnie życia dziecka już nigdy nie wrócą, a to, jaki bagaż emocjonalny będzie niosło naszego dziecko ma znaczenie już od pierwszego dnia jego życia i budowania naszej relacji z nim.

Buduj bezpieczny świat dziecka

Szczęśliwe dziecko, to szczęśliwy dorosły. Kiedy dziś zastanawiasz się, co jest dla ciebie w życiu najważniejsze do szczęścia, być może nie zdajesz sobie nawet sprawy, że jest to poczucie bezpieczeństwa, na które składają się różne czynniki. Dziecko, które nie otrzymało od rodziców tego poczucia, w dorosłym życiu pozostanie z pewnymi deficytami, z którymi być może będzie musiało radzić sobie na kozetce u psychoterapeuty. Pamiętaj, że ono na początku swojego życia widzi świat w twoich oczach i twoimi oczami. Ty, przez swoją postawę, uczysz je, że ten świat jest bezpieczny, akceptujący, pełen miłości, czy może odrzucający, nerwowy, wymagający i oczekujący. To, jaką więź zbudujesz ze swoim dzieckiem, od początku jego życia, przeniesie się na każdy kolejny etap jego rozwoju. Jeśli dasz mu poczucie, że jesteś obok, że ono może na ciebie liczyć, zawsze zwrócić się do siebie o pomoc, to z ufnością będzie eksplorować świat, będzie go ciekawe. Będzie odcinać pępowinę, uczyć się niezależności, bo będzie ufać także sobie i swoim emocjom, które dla ciebie były zrozumiałe, których nie piętnowałaś, nie negowałaś.

Budując więź ze swoim dzieckiem, możemy mu dać pewność siebie, nauczyć je empatii, otwartości na innych, wszystkiego tego, co składać się będzie na jego dorosłość.

Nie wierzycie? Wybierzcie się do kina na „Wymarzonego”. Niech nie zwiodą was lakoniczne recenzje tego filmu, ponieważ niesie on w sobie o wiele głębsze przesłanie, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.


Artykuł powstał we współpracy z Monolith Films


Lifestyle

W jakich majtkach się ochajtać?

Redakcja
Redakcja
29 maja 2019
Fot. iStock

Czerwiec to wyjątkowy miesiąc. To właśnie wtedy rozpoczyna się prawdziwe lato, zaczynamy myśleć o urlopie i zbliżających się wakacjach. Jest on jednak szczególny także z innego powodu – ma w swojej nazwie literę „R”, która zdaniem wielu przynosi szczęście w małżeństwie. Liczba legalizowanych wówczas związków bije wszelkie rekordy, a narzeczeni planują całą ceremonię w najdrobniejszych szczegółach. Jedną z kluczowych kwestii jest ślubny strój. Abstrahując od sukni, czy garnituru, istotna jest także… bielizna. Ta kobieca traktowana jest niemal jak relikwia, a męska…  no właśnie. Czas to wreszcie zmienić!

Diabeł tkwi w szczegółach

Garnitur, koszula i buty – wokół tych elementów garderoby Pana Młodego koncentruje się cała uwaga. To one rzucają się w oczy i są szeroko komentowane. Jednak najważniejsze kryje się pod spodem. Mowa oczywiście o bieliźnie. I choć zobaczy ją prawdopodobnie jedynie Panna Młoda (choć wesele może się różnie potoczyć…), Pan Młody powinien wybrać swoje majtki z podobnym pietyzmem, co pozostałe elementy ślubnej stylizacji czy dodatki.

Dlaczego?

Ślub i późniejsze wesele, poza uczuciowym i romantycznym charakterem, daje Młodym po prostu niezły wycisk. Kościół – wstań, usiądź, uklęknij. Wesele – całonocne tańce oraz rozmowy z przyjaciółmi i rodziną, wymagające nieustannego przemieszczania się. Nie wolno zapominać także o oczepinach – tutaj może wydarzyć się już naprawdę wszystko. W związku z tym Państwu Młodym musi być po prostu wygodnie. W sukni, garniturze, butach, ale też bieliźnie. Świadomość panów w tym zakresie jest raczej znikoma, a to duży błąd. Ciągłe układanie „interesu” w nogawkach wygląda nieestetycznie i jest zwyczajnie niekulturalne, natomiast pozostanie z tym dyskomfortem może przerodzić się w ból lub wręcz  złość i ostatecznie pokrzyżować plany związane z nocą poślubną.

Klejnoty w hamaku

Marka SAXX wyciąga rękę do facetów, oferując im nowoczesne bokserki, wyposażone w specjalny hamak na klejnoty. To rozwiązanie sprawia, że noszący taką bieliznę ma wszystko pod kontrolą i nie musi przejmować się koniecznością ciągłego majstrowania w kroku. SAXXy zostały zaprojektowane przy wykorzystaniu oddychających materiałów, a szwy przeniesiono na zewnątrz bielizny, co sprawia, że niemal się ich nie czuje. Dostępne są poza tym w całej gamie wzorów – od tych eleganckich, po naprawdę wystrzałowe. Które wybrać – tę decyzję musi podjąć Pan Młody (lub jego przyszła żona).

Bielizna, zarówno męska, jak i damska, szczególnie w kontekście ślubów jest kluczowa. Wysiłek wynikający z ogromu obowiązków, z jakim będą musieli uporać się Młodzi, pomimo asysty świadków i rodziców będzie bardzo duży. Garnitur nie jest najwygodniejszym ubiorem (dodatkowo faceci chętnie decydują się na bardzo obcisłe spodnie) – dlatego warto zwrócić szczególną uwagę na majtki. No i dzięki temu uratować noc poślubną…


Artykuł sponsorowany


Zobacz także

35 iluzji, które utrudniają nam życie. Wystarczy tylko przejrzeć na oczy

Niewidome dzieci w Indiach – rozmowa z s. Sarą

Żółty róż na policzkach. Hit czy kit?