Związek

Trzy zachowania, które zabiją każdy związek… i jak z nimi skutecznie walczyć

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 grudnia 2019
Fot. iStock / ballero
 

Na pewno nie raz zastanawialiście się, co daje gwarancję na miłość. Jak utrzymać związek długo i oczywiście szczęśliwie… I za każdym razem dochodziliście do wniosku, że każda miłość, i każda relacja jest inna.

A gdyby ktoś zapytał was, jak sądzicie, co jest najczęstszą przyczyną związkowych katastrof? Zapewne odpowiedzielibyście tak, jak pacjenci Jude Bijou, psychoterapeutki z ponad 30-letnim stażem… Pieniądze, kłótnie, podział codziennych obowiązków, dzieci, zdrowie… i mylibyście się tak bardzo, jak pary, które przychodzą rozwiązać wymienione problemy. Okazuje się bowiem, że choć właśnie takich powodów pogorszenia czy rozpadu miłosnej relacji szukamy, rzeczywistość jest zupełnie inna.

Jude Bijou zaobserwowała trzech morderców miłości, czyli:

Trzy zachowania, które zabiją każdy związek

Kiler numer 1: Tresura

A raczej zabawa po trosze w Boga, a po trosze w rodzica.

Jedną z najgorszych rzeczy, jakie można bowiem zrobić miłości – to nieustannie próbować wychować i ulepić swojego partnera tak, aby PASOWAŁ. A do czego? Do wszystkiego oczywiście. Do nas, naszych wyobrażeń, oczekiwań, wzorców, jakie wynieśliśmy z domu i jakie sami stworzyliśmy w życiu „przed tą miłością”.

Wychowujemy partnera tak, aby pasował do naszego „prawidłowego obrazu”, bo mimo deklaracji, podświadomie dążymy do jedynej słusznej w naszym odczuciu wersji związku i miłości w ogóle.

Narzędzie zbrodni:

  • mówimy, co partner ma myśleć, czuć, robić,
  • pouczamy,
  • krytykujemy,
  • poprawiamy po nim,

Oczywiście „porządny” zabójca zna się na swojej robocie, nie mówi „ej, ty, masz zrobić teraz, co mówię, partnerze ty mój nieudany!”, dobry fachowiec od mokrej roboty mówi „Zrobisz, jak tam chcesz, ja TYLKO mówię, że to…” (gdzie TYLKO i ŻE TO, w wolnym tłumaczeniu oznacza nic innego, jak „uważaj, co wybierzesz – albo pakuj walizki).

Charakterystyczne zachowania dla związkowych treserów, to również nieustanny sarkazm, ironia, potrzeba udowadniania czy wygrania każdej potyczki. Satysfakcja z tego, że moje jest na wierzchu.

Sposób na ratunek?

Mów o sobie. Co ty czujesz, w danej sytuacji. To wiesz na pewno, w przeciwieństwie do tego, co czuje/myśli/chciał twój partner.

Jak widzicie, to podstawa jakiejkolwiek komunikacji. Unikaj mówienia i myślenia w imieniu drugiej osoby, naprawdę nie możesz wiedzieć, co ona myślała czy czuła. Możesz opowiedzieć jej o swoich odczuciach i posłuchać, co ma tobie do powiedzenia – to jedyny sposób, żeby się dowiedzieć.

Kiler numer 2: Generalizowanie

O tak, pora na nieśmiertelne „zawsze” i „nigdy”.

Ponieważ życie jest dość skomplikowane, a to we dwoje zwłaszcza, mamy tendencję do upraszczania wielu spraw. I tak, „nie wyniosłeś śmieci i się rozsypały” magicznie zamienia się w „bo ty nigdy nie wynosisz śmieci w porę” lub „bo ty zawsze tak robisz”…

Nadając na samym początku rozmowy pewną etykietę, skręcamy do ślepego zaułka, i jeśli nie jesteśmy mistrzami kierownica, upłynie sporo czasu zanim uda nam się „nawrócić”. Szczególnie, gdy wszędzie wokół leżą kartony wypełnione po brzegi emocjonalnymi rupieciami…

Narzędzie zbrodni:

  • nierozwiązane problemy,
  • odraczane i zamiatane pod dywan sprawy,
  • frustracja,
  • poczucie oddalenia,
  • smutek,
  • samotność,
  • zazdrość,

Sposób na ratunek?

Zamiast gderać i generalizować, skup się na bieżącym problemie. Nie mów, co robi lub czego nie robi twój partner, powiedz, co z tego powodu czujesz, co dla ciebie stwarza taka sytuacja. Przecież nie chodzi o te śmieci, tylko o to, że:

  • wkurzyłeś się,
  • coś się z tego powodu nie udało,
  • poczułeś się źle lub było ci przykro,
  • zostałeś zraniony,
  • straciłeś poczucie bezpieczeństwa,
  • jesteś zmęczony – czujesz się zaniedbany,
  • a może cos zupełnie innego?

Pamiętne „śmieci” to tylko zapalnik w tej bombie, iskra, która doprowadziła do wybuchu.

Kiler numer 3: Cierpiętnik

To model, który zabija po cichu. Szczególnie popularny wśród nas, kobiet. Bo my wprost uwielbiamy się poświęcać – a dla miłości, to już w ogóle chwała! Nie kiwajcie głowami, ale przypomnijcie sobie, czy choć raz nie poświęcałyście siebie w imię miłości jakiejkolwiek. To również cecha bardzo mocno uwarunkowana kulturowo i społecznie. Kobietom właśnie – matkom, córkom, żonom, przypisuje się odgórnie w procesie wychowania w pewnym sensie rolę męczennicy. Tej, która musi zawsze coś poświęcić (oczywiście w glorii). Tej, która zawsze by zyskać, musi najpierw oddać, jakiegoś fanta. Chcesz dziecko – oddaj karierę, a najlepiej całą siebie. Chcesz męża – oddaj niezależność. Chcesz rozwoju – oddaj tę rodzinę, którą wcześniej wytargowałaś od życia.

Zauważyłyście to? Oglądamy to na co dzień, jeśli nie we własnym domu, to tuż obok.

Te mechanizmy są dla nas tak oczywiste, że orientujemy się dopiero, gdy jesteśmy emocjonalnie „gołe i wesołe”. Wyrolowane przez siebie same.

Narzędzie zbrodni:

  • życie wyobrażeniami,
  • próby zadowolenia innych,
  • wymówki,
  • odkładanie potrzeb,
  • brak wsparcia,
  • nieuczciwy podział obowiązków,
  • brak szacunku,
  • niskie poczucie własnej wartości,
  • obawa przed porzuceniem.

Sposób na ratunek?

Całe nieszczęście zatracenia się w tym wiecznym poświęcaniu, polega na tym, że jest to prawdziwe perpetuum mobile. Im bardziej zapominamy o sobie, tym bardziej jesteśmy nieszczęśliwe, im bardziej jesteśmy nieszczęśliwe, tym gorzej dzieje się w związki, im gorzej dzieje się w związku… TAK, tym bardziej sie poświęcamy i bardziej jesteśmy nieszczęśliwe – i można by tak w kółko.

O ironio, druga strona tej relacji również odczuwa skutki tego poświęcenia – odczuwa:

  • po pierwsze, dużą zmianę w swoim partnerze
  • po drugie, staje się mimowolną ofiarą narastającej frustracji i złości.

Mimo całej męczennicowatej ślepoty, jesteśmy zbyt mądrzy, by w końcu nie dojść do kolejnego uproszczenia: jestem nieszczęśliwy po poświęciłem dla partnera wszystko, siebie – czyli to musi być jego wina. Pozostaje pytanie, a czy ktoś nas o to prosił, hę?

Ratuj się, pamiętaj, że zazwyczaj okazuje się, że nikt od ciebie tych poświęceń nie oczekuje, że sama sobie je narzucasz. Mów otwarcie, czego potrzebujesz, oczekujesz, mów, czego ci brakuje. Tylko w ten sposób i ty, i twój partner możecie budować i utrzymywać satysfakcję z waszego związku.

Jak widzicie trzej zabójcy, to nic innego jak brak umiejętności komunikowania się…

Cztery zasady dobrego stylu komunikacyjnego w miłości, według Jude Bijou:

  1. Mów o sobie ( o tym co TY czujesz!)
  2. Nie generalizuj i nie upraszczaj. Komunikuj precyzyjnie
  3. Bądź w tej komunikacji uprzejmy, a nie atakujący
  4. Słuchaj przez co najmniej połowę czasu

I jak podkreśla sama terapeutka, rób to wszystko z miłością i skutecznie. Tylko tak możesz przekazać prawdę o tym, co czujesz i co się z tobą dzieje!


Na podstawie: psychcentral.com


Związek

Od kobiet dla kobiet, czyli bardzo kobiece Oh!Prezenty

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 grudnia 2019

Prezent musi być magiczny. Szczególnie ten świąteczny. Obojętnie czy jest drobiazgiem za dziesięć złotych, czy  wymarzonym i kosztownym upominkiem, na który długo się czeka, musi być wyjątkowy. Bo to właśnie nasz prezent jest sprawdzianem naszych relacji. To za jego pomocą mówimy bliskim, o tym, jak bardzo są dla nas ważni – i przede wszystkim, jak dobrze ich znamy.

Z pewnością zasługujemy na prezenty. Dawajmy je i przyjmują z radością. W końcu po to są! A jeśli szukacie świątecznej inspiracji, dziś podpowiadamy, co wybrać dla wspaniałej kobiety – ciebie, twojej mamy, siostry, babci przyjaciółki czy znajomej.

Gotowe?

Coś o czym marzymy… 

Wydaje się bardzo proste, a jednak rzadko kupujemy takie prezenty. Bon podarunkowy czy voucher do kliniki medycyny estetycznej! Brzmi groźnie dla portfela? Nic z tych rzeczy. Zajrzyjcie do Lange Medical Clinic – możecie zakupić taki bon od wartości 150 zł. I wcale nikt nie poczuje się niezręcznie – bo do wyboru jest szeroki wachlarz usług – również zabiegów typowo kosmetycznych. Niech obdarowana kobieta poczuje się, jak królowa!

Zobaczcie koniecznie, jakie zabiegi czekają na was w tym wspaniałym i bardzo przyjaznym kobietom miejscu: langemedicalclinic.pl/

Cena: od 150 zł do – ile chcesz 😍

Czy można się jej oprzeć? Lampa stołowa Gold Giraffe

Zachwycająca lampa w złotym kolorze. Nic więcej nie trzeba dodawać!

Prezent z efektem WOW – samorozwój

Podaruj bliskim coś, co już na zawsze z nimi zostanie!

Nie masz pomysłu na prezent świąteczny dla bliskiej Ci osoby, a nie chcesz podchodzić do tematu na zasadzie bezmyślnego odhaczenia na liście kolejnej osoby do obdarowania?

Chcesz, aby tegoroczne prezenty był wyjątkowe?

Podaruj bliskim wiedzę i pomóż im w rozwoju siebie i swoich pasji.

Karta podarunkowa

To idealne wyjście, jeśli nie masz pewności, które szkolenie czy kurs spodoba się bliskiej Ci osobie najbardziej.

Skorzystaj z karty podarunkowej, a osoba, którą obdarujesz sama wybierze najlepszy dla siebie prezent.

Kartę podarunkową można wymienić na 1 z 4 poniższych opcji:

– Roczny abonament na platformie WIRTUALNA PRZESTRZEŃ KOBIET PRZEDSIĘBIORCZYCH,.

– Pakiet 16 webinarów.

– Wybrany kurs on-line.

– 1 godzina biznesowej konsultacji on-line.

Cena: 400 zł brutto.

Piękne, niezawodne i stylowe

Miedziany sweter oversize Journey 199,00 zł

Sweter oversize Journey to coś dla nostalgicznych dusz! Spodoba się wielbicielkom lat 80., mom jeans, rozkloszowanych spódnic, i jeansu. W takich zestawieniach będzie najlepiej wyglądać! Podaruj go osobie, która lubi modowe podróże w czasie.

Sukienka Cozy Jazz 299,00 zł

Czy prezent może być praktyczny i piękny zarazem? Zdecydowanie tak! Dwustronna sukienka Cozy Jazz zrobi wrażenie nie tylko na obdarowanej osobie. Co ważne, wszystkie projekty i szycie marki Veva odbywają się w Polsce. Taki wyselekcjonowany z uwagą podarunek będzie miły zaskoczeniem jako alternatywa dla mody z sieciówek!

Lustereczko powiedz przecie… Lustro ścienne Sunshine

Stylowe i dekoracyjne lustro ścienne swoim kształtem przypominające promienie słoneczne- hit dekoracyjny w urządzaniu wnętrz.

Bezprzewodowe słuchawki w stylu retro – Panasonic HTX90, kolor granatowy

Bezprzewodowe słuchawki nauszne w stylu retro, z funkcją aktywnej redukcji szumów, 40-milimetrowymi przetwornikami i filtrem Acoustic Bass Control.

  • Kultowy design w stylu retro nawiązuje do ponadczasowego, uniwersalnego wyglądu słuchawek studyjnych.
  • Połączenie stylu retro i nowoczesności – elegancki wygląd podkreślający ponadczasowy charakter.
  • Odetnij się od hałasu – redukcja szumów, która sprawdzi się każdego dnia. Dzięki funkcji redukcji szumów (Active Noise Cancellation) słuchawki dokładnie izolują dźwięki z zewnątrz, co pozwala cieszyć się wyrazistym dźwiękiem nawet w głośnym otoczeniu.
  • Potężny, wzmocniony bas – podbicie basów. Użyj przycisku podbicia basów, aby dodatkowo wzmocnić niskie tony – tak jak za pomocą korektora, lecz znacznie wygodniej.
  • Szybkie ładowanie. Dzięki dołączonemu do zestawu kablowi USB pełne ładowanie słuchawek trwa tylko 4 godziny. Już kilkanaście minut wystarczy, by naładować baterię do poziomu wystarczającego na kilka godzin bezprzewodowego słuchania muzyki.
  • Czas pracy do 24h. Wydajny akumulator pozwala słuchać muzyki bez kabla nawet przez 24 godziny. A gdy bateria się rozładuje, możesz podłączyć słuchawki za pomocą dołączonego przewodu audio.
  • Przetworniki HD. Słuchawki zostały wyposażone w potężne, 40-milimetrowe przetworniki, które zapewniają zrównoważony dźwięk o mocnych basach i krystalicznie czystych wysokich tonach. Filtr Acoustic Bass Control dodatkowo optymalizuje przepływ powietrza wokół przetworników.

„Kortyzol” Przemysława Guldy

Ta książka to osobista opowieść o doświadczeniu męskiej depresji.

Na poziomie narracyjnym to historia dwóch rozstań i jednego kryzysu. Reszta to próby radzenia sobie z sytuacją krytyczną i szukanie sposobów na ucieczkę przed dojmującą rozpaczą. Czasem ratunkiem okazuje się praca, czasem zapis doświadczeń, czasem daleki wyjazd, najczęściej – rozmowy z przyjaciółmi. Wciąż jednak pozostaje poczucie winy i pustka połączona z utratą poczucia własnej wartości.

Autor obnaża bolesne tematy związane z podziałem czasu na „przed” i „po” związku, dzieleniem przyjaciół i znajomych, doświadczeniami z terapeutami, dwuznaczną rolą serwisów społecznościowych, trudnościami w nawiązywaniu kontaktów z nowymi osobami i wchodzeniem w nowe związki, problemami z seksualnością.

Mężczyźni bardzo często próbują realizować kulturowy ideał silnego, radzącego sobie w każdej sytuacji samca alfa, dlatego wstydzą się swoich emocji, a w sytuacjach, w których sobie z nimi nie radzą, ukrywają to i udają, że nic się nie stało. Książka próbuje uciec od tego stereotypu, pokazując mężczyznom, że nie wszyscy sobie radzą ze swoim życiem i nie trzeba – a może wręcz nie wolno – uciekać przed prawdą. Pokazuje, że nie są sami, że takie sytuacje spotykają także innych, stara się podsunąć sposoby wyjścia, namawia do szukania kontaktu z innymi i szczerej rozmowy na temat swojego stanu.

Świecznik Wigan 

Oryginalny świecznik z trzema szklanymi pojemnikami na świeczkę.

Piękne filiżanki na kawę z przyjaciółką

Komplet sześciu filiżanek ze spodeczkami, w których zaserwujesz swoim gościom aromatyczne espresso.

Beauty Food

Maria Ahlgren

„Beauty Food” zawiera 85 przepisów, które mają wpływ na zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci. Dzięki dobrze zbilansowanym potrawom sprawimy, że żadne suplementy diety nie będą potrzebne. Książka pełna jest receptur na zdrowe i odżywcze śniadania, przekąski, soki, smoothies, pyszne desery i koktajle. Wszystko dobrane starannie, by zapewnić nam jak najwięcej składników odżywczych i witamin potrzebnych, by nasza skóra wprost jaśniała blaskiem.

Maria Ahlgren jest szwedzką redaktorką zajmującą się zagadnieniami dotyczącymi zdrowia i urody, pisze m.in. dla magazynu „Elle”. Ponadto przez kilka lat pracowała jako dziennikarka w Tokio, gdzie zetknęła się z koncepcją beauty food, czego owocem jest właśnie ta książka.

 

Wesołych świąt!


Związek

Najlepsze książki od Mikołaja dla wszystkich dzieci! Oh!Prezenty

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
13 grudnia 2019
Fot. iStock

Mikołaj wie, co dobre. Bo to fajny gość jest! A w ogóle wiedzieliście, że Mikołaj jest feministą? 😉 Wspiera kobiety i dziewczynki, bo lubi pod choinkę podrzucić im wartościowe i wciągające książki! W dodatku uwielbia superbohaterów, szczególnie tych najmłodszych, co roku sporo ich poznaje! No i kto, jak kto, ale Mikołaj wie, co to jest dobra historia i opowieść. Dlatego szepnął nam na ucho, jakie książki warto pod choinkę podsunąć.

Zobaczcie sami!

Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek – pakiet

Elena Favilli i Francesca Cavallo

Wiek: 6+

Dwa tomy bestsellerowych Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek zebrane w ozdobnym pudełku, wręcz wymarzonym na prezent!

200 inspirujących historii, które dziewczynom ze wszystkich stron świata dają impuls, by marzyły bez ograniczeń, stawiały sobie śmielsze cele i nie ustawały w wysiłkach.

Wszystkie historie są utrzymane w konwencji bajki i każda składa się z jednostronicowego tekstu oraz portretu. „Każda z tych historii dowodzi, że wierząc w coś całym sercem, zyskujemy siłę, by zmieniać świat” – czytamy w przedmowie. Ten zbiór zainspiruje nie tylko najmłodszych, ale i nieco starszych do tego, by wierzyli we własne siły, marzyli odważnie i pielęgnowali w sobie wewnętrzną siłę.

„Lepszych opowieści na dobranoc nie znajdziecie”.
– Caroline Siegrist, blog Cool Mom Picks

Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik

Elias i Agnieszka Våhlund

Wiek: 6+

Dynamiczna i emocjonująca opowieść o dziewczynce, która bierze sprawy w swoje ręce!

Lisa nie umie się odnaleźć w nowej szkole. Nęka ją banda chłopaków, przed którą dziewczynka codziennie ucieka do biblioteki. Pewnego dnia trafia tam na książkę, która opisuje, jak wyćwiczyć 101 supermocy, żeby zostać superbohaterem. Czy to naprawdę jest możliwe?

Ta książka ma moc, by odmienić życie!

Podróż na koniec świata

Nicholas Gannon

Wiek: 9+

„Urzekająca, wręcz bajeczna!”
– New York Times Book Review

Archer B. Helmsley wychował się w domu pełnym pamiątek z licznych podróży babci i dziadka – słynnych odkrywców. Zna w tym domu dosłownie każdy zakamarek. Bo odkąd dziadkowie zaginęli na górze lodowej, mama pozwala mu wychodzić tylko do szkoły.

Archer, podobnie jak dziadkowie, także łaknie przygód i marzy o mrożących krew w żyłach wyprawach. Ale jak ma coś przeżyć, kiedy nie może nawet przekroczyć progu własnego domu?

Na szczęście są przyjaciele. Adelajda L. Belmont ma na koncie wiele przygód i drewnianą nogę w miejscu własnej, którą – według relacji dziewczynki – zjadł krokodyl. Oliver Glub, miłośnik łakoci, pamięta zaś o najdrobniejszych szczegółach, dzięki czemu Archer nie musi się o nie troszczyć.

Archer, Adelajda i Oliver mają plan. Już wkrótce wyrwą się w świat ze swego sennego miasteczka. To bardzo dobry plan, a w każdym razie nie najgorszy.

Tyle tylko, że w życiu rzadko wszystko idzie zgodnie z planem…

Tak ma być, zawołał świat

Kaia Dahle Nyhus

Wiek 6 +

Oryginalna i błyskotliwa opowieść o ewolucji dla najmłodszych.

Jak powstał świat? Jak my staliśmy się nami? Kaia Dahle Nyhus zabiera czytelnika na zadziwiającą ekspedycję po wiedzę, skąd pochodzimy i kiedy zostaliśmy ludźmi. Budzi przy tym ciekawość i zachęca do stawiania zasadniczych pytań: Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?

Wesołych świąt!


Zobacz także

Kocham mojego męża, bo… poznajcie treść najpiękniejszego listu o miłości dojrzałej

30 małych gestów, które podtrzymają ogień w związku

Niebezpieczny rady, które wprowadzamy w życie. Jak rozwalić związek na własne życzenie