Lifestyle

Obudziłaś się rano z pryszczem na brodzie? Użyj tego

Pani Mądrala
Pani Mądrala
16 kwietnia 2018
1 z 1

Obudziłaś się rano z pryszczem na brodzie? Użyj tego

Fot. iStock / vadimguzhva

Czosnek uznawany jest za naturalny antybiotyk, który wykazuje silne działanie antybakteryjne. Zawiera bardzo dużo siarki, która pomaga wysuszyć nieestetyczne zmiany skórne, zmniejszyć obrzęk i zaczerwienienie. Kiedy na twojej twarzy pojawi się pryszcz, zamiast go wyciskać, nałóż w to miejsce rozgnieciony ząbek czosnku i zostaw tak na pięć minut. Możesz zakleić miejsce plasterkiem, żeby wszystko lepiej się trzymało. Rozgnieciony czosnek pomoże też walczyć z bliznami, ponieważ złuszcza naskórek, umożliwiając skórze szybszą regenerację.

To jednak nie wszystko, co potrafi. Jeśli twoje włosy zaczęły wypadać, maseczka na skórę głowy z czosnkiem poprawi krążenie w tym rejonie. Dzięki temu włosy będą lepiej rosły, mieszki włosowe staną się silniejsze, a skóra głowy stanie się wolna od łupieżu. Potrzebujesz dwóch łyżek soku z czosnku oraz po jednej łyżce olejku rycynowego, jogurtu i miodu. Wszystko wymieszaj i nanieś na skórę głowy na około pół godziny.

Czosnek ma takie inne nietypowe zastosowania. Kiedy zauważysz na szkle drobne pęknięcie, przetknij ząbek czosnku i delikatnie go zgnieć, by puścił sok. Następnie pocieraj nim pęknięte miejsce. Pomoże je skleić.

Rozgnieciony czosnek można stosować także w miejscach zajętych grzybicą (np. stopy), ponieważ wykazuje silne działanie przeciwgrzybicze. To popularne warzywo pomaga też uporać się z infekcją ucha. Niektórzy wkładają cały, nacięty ząbek czosnku i czekają aż puści sok. Inni zacierają ucho sokiem z czosnku. Dzięki właściwościom antybakteryjnym i przeciwgrzybiczym szybko daje ukojenie.

Nasze babcie wkładały też czosnek pod poduszkę. Po co? By zapewniał lepszy sen. Związki siarki, które zawiera, działają uspokajająco i ułatwiają zasypianie.

Na podstawie: portal.abczdrowie.pl/Kfiatki

PoprzedniNastępny
Lifestyle

Czego na temat macierzyństwa może nauczyć nas Kate Middleton?

Pani Mądrala
Pani Mądrala
19 kwietnia 2018
1 z 1

Czego na temat macierzyństwa może nauczyć nas Kate Middleton?

Fot. iStock/GraceHenley

Chroni prywatność swoich dzieci

Najprawdopodobniej zdjęć jej dzieci jest w sieci mniej niż zdjęć dzieci niektórych z nas. Chociaż Kate i William ciągle pokazują się publicznie, nie umieszczają na Fejsie żenując zdjęć swoich dzieci na nocniku i nie opisują „śmiesznych historyjek” na forum.

Potrafi postawić na swoim

Wiele rzeczy nie wypada jej robić, a mimo to robi je. Księżna udowodniła, że ​​ma zdolności fotograficzne dzięki wydaniu zdjęć Charlotte z pierwszego dnia szkoły – zdjęć, które sama zrobiła. To nie pierwszy raz. To ona zrobiła także pierwsze oficjalne portrety Charlotte. A przecież mogła (a zapewne nawet powinna) wynająć fotografa.

Dba o swój związek

W całym tym natłoku obowiązków potrafi znaleźć czas, by spędzić kilka chwil z mężem. I robi to w normalny sposób, jak większość z nas. A to mecz koszykówki, a to wyjście do kina.

Potrafi postawić się rodzinie męża

Kate już wielokrotnie pokazała, że przede wszystkim jest matką, a dopiero później księżną. Po porodzie zrezygnowała z szofera i wraz z mężem opuściła szpital. On prowadził. A przecież wszystko powinno odbyć się z wielką pompą i zgodnie z protokołem. Co więcej, Kate dba też o swoje kontakty z rodzicami. Często to z nimi spędza różne święta i ważne uroczystości. Wie, kiedy postawić się rodzinie męża.

Ufa swojej matce

Co robi, gdy ma problem wychowawczy? Dzwoni do swojej matki. Zaufanie do własnej rodzicielki jest tym, czego większości z nas-matek brakuje. Wolimy rady ekspertów i koleżanek.

Potrafi ochrzanić, gdy trzeba 

Pamiętacie to słynne zdjęcie ze ślubu jej siostry Pippy? Kate miała wówczas pod opieką gromadkę dzieci, które dawałby jej nieźle popalić. Paparazzi udało się uchwycić, jak je strofuje.

Jak widać, można się jednak czegoś nauczyć od takiej księżnej. Nadal jednak zapraszam do siebie. Chętnie pokażę kawałek „życia” 😉

PoprzedniNastępny
Lifestyle

7 błędów, które popełniamy pod prysznicem. Tak, nawet to robimy źle

Pani Mądrala
Pani Mądrala
11 kwietnia 2018
1 z 1

7 błędów, które popełniamy pod prysznicem. Tak, nawet to robimy źle

Fot. iStock/gilaxia

Szorujemy ciało

Kurde, idzie zwariować. Raz się czyta, żeby szorować skórę, bo dzięki temu pobudza się krążenie i można się pozbyć cellulitu, a chwilę później ktoś radzi, że by się jednak nie szorować, bo można podrażnić skórę i usunąć z niej warstwę ochronną…

Niewłaściwie się golimy

Skoro już jesteśmy mokrzy, to wydaje nam się, że nie potrzebujemy żadnych pianek i żeli do depilacji. To duży błąd i podrażnienie skóry mamy jak w banku. Co zrobić, żeby do tego nie doszło? Zapewnić jak najlepszy poślizg dla maszynki. Im więcej pianki, tym lepiej. Inaczej szybkie golenie na odczepnego pod prysznicem skończy się czerwonymi punkcikami i stanem zapalnym.

Źle spłukujemy ciało

Prysznic ma to do siebie, że wszystko robimy szybko – myjemy włosy, twarz, ciało i koniec. Byle zajęło to jak najmniej czasu. Efekt? Podrażniona skóra. A dlaczego? Ponieważ nieumiejętnie spłukaliśmy z siebie te wszystkie kosmetyki. Niestety nie podano, ile minut powinno trwać właściwe spłukiwanie, ale mniemam, że sporo.

Czekamy z balsamem

Dobra, tego akurat nie wiedziałam. Balsam należy nakładać wtedy, gdy skóra jest lekko wilgotna – będzie się lepiej wchłaniał. Ja zawsze czekałam, aż będzie zupełnie sucha.

Wiecie już, jak się myć? To super. Przekażcie te informacje dalej!

Na podstawie: Reader’s Digest

PoprzedniNastępny