Lifestyle

Kobieca przyjaźń. Dar czy przekleństwo?

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
2 listopada 2022
kobieca przyjaźń
fot. Elina Fairytale/pexels
 

Siostrzana więź, kobieca przyjaźń –  istnieje, czy raczej same się okłamujemy?  Jaką cenę płacimy za zaufanie przyjaciółce? Warto wybaczać i próbować odbudować więź? A może lepiej odpuścić? Niejedna z nas na pewno zadawała sobie takie pytania. Agata Kołakowska, pisarka w swojej książce „Daleko od siebie” (wyd. Oblicza) stara się na te pytania odpowiedzieć.  Robi to subtelnie, uważnie, niemal czule i pokazuje najważniejszą rzecz, o której tak często zapominamy: każdy z nas ma swoją prawdę

Wierzysz w przyjaźń między kobietami, czy raczej bliższe ci myślenie o rywalizacji, choćby podświadomej? Zazdrości?

Agata Kołakowska: Wciąż wierzę, choć w tej mojej wierze jest już mniej romantycznego idealizmu, a znacznie więcej racjonalnego podejścia. Wynika to oczywiście z doświadczeń, a także życiowej dojrzałości. Myślę, że w kobiecych relacjach pojawia się zazdrość, ale nie mogę powiedzieć żebym miała spostrzeżenia, które pozwolą postawić tezę, że są to częste przypadki i to właśnie zazdrość, czy rywalizacja, jest zawsze podwaliną rozpadających się więzi. Zazwyczaj jest to bardziej skomplikowany proces. I jeśli miałabym na coś wskazać, wskazałabym raczej na problemy z komunikacją i brak otwartości.

Gdybyś miała opowiedzieć o dobrej przyjaźni, to jak ją sobie wyobrażasz?  Może przychodzi Ci do głowy przykład z filmów, literatury?

Dobra przyjaźń to bezpieczna więź, w której jest miejsce dla obu stron. Nikt tu nie matkuje, nikt nie jest dzieckiem wymagającym opieki. Towarzyszymy sobie, w razie potrzeby wyciągamy do siebie pomocną dłoń. A jeśli pojawiają się konflikty, potrafimy o tym szczerze rozmawiać. Tylko tyle i aż tyle.

Pytasz o przykłady dobrej przyjaźni, ale myślę, że nie mam w głowie jakichś wzorców. Ale oczywiście uśmiecham się ciepło choćby na wspomnienie przyjaźni Ani i Diany z książek Lucy Maud Montgomery. Uważam, że bohaterki „Daleko od siebie” też miały właśnie taką relację. Silną więź będącą porozumieniem dusz, mimo że to zupełnie inne osobowości. Tyle że życie postawiło je w trudnej sytuacji. Starały się radzić sobie z tym jak umiały, choć różnie im to wychodziło. W efekcie mamy sieć niedopowiedzeń, nieporozumień, czasami pewne rzeczy działy się poza nimi, a one interpretowały to po swojemu. Kiedy poznajemy ich losy, żałujemy tej ich relacji, miały przecież tak wiele, ale w trakcie lektury poznajemy wszystkie niuanse i już nic nie jest takie oczywiste.

25 cytatów o przyjaźni, które oddają jej wyjątkowe piękno

Daj trzy, cztery cechy idealnej przyjaciółki– albo chociaż wystarczająco dobrej?

Empatyczna! Inteligentna, pomocna i odrobinę szalona. Ale to moje prywatne preferencje.

Możemy wierzyć w przyjaźń, ale jednak często dochodzi w niej do rozłamu, dokładnie jak pomiędzy twoimi bohaterkami– dlaczego tak się dzieje?

Jesteśmy ludźmi, a więc zmieniamy się. Bywa, że z pewnych relacji „wyrastamy”. Możemy też zacząć lepiej rozumieć siebie i swoje potrzeby i okazuje się, że one już nie są zbieżne. Niekiedy też w przyjaźni wydarzy się coś takiego, że już nie sposób sklecić tego, co zostało rozbite. Wpływają na to różne rzeczy. Osobiste urazy, źle pojęta duma, niezrozumienie. A czasami zwykły brak dobrej woli.

Znałaś kobiety, które wcale nie potrzebują przyjaciółki, ale świty? Lustra? Jak myślisz, jakie to kobiety?

Chyba nie znałam kobiet, które potrzebują świty. Jeśli już to bardziej takiego lustra porównawczego. Wydaje mi się, że wynika to z jakiejś niezaspokojonej potrzeby. Może nie czują się dobrze ze sobą, muszą nieustannie coś sobie udowadniać? Jeśli w porównaniu wypadną lepiej takie osoby na pięć sekund mają lepszy humor, jeśli gorzej, gorszy. Jednak na tym najgłębszym poziomie wciąż jest ta luka, którą być może starają się wypełnić. Pewnie tak naprawdę potrzebują uwierzyć, że są w porządku, takie jakie są. Może nikt im tego nie powiedział na tym najważniejszym etapie? W dzieciństwie. Całe szczęście teraz mogą dać to sobie same, w zdrowy sposób, a nie używając do tego innych ludzi. Ale do tego potrzeba chęci i pracy.

W swojej książce poruszasz wątek zdrady. Mówić przyjaciółce o nielojalności jej partnera, nie mówić. Jedna z bohaterek wybrała milczenie– a Ty jak to widzisz? A może to zależy? Sama byś powiedziała przyjaciółce?

Myślę, że powiedziałabym przyjaciółce o tym, że jest zdradzana. Chyba, że wcześniej sama zaznaczyłaby, że w takim przypadku nie chciałaby wiedzieć. Ale rozumiem decyzję Hanny, że tego nie zrobiła. Nie wiadomo było przecież, jakie to spowoduje konsekwencje, wszak Ewa była w zagrożonej ciąży. Szczerość i lojalność jest bardzo ważna. Ale prawda nie zawsze jest najlepszym wyjściem. Sądzę, że Hanna jednak powinna się była na to zdobyć, ale w dogodnym momencie. Z drugiej strony życie pokazało, że finalnie Ewa nic z wiedzą o zdradach męża nie zrobiła. Dla dobra rodziny przymykała na nie oko, ale kiedy spotyka się z przyjaciółka po latach, to właśnie ją częściowo obwinia za to jak wyglądało jej życie. A to nie w porządku.

Twoje bohaterki są na etapie podsumowania życia– masz jakiś swój własny sposób na to, żeby nie żałować? Co robisz każdego dnia, żeby być bliżej siebie?

Nie wiem, czy można przejść przez życie śpiewając jak Edith Piaf „Niczego nie żałuje” i naprawdę tak czuć cały czas. Być może, albo to tylko taka maska. Wydaje mi się nawet, że wcale nie chodzi o to, aby nie doświadczać tego stanu. W utuleniu żalu pomaga świadomość, co i jak na nas wpłynęło, dlaczego z jakichś powodów dokonaliśmy takich, a nie innych wyborów. Jeśli jesteśmy z tym w zgodzie, da się dogadać z żalem, a nawet coś z niego dla siebie wyciągnąć.

Uczę się być bliżej siebie każdego dnia i uważam, że coraz lepiej mi to wychodzi. Przede wszystkim słucham swoich potrzeb i to za nimi podążam. Nie ignoruję emocji. One naprawdę potrafią nam wiele powiedzieć. I jeśli się w nie porządnie wsłuchamy, znajdziemy odpowiedzi na ważne dla siebie pytania. Myślę, że najważniejsze jest, aby stać się dla siebie swoją najlepszą przyjaciółką. Taką, o jakiej zawsze marzyłyśmy.


Lifestyle

„Dostajesz w życiu to, o co masz odwagę poprosić”. Cytaty wspaniałych i silnych kobiet, które dodadzą ci odwagi

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
2 listopada 2022
 

Co w życiu jest najważniejsze? Czym warto się kierować i na co zwracać uwagę? Przygotowaliśmy inspirujące cytaty, złote myśli i cenne rady, sześciu wpływowych i rozpoznawalnych na całym świecie kobiet. Przeczytaj, zastanów się… działaj.

Oprah Winfrey

„Bądź wdzięczna za to, co masz. Jeśli skupiasz się na tym, czego nie masz, nigdy nie będziesz miała wystarczająco dużo.”

„Twoja prawdziwa pasja powinna przypominać oddychanie. To takie naturalne.”

„Dostajesz w życiu to, o co masz odwagę poprosić.”

„Jestem kobietą w procesie. Po prostu próbuję, jak każdy inny. Staram się uczyć i wyciągać wnioski z każdego konfliktu i każdego doświadczenia.”

„Myśl, jak królowa. Królowa nie boi się ponieść porażki. Porażka jest kolejnym kamieniem milowym na drodze do wielkości.”

„Gdy widzisz w przeszkodach, to czym są naprawdę, nigdy nie zwątpisz w drogę, która prowadzi cię tam, dokąd chcesz dojść. Wiem na pewno, że ktoś, kim masz się stać, ewoluuje z osoby, którą jesteś teraz.”

„Twoja praca nie polega na robieniu tego, czego chcieli Twoi rodzice, nauczyciele, otoczenie, ale na zrozumieniu i podążaniu za głosem swojego serca.”

„Kiedy nie doceniasz tego co robisz, świat nie doceni tego, kim jesteś.”

Angelina Jolie

„To może zabrzmieć jak banał, ale kiedy czujesz się piękna i silna w środku, to widać na zewnątrz”

„Całe nasze życie to działania i pasja. Unikając zaangażowania w działania i pasje naszych czasów, ryzykujemy, że w ogóle nie zaznamy życia.”

„Jestem dziś silniejsza, niż kiedyś. Dziwnie to brzmi, ale wydaje mi się, że stałam się lepszym człowiekiem. Czuję się spokojniejsza, niż kiedykolwiek.“

Celine Dion

„Być rodzicem znaczy wiele, zmienia resztę twojego życia.“

„Nie ma starzenia się, jest dojrzewanie i nabywanie wiedzy. Ja nazywam to pięknem.”

„Nie ścigam się już tak z muzyką. Dawniej musiałam coś sobie udowodnić, walczyłam z samą sobą. Starałam się za wszelką cenę pokazać, że jestem dobra w tym, co robię. A minęły już przecież 21 albo 22 lata od kiedy wykonuję ten zawód – jestem niemal stara. Teraz przestało to już być dla mnie na pierwszym miejscu – teraz śpiewam o moim wielkim szczęściu, dzielę się nim ze słuchaczami.”

„Czuję się wspaniale, spełniona i szczęśliwa. Nie tylko mam przy sobie mężczyznę mojego życia, ale mam już takich 2 mężczyzn. To mnie uskrzydla. Widzę, że znaczę coś w czyimś życiu. Staram się być z moim dzieckiem w każdej ważnej chwili – pierwszy krok, pierwszy ząb, pierwsze słowo, łzy i to jest ważne. Widzę, że jestem ważna dla mojego męża.”

Whoopi Goldberg

„Jesteśmy tu nie bez powodu. Uważam, że częściowo powodem jest rzucanie małych pochodni, aby prowadzić ludzi przez ciemność”.

„Jestem aktorem. Tym się zajmuję. Nie jestem komikiem. Zajmuję się postaciami. Jestem bardzo dobra. Postaram się być bardziej rozważna. Ale teraz jestem bardzo dobrym aktorem.”

„Każdy z nas jest tu nie bez przyczyny. Wierzę w to, że jednym z powodów jest możliwość przekazywania ludziom małych pochodni, które pomogą im znaleźć wyjście, gdy zagubią się w ciemności”

Meryl Streep

„Kobiety całe życie muszą grać. Ale gra to nie tylko udawanie. To także zdolność wyobrażenia sobie czegoś, co nie istnieje, ale jest możliwe”

„Kiedyś wchodziłam do pokoju pełnego ludzi i zastanawiałam się, czy oni mnie lubią. Dziś wchodzę i zastanawiam się, czy ja ich lubię.”

„Coś co czyni Cię inną albo wręcz dziwną – to właśnie jest twoją siłą.”

„Jak sam sobie prasujesz to woda sodowa nie uderzy Ci do głowy.”

Michelle Obama

„Twoje życie może nie zawsze będzie wygodne, a ty może nie zawsze będziesz w stanie rozwiązać wszystkie światowe problemy, ale nigdy nie lekceważ wpływu, jaki możesz mieć na to, co dzieje się dookoła. Historia nie raz już nam pokazała, że odwaga potrafi być zaraźliwa, a nadzieja może zacząć żyć własnym życiem”

„[…] poważnym wyzwaniem jest pogodzenie tego, kim się jest, z tym, skąd się pochodzi i dokąd chce się dojść.”

„Poszukując latami równowagi życiowej, odkryłam, że czasami warto zmienić priorytety i przez chwilę zadbać wyłącznie o siebie.”

„Moja matka miała zdolności rodzicielskie, które z perspektywy czasu uważam za genialne i wprost niemożliwe do naśladowania. Opierały się na zachowywaniu absolutnej, zenistycznej neutralności. Matki niektórych moich przyjaciółek przejmowały się ich porażkami i sukcesami, jakby przytrafiły się im samym, a z kolei innych były tak zaabsorbowane własnym życiem, że prawie w ogóle nie zwracały uwagi na dzieci. „


Lifestyle

Akceptując śmierć, jeszcze bardziej pokochasz życie

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
1 listopada 2022
Fot. iStock/Grandfailure

Sposób w jaki odchodzą nasi bliscy jest daleki od tego, w jaki chcielibyśmy aby odchodzili. Śmierć jest nieodłącznym elementem życia, jest czymś najpewniejszym. Każdy z nas kiedyś odejdzie. Śmierć budzi w nas lęk i strach, a nasza kultura długo jeszcze nie pozwoli nam tych lęków oswoić.

Wiele mądrych ludzi mówi, że jeśli potraktujemy śmierć z powagą, odwagą, ciekawością, pokorą i spokojem, będzie nam lepiej. Powaga polega na tym, że mamy świadomość tego, że umrzemy i  umrą nasi bliscy. Oswojenie się ze śmiercią sprawia, że jeszcze lepiej żyjemy. Jeśli z powagą potraktujemy nasze życie, to mamy szansę przeżyć to życie w pełni, najlepiej jak potrafimy.

Uciekanie przed śmiercią powoduje, że żyjemy mniej pełnie, mniej świadomie. Strach przed śmiercią warto oswoić i nauczyć się z nim żyć.

Żałoba to bardzo indywidualne przeżycie i nie uda się poradzić w jaki sposób ją przeżyć. Nigdy też nie możemy oceniać innych ludzi, którzy przeżywają żałobę po swojemu. Każdy ma prawdo doświadczania tego w swój własny sposób. To bardzo intymny i ważny moment. Jedni bardzo płaczą, inni zamykają się w sobie nie roniąc żadnej łzy. Są tacy którzy w niej utknęli i tacy, którzy poszli dalej. Śmierć to ogromnie emocjonujące doświadczenie.

Czym, co z całą pewnością może pomóc jest rozwój duchowy. Wiara i poszukiwanie sensu śmierci, odkrywanie jej tajemnic, ciekawość poznawcza i oswajanie bardzo pomaga przeżyć nam żałobę.

Poszukiwanie odpowiedzi nadaje sens śmierci

Jeśli założymy, że nie ma nic – musimy się z tym pogodzić. Jednak myślenie o śmierci, jako o części drogi, pomaga nam ją oswoić.

Mnie po śmierci mamy bardzo pomaga buddyzm i poczucie – że nigdy nikogo nie tracimy. Drugi człowiek w naszym życiu jest jak  chmura, może przyjąć różne formy istnienia. Czasami jest chmurą, czasami deszczem, a czasami śniegiem. Chmura nigdy nie znika. To tak jak z naszymi bliskimi, nigdy nie odchodzą, tylko zmieniają formę istnienia. Pozostają we wspomnieniach, w miłości, słowach, tym co zrobili. Wszędzie pozostawiają ślady swojej obecności. Nie musimy tak do końca żegnać się z naszymi bliskimi bo oni w pewnym sensie zawsze z nami zostają. I dalej możemy dalej celebrować z nimi nasze życie.

To śmierć otwiera nam możliwość dobrego spotkania z drugim człowiekiem. Relacje z bliskimi często są pełne bólu i rozczarowań. Czasami koniec takiej relacji daje szansę na zupełnie inne spotkanie.

Dobra miłość może zacząć się wtedy, kiedy życie ustało. Być może śmierć jest szansą na inną relację z rodzicem, bratem czy siostrą. Śmierć otwiera nas na różne dobre uczucia, zmienia myślenie o relacji.

Relacja z moją mamą była bardzo trudna, bo i ja byłam trudna. Bardzo często byłam na nią zła, nie umiałam czerpać radości z relacji z nią. Choć wiedziałam, że będę miała poczucie winy, a jednak tkwiłam w niemocy wyjścia z tego, że nie umiem się zachować inaczej. Wielu rzeczy nie potrafiłam wybaczyć swojej mamie za jej życia. A kochałam ją bardzo.

Długo zastanawiałam się, czy jako dziecko miałam zasoby, żeby skorzystać z tej obciążonej relacji inaczej. Co musiałabym zrobić, żeby zachować się inaczej? Tutaj trzeba pochylić się nad sobą i powiedzieć – nie, nie mogłaś. Ból i cierpienie było tak duże, że nie można było postąpić inaczej. Im bardziej kochamy, tym bardziej ranimy. Musimy to przyjąć jako część relacji. Za życia nie miałam kiedy i jak powiedzieć mojej mamie, że jest mi najbliższa i jak bardzo ją kocham.

Śmierć czasami jest początkiem innej relacji

Odejście daje nam szansę spotkania się w lepszy sposób. Dzisiaj wybaczyłam mojej mamie i sobie. Patrzę na nią wielowymiarowo. Widzę moją mamę w pełni, a nie tylko kiedy na mnie krzyczy, czy robi coś, czego nie akceptowałam. Widzę jak kocha mnie bezwarunkowo, dostrzegam inne odcienie naszej miłości.

Wybaczenie otworzyło mi drogę do innej relacji. Bardzo tęsknie, bardzo chciałabym ją przytulić, zadzwonić. Moje spotkania na obszarze duchowym są znacznie lepsze niż te za życia. Wierzę, że nigdy do końca nikogo nie tracimy. Bliscy zawsze z nami zostają, w miłości, tęsknocie, bólu, pamięci.

Test odchodzenia, utraty jest bardzo czysty i niezakłamany. To ilość czasu spędzanego razem. To lekcja o życiu. Śmierć uczy nas jak być tu i teraz, jak rozwijać swoją uważność, obecność. Jak być naprawdę w swoim życiu. Jeśli chcemy pozostać z naszymi dziećmi jak najdłużej, musimy spędzać z nimi czas. Doświadczenie śmierci pozwala kochać nam życie jeszcze bardziej.

 

 

Nie mamy wpływu na to jak i kiedy nasi bliscy odejdą. Ale odejdą. Nie mamy wpływu na medycynę, nie możemy zatrzymać tego, co się wydarzy. Ale możemy nadać sens rzeczom, które dzieją się w naszym życiu. To, na co mamy wpływ, to postawa jaką przyjmujemy wobec niej. Śmierci również możemy nadać sens. Moja mama miała piękną śmierć i odnoszę wrażenie, że ofiarowała mi ją. Myślę dzisiaj o tym, że to była jej prośba o przebaczenie.

Towarzyszenie drugiemu człowiekowi przy odchodzeniu jest największym zaszczytem. Pozbyłam się lęku. Doświadczyłam powagi i radości. Śmierć jest ukoronowaniem życia, jest jego dalszym ciągiem. Każdy z nas powinien rozpocząć drogę duchową do tego, żeby poznać i oswoić śmierć.

Małgorzata Ohme z mamą, Basią

W obliczu śmierci tak naprawdę jesteśmy sami, ale warto mieć kogoś, kto będzie trzymał nas za rękę. Odejście czasami motywuje nas do wzmocnienia więzi. Musimy uświadomić sobie, że nie jesteśmy doskonali. Opiekowanie się osobą chorą, umierającą uruchamia w nas różne emocje. Warto to sobie wybaczyć. Warto też wybaczyć tym, którzy odeszli. Ważne, by nie nosić urazy i żyć z dobrą energią.

Smutek, który płynie z żałoby, jest częścią naszej miłości

To wyraz tego, jak kochaliśmy drugiego człowieka. Żal, smutek i żałoba nas zmienia, jeśli potrafimy z tego skorzystać. Śmierć to szansa bycia lepszym człowiekiem. Ból i tęsknota jest formą miłości. Nie warto uciekać od cierpienia, choroby bliskich czy śmierci. Obecność przy odchodzeniu naszych bliskich, buduje nas samych. W momencie kiedy odchodzą rodzice, przestajemy być dziećmi. To nas przeraża, a nie powinno. Pozostanie bez rodziców jest pełne powagi, to piękna dorosłość. Dla niektórych to jedyna szansa by się nimi stać.

Pomyślcie o swoich bliskich, o relacjach z nimi. Niech spotkanie na cmentarzu, nie będzie jedyną formą waszej relacji z nimi.

 

 

 

 

 


Zobacz także

Skazani na sukces, nie potrafią przegrywać. Bo jak się już raz czegoś dokonało, to po prostu trzeba być coraz lepszym

Anja Antonowicz

Anja Antonowicz: „Ciągle uczę się nie być za ostra dla siebie”. Piękna Polka w „The Crown”

Co się stanie, jeśli przestaniesz pić kawę? 14 ważnych zmian. Pierwsze zauważysz już po 12 godzinach