Lifestyle Psychologia

Czy jesteś dobrym człowiekiem? Kilka nieoczywistych pytań, które zmienią to, jak się postrzegasz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 czerwca 2016
Fot. iStock / Martin Dimitrov
 

Lubimy myśleć, że tak generalnie, to dobrzy z nas ludzie. Może i mamy jakieś swoje wady, może zdarza nam się zdenerwować, ale ogólnie to przecież nie robimy nic złego. Ewentualne wyrzuty sumienia stłumimy wrzucając żebrakowi do kapelusza parę groszy, raz na tok hojnie wspomożemy jakąś akcję charytatywną. I wtedy czujemy się lepiej. Czy to takie gesty czynią z nas jednak naprawdę dobrych?

Zadaj dziś sobie kilka nieoczywistych pytań.

Czy jesteś szczery w relacjach z innymi?

Co to ma wspólnego z dobrocią? Bardzo wiele. Budując związek, czy inna relację na kłamstwie, albo nawet zatajając pewne istotne (dla tego, co między wami) fakty, od samego początku narażasz drugą osobę na rozczarowanie, zawód, cierpienie. Nie jesteś lojalny. Dobry człowiek jest szczery w relacjach z innymi, pielęgnuje je i rozwija, gdy wszystko idzie dobrze, a kończy, gdy rozumie, że nadszedł na to odpowiedni moment.

Czy potrafisz docenić nie tylko osiągnięcia, ale i starania innych?

Nie chodzi tu o puste, nic nieznaczące (dla ciebie) komplementy wypowiedziane po to jedynie by się komuś przypodobać. Chodzi o życzliwość, niekłamany zachwyt nad drugim człowiekiem i jego możliwościami. Podziw, uznanie pokazane bez zazdrości i zawiści. Umiejętność cieszenia się z sukcesów innych i doceniania ich wysiłku, siły woli, mocy, nawet jeśli sukces nie nadchodzi.

Czy interesujesz się życiem twoich najbliższych?

Dzwonisz do rodziców, do rodzeństwa? Nie po to by bezlitośnie i z wyższością wtrącać się w ich sprawy, ale by pokazać przez te małe gesty, że jesteś, że mogą na tobie polegać, że gdyby trzeba zjawisz się, wysłuchasz, a w miarę możliwości pomożesz. Jesteś dobry także wtedy, gdy okazujesz rodzicom wdzięczność za to, co od nich dostałeś.

Czy starasz się być życzliwy?

Dobrzy ludzie traktują innych z życzliwością. Nie musisz zaraz wszystkich lubić, po prostu staraj się podchodzić co ludzi ze zrozumieniem. Staraj się traktować ich zawsze indywidualnie. Dostrzegaj w każdym pozytywne strony: większość ludzi naprawdę je posiada, trzeba tylko chcieć to zauważyć.

Potrafisz się dzielić?

Nie tylko dobrem materialnym, ale również tym co w głowie i sercu: dobrymi pomysłami, pozytywnymi emocjami, ciepłym słowem. Miłością. Jeśli kochasz, okazuj to uczucie. Jeśli pracujesz w grupie, nie rywalizuj zażarcie, tylko współpracuj. Co ci z indywidualnych sukcesów, jeśli priorytetem jest sukces zespołu? Jeśli masz dużo pieniędzy, zrób z nimi od czasu do czasu coś pożytecznego. Ale tak konkretnie. Podaruj choremu dziecku potrzebne, nieosiągalne dla portfela jego rodziców leki, ufunduj stypendium naukowe zdolnemu uczniowi. Tobie kiedyś na pewno też ktoś pomógł, nie zapominaj o tym.

Czy naprawdę myślisz o innych?

Nie tylko o tych, których znasz, z którymi jesteś bliżej lub dalej, ale tez o tych, których mijasz na ulicy i w zamyśleniu potrącisz ręką. Czy uśmiechniesz się i powiesz „przepraszam”, czy pójdziesz dalej, nieuważny na tę nieznajomą osobę? Czy obce są ci proste gesty takie jak przytrzymanie drzwi rodzicowi z wózkiem, albo zatrzymanie windy, żeby starsza pani z zakupami zdążyła wsiąść?

Czy naprawdę myślisz o sobie?

Niepotrzebna nam fałszywa skromność. Być dobrym, to być dobrym także dla siebie, znać swoją wartość, dbać o swoje zdrowie i kondycję fizyczną i psychiczną. Miłość własna pomaga nam być lepszymi dla innych, lepiej ich rozumieć, wspierać i odczuwać empatię.

Szanujesz wszystkich ludzi, niezależnie od ich poglądów, wyznania i koloru skóry?

Dobry człowiek wie, że te wszystkie kolory i różnice wcale nie są ważne. Wszystkich nas łączy jedno: człowieczeństwo. Z tego choćby powodu wszyscy zasługujemy na miłość i szacunek.

Szanujesz naturę i dbasz o środowisko?

Jeśli tak, to znaczy, że nie żyjesz tylko dla siebie, że myślisz o tym, co się stanie, gdy odejdziesz. Dobry człowiek ma też pozytywny stosunek do zwierząt, szanuje je, jako istoty żyjące i nie przechodzi obojętnie nad ich krzywdą.

Teraz usiądź i zastanów się. Czy naprawdę jesteś dobrym człowiekiem?


Lifestyle Psychologia

„Wprowadź się do mnie!”. Zanim zdecydujesz się na następny krok…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 czerwca 2016
Fot. iStock / SeanShot
 

„Dom jest tam gdzie serce” – mówisz. ” Wprowadź się do mnie” – szepczesz czule nie bacząc na konsekwencje. Przecież jesteście taaacy zakochani, po co dłużej czekać? Tak naprawdę, wspólne mieszkanie to wcale nie jest tylko następny duży krok. To krok milowy… To długa podróż, która zaczyna się od wspólnego meblowania, przemeblowywania, żeby było wam obojgu wygodnie, a kończy albo na zacieśnieniu relacji, albo na rozczarowaniach. To prawdziwy test dla związku.

Czy istnieje poradnik dla par, które decydują się na „ kocia łapę”? Jeśli tak, to na pewno te kilka punktów powinno się w nim znaleźć obowiązkowo.

Razem albo wcale

Nie bój się, jeśli pierwsze różnice pojawią się szybciej niż byś tego chciała. To dopiero początek… Im szybciej zaakceptujesz tę prawdę, że ty i twój partner to dwie, odrębne jednostki o indywidualnych potrzebach, doświadczeniu życiowym i – czasem- opiniach, tym szybciej spotkacie się w pół drogi. Znajdź chwilę, by zanim dorobisz drugi klucz do swojego mieszkania, lub podpiszesz umowę najmu, pogadać o wspólnych oczekiwaniach i lękach. Nie zapomnijcie ustalić od razu jak składacie się na wspólne opłaty, jak dzielicie obowiązkami i wspólnym dobrem. Tak, jasne, kochacie się i wszystko jest od teraz WASZE, lepiej jednak wcześniej umówić się którego zrzucacie się na czynsz, kto kiedy robi zakupy i kto wynosi śmieci. Proza życia zabiła już niejedno romantyczne uczucie.

Różne osobowości

Będąc w związku, nie przestajecie byś dwojgiem, odrębnych jednostek :).  Nie zlewacie się w nierozerwalną całość, niezależnie od tego jak wielka i bezwarunkowa jest miłość, która was połączyła. Często między ludźmi żyjącymi razem od długiego czasu, wytwarza się coś w rodzaju współuzależnienia i poczucia, że brak wam własnej, indywidualnej tożsamości. To niezdrowy model współistnienia, często prowadzi do przekonania, że choć żyjecie razem, jesteście bardzo samotni. Pomyśl, jednak sporo jest prawdy w powiedzeniu, że przeciwieństwa się przyciągają. Dlatego warto walczyć o to , by jednak trochę się różnić. Zmiany, kompromisy są ważne, ale twój partner zakochał się w twojej wyjątkowości, a nie w waszym podobieństwie charakterów.

Ważne jest to by, nauczyć się różnić i czerpać z tych różnic dobrą energię dla związku. I jeszcze to, by umieć różne rzeczy robić oddzielnie. Posiadanie własnej przestrzeni jest w związku kluczowe. Nie wstydź się tego, że jej potrzebujesz.

Kawa i rozmowa

Goście już wyszli, wszystkie filmy już obejrzeliście i zostaliście sami.  Pusty dom i czas, który trzeba jakoś zapełnić. Dla niektórych świadomość, że oto teraz trzeba ze sobą po prostu być, żyć jest przerażająca. Skoro mieszkacie razem, nic już nie da się przed sobą ukryć. To, co zdawało się ekscytujące i egzotyczne staje się nudną i męczącą rutyną. Pora nauczyć się przebywać ze sobą bez presji, że musi być cały czas: fajnie, namiętnie, intrygująco, zabawnie, inteligentnie… jakoś. Pora nauczyć się, że czasem kawa i spokojna rozmowa, albo nawet jedynie milczenie w swoim towarzystwie wystarczy. Pora przestać oczekiwać fajerwerków 24 godziny na dobę.

Przewalczmy razem problemy

Moment, w którym decydujesz się zamieszkać ze swoim partnerem, to również test na twoją dojrzałość. Zastanawiałaś się co będzie, gdy pojawią się konflikty i mniejsze lub większe problemy? Nie, miłość wszystkiego nie pokona, nie rozwiąże. Jedynie twoja i jego dojrzałość, poczucie odpowiedzialności za wasz związek, za to co właśnie zaczynacie tworzyć i co można już nazwać rodziną, może tu pomóc. Czy za każdym razem będziesz uciekać, zatrzaśniesz za sobą drzwi, wykrzyczysz w złości słowa złości? Czy może usiądziesz po drugiej stronie stołu i zaproponujesz rozmowę?

Dom jest tam, gdzie jesteśmy razem

Pierwsze kilka miesięcy wspólnego mieszkania ze sobą są dla par zawsze najtrudniejsze. Oboje będziecie potrzebowali trochę czasu, aby dostosować się do tej zupełnie nowej przestrzeni życiowej. Powoli kawałki tej układanki zaczną jednak w końcu wskakiwać na swoje miejsce. Pewnego dnia, wracając do domu poczujesz, że to twoje miejsce, a człowiek, który tam na ciebie czekaj stał się nagle tak bliski, jak jeszcze nigdy wcześniej.

Uzbrójcie się więc w wiele miłości, zrozumienia i dobrej woli. Nie bądźcie samolubni i nie zapominajcie o drobnych gestach miłości: nie tylko o porannej kawie, ale i pomocnej dłoni przy najbardziej prozaicznych domowych obowiązkach. Powodzenia!


Lifestyle Psychologia

Dieta TLC – dopełnienie trio najzdrowszych diet na świecie

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 czerwca 2016
TLC
Fot. Pixabay / condesign / CC0 Public Domain

W pogoni za przedłużeniem zdrowia i młodości, korzystamy z przeróżnych kosmetyków, zabiegów i diet. Szczególnie te ostatnie cieszą się wielkim zainteresowaniem wśród kobiet na całym świecie, ponieważ pozwalają jednocześnie zawalczyć o ładniejszy wygląd i  lepsze funkcjonowanie organizmu. Aby skorzystać naprawdę mądrze z pomysłów dietetyków, należy wybrać taki styl żywienia, który w zdrowy i bezpieczny sposób pozwoli osiągnąć założone cele. Nie warto eksperymentować z „cudownymi” dietami, które pod postacią głodówek czy też obostrzonych zaleceń spożycia pewnych produktów, mogą zaprowadzić organizm na skraj wyniszczenia. 

Lepiej jest przyjrzeć się tym dietom, które faktycznie opracowane przez specjalistów, a nie domorosłych dietetyków, przynoszą wiele korzyści dla organizmu. Specjaliści zgodnie uznali, że do trójcy najzdrowszych diet można zaliczyć dietę DASH, dietę kliniki Mayo oraz dieta TLC.

TLC (Therapeutic Lifestyle Changes)

To nie jest zwykłą dieta, która ma na celu jedynie szybką redukcję nadprogramowych kilogramów, nie zagraża równie ekspresowym efektem jo-jo. Dieta TLC znana jest jako terapia zmiany stylu życia, mająca na celu zapobiegania wielu chorobom oraz zachowania dobrego zdrowia. Może ja zastosować każdy, ale szczególne efekty przyniesie u osób, które borykają się ze schorzeniami układu sercowo-naczyniowego, hipercholesterolemią oraz są obciążone genetyczne tymi chorobami. Trwała zmiana złych nawyków żywieniowych naturalnym torem doprowadzi również do redukcji masy ciała i zachowania zgrabniejszej sylwetki i lepiej funkcjonującego organizmu, a to jest nie do przeceniania. Warto zaufać zaleceniom diety TLC, które opracowała amerykańska organizacja National Institutes of Health (Narodowy Instytut Zdrowia).

Wprowadzenie zasad diety TLC

Przede wszystkim należy zmodyfikować dotychczasowy jadłospis, i znacznie ograniczyć produkty sprzyjające chorobom serca i układu krążenia, oraz zwiększających poziom „złego” cholesterolu (LDL) we krwi. Jeśli do tej pory hołdowałaś niezdrowemu trybowi życia, zmiany wprowadzaj stopniowo, ale systematycznie. Zasady prowadzenia diety TLC opracowane zostały w książce książce „Your Guide to Lowering Your Cholesterol With TLC”.

Aby tego dokonać, należy rozstać się z :

  • produktami bogatymi w nasycone kwasy tłuszczowe (tłuszcze zwierzęce) i tłuszcze trans. Nie powinny one po modyfikacji jadłospisu aby przekraczać 7% dziennego zapotrzebowania, należy obniżyć podaż cholesterolu do maksymalnej ilości 200 mg na dobę
  • solą i produktami w nią bogatych, czyli żywności wysoko przetworzonej (w tym fast-foodów). Można pozwolić sobie na 1 łyżeczkę soli kuchennej w ciągu dnia
  • tłustym nabiałem
  • potrawami smażonymi
  • słodyczami

Zamiast tego wprowadź:

  • 10–25 g nierozpuszczalnego błonnika na dobę, który blokuje przyswajanie szkodliwych tłuszczów z układu pokarmowego. Znajdziecie go w  produktach z pełnego ziarna oraz warzywach i owocach
  • ok. 2 g steroli i stanoli roślinnych, zmniejszających poziom frakcji LDL cholesterolu. Znajdują się w olejach: rzepakowym i słonecznikowym, oraz w orzechach i warzywach strączkowych
  • kaloryczność diety powinna zostać indywidualnie określona do wieku, płci i BMI, jeśli dodatkowym efektem ma być utrata masy ciała
  • przynajmniej 6 porcji produktów zbożowych (1 porcja to np. 1 kromka chleba pełnoziarnistego, mała garść płatków owsianych czy ½ szklanki ugotowanego ryżu)
  • 3–5 porcji warzyw (1 porcja to np. szklanka sałatki z zielonych warzyw lub 1 średniej wielkości ziemniak)
  • 2–4 porcji owoców (1 porcja to np. 1 średnie jabłko, ½ szklanki pokrojonych świeżych owoców czy ¼ szklanki owoców suszonych)
  • 2–3 porcje chudego nabiału (1 porcja to np. małe opakowanie jogurtu naturalnego lub 1 szklanka mleka 1,5%)
  • do 150 g ryb/chudego mięsa/ drobiu
  • max. 2 żółtka jaj tygodniowo (białka bez ograniczeń)
  • świeże i suszone zioła
  • tłuszcze pochodzące z olejów roślinnych, nasion, pestek, orzechów czy awokado
  • ok. 1,5–2 litry wody
  • 30 min aktywności fizycznej
TLC


Fot. Pixabay / stevepb / CC0 Public Domain

Przykładowy dzienny jadłospis

Śniadanie:

  • talerz owsianki na chudym mleku,
  • 1 kromka pełnoziarnistego chleba, 1 łyżeczka dżemu,
  • 1 pomarańcza,
  • filiżanka zielonej herbaty

opcjonalnie

  •  2 kromki pełnoziarnistego chleba, 1 łyżeczka margaryny, 2 plasterki wędliny drobiowej, oraz pomidor lub ogórek,

II śniadanie

  • 1 kromka pełnoziarnistego chleba, 1 łyżeczka margaryny, 1 plasterek szynki drobiowej, pół pomidora lub ogórka,
  •  szklanka soku pomarańczowego (bez cukru)

opcjonalnie

  • dowolny owoc (średniej wielkości, np. banan lub garść mniejszych, np. jagód, czy winogron), lub niewielka porcja warzyw (100 g), na surowo, ugotowanych lub w formie sałatki (bez sosów i innych dodatków).

Obiad:

  • zupa oparta na warzywach, np. jarzynowa lub pomidorowa,
  • 2 łyżki ciemnego makaronu,
  • filet z ryby (najlepiej z dorsza), pieczony w folii lub na parze (zamiast ryby może być chudy drób – bez skórki)
  • 100 g gotowanych warzyw,
  •  szklanka soku warzywnego,

Podwieczorek:

  • szklanka koktajlu z banana i maślanki, z dodatkiem łyżki siemienia lnianego

opcjonalnie

  • jogurt naturalny i garść jagód lub innych leśnych owoców,

Kolacja:

  • 2 kromki pełnoziarnistego chleba,
  • miseczka chudego twarogu, pomidor i łyżka szczypiorku,
  •  filiżanka zielonej herbaty.

źródło: zdrowe-odzywianie-online.plbonavita.pl


Zobacz także

6 nieinwazyjnych badań, które pozwalają wykryć nowotwory we wczesnym stadium

„Wybieram. Jestem tatą”. Dzisiaj faceci potrzebują wsparcia, by być najlepszymi ojcami na miarę własnych możliwości

Czy jak zamówię pierogi, a uszka kupię mrożone, to Święta w tym roku nie nadejdą?