Lifestyle

Chcą być instagramerkami, a najważniejsza jest dla nich przyjaźń i bycie sobą. 8 rzeczy, które musisz wiedzieć o polskich nastolatkach. Nowy raport

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
14 czerwca 2021
Photo by Matheus Ferrero on Unsplash
 

„Aspiracje dziewczynek w Polsce” to próba diagnozy społecznej pokolenia dziewczyn urodzonych między 2006 a 20011 rokiem. Przygotowała je Fundacja Inspiring Girls Polska. Pytano nastolatki kim chciałyby zostać w przyszłości, jakie mają plany, marzenia, co przeszkadza im się realizować.  Co wyniknęło z raportu?

 1. Autorytetem dla nastolatek są najbliżsi

Tak, autorytetem dla dziewczyn są osoby z bliskiego otoczenia. 61 proc. wskazało mamę jako największy autorytet. O tacie wspomniało 33 proc. Tylko 1 proc wskazało aktorki, piosenkarki i celebrytki. Zdaniem twórców badania to niekoniecznie dobrze, bo autorytetami powinny być też osoby spoza najbliższego kręgu. Nie zgadza się z tym Marlena Kazoń, psycholożka i terapeutka, która uważa, że najlepszy jest wewnętrzny, naturalny autorytet, który pomagają budować dziecku właśnie rodzice, dając mu poczucie bezpieczeństwa, pomagając mu budować poczucie własnej wartości, rozumieć własne uczucia, emocje i mówić o nich w sposób nieraniący innych.

2. Marzą o instakarierze

Dziewczyny chcą być w przyszłości youtuberkami, instagramerkami albo tiktokerkami (46 proc.), projektantkami stron internetowych (21 proc.) albo adwokatkami (18 proc.). 14 proc. chciałoby być lekarkami psychiatrii albo psycholożkami. Dorośli, działający w takich obszarach, jak nauka, biznes, polityka, sztuka, czy kultura nie są przez nie postrzegani jako autorytet.

3. Studia nie są ich priorytetem

Owszem, 58 proc. z nich chce studiować, nie ma jednak pojęcia, co. Nie potrafią odróżnić uniwersytetu od politechniki. Trzy najpopularniejsze kierunki to: weterynaria (13 proc.), kosmetologia i filologia angielska (po 9 proc). Ale zdaniem specjalistów ten brak wiedzy może wynikać z tego, że trudno jest im sobie wyobrazić rynek pracy za dziesięć lat, połączyć to, czego się uczą teraz, w szkole, z tym, co będzie potrzebne im w życiu zawodowym.

4. Czują presję wyników

Nastolatki nie lubią się uczyć, ale chcą mieć dobre stopnie i wyniki w nauce (mówi o tym 53 proc. z ich)

5. Przejmują stereotypy jak fakty

Wciąż panuje przekonanie, że kobiety mają mniejsze zdolności matematyczne niż mężczyźni. I nawet jeśli uczennice mają porównywalne lub lepsze wyniki z matematyki na maturze, wciąż z rzadziej wybierają nauki ścisłe jako kierunek studiów. To umacnianie stereotypowych ról zaczyna się już w klasach I– III, wciąż to dziewczynki mają dbać o kwiaty w klasie i przygotowywać dekorację na klasową zabawę, a chłopcy nosić krzesła i stoliki, czy nosić chrust na ognisko.

6. Chcą zmieniać świat na lepsze

Dla 24 proc. z nich ważna jest ekologia i troska o środowiska.

7. Stawiają na przyjaźń i koleżeństwo, nie na rywalizację

Dla 68 proc. z nich najważniejsze są relacje z innymi.

8. Matki je wspierają, ale jednocześnie nieświadomie pchają w stronę perfekcjonizmu

Według badań matki pragną, aby praca ich córek była ważna dla świata, jednocześnie chcą, aby córki koncentrowały się na sobie i rodzinie. Bezwiednie więc – zdaniem twórców badania– pokazują, że najlepiej, żeby łączyły kilka ról jednocześnie.

9. Najważniejsze jest dla nich bycie sobą

66 proc. badanych nastolatek wyznało, że ważne dla nich jest bycie sobą. I to można uznać za pierwsze przejawy zmian w wychowaniu, podejściu do życia. Współczesne nastolatki wiedzą to, do czego ich mamy dochodziły długie lata.


Lifestyle

Nowe technologie na lato

Redakcja
Redakcja
14 czerwca 2021
Photo by DESIGNECOLOGIST on Unsplash
 

Przyszło słońce, rząd poluzował pandemiczne obostrzenia, znów możemy się spotykać z przyjaciółmi i wyjeżdżać, choć nie bez mniejszych czy większych przeszkód, za granicę. Część z nas podczas wypoczynku chętniej sięga po wszelkiego rodzaju używki, ale dla innych ten czas staje się okazją, by zadbać o zdrowie. Naprzeciw temu oczekiwaniu wychodzi rozwój technologii, który pozwala na dostarczanie przyjemności, ale z dużo mniej szkodliwymi konsekwencjami.

Na przykład w branży tytoniowej palacze przez wiele lat musieli ograniczyć się do tradycyjnych, bardzo szkodliwych dla zdrowia papierosów. Potem na rynku pojawiły się alternatywy w postaci produktów z grupy tzw. nikotynowej terapii zastępczej, czyli plastry nikotynowe, tabletki lub specjalne gumy do żucia. Dopiero w ostatnich latach palący zyskali więcej możliwości – najpierw pojawiły się papierosy elektroniczne, a potem podgrzewacze tytoniu. Zdaniem kilkudziesięciu instytucji zdrowia publicznego na świecie, e-papierosy redukują o 90-95 proc. szkodliwy wpływ palenia na zdrowie, bo nie wydzielają dymu. A jak wiadomo, to dym jest odpowiedzialny za znakomitą większość chorób odtytoniowych.

Konsumenci w poszukiwaniu podobnych doznań, jak w przypadku tradycyjnych papierosów, rozglądają się za produktami potencjalnie jeszcze mniej szkodliwymi, niż e-papierosy, czy podgrzewacze. Do takich należą np. saszetki nikotynowe. Umieszczone zostały na opracowanej przez naukowców tzw. skali obniżania ryzyka (przedstawiającej poziom ekspozycji konkretnych produktów na toksyny) jako mniej szkodliwe od wszystkich alternatyw dla tradycyjnych papierosów poza nikotynową terapią zastępczą, czyli wspomnianymi gumami i plastrami.

Saszetki nikotynowe są dużo mniej szkodliwe od standardowego papierosa nie tylko dlatego, że nie wytwarzają dymu, ale nie zawierają też tytoniu, a tylko nikotynę. Konsumenci od niedawna mają dostęp do nowego produktu na rynku – doustnych saszetek nikotynowych. Na polskim rynku od początku czerwca można spotkać kompletną nowość – saszetki VELO, które umożliwiają dostarczenie nikotyny w różnych stężeniach, ale bez wytwarzania substancji smolistych, a także bez żadnych zapachów. Jest to rozwiązanie prawie w 100 proc. mniej szkodliwe od klasycznych papierosów, o czym powinni pamiętać palacze, którzy szukają drogi rozstania z nałogiem. Wiadomo – najlepiej porzucić wszelkie używki, ale jeżeli wydaje się to zbyt trudne, warto postawić na potencjalnie mniej
toksyczne rozwiązania – tym bardziej, że saszetek nikotynowych można używać dyskretnie, właściwie w każdym miejscu, bez szkody i dyskomfortu dla innych.

 


Lifestyle

Ta książka pomoże Ci zrozumieć zachowania osoby z demencją i pokaże, jak w tym wszystkim nie zwariować

Redakcja
Redakcja
14 czerwca 2021

„Szukasz książki, która pomoże Ci zrozumieć zachowania osoby chorej i pokaże, jak w tym wszystkim nie zwariować? Książka „Idealny opiekun nie istnieje” to przede wszystkim osobisty przewodnik, którego celem jest dać Ci wiedzę, konkretne wskazówki, otuchę i uspokoić Cię, że te wszystkie skrajne emocje, które być może przeżywasz i straszne myśli, które przychodzą ci do głowy są normalne i NIE oznaczają, że jesteś złym człowiekiem. Usłysz to już teraz: TY TEŻ JESTEŚ WAŻNY I TO, CO ROBISZ, JEST WAŻNE!”

„Idealny opiekun nie istnieje” – poradnik inny niż wszystkie, co było motywacją do powstania tej książki?

Od 14 lat prowadzę szkolenia, kursy, grupy wsparcia, konsultacje z rodzinami osób cierpiących z powodu demencji. Pomagam opiekunom zrozumieć demencje, poznać przyczyny (nie)typowych zachowań ich bliskich. Uczę postępowania, podpowiadam rozwiązania, by codzienność była spokojniejsza. Poddaje konkretne wskazówki, podnoszę na duchu, dodaję nadziei. Pandemia namieszała troszkę w moich działaniach i to, co robiłam do tej pory stało się niemożliwe. Pomyślałam, że książka będzie najlepszą formą dotarcia do szerokiego grona osób potrzebujących. To był strzał w dziesiątkę. Książka pomogła już wielu osobom. Czytelnicy piszą do mnie wiadomości z podziękowaniem za takie ujęcie tematu. Zapotrzebowanie na tak napisaną książkę było ogromne, przeszło nawet moje wszelkie oczekiwania.

Książka wciągająca nawet dla tych osób, które poradników czytać nie lubią.

Dlaczego ten poradnik jest tak wyjątkowy?

Na rynku książek o demencji nie mogłam znaleźć pozycji tak intuicyjnie napisanej, skoncentrowanej na praktyce, bez trudnych terminów, naukowych treści, napisanej prostym językiem, bez ściany tekstu przez, którą często trudno przebrnąć. Napisałam książkę w taki sposób, w jaki prowadziłabym konsultacje. Czytelnik odnosi wrażenia prowadzenia krok po kroku po świecie demencji, odkrywając poszczególne obszary niezbędne dla roli opiekuna. Jest w niej wiele wskazówek, podkreśleń, gotowych idei, przemyślanych ilustracji wspierających proces rozumienia zachowań osoby z demencją. Można ją czytać na wyrywki – tu pięć stron, tam pięć stron i zawsze znaleźć pomocne zdanie – co dla ludzi zmęczonych, obciążonych pracą, niemających czasu, jest dużą wartością. Książka „Idealny opiekun nie istnieje” jest bardziej przewodnikiem prowadzącym czytelnika przez często niełatwe tematy – jak może poradzić sobie w konkretnej sytuacji. Książka wzbogacona jest nie tylko moim doświadczeniem pracy w domu opieki, domu dziennego pobytu i prywatnych mieszkaniach osób chorych ale i licznymi historiami konkretnych osób chorych i ich opiekunów, które umożliwiają czytelnikowi utożsamienie się z nimi i tym samym wzięcie dla siebie pomocnego rozwiązania danego problemu.

Książka ta może zmienić i Twoją codzienność!

Opinia jednej z Czytelniczek:

Bardzo się cieszę, że trafiłam na Pani książkę. Dała mi zupełnie nowe spojrzenie na opiekę nad moja mamą, która ma 90 lat i od ok 3 lat jest osobą z demencją, na szczęście jest sprawna fizycznie. Chyba najważniejsze dla mnie jest to, że dzięki książce przemieniłam nie tylko moje spojrzenie  na mamę, ale przemieniłam moje serce i „poszerzyłam” moje życie. W jakimś stopniu „poznałam” świat w jakim mama funkcjonuje, wiem że może słyszeć i widzieć rzeczywistość  inaczej niż ja. Jestem teraz z mamą nie jako z osobą chorą, ale z osobą, postrzegającą świat po swojemu. Jest we mnie mniej  napięcia, by mamę czegoś nauczyć, utrwalić jakieś informacje w pamięci (wcześniej tego próbowałam, bez skutku) bo z książki  dowiedziałam się, że nie jest to możliwe. Teraz częściej chodzimy na spacery, śpiewamy stare piosenki, obserwuję, co sprawia mamie radość, nic nie staram się mamie sugerować na siłę. 

Daję sobie i mamie więcej wolności. Zrozumiałam, że przecież nie to jest najważniejsze, by codziennie była wykąpana, żeby jadła ziemniaki widelcem, nie łyżką….  ale żeby była szczęśliwa i czuła się bezpiecznie. Oczywiście nie zawsze mi się to udaje, ale nie mam poczucia winy z tego powodu ( albo raczej  mam mniej poczucia winy) bo przecież ”idealny opiekun nie istnieje”. Zmieniłam moje podejście do mamy  i bardziej  że staram się mamie towarzyszyć, zamiast stawiać sobie zadania jako opiekunki;  ze spokojem przyjmuję, że robi „dziwne” rzeczy, bo po prostu tak ma. Ciągle uczę się mojej mamy, poznawać jej świat i staram się za nią nadążać. Bardziej tez zwracam uwagę na to, by czuła się potrzebna.

Dodaje wiedzy, siły, otuchy.

Już sam tytuł jest mocno wspierający „Idealny opiekun nie istnieje” – skąd pomysł na takie jego ujęcie?

Od lat słyszę od opiekunów o permanentnym poczuciu winy, podgrzewanym myślami „Nie jestem dość dobrą córką”, „Nie daje z siebie tyle ile powinnam”, „Powinnam być bardziej cierpliwa”, „Nie mogę myśleć o sobie”, „Chyba coś ze mną nie tak, skoro mam takie myśli, których się wstydzę” itp. Często te rozterki wynikają z tego, że właśnie chcemy być tacy idealni. Mamy pewne wyobrażenie siebie jako osób wspierających naszych bliskich, najczęściej odnosi się ono do przyjemnych, szlachetnych uczuć – miłości, troski, wsparcia, cierpliwości, towarzyszenia, altruizmu itp. Kiedy przychodzi moment, w którym ta opieka staje się koniecznością, często następuje zderzenie rzeczywistości z naszym idealnym wyobrażeniem siebie jako opiekunów.

Zderzenie bo prócz opieki, która w przypadku demencji jest niewyobrażalnie wyczerpująca, jest jeszcze tysiące innych obowiązków, które trzeba ogarnąć. Coraz bardziej brak cierpliwości, a codzienne zmagania z chorobą przyćmiewają te wszystkie szlachetne uczucia, o których wspomniałam wyżej. Nie oznacza to, że ich nie ma! One są,  tylko nie tak wyobrażaliśmy sobie siebie jako opiekunów i ten schemat nakręca wyrzuty sumienia. Dlatego chcę wszystkim tym osobom, które …. Powiedzieć już teraz: IDEALNY OPIEKUN NIE ISTNIEJE! TY TEŻ JESTEŚ WAŻNY I TO, CO ROBISZ, JEST WAŻNE!

Opinia eksperta na temat książki

W opisie książki przeczytać można opinię jednego z cenionych specjalistów w dziedzinie demencji?

Prof. dr hab. n. med. Tadeusz Parnowski – psychiatra, psychogeriatra, wieloletni kierownik II Kliniki Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Zakres tematyczny książki obejmuje w zasadzie wszystkie problemy, z jakimi może spotkać się opiekun: bardzo istotną komunikację z chorym, objawy psychopatologiczne i zaburzenia zachowania. Główne przesłanie: liczy się intencja i staranie się, a nie efekt – powinno wzmocnić opiekuna. Szczególnie podoba mi się nieustanne podkreślanie, że jest to przez cały czas żyjący, czujący i myślący człowiek, który ma swoje przyzwyczajenia, upodobania i pragnienia. Tabele informujące o funkcjonowaniu mózgu i wypunktowaniu, jakie płaty mózgu odpowiadają za różne przejawy zachowań człowieka, porządkują tekst. Jest to INNA książka, niż dotychczasowe poradniki. Czyta się łatwo, pisana własnym językiem autorki, w którym można zauważyć wiele emocji. Gratuluję bardzo dobrej i przydatnej książki.


Zobacz także

Pięć subiektywnie wybranych najlepszych oskarowych przebojów. Co byście dodali?

Ktoś kiedyś napisał, że nauczyciel ma wpływ na wieczność i nie wiadomo gdzie kończy się jego oddziaływanie. Dziękujemy Wam

Moja Matka – nie wariatka…