Kariera

Nie narzekaj, że masz pod górę, kiedy zmierzasz na szczyt. #KobietyBiznesuRakiety

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
30 czerwca 2016
#KobietyBiznesuRakiety
Fot. Archiwum prywatne
 

Pamiętam swoją drogę do zdobycia szczytu Kilimandżaro. Po intensywnych przygotowaniach wspólnie z przyjaciółkami wyruszyłyśmy na wyprawę. Na ostatnich odcinkach trasy warunki pogodowe były trudne, a zmęczenie dawało się we znaki. Co chwila jedna z nas była gotowa się poddać. Wtedy pozostałe dodawały otuchy i motywowały do dalszej drogi. Myślę, że ta wyprawa jest najlepszą metaforą drogi, którą przeszłam budując własny biznes. Podejmowanie wyzwań,  pokonywanie przeszkód, działanie zespołu.   

Mój biznes jest oparty na mocnych podstawach, a konkretnie… na stopach. Prowadzę sieć klinik podologicznych FootMedica, zajmujących się diagnostyką, specjalistyczną pielęgnacją i leczeniem stóp. Niewiele z nas zdaje sobie sprawę, że w ciągu życia stopy okrążają kulę ziemską średnio trzy razy. Pracują każdego dnia, nawet wtedy, gdy jesteśmy na urlopie. Co ważne, mają wpływ na postawę naszego ciała, stawy i kręgosłup.

Przypominamy sobie o nich tuż przed latem, gdy chcemy pokazać się w lekkich sandałkach i wtedy, gdy zaczynamy odczuwać dyskomfort, a wreszcie ból. Moim celem jest propagowanie wiedzy, że stopy są podstawą naszego ciała i należy o nie dbać przez całe życie.

Jak wszystko się zaczęło?

Zanim otworzyłam sieć gabinetów podologicznych FootMedica przez ponad 15 lat pracowałam w działach usługowych dla największych międzynarodowych firm m.in. IBM. Zdobyłam bogate doświadczenie w zarządzaniu dużymi projektami. W pewnym momencie poczułam, że w pracy brakuje mi czynnika ludzkiego. Chciałam widzieć rezultat swojej pracy na własne oczy oraz zadowolenie klienta, a to w konsultingu nie jest tak powszechne. Pomysł na biznes przyszedł zupełnie naturalnie. Tematyka zdrowotna jest mi bliska od najmłodszych lat. Moi rodzice są lekarzami, a siostra doktor rehabilitacji od lat zajmuje się diagnostyką i leczeniem stóp. Po gruntownym przeanalizowaniu pod kątem biznesowym sensu stworzenia sieci gabinetów podologicznych, uznałam, że to jest to, czego na polskim rynku brakuje.

Oficjalne otwarcie kliniki FootMedica poprzedziły skrupulatne przygotowania. Po pierwsze bardzo dokładnie przyglądałam się gabinetom podologicznym na świecie. Podologia od lat jest obecna w krajach Europy Zachodniej i w Stanach Zjednoczonych, gabinety podologiczne są tak powszechne jak gabinety dentystyczne w Polsce. U nas jest stosunkowo nową i mało rozwiniętą dziedziną. W początkowym okresie dużo podróżowałam, przyglądałam się rozwiązaniom za granicą, uczestniczyłam w targach branżowych i konferencjach. Chciałam, aby to miejsce było nowoczesne i odpowiadało na potrzeby pacjentów kompleksowo.

Z drugiej strony szukałam miejsc wsparcia dla początkujących przedsiębiorców. Uczestniczyłam w programie Biznes w Kobięcych Rękach, dzięki któremu brałam udział w wartościowych merytorycznie warsztatach, współpracowałam z mentorką oraz miałam możliwość nawiązania długofalowych relacji.

Pod górkę

Zdobycie szczytu Kilimandżaro wiązało się z podjęciem dużego wyzwania i pokonywania swoich słabości z każdym kolejnym krokiem. W  prowadzeniu własnego biznesu jest podobnie. Na początku największym wyzwaniem było dla mnie wejście w zupełnie nową branżę. Musiałam zejść z pozycji eksperta, osoby, która doradza innym. To wymagało ode mnie pokory, stawiania pytań, szukania odpowiedzi i nieustannego uczenia się. Poczułam się tak, jakbym dopiero była na początku drogi zawodowej.

Jak się okazało dużym wyzwaniem było również to, o czym w korporacji niejednokrotnie marzyłam – samodzielne podejmowanie decyzji. W korporacji niejednokrotnie musiałam konsultować swoje decyzje z przełożonym, osobą z działu prawnego czy finansowego. Często mi to ciążyło, ponieważ chciałam podjąć decyzję szybko. Teraz we własnej firmie wszystkie decyzję muszę podejmować sama: od najdrobniejszych do najbardziej strategicznych. To nie jest takie proste…

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Satysfakcja z objętej drogi

Największym wyzwaniem, ale zarazem największą satysfakcją w prowadzeniu własnego biznesu jest zespół.  Poczucie, że tworzysz coś od początku, widzisz jak kształtuje się zespół, jak ludzie uczą się razem funkcjonować, pracują nad wspólnym celem. Ogromną satysfakcję czuję, gdy widzę zadowolonych pacjentów, wychodzących od nas. To jest ten element ludzki, którego brakowało mi
w pracy w korporacji. Poczucie, że to, co tworzę ma bezpośrednie przełożenie na ludzi, na ich zdrowie i samopoczucie. Największą motywacją dla nas, dla zespołu, jest zadowolenie pacjentów. Cieszę się, gdy otrzymuję informacje od pacjentów, że zespół jest bardzo dobry, że jakość naszych usług jest na wysokim poziomie i że z przyjemnością do nas przychodzą.

Dużą radość daje mi też fakt, że działa nasz element edukacyjny. Ludzie zaczynają rozumieć, że stopa to podstawa, fundament  naszego ciała i że jej stan ma przełożenie na kolana, biodra, kręgosłup.

Jak zdobyć szczyt? Moje wskazówki

Znów odniosę się do metafory zdobywania szczytu: najważniejsze, to mieć wyznaczony konkretny cel, który wytacza kierunek drogi. Teraz wiem, że gdy jestem przekonana o słuszności czegoś, to już jestem w połowie drogi.  Daje mi to napęd do działania, a wszystkie przeszkody, które pojawiają się wówczas na mojej drodze są do pokonania, bo mam przed sobą swój wymarzony cel i wiem do czego dążę. Pokonanie tych przeszkód, tylko przybliża mnie do realizacji celu.

W głowie mam wspomnienie zdobycia szczytu Kilimandżaro. Pamiętam tę radość i satysfakcję, kiedy wraz z przyjaciółkami tam dotarłam. Wierzę, że podobnie jest z moją firmą. Wraz z moim zespołem zmierzamy wciąż w górę.


kobietyrakiety-350pxProwadzisz własną firmę? Opowiedz nam o niej! Ruszamy z akcją #Kobiety biznesu Rakiety

Chcesz pokazać innym, że chcieć to móc, a ty sama jesteś kobietą, która ze swoim biznesem wystartowała jak rakieta?

Napisz do nas koniecznie na adres [email protected]. Na naszym serwisie i namamopracuj.pl opublikujemy najciekawsze historie. Akcja #Kobiety biznesu Rakiety trwać będzie od 10. maja do 8. czerwca.

Prosimy, by przesyłając swoją historię załączyć oświadczenie:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me. Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora akcji swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

MP_logo_RGB_horizontal_color


Więcej na temat serwisu www.portal-medica.pl odnajdziecie na ich stronie firmowej oraz w portalu społecznościowym Facebook. 


Kariera

5 najbardziej absurdalnych pomysłów na wybielanie zebów

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 czerwca 2016
wybielanie
Fot. iStock / Moncherie
 

Niejedna z nas marzy o białym uśmiechu jak z amerykańskiej reklamy. Życie jednak reklamą nie jest i barwa naszego uzębienia często odbiega od wymarzonego ideału.

Kolor zębów jest nam dany w prezencie od Matki Natury. Zależy on przede wszystkim od równowagi między przeziernością (prześwitywaniem) szkliwa a nasyceniem barwy zębiny. Im jesteśmy młodsze, tym jaśniejsze zęby mamy. Na ich jasność wpływa fakt przyjmowania różnych lekarstw, dbałości o zęby, palenia papierosów, spożywania kawy, herbaty czy zabarwiających szkliwo soków. Naturalnie, żadna z nas nie jest skazana na zasłanianie uśmiechu dłonią, dzięki dostępności na rynku specjalnych past wybielających oraz zabiegów w gabinetach dentystycznych. Innych metod, poza regularną i dobrze przeprowadzoną higieną, lepiej nie polecać!

Istnieją metody wybielania, na myśl, o których dentyści łapią się za głowę

Jeśli wpadnie wam do głowy pójście po kosztach i złapanie się za najtańsze i najgorsze z możliwych propozycji dla wybielania zębów, lepiej odpuście. Są metody, które nie tylko nie wybielą waszego szkliwa, ale zniszczą to, co do tej pory było w całkiem niezłej formie.

Tego lepiej nie próbujcie!

1. Proszek do pieczenia plus soda oczyszczona

Owszem, i jednym i drugim specyfikiem da się wyczyścić zagrzybiałe fugi w łazience, rozjaśnić poszarzałe tkaniny, przetkać zatkany odpływ oraz upiec ciasto, ale wybielić zęby… Niekoniecznie! Soda wykazuje silne działanie bakteriobójcze i oczyszczające, przez co możemy znaleźć ją w  paście do zębów, jednak dodano ją tam w bezpiecznych ilościach. Natomiast już maczanie szczoteczki w sodzie czy proszku do pieczenia, przyczyni się wybitnie do osłabienia szkliwa, narażając jednocześnie na wystąpienie przebarwień.

2. Sok z cytryny

To kolejny, trochę bardziej ludzko brzmiący sposób na rozjaśnienie szkliwa. Jednak cytryna nie wpłynie na poprawę jego wyglądu, a poprzez zawartość w niej kwasów owocowych, uszkadza szkliwo, przyczyniając się do wystąpienia przebarwień.

3. Węgiel aktywowany (lub z ogniska)

Węgiel wbrew swojej smolistej barwie wykazuje silne właściwości oczyszczające. Przy okazji osadu, ściera także szkliwo, czyniąc zęby wrażliwymi.

4. Solą w zęby

Maczanie szczoteczki w kryształach soli kuchennej i szorowanie nią zębów nie wybieli szkliwa. W pierwszej kolejności porani dziąsła, a następnie uszkadza je. Sól lepiej zostawić sobie na kanapki.

5. Truskawkowe studio

Chyba najmniej znany, ale równie tani, jak wyżej wymienione, sposób na (wcale nie) biały uśmiech. Ryzykanci, zamiast jadać te pyszne owoce, czyszczą ich połówkami zęby, licząc na rozjaśniające działanie kwasów owocowych, obecnych w truskawce. Sposób raczej bezpieczny choć nieefektywny i krótkotrwały — wszak sezon na truskawki się kończy- i smaczny.


źródło: www.ofeminin.pl


Kariera

Co będą robić ci, którzy nie oglądają meczu?

Redakcja
Redakcja
30 czerwca 2016
Fot. iStock / Bjoern Meyer

Odpowiedź jest prosta! NIE MA TAKICH!

TRZYMAMY KCIUKI ZA

BIAŁO-CZERWONYCH

 

Drabinka @uefaeuro #pzpn #polishnationalteam #kadra #zgrupowanie #uefa #euro #euro2016 #france #paris #LeRendezVous Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Łączy nas piłka (@laczynaspilka)


Zobacz także

Zamiast wybuchnąć, spróbuj oczyścić atmosferę. 7 zasad rozwiązywania konfliktów

Mówisz, że z dziećmi trudno jest osiągnąć zawodowy sukces? Nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle…

PIT 2018. Ulga rehabilitacyjna – sprawdź, czy możesz z niej skorzystać