Dom i wnętrze Ekologia Zwierzęta

Wróbel – mały ptak pod ścisłą ochroną. Jak mu pomóc, by nie zniknął z polskiego krajobrazu?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
6 maja 2020
Wróbel - ciekawostki i zwyczaje, czym go dokarmiać
Fot. iStock/wróbel
 

Wróbel – ten poczciwy ptak darzony jest ogromną sympatią. Jest on tak silnie związany z polskim krajobrazem, że trudno sobie wyobrazić jego zniknięcie. Wróbel spotykany jest wszędzie, gdzie pojawiają się ludzie i chętnie korzysta z pozostawionego mu ziarna. Co warto wiedzieć o wróblach, jak je chronić, by nie wyginęły?

Wróbel zwyczajny – jak wygląda?

Wróbel zwyczajny, zwany również domowym (Passer domesticus), jest ptakiem charakterystycznym dla naszego otoczenia i bez problemu go rozpoznajemy. Samiec i samica wróbla zwyczajnego nieco różnią się od siebie ubarwieniem. Samca wróbla można określić po kasztanowatym karku, szarej czapce i czarnym gardle. Wierzch ciała i ogon ma brązowy, a kuper szary. Na skrzydle widoczny jest biały pasek. Samica jest mniej barwna – szarobrunatna z wierzchu i szara od spodu. Długość ciała dorosłego wróbla osiąga ok. 16–18 cm, a waga 24-40g.

Wróbel - ciekawostki i zwyczaje, czym go dokarmiać

Fot. iStock/wróbel samiec

W większości przypadków nietrudno odróżnić wróbla zwyczajnego od innych ptaków, choć kłopot może sprawić odróżnienie go od mazurka. Różnice jednak istnieją – mazurek, zwany wróblem wiejskim/polnym nie lubi zwartej zabudowy miast. Od wróbla zwyczajnego odróżnia go także ciemna plamka na jasnym policzku.

Wróbel - ciekawostki i zwyczaje, czym go dokarmiać

Fot. iStock/mazurki

Wróbel zwyczajny – gdzie można go spotkać?

Wróbel, kojarzony z ojczystą przyrodą, przybył do nas najprawdopodobniej z południowo-zachodniej Azji. Obecnie spotykamy go w większości miejsc na świecie, gdzie uprawia się żyto, pszenicę czy jęczmień, będące jego pokarmem. Naukowcy sądzą, że wróble są pierwszymi ptakami, które skolonizowały osady ludzkie. Lubią gnieździć się w różnych szparach budynków (domy, stodoły, stajnie), w szczelinach przy rynnach, czy pod dachówkami. Zajmują też gniazda jaskółek czy bocianów. Zdecydowanie można spotkać go tam, gdzie osiedlił się człowiek.

Mimo że wróble spotykamy w wielu miejscach i wydają się być pospolitymi stworzeniami, objęto je ścisłą ochroną. Szacuje się, że są miejsca w Europie, w których w ciągu ostatnich 20 lat, populacja spadała nawet o 90%. Wróbli jest coraz mniej, ze względu na ocieplanie budynków i brak miejsc lęgowych, spadek liczby owadów oraz mniejszą dostępność pokarmu na wsiach. W sprzyjających warunkach, wróbel na wolności może dożywać 20 lat, w niewoli kilka lat dłużej.

Wróbel - ciekawostki i zwyczaje, czym go dokarmiać

Fot. iStock/wróbel samica

Wróbel zwyczajny – ciekawostki i zwyczaje 

Wróbel może być śmiało traktowany jako wzór miłości i wierności. Wróble wiążą się w pary raz na całe życie, a samce są na tyle „zazdrosne” o swoje wybranki, że pilnują ich i nie dopuszczają konkurenta w pobliże. Tak silnie przywiązują się do miejsca lęgowego, że nawet po śmierci samicy, samiec w nim pozostaje. W Polsce wróble wyprowadzają w sezonie od 3 do 4 lęgów. W każdym pojawia się 4-6 jaj o zabarwieniu od białego po brunatne z plamkami. Wróble swoje jajka wysiadują krótko – 13-14 dni, a pisklęta opuszczają gniazdo po ok. 17 dniach. Ciekawostką jest to, że wróble nie bez przyczyny uznawano za ptaki greckiej bogini miłości, Afrodyty. Te małe ptaszki mają ogromny temperament, i w ich przypadku do zbliżenia samicy i samca dochodzi nawet kilkadziesiąt razy dziennie.

Wróbel - ciekawostki i zwyczaje, czym go dokarmiać

Fot. iStock/wróbel pisklęta

Pisklaki wróbla karmią się przede wszystkim mszycami i chrabąszczami. Dorosły wróbel żywi się najchętniej  ziarnami zbóż, nasionami i owocami gatunków uprawnych (ich łupem szczególnie padają dojrzałe czereśnie i wiśnie). Wróble bardzo chętnie jedzą ziarna zbóż, a także kiełkujące nasiona warzyw takich jak: rzodkiew, sałata, szpinak, groch. Owady są odławiane przez wróble w okresie lęgowym. Inne ciekawostki dotyczą umiejętności – wróbel nie jest najlepszym lotnikiem długodystansowym, a po ziemi nie chodzi, lecz skacze. I jeszcze coś – te urocze, małe ptaszki były chętnie zjadane w Europie, jeszcze na początku XX wieku. Najczęściej zjadano je zapiekane w cieście lub jako mięso w rosole.

Wróbel – czym dokarmiać?

Wróble to ptaki, które nie odlatują z kraju zimą. Na ten trudny dla przyrody czas budują specjalne gniazda, które umożliwiają im przezimowanie. By gniazda były cieplejsze, wróble wkładają do nich grubą warstwę znalezionych piór innych ptaków. Ciepłe lokum to jedna kwestia, a druga, równie ważna, to problem zdobywania pokarmu. Dokarmianie ptaków zimą bywa kontrowersyjnym tematem. Warto pomagać ptakom, gdy surowe warunki utrudniają im samodzielne zdobycie pokarmu, ale trzeba robić to mądrze, by im nie szkodzić. Suchy chleb czy bułka nie jest najlepszym sposobem pomocy wróblom. Wróble przede wszystkim żywią się ziarnami, których w miastach jest niedostatek. Dlatego wróbel bez kłopotu zjada to, co podrzuci mu człowiek. Najlepiej zimą dokarmiać te ptaki nasionami słonecznika, kaszą (jęczmienną, pęczak, gryczaną), pszenicą, owsem i płatkami owsianymi.

Ale można dla wróbli zrobić jeszcze więcej, by chronić ich populację. Warto wiedzieć, że wycinanie trawników i koszenie dzikich łączek skutkuje mniejszą ilością liczby owadów (które są w diecie wróbli w sezonie lęgowym). Niedostatek roślin uznanych za chwasty, takich  jak np.: komosa, włośnica, rdest zmniejsza ilość nasion, którymi żywią się wróble. Dlatego tam, gdzie nie trzeba, nie kośmy trawników i łąk, zostawmy w spokoju krzaki i zarośla, które stanowią schronienie dla wróbli przed drapieżnikami.


źródło: www.ekologia.pl ,jestemnaptak.pl


Dom i wnętrze Ekologia Zwierzęta

Ponad 100 tys. par czeka na informację! Od kiedy wesela znów będą mogły się odbywać? Co mówi w tej sprawie nasz rząd? Jakie są prognozy?

Redakcja
Redakcja
6 maja 2020
Fot. Unsplash

Restauracje czynne od 18 maja? Czy byłaby to szansa dla par czekających w napięciu na informację o możliwości organizacji wesela w najbliższych tygodniach i miesiącach? Co miał na myśli minister zdrowia Łukasz Szumowski, podkreślając, że Ministerstwo Zdrowia nie rekomenduje na razie spotkań w dużym gronie, szczególnie, że zakaz zgromadzeń do 50 osób pozostaje nadal utrzymany? Wiele informacji, a ile osób, tyle interpretacji, dlatego o podpowiedzi poprosiliśmy Annę Machnowską z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl.

Czy otwarte restauracje = możliwość organizacji wesel?

Dziś (5 maja 2020 r.) pojawiła się, nieoficjalna na razie informacja, że Rząd ma plany, by zezwolić na otwarcie restauracji od 18 maja. Jednak będą mogły one działać z pewnymi ograniczeniami. Restauracje i bary mogłyby być otwarte tylko w części ogródkowej i tylko z obsługą kelnerską. Oznacza to, że lokale bez ogródków nie będą mogły na razie jeszcze działać. Ponadto, stoliki mają być oddalone od siebie o dwa metry, a dostosowanie się do tego wymogu miałoby być mocno kontrolowane. Jak podaje – nieoficjalnie – RMF FM, klienci nie będą musieli posiadać ani maseczek, ani rękawiczek. Media, które opublikowały dziś ten „przeciek” informacji, podkreślają, że plany rządu mogą się jeszcze zmienić – wszystko zależy od rozwoju epidemii. „Na szersze uruchomienie lokali gastronomicznych będzie trzeba jeszcze poczekać” – czytamy na stronie Business Insidera (za RMF FM).

Fot. Unsplash

Ponad 100 tysięcy par czeka z zapartym tchem

Na konferencji prasowej ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i premiera Mateusza Morawieckiego, w dniu 29 kwietnia br., padło pytanie o możliwość udziału w większych spotkaniach oraz imprezach takich, jak wesela czy chrzciny.

Odpowiedź może być istotna dla nawet 118 tysięcy par (!!), które zaplanowały swój ślub i wesele na czas między marcem a wrześniem[i]. Sprawa jest niezmiernie istotna także dla usługodawców z branży ślubno-weselnej – mówi Anna Machnowska z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. – Biorąc pod uwagę, że w Polsce zarejestrowanych jest 131 496 restauracji i placówek gastronomicznych, 86 340 hoteli i podobnych obiektów zakwaterowania, można wnioskować, iż mówimy o znaczącej liczbie przedsiębiorców, którzy na wstrzymanym oddechu czekają na kolejne etapy odmrażania gospodarki. A przecież ze ślubów i wesel utrzymuje się także wielu innych usługodawców, w tym fotografowie, wideokamerzyści, zespoły muzyczne, DJ-e, dekoratorzy, floryści, firmy cateringowe, itp. – mówi Anna Machnowska z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl.

Jeszcze w czasie trwania konferencji prasowej, na oficjalnym profilu premiera Mateusza Morawieckiego pojawił się post[ii], a w nim takie zdania: „Jesteśmy zmęczeni, ale musimy pozostać silni i odpowiedzialni. Nie wygraliśmy jeszcze z epidemią – jednak mamy ją pod kontrolą”.

Fot. Unsplash

Wśród wypowiedzi internautek na temat możliwości odbywania się wesel w niedługim czasie, jak i ich rozmiarów, pojawiają się opinie, że to „jedna wielka niewiadoma”, „niczego nie da się przewidzieć”, „zdrowie najważniejsze”, ale i „nasza gospodarka tego nie wytrzyma”, „z wesel żyje masa Polaków”, czy „frustracja rozwścieczonych panien młodych to potężna siła”. – Temat jest zatem więcej niż gorący – zauważa nasza ekspertka.

Co wiadomo na dziś?

Od 4 maja ruszyły hotele

Na stronie serwisu Rzeczypospolitej Polskiej[iii] widnieje informacja: „Do tej pory hotele co do zasady nie przyjmowały gości – z wyjątkiem osób w delegacji i w kwarantannie. Znosimy ten zakaz. Usługi hotelarskie i noclegowe będą mogły być świadczone pod warunkiem, że zachowane będą szczególne zasady bezpieczeństwa”. Uniknięcie oblężenia hoteli w minioną majówkę pomogło zapewne w ograniczeniu rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Drugi etap odmrażania gospodarki – co z weselami?

Szumowski podkreślił, że podczas epidemii kluczowy jest zdrowy rozsądek.

Słowa ministra zdrowia, pana Szumowskiego, spowodowały w sieci lawinę komentarzy ze strony przyszłych par młodych – mówi Anna Machnowska z portalu-katalogu ślubnego PlanujemyWesele.pl. – Dlaczego? Z dwóch powodów.

Po pierwsze minister użył sformułowania: „Utrzymujemy zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób, ale też nie rekomendujemy dużych spotkań tego typu, co wesela czy imprezy towarzyskie”. Tymczasem, jak wynika z wiadomości od par, które otrzymujemy, część osób planujących swoje wesela czuje się zdezorientowana. Warto więc doprecyzować – wesele nie podlega pod zgromadzenia publiczne, to wydarzenie prywatne, ale, jeśli organizowane w lokalu (sala, restauracja) obwarowane jest ograniczeniami związanymi z funkcjonowaniem gastronomii w czasach edpidemii – mówi Anna Machnowska. – To z tego wynika, że o dużych weselach na razie nie ma jeszcze mowy. Brak rekomendacji ministerstwa co do organizacji wesel wiąże się z ryzykiem, że spotkania mogą stać się „bombą epidemiczną” – jak określił Szumowski.

Fot. Unsplash

Druga sprawa – minister miał, najprawdopodobniej, na myśli, że „utrzymanie zakazu zgromadzeń do 50 osób” dotyczy zaplanowanej polityki odmrażania gospodarki – w jednym z kolejnych etapów (wg informacji w Serwisie Rzeczypospolitej Polskiej – w IV). – Precyzuję to, bo wśród komentarzy pod wideokonferencją pojawiały się głosy, że „przecież teraz nie ma jeszcze zgody na zgromadzenia do 50 osób” – tłumaczy Anna Machnowska.

Z informacji, którą uzyskaliśmy w biurze prasowym Kancelarii Premiera, wywnioskowaliśmy, że w czasie środowej konferencji (29.04.2020 r.), minister zdrowia prawdopodobnie odniósł się do kolejnego etapu odmrażania gospodarki, w którym zaplanowane jest „odmrożenie wesel” jak do faktu dokonanego – wyjaśnia, na bazie rozmowy telefonicznej z biurem prasowym KP, Anna Machnowska z portalu-katalogu PlanujemyWesele.pl. Także w kwestii wesel na dziś nic się nie zmieniło.

Co da się przewidzieć, a czego nie?

Epidemia, jak wszyscy wiemy, mimo podjęcia odpowiednich środków zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa, nie jest do końca przewidywalna. Wiele przecież zależy od każdego z nas (świadomie i nieświadomie), nie tylko od służb, które na pierwszej linii działają dla nas teraz tak intensywnie.

źródło: oficjalny profil Ministerstwa Zdrowia na Facebooku (29.04.2020 r.)

Na oficjalnym profilu premiera Mateusza Morawieckiego, w poście z dnia 29 kwietnia 2020 r. czytamy:

„Pamiętajmy, że wirus wcale nie musi szanować naszego kalendarza. Chciałbym, by Państwo wiedzieli, czym kierujemy się podejmując takie, a nie inne decyzje. Nasze działania i kryteria są uczciwe i przejrzyste. By przejść do kolejnego etapu:

maksymalna średnia przyrostu zarażeń musi utrzymać się na poziomie poniżej 3,5%;

udział testów pozytywnych na koronawirusa w ogólnej puli testowanych musi wynosić poniżej 10%;

średnia krocząca zarażeń z ostatniego tygodnia musi być niższa niż w tygodniu poprzedzającym”.

Co my radzimy? Bądźmy dobrej myśli, nie ulegajmy panice. Ważna jest też jednak proaktywność, gotowość na plan B. Warto szukać alternatywnych rozwiązań organizacji wesela, jak stało się to już udziałem wielu par, np. teraz ślub, wesele na rocznicę, albo przeniesienie uroczystości na koniec roku czy przyszły rok – podpowiada Anna Machnowska z portalu ślubnego PlanujemyWesele.pl.

Aktualizowane informacje na temat kolejnych decyzji rządu w sprawie znoszenia obostrzeń można śledzić na stronie: https://www.gov.pl/web/koronawirus/kolejny-etap

PRZYPISY

[i] Szacunkowe dane na bazie statystyk z Rocznika Demograficznego Głównego Urzędu Statystycznego 2018.

[ii] Post na oficjalnym profilu premiera Mateusza Morawieckiego https://www.facebook.com/MorawieckiPL/posts/237974494213754?__tn__=K-R

[iii] https://www.gov.pl/web/koronawirus/kolejny-etap

*****

PlanujemyWesele.pl to portal ślubny, który w tym roku obchodzi 11 lat swojego istnienia. W tym roku firma osiągnęła oglądalność serwisu na poziomie 1,5 mln odsłon. Ta polska marka doprowadziła do zebrania w swojej bazie usługodawców z branży ślubno-weselnej ponad 17 000 firm. Portal to oczywiście także porady, inspiracje, reportaże ze ślubów czytelników i piękne sesje plenerowe. Miesięcznie z treści i bazy kontaktów do firm w tym serwisie korzysta 140 000 panien młodych.

 


Zobacz także

Zatrudnienie pomocy domowej to nie wstyd!

Nie masz dobrej ręki do kwiatów? Nic straconego, jeśli zaczniesz od tych 8 roślin doniczkowych

Wyrzuć frustrację do kubła na śmieci. Uff, od razu lepiej. Akcja „Uporządkuj swoje życie”