Dom i wnętrze Porady Zwierzęta

Mysz – jak humanitarnie pozbyć się uciążliwych „gości” z domu?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 maja 2020
Mysz - domowa, polna, leśna. Jak się pozbyć myszy z domu?
Fot. iStock/mysz domowa
 

Mysz wydaje się bardzo sympatycznym małym zwierzątkiem, maleńkim, zwinnym, o oczach jak paciorki. Jednak, nie licząc myszy hodowlanych, zazwyczaj wolimy spotykać te gryzonie w środowisku naturalnym, a nie w domu. Jeśli już jakaś pojawi się z domowym zaciszu, warto wiedzieć, jak humanitarnie wyprosić ją na zewnątrz, by nie wyrządzała szkód i nie zagrażała zdrowiu domowników.

Mysz to nasz sąsiad od zarania dziejów. Kojarzymy ją z maleńkim ciałem i cieniutkim ogonkiem, do którego mamy mniejszą awersję niż w przypadku szczurów. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że taka mała myszka to nawet sympatyczny „gość”, który zaszkodzić nie może, ale to nie do końca jest prawda. Ten, kto odczuł dokuczliwe sąsiedztwo tych małych gryzoni, dobrze wie, że lepiej nie zapraszać myszy do domu. Najczęściej możemy spotkać w przemykające po kuchni, czy spiżarni, przedstawicielki trzech gatunków małych gryzoni.

Mysz domowa

Mysz domowa (Mus musculus) jest przedstawicielką rodziny myszowatych. Jej futerko przybiera kolor szary z żółtym odcieniem, a od spodu jest dużo jaśniejsze. Na jej zaostrzonym pyszczku widoczne są długie wąsy. Głowę wieńczą dość duże, zaokrąglone na końcach uszy. Na nieznacznie owłosionym ogonie widoczne są pierścieniowate łuski. To, co odróżnia mysz domową od innych dzikich kuzynek, to jej charakterystyczny zapach. Zazwyczaj mysz domowa osiąga długość ciała 7 do 12 cm, a sam ogon mierzy 5-12 cm.

Mysz - domowa, polna, leśna. Jak się pozbyć myszy z domu?

Fot. iStock/mysz domowa

Mysz polna 

Mysz polna, a właściwie myszarka polna (Apodemus agrarius) ma charakterystyczny wygląd, który na pierwszy rzut oka pozwala odróżnić ją od innych gryzoni. Myszarka polna nosi na grzbiecie futerko o zabarwieniu żółtorudawym (gdy osobnik jest młody – bardziej szarym), spód ma biały lub popielaty. Od głowy aż do nasady ogona widać na futrze wyraźną czarną smugę. Uszy i ogon są krótsze, niż u innych myszowatych. Mysz polna osiąga długość ciała do 8-11 cm, a sam ogon mierzy 6-8 cm. Ten gryzoń szukając schronienia na zimę, przenosi się do stodół, często też domów.

Mysz - domowa, polna, leśna. Jak się pozbyć myszy z domu?

Fot. iStock/mysz polna

Mysz leśna

Mysz leśna, właściwie myszarka leśna (Apodemus flavicollis) to kolejny ssak z rodziny myszowatych, który może zawędrować do stodół lub domów. Myszarka leśna ma wierzchu i po bokach rudo-brunatne futerko, które pod spodem jest białe (młode osobniki są bardziej szare). Na piersi widoczna jest żółta plamka. Uszy i oczy są duże. Ten gryzoń jest największą spośród myszy występujących w Polsce, osiągając długość ciała 8–13 cm, a ogona 9–12 cm.

Mysz - domowa, polna, leśna. Jak się pozbyć myszy z domu?

Fot. iStock/mysz leśna

Mysz – dlaczego jej obecność nie jest pożądana?

Mimo że myszy doskonale sobie radzą w środowisku naturalnym, doceniają również schronienie pod dachem, gdzie nie brakuje jedzenia, więc łatwiej jest przetrzymać trudne dla zwierząt zimowe miesiące. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że te maleńkie gryzonie, wcale nie są takim pożądanym towarzystwem w domu. Nawet, jeśli jedna, mała myszka wydaje się być biedactwem, któremu lepiej dać spokój, trzeba wziąć pod uwagę, że myszy szybko się rozmnażają i z takiej jednej myszki może się zrobić nagle kilkadziesiąt po dłuższym czasie. Inną, bardzo ważną kwestią jest ryzyko chorób, jakie powoduje obecność myszy w domu.

Mysz - domowa, polna, leśna. Jak się pozbyć myszy z domu?

Fot. iStock/mysz

Ponadto sympatyczna z wyglądu mysz nadal pozostaje szkodnikiem. Te gryzonie nie tylko zjadają to, co w kuchni jest do zjedzenia, ale potrafią ponadgryzać instalację. Ofiarą padają przeróżne kable, opakowania – mało co stanowi barierę dla ich ostrych zębów. Myszy mogą wspinać się nawet po meblach i zostawiać na nich odchody – kał i mocz. To stwarza zagrożenie dla zdrowia, ponieważ w jelitach gryzoni bytuje wiele niebezpiecznym dla zdrowia drobnoustrojów. Przykładem mogą być krętki z rodzaju Leptospira spp. Mogą niszczyć układ pokarmowy – wątrobę, a także nerki. Po zakażeniu krętkami pojawia się m.in. krwiomocz, gorączka,  krwawa biegunka i przyspieszony oddech. Jak widać, troska o zapasy i czystość w domu to nie jedyny powód, by wyprowadzić myszy spod dachu.

Mysz – jak jej się pozbyć humanitarnie?

Często pojawia się pytanie, jak humanitarnie pozbyć się myszy z domu. Nie każdemu odpowiada pozbawianie życia myszy, więc można spróbować na początek innych, mniej ostatecznych sposobów na wyproszenie „gości” z domu.

Zioła

Myszy nie przepadają za zapachami pewnych roślin. Zdecydowanie nie podoba im się rumianek, dziewanna, wrotycz, mięta, oleander czy świeże liście pomidorów. Drażniąco działa na nie zapach lakieru do włosów i spleśniałej cytryny. Warto rozkładać świeże lub suszone zioła tam, gdzie mogą pojawiać się myszy, a najlepiej przy gnieździe.

Żywołapka

Żywołapka to humanitarny i wygodny sposób na odłowienie myszy w domu. Do specjalnej skrzyneczki z mechanizmem wkłada się trochę jedzenia (zboże, suchy chleb, marchewka). Gdy mysz wejdzie do środka, zapada się klapka lub zamykają drzwiczki. zamknięcie klapki lub zsuwających się drzwiczek. Złapaną mysz należy wynieść daleko od domu, ponieważ odłożona tuż za płotem po prostu wróci.

Fot. iStock/żywołapka

Elektryczny odstraszacz

Elektryczne odstraszacze emitują niesłyszalne dla człowieka, ale drażniące dla gryzoni dźwięki. Zakłada się je w pomieszczeniach, w których widziane są myszy. Warto poszukać odstraszaczy z dobrymi opiniami użytkowników, ponieważ produkt produktowi bywa nierówny, a szkoda tracić czas i pieniądze na poszukiwanie tego naprawdę skutecznego.

Łapka z klejem

To kolejny humanitarny sposób na myszy w domu. Łapka pokryta jest klejem, do którego mysz się przykleja i z którego można ją wyswobodzić. Należy tylko pamiętać żeby np. taśmą dwustronną przykleić łapkę do podłoża, by mysz nie przemieściła się z nią w jakiś zakamarek i tam nie zdechła z głodu. Okropny zapach rozkładającej się myszy będzie wyraźnie wyczuwalny w domu.

Mysz – jak pozbyć się jej z domu bardziej zdecydowanymi metodami?

Jeśli humanitarne metody wypraszania gości zawiodą, a kłopot z myszami jest poważny, trzeba sięgnąć po ostateczne metody walki z gryzoniami.

Kot

Trudno określić polowanie kota na mysz wyjątkowo humanitarnym, ale naturalnym już tak. Co prawda nie każdy kot ma ochotę polować myszy i odpuści gryzoniowi mając pełną jedzenia miskę, ale już sama jego obecność może podziałać jako odstraszacz.

Tradycyjna łapka na myszy 🙁

Tradycyjna łapka na myszy działa w prosty sposób – nałożona w odpowiedni sposób przynęta wabi mysz. Gdy gryzoń wejdzie na łapkę i szarpnie przynętę, klamra z trzaskiem się zamyka, a mysz umiera po przetrąceniu kręgosłupa.

Fot. iStock/łapka na myszy

Trutka – nie polecamy

Wybierając tę metodę walki z myszami, należy wziąć pod uwagę bezpieczeństwo mieszkających w domu dzieci i innych zwierząt. W tym przypadku lepiej spróbować innych, bezpieczniejszych metod. Trutkę rozsypuje się pod meblami i w zakamarkach, gdzie widuje się myszy. Mysz zwabiona zapachem, zjada trutkę i dość szybko zdycha. Najlepiej wybrać trutkę z mumifikatorem, która zasusza martwe zwierzę, dzięki czemu mysz, która zdąży się ukryć, nie wydziela przykrego zapachu. Gdy trutka spełni swoją rolę, martwe myszy należy spalić, by usunąć truciznę.

Jednocześnie należy przejść się po domu i poszukać szpar, które mogą być wrotami dla gryzoni. Wszystkie należy załatać gipsem.


źródło:  www.ekologia.pl ,regiodom.pl 

Dom i wnętrze Porady Zwierzęta

Mysz domowa hodowlana – jak o nią dbać, by miała się dobrze?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
5 maja 2020
Mysz domowa hodowlana - co je, klatka, hodowla
Fot. iStock
 

Mysz domowa może kojarzyć się na dwa sposoby: niechciany lokator lub zwierzątko hodowlane. I choć obie mają ze sobą wiele wspólnego, znacznie bardziej cenimy sobie hodowlane myszki. Jak wygląda hodowla myszy domowej hodowlanej, jakiej klatki wymaga, czym należy ją karmić, by była zdrowa?

Myszom nie da się odmówić pewnego uroku. Te małe futerkowe gryzonie wzbudzają zdecydowanie więcej ciepłych uczuć w porównaniu do np. szczurów. Mysz hodowlana jest traktowana jako zwierzątko domowe, które człowiekowi nie zagraża. Natomiast mysz domowa, przemykająca po kuchni i wykradająca zapasy nie cieszy się szczególną sympatią, ze względu na szkody, jakie wyrządza oraz ryzyko przenoszenia drobnoustrojów groźnych dla człowieka. Co ciekawe, mysz hodowlana jest wersją zwykłej, szarej myszy domowej, którą zaczęto hodować w klatach na potrzeby badań laboratoryjnych.

Fot. iStock

Mysz domowa hodowlana – wygląd

Mysz domowa hodowlana jest budową i gabarytami podobna do zwykłej myszy domowej. Różnica zauważalna jest jednak z wyglądzie futerka, które na skutek różnych modyfikacji genowych przybrało różną postać i kolor. I tak, mysz hodowlana, może mieć futerko białe, w łatki, szare, czekoladowe, niebieskie. Mysz domowa pozostaje szaro-brązowa, z nieco jaśniejszym brzuchem. Myszy hodowlane mogą nie mieć futra, lub pokrywa je futerko krótkowłose, długowłose, kręcone, lub gładkie i błyszczące. Ich oczy mogą pozostawać czarne lub przybierać czerwony kolor w przypadku albinosów. W odróżnieniu od myszy domowych, myszy hodowlane żyją znacznie dłużej – nawet 4 lata.

Mysz domowa hodowlana - co je, klatka, hodowla

Fot. iStock

Mysz domowa – jaka klatka i wyposażenie?

Klatka jest podstawowym wyposażeniem, które wymagane jest do hodowli myszek. Można kupić większą, parterową lub wyższą, piętrową, z dodatkowym wyposażeniem. Pręty powinny być oddalone od siebie maksymalnie 5 mm, by młode myszki nie wydostawały się na zewnątrz. Klatki z dolnymi ściankami z plastiku zapobiegają rozsypywaniu ściółki oraz chronią zwierzaki przed przeciągami. Są one zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż akwarium, które  ma kiepską wentylację i w którym mysz domowa może nie czuć się najlepiej. Do klatek można zakupić specjalne tunele, czy piętra do dobudowy, które poszerzają przestrzeń życiową dla myszek.

Klatkę należy wyposażyć w poidełko, pojemnik na karmę oraz domek/schronienie dla myszy wykonany z naturalnych materiałów, bezpiecznych w razie pogryzienia. Dla wygody warto zadbać, by pojemnik na karmę był montowany na prętach. Dzięki temu zabiegowi nie unikniemy zanieczyszczania pokarmu trocinami czy wysypywania go z miseczki. Poleca się stosowanie trocin, ściółki z bawełny lub drzewnej, która również dobrze chłonie wilgoć. Natomiast nie poleca się siana do wyłożenia klatki, ponieważ może ono uczulać i nie chłonie dobrze wilgoci. Podłoże należy wymieniać regularnie, by zachować higienę w klatce.

Mysz domowa hodowlana - co je, klatka, hodowla

Fot. iStock

Mysz domowa – czy można hodować je razem?

Można, a nawet trzeba. Mysz domowa hodowlana to zwierzę stadne i samotność nie jest dla niej najlepsza. Kupując kilka myszek do domu, warto pamiętać, by nie wybierać samca i samicy, ponieważ myszy rozmnażają się naprawdę szybko i właściciel może później mieć kłopot, co zrobić z maluchami. Najlepiej sprawdzi się towarzystwo samic, które nie są tak bardzo terytorialne, jak walczące ze sobą samce. Oczywiście planując hodowlę grupową należy wziąć pod uwagę wielkość klatki – każda mysz musi mieć odpowiednią przestrzeń. Minimalna długość i szerokość klatki dla samca określono na 1500cm2 (wymiar: 50cm x 30cm), a dla dwóch samic 2400cm2 (np. 60cm x 40 cm).

Co je mysz domowa?

Karma jest równie istotną kwestią, by hodowlana mysz domowa żyła długo i w zdrowiu. Konieczne jest zakupienie tzw. karmy podstawowej, najlepiej z dodatkiem białka, która dostarczy wszystkich potrzebnych dla zdrowia składników. W sklepach zoologicznych można zaopatrzyć się w specjalne kolby z przysmakami dla myszy i innych gryzoni. Co jeszcze je mysz domowa? Chętnie zjada świeże owoce i warzywa, lubi również kiełki, świeże zioła oraz chleb pełnoziarnisty – zarówno świeży, jak i suchy, na którym ściera zęby. Raz na kilka dni można podać orzech, a raz w tygodniu odrobinę chudego, gotowanego mięsa, twarogu lub jajka. Produkty muszą być świeże, najlepiej niepryskane, pochodzące ze sprawdzonego źródła. Zdecydowanie nie poleca się podawania myszom owoców cytrusowych oraz warzyw zawierających szczawiany (szpinak, szczaw). Oczywiście podrzucanie myszom sera, z którym stereotypowo je kojarzymy jest złym pomysłem. mysz jest wszystkożerna, więc ser zje ze smakiem, ale ilość tłuszczu, soli i konserwantów jest szkodliwa dla zdrowia gryzoni.

Mysz domowa hodowlana - co je, klatka, hodowla

Fot. iStock

Mysz domowa – choroby 

Nawet hodowlana mysz domowa może być podatna na choroby. Do rozwoju chorób najczęściej przyczyniają się niewłaściwie warunki. Zbyt wysoka temperatura i wilgotność, kiepska wentylacja lub przeciągi, stres, nadmierna ilość myszy w klatce mogą obniżać odporność i powodować rozwój chorób. Mysz domowa najczęściej zapada na  infekcje pasożytnicze wywoływane przez roztocza, wszoły, nużeńce. Rzadziej obserwuje się infekcje grzybicze oraz bakteryjne. Niekiedy niezależnie od standardów opieki rozwijają się nowotwory.


źródło: www.terrarium.com.pl ,zwierzakowo.pl

Dom i wnętrze Porady Zwierzęta

Co to znaczy, że jesteś jedynie „opcją”. Trzeba wiedzieć, kiedy odejść

Redakcja
Redakcja
5 maja 2020
Fot. istock/Mixmike

Mam znajomą, która w związku jest już 10 lat. Zawsze wydawało mi się, że jest szczęśliwa, a przynajmniej, że nie ma w jej małżeństwie większych dramatów. Wspierała mnie, kiedy moja relacja z mężem się rozpadała, słuchała, motywowała do zmian, dodawała otuchy. Kilka dni temu coś pękło. Zadzwoniła na chwilę, żeby zapytać jak się czuje, co u mnie. Nagle, pośród wspólnych żartów z narodowej izolacji popłynęła opowieść osoby, która cierpi od lat. Choć na zewnątrz jej życie zdaje się idealne, szczęśliwy związek jest iluzją, a mąż na każdym kroku okazuje jej, że tylko czeka, aż zjawi się ktoś lepszy niż ona.

„Kryzys wieku? Stany depresyjne? Ogólne zmęczenie psychiczne, związkowa rutyna, fakt, że jesteśmy teraz ze sobą stale? Nie wiem dokładnie co spowodowało, że to się nasiliło – powiedziała moja znajoma.  – Ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej sobie uświadamiam, że ta sytuacja trwa właściwie od początku. Powiedz mi, jak ja mogłam się na to godzić?”.

Nie mam odpowiedzi na to pytanie. Czasem budzimy się z nieudanego związku jak z głębokiego snu, do prawdziwego, lepszego życia. Każdy z nas potrzebuje sam zrozumieć, że jest ważny. Że zasługuje na dobry związek, dobrą miłość, szczęście. Takie objawienie może przyjść po latach nieudanego małżeństwa. Bywa, że to kwestia deficytów miłości w dzieciństwie, może wychowania w poczuciu bycia „nie dość dobrym”?… To sprawa bardzo indywidualna. Grunt, że kiedy już zaczynamy widzieć, rozumieć, okazuje się, że partner, którego uznawaliśmy za wspaniałego kompana życia, nigdy taki wspaniały nie był. Że miała tu miejsce cicha przemoc, obojętność, poniżanie i gra pozorów. Że jesteśmy tylko opcją, jedną z wielu. Możemy:

Usłyszeć o tym wprost

Może w „żartach”, może na serio, partner powtarza nam od czasu do czasu, że jeśli tylko znajdzie kogoś innego (młodszego, bardziej atrakcyjnego, zaradnego, inteligentniejszego), to cię zostawi. Taki żarcik. Bo ty to jesteś taka już „stara żona”. Bo jesteś „brzydka”, „beznadziejna”, „leniwa”.

Nie chcesz być przewrażliwiona, na początku śmiejesz się razem z nim. Aż do momentu, w którym uświadamiasz sobie, że to wcale nie jest śmieszne, że te słowa ranią, że nie powinny w ogóle paść. Że brak w nich miłości, szacunku. Że to o wiele za dużo. Że nie tego chciałaś.

Dowiedzieć się przypadkiem

Że są inne kobiety w jego życiu, które on podziwia i z którymi łączy je „coś więcej”.  Może mówi o nich wprost, wcale nie sugerując, że ma romans. Ale czujesz i wiesz, że są dla niego ważne. Ważniejsze niż ty.

A kiedy mówi o nich, rozumiesz, że je podziwia, że się zafascynował. Porównuje cię do nich, pokazując jak wiele ci brakuje by być godną jego uwagi. Przestałaś się liczyć.

Odczuć to na własnej skórze

Bo kiedy przeanalizujesz jego wszystkie reakcje, okaże się, że jesteś w tym związku samotna. Że kiedy płaczesz, kiedy rozpada ci się świat, jego przy tobie nie ma. Że twoje problemy go nie obchodzą, że nie ma ochoty cię wysłuchać, poświęcić ci trochę czasu, jak kiedyś. Stałaś się „nudną żoną”, nie pasujesz już do jego wizerunku. Zmień się, albo przegrałaś.

Widzisz, kiedy już to zrozumiesz, zobaczysz też, że teraz to ty masz „opcje”. Albo rzeczywiście spróbujesz coś zmienić (swoje poczucie wartości, a nie siebie) albo odejdziesz. Prawdopodobieństwo, że on zrobi to pierwszy jest duże. Daje ci to do zrozumienia na każdym kroku. Zdecyduj o swoim życiu. Nie gódź się na bycie „opcją”, poczekalnią. Bądź priorytetem, najpierw dla samej siebie.


Zobacz także

14 przepisów na ekologiczne środki czystości. Bądź eko!

Pufy, poduszki i stoliki. Oryginalne i funkcjonalne dodatki na nowo podbijają wnętrza

Jak urządzić własny taras lub ogród, by poczuć się niczym na wakacjach?