Lifestyle

Miłość jasna i przejrzysta, to tylko w piosenkach, niestety. O tym i o owym z Magdą Umer

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 grudnia 2016
Miłość jasna i przejrzysta, to tylko w piosenkach, niestety. O tym i o owym z Magdą Umer
Fot. Screen z YouTubeMTJPoland
 

Gdybym mogła nazwać kobiecość, nazwałabym ją Jej imieniem i nazwiskiem. Delikatna i mądra, łagodna i silna, na dobre i na złe czasy, Magda Umer. Magiczna i jedyna w swoim rodzaju, tak jak jej poczucie humoru. Dobrze, że jest i tak pięknie maluje nam rzeczywistość.

Anna Frydrychewicz: W pewnym wywiadzie powiedziała Pani, że ma pani swoją „piękną chorobę”, choruje Pani na potrzebę ciszy… A ten świat dzisiejszy jest strasznie głośny…

Magda Umer: Z tym strasznie głośnym światem rady sobie nie daję, więc uciekam do swoich cichszych światów.

A lepiej być wrażliwym czy gruboskórnym?

Może lepiej być gruboskórnym , ale ja nie chciałabym… nawet kosztem utraty tego czy owego…

Czy można wyśpiewać swój smutek w piosence, tak, żeby po wyśpiewaniu było mniej smutno? 

Dokładnie, to jest tak – można wyśpiewać smutek i to trochę pomaga. Im więcej czasu mija od przyczyny tego smutku, tym bardziej to pomaga. Wtedy nawet można się zacząć do tych smutków uśmiechać.

Czy to śpiewanie może też pomóc innym?

Pewnie że tak. Gdybym nie wierzyła, że to śpiewanie może także pomóc innym- śpiewałabym sobie sama w domu, albo moim wnukom.

Czy Pani ma w sobie więcej smutku i melancholii czy może radości? Czy to  w ogóle stała, czy zmienna?

Oj! to zmienna!  Ja sama nie wiem o sobie jaka będę za dwie godziny. Zbyt częsta zmiana nastroju to coś w rodzaju choroby. Jakoś sobie współistniejemy.

Co Panią cieszy, a co zasmuca?

Czasami zasmuca to, co kiedyś cieszyło ale i na szczęście cieszy, bawi, to co kiedyś smuciło…

To w takim razie zapytam, czy lepiej być tu i teraz, czy może cofnąć się w czasie?

O tym jest wspaniały film Woody Allena:”O północy w Paryżu”… Wielu ludziom zdaje się, że poprzednie pokolenia miały lepiej. Ale ja nie zamieniłabym się na epokę życia ani  z młodszymi, ani ze starszymi. Żyłam w ciekawych czasach. Dopiero teraz zaczynam żyć w nieciekawych. Niestety.

I to nie są czasy dla poetek, dla wrażliwych dziewczyn?

Jeśli ktoś urodził się z duszą poety, to każdy czas jest dobry, bo on i tak przeważnie żyje w swoim świecie. W nie swoim jest tylko gościem.

Poparła Pani Czarny Protest, co miało olbrzymie znaczenie dla wielu z nas. Dlaczego się Pani na to zdecydowała?

Dlatego że macie rację w tym, o co walczycie. Chciałabym przeżyć eksperyment pana Boga, który sprawiłby, że na przykład przez 10 lat- to mężczyźni zachodziliby w ciążę i rodzili dzieci..

A co Pani myśli o kobietach, tak w ogóle? 

Mimo że jestem autorką zdania: ”Mężczyźni – to przedstawiciele mojej  ulubionej płci”, miałam dwóch braci, mam dwóch synów – mam także ogromną słabość do ciekawych, inteligentnych, dzielnych, wrażliwych i dowcipnych kobiet. I z takimi się przyjaźnię.

Z kobietą to można się zaprzyjaźnić, na całe życie?

Nie wiem czy  można … Ja się przyjaźnię bez pozwolenia wyższych instancji.

Czy Pani się na coś nie zgadza, w życiu? 

Nie zgadzam się na upokorzenie, poniewieranie ludzkiej godności, kopanie leżących, chamstwo, życie w kłamstwie… na wiele rzeczy się nie zgadzam.

Jaka miłość jest lepsza: wielka i trudna, czy ta mniej skomplikowana i prawie nie namiętna?

Wielka i trudna…chociaż ciągle marzę o wielkiej, nie trudnej, jasnej, przejrzystej i czystej.


Magda Umer Magda Umer – polska piosenkarka, polonistka, wykonawczyni poezji śpiewanej, dziennikarka, reżyser, scenarzystka, aktorka i autorka recitali.

 

 

 


Lifestyle

Kilka sposobów na dobre życie

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
7 grudnia 2016
Fot. iStock / Todor Tsvetkov
Następny

Mieć więcej, biorąc mniej? Poznawać, zdobywać, i widzieć. Widzieć świat tak, jak nigdy wcześniej… Czy to w ogóle możliwe?

Zupełnie inaczej wygląda świat, gdy samemu przeszło się drogę do zmiany na lepsze.

To dobre życie ma wiele barw, tyle, ile jest ludzkich historii – ale wszystko łączy się w bardzo istotnym, wspólnym punkcie, w miejscu gdzie postanawiamy „chcę coś zmienić”. Dlatego dziś zapraszamy was do tej podróży razem z Aldoną Luterek, właścicielką marki kosmetyków organicznych Phenomé, którą już dokonała swojej zmiany na dobre.

Poznajcie jej kilka sposobów na dobre życie.

Lifestyle

Gwiazdy odpowiadają, co podarowałyby sobie w prezencie

Redakcja
Redakcja
6 grudnia 2016
Fot. iStock / chaiyon021

Od kilkunastu dni pytamy was, co byście same sobie podarowały w prezencie. Na początku odpowiedzi przychodziły dość nieśmiało, ale z czasem, jak już temat został przetrawiony i przemyślany, a wy doszłyście do wniosku, że warto marzyć – zostaliśmy takimi listami zasypani.

Okazuje się, że dawanie sobie prezentu nadal nie jest dla kobiet łatwe. Pomimo zwracania uwagi, że powinniśmy być dla siebie ważne, słuchać swoich potrzeb, to jednak miewamy problem z odpowiedzią na pytanie: „A co ty byś sobie podarowała w prezencie”. Oczywiście, że zdrowie rodziny, szczęście dzieci – ale samej sobie? Dlatego próbujemy przełamać ten stereotyp myślenia o nas samych, że to zwykły egoizm i że inni są ważniejsi.

Aby zachęcić was do dbania o siebie, by pokazać, że każda z nas nosi w sobie jakieś marzenie, życzenie, które zostawiłaby sobie pod choinką  – zapytaliśmy kilka znanych kobiet, co one podarowałyby sobie w prezencie.

Katarzyna Bujakiewicz, aktorka

„Gdybym miała podarować coś sobie w prezencie to z pewnością byłby to jeden weekend w SPA, gdzie zajęto by się mną kompleksowo. Oj tak, o czymś takim marzę. I oczywiście sama – bez dzieci, żeby mieć czas dla siebie tylko.

Karolina Korwin-Piotrowska, dziennikarka

„CO bym sobie podarowała? Półroczne wakacje z dala od Polski, z moim psami, żebym mogła je zabrać i kilka bliskich mi osób. A takie niezbędne minimum to dwa miesiące takich wakacji. W przyszłym roku to zrobię – dwa miesiące bez pracy, żeby nie trzeba było pisać, pracować płacić rachunków, ktoś inny z tych codziennych rzeczy by to za mnie przez ten czas robił”.

Magda Umer, piosenkarka

„Mam tylko jedno życzenie i jeden prezent, który bym sobie podarowała – to jest zdrowie”.

Olga Lipińska, reżyserka, satyryczka

„A ja w tym wariackim świecie – święty spokój. To jest to o czym marzę”.

Maja Popielarska, prezenterka telewizyjna

„ Ja bym chciała umiejętność dzielenia rzeczy na ważne i mniej ważne, żeby ochronić siebie przed pułapkami coraz szybszego tempa życia”.

Urszula Dudziak, wokalistka

„Mam wszystko. Jestem osobą spełnioną, czuję się uprzywilejowana w porównaniu z innymi, dlatego staram się z nimi dzielić tym, co mam. A jeśli miałabym sobie coś podarować, to chciałaby, aby to była myśl – przekonanie, że wszystkie marzenia, są dla mnie w zasięgu ręki”

Olga Bończyk, aktorka

„Co ja bym sobie podarowała w prezencie… Chciałabym jeszcze raz usiąść do świątecznego stołu z moją mamą, której już z nami nie ma…”.

Dorota Zawadzka, psycholog

„Sama sobie kupiłabym karnet roczny do Teatru Wielkiego w Warszawie i w bonusie bilet na Koncert Noworoczny do Wiednia – oczywiście dla dwóch osób :)”.

Joanna Koroniewska, aktorka

„To trudne pytanie… Hmm. U mnie byłby to chyba jeden dzień w SPA, gdzie w tym samym czasie mogłaby skorzystać z kosmetyczki, fryzjerki i makijażystki. Zrobić sobie paznokcie i jeszcze dołożyłabym do tego dobry masaż. O. Tego właśnie bym chciała. Ale tylko jeden dzień i najlepiej jakby się jeszcze znalazł czas na badania”.

Ela Romanowska, aktorka

„Ojej, co ja bym sobie podarowała. Myślę, że najlepszym dla mnie prezentem byłby wyjazd  całą rodziną gdzieś w jakieś fajne miejsce i niekoniecznie musi być jakoś bardzo ciepło, choć byłoby najlepiej, bo my wszyscy jesteśmy ciepłolubni. Chciałabym tak po prostu załadować całą rodzinę, a jest nas trochę, bo około 10 osób i wyjechać na trzy, cztery dni bez telefonów, bez internetu, bez telewizji, pograć sobie w gry planszowe, które uwielbiamy i pobyć tak naprawdę ze sobą”.

Hanna Bakuła, malarka

„Ja bym sobie podarowała dobrą asystentkę, a nawet asystenta,(+ -, lat 30) z prawem jazdy i zamiłowaniem do sztuki oraz podróży. Taką osobę, jaką był dla Wisławy Szymborskiej, Michał Rusinek. Cóż, prawie niewykonalne”.

Agnieszka Cegielska, prezenterka telewizyjna

„Bilet w ciepłe kraje. Jak mam chandrę w taką pogodę, to oglądam ofertę biur podróży i wyjechałabym gdziekolwiek byleby było ciepło. Ja działam na baterie słoneczne, więc mi wystarczy trochę więcej stopni i zdecydowanie więcej słońca”.

Kasia Kowalska, piosenkarka

Gdybym mogła sobie coś podarować byłby to dwutygodniowy wyjazd do Indii na ashtanga joge z moją nauczycielką Justyną.

Ania Wyszkoni, piosenkarka

Najchętniej przygotowałabym sobie pod choinkę specjalne ciastka noworoczne. Jako składników użyłabym zdrowia, spokoju i miłości. Wypieczone i ciepłe obsypałabym pudrem z radości i zjadłabym je wszystkie w Nowy Rok.


Chcesz dołączyć do naszej zabawy? Kliknij TUTAJ.


Zobacz także

7 nawyków, które prowadzą cię donikąd. Odrzuć je, by cieszyć się życiem

Nie czuł miłości jako dziecko, nauczył się jej w dorosłym życiu. Mój tata jest zawsze

Slow Village – idealne ubrania dla dzieci