Dom i wnętrze Porady

Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym i południowym. Jakie gatunki roślin sprawdzą się najlepiej?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 maja 2020
Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym, południowym
Fot. iStock
 

Kwiaty na balkonie to piękny element wystroju, który nie tylko zdobi, ale poprawia humor. Miłośnicy kwiatów powinni wiedzieć, jakie kwiaty sprawdzą się najlepiej, w zależności od warunków. Inne kwiaty mogą sprawdzić się na balkonie wschodnim, a inne na zachodnim, północnym czy południowym. Jakie gatunki roślin kwitnących najlepiej wybrać?

Kwiaty na balkonie to dla wielu osób przyjemna konieczność. Miłośnicy kwiecistych aranżacji już od marca zastanawiają się, w jaki sposób ozdobić balkon, by wyglądał pięknie, a czas na nim spędzony, np. przy lekturze, był czasem relaksu i przyjemności. Rośliny najlepiej instalować na balkonie w drugiej połowie maja, po tzw. Zimnych Ogrodnikach (15 V), kiedy kwiatom nie zagrażają już przymrozki. Kwiaty swoje zadanie spełniają doskonale – zdobią, poprawiają humor, wiele z nich nie tylko pięknie wygląda, ale i pachnie. Bardziej gęste rośliny lub pnącza można wykorzystać jako żywy parawan, by odciąć się od zbyt bliskiego sąsiedztwa lub ciekawskich oczu. Nie bez znaczenia jest, jakie gatunki kwiatów wybierzemy. Konieczne jest także zapewnienie im warunków do wzrostu, aby naprawdę cieszyły oczy swoją urodą.

Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym, południowym

Fot. iStock/kwiaty na balkonie

Kwiaty na balkonie wschodnim

Na balkonie wschodnim kwiaty mają się dobrze, ponieważ słońce świeci od samego rana do godziny 13, co stwarza dobre warunki dla większości roślin kwitnących. Słońce świeci intensywnie, ale nie na tyle, by parzyć rośliny. Po południu natomiast dominuje światło rozproszone, które pozwala na optymalny wzrost, ale nie naraża na przegrzane roślin i wysuszenie podłoża.

Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym, południowym

Fot. iStock

Na balkonie wschodnim sprawdzą się kwiaty ozdobne takie jak: pelargonia rabatowa i bluszczolistna, fuksja ogrodowa, heliotrop peruwiański, bakopa, kocanki włochate, werbena ogrodowa, skrętnik, begonia bulwiasta, barwne odmiany bluszczu pospolitego, szczawik trójkątny, laurencja zatokowa, nemezja czy róże. Ponieważ balkon południowy to najlepsze miejsce na rośliny, wybór jest znacznie szerszy, w porównaniu do roślin kwitnących na balkony północne.

Kwiaty na balkonie zachodnim

Na balkonie zachodnim kwiaty będą miały dużo promieni słonecznych i wysoką temperaturę. Na takim bardzo jasnym balkonie słońce przygrzewa od godzin popołudniowych aż do późnego wieczora. Dlatego należy wybrać rośliny kochające słońce, którym ono nie zaszkodzi. Nie można zapominać o regularnym podlewaniu, ponieważ nawet bardziej odporne kwiaty na balkon zachodni potrzebują odpowiedniej ilości wody, by przetrwać. Warto także wspomnieć, że lepiej wybierać duże doniczki w jasnych kolorach. Ciemne będą nagrzewać się zbyt szybko, co może doprowadzić na słonecznym balkonie do przegrzania systemu korzeniowego i wysuszenia podłoża. Z tego samego powodu nie poleca się wkładać pojemników do metalowych osłonek.

Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym, południowym

Fot. iStock

Kwiaty na balkonie zachodnim najlepiej podlewać w godzinach przedpołudniowych lub zaraz po zachodzie słońca, by woda zbyt szybko nie wyparowała. Pięknie będą się prezentowały kwiaty takie jak: nasturcja, begonia, surfinia, petunia, pelargonia bluszczolistna, maciejka, kobea pnąca, groszek pachnący, bratek ogrodowy, aster chiński czy aksamitka.

Kwiaty na balkonie południowym

Na balkonie południowym słońce pojawia się w godzinach ok. 10-16, a silne promienie słoneczne nie są zbyt łaskawe dla bardziej wrażliwych kwiatów. Podobnie jak w przypadku balkonu od zachodniej strony, jest wiele gatunków kwitów, które kochają słońce i balkon południowy będzie dla nich doskonała lokalizacją. Tu również lepiej unikać metalowych, ciemnych i zbyt małych pojemników, z których szybko wyparuje woda.

Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym, południowym

Fot. iStock

Na balkonie południowym sprawdzą się kwiaty takie jak: pelargonia rabatowa i angielska, lobelia przylądkowa, surfinia i petunia. Dobrze będą się czuły także: lawenda wąskolistna i francuska, wilec ziemniaczany (ipomea), portulaka wielokwiatowa, koleus Blumego, astersicus nadmorski.

Kwiaty na balkonie północnym

Kwiaty na balkonie północnym to niełatwy temat, ponieważ jest na nim wyjątkowo mało światła. Zacieniony balkon z reguły jest nie tylko chłodniejszy, ale także bardziej wilgotny. Warto pomyśleć w takim przypadku o donicach o grubych ściankach, które dłużej będą trzymały ciepło. Warto zadbać o odpowiedni drenaż (warstwa keramzytu) oraz dziury odpływowe w doniczkach, by wilgoć i choroby grzybowe nie zagroziły rosnącym na balkonie północnym kwiatom. Nie zaszkodzi, by osłonki były kolorowe lub jasne, co zdecydowanie rozjaśni i doda energii zacienionemu balkonowi.

Kwiaty na balkonie wschodnim, zachodnim, północnym, południowym

Fot. iStock

Na balkonie północnym można uprawiać rośliny posiadające kolorowe i duże kwiaty, które dobrze znoszą rozproszone słońce, takie jak: begonie bulwiaste i niecierpki nowogwinejskie. Może się tu powieść uprawa nieco skromniejszego barwinka pospolitego, dąbrówki rozłogowej lub niezapominajki. Północna lokalizacja balkonu nie daje większych możliwości wyboru ozdobnym roślinom kwitnącym, za to dobrze będą się czuły rośliny balkonowe o ozdobnych liściach. Sprawdzi się tu np.: bluszcz pospolity, bluszczyk kurdybanek, plektrantus „Nico”, ozdobne paprocie czy funkie.

Warto wziąć pod uwagę powyższe wskazówki, dobierając kwiaty odpowiednie na balkon północny, południowy, wschodni czy zachodni. To zdecydowanie ułatwi zadanie, zwiększając szansę powodzenie w uprawie i zaaranżowanie różnego typu balkonów w najlepszy sposób.


źródło: rosliny.urzadzamy.pl,www.urzadzamy.pl 

Dom i wnętrze Porady

Pola nadziei nigdy nie więdną. Niech nawet dziś żonkile dają nam to, co najcenniejsze

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 maja 2020
Fot. iStock

W tym roku będzie inaczej… – to zdanie pada zdecydowanie za często. Zwłaszcza, gdy to inaczej okazuję się prawdziwym zagrożeniem.  Dziś nowa rzeczywistość dotyka nas bardzo boleśnie, najmocniej tych, którzy czekają na pomoc. Jednak możemy sprawić, że Pola Nadziei będą kwitły dla nas przez cały rok – symbolicznie, online.

Co roku w szkołach i przedszkolach w całej Polsce dzieci mogą zakupić cebulki żonkili, a potem zasadzić je na rabatach i przy szkolnych boiskach. Na wiosnę, możemy sycić oczy pięknymi, żółtymi Polami Nadziei. A każdy taki żonkil, to realna pomoc – to udział w akcji charytatywnej. Każdego roku uczestnicy programu rozdają kwiaty podczas ulicznych kwest, aby wesprzeć pacjentów hospicjum. W tym roku, ze względu na pandemię koronawirusa Fundacja prosi o wsparcie poprzez zakup wirtualnej cegiełki.

Empatia rozkwita jak kwiat

Tej wiosny zdajemy prawdziwy egzamin z empatii. Każdego dnia uczymy się oglądać nowy świat, w dodatku z innej perspektywy. Często po raz pierwszy zastanawiamy się, co czulibyśmy, gdybyśmy byli lekarzami, nauczycielami, rodzicami, czy gdyby to nam zamknięto z dnia na dzień miejsce pracy. Często konfrontujemy się z zupełnie nowym uczuciem, emocją, która wkrada się do naszych domów bardzo otwarcie – z bezradnością. Czujemy swoją zależność od innych, od ich wyborów i osobistych decyzji.

Z powodu pandemii zaczęła w nas mocniej rozkwitać empatia, wyrozumiałość i współczucie. Ale także wdzięczność, za to co mamy. Dziękujemy za zdrowie, za możliwości, które z nami zostały. Za to, na co nadal mamy wpływ. Znów myślimy o nadziei. Uczymy się jej na nowo.

Niech ta nadzieja nie będzie tylko krótką myślą, gdy wieczorem położymy się do łóżka. Podajmy ją dalej. Jest bardzo potrzebna. Wciąż wiele osób na nią czeka.

Nadzieja jest jak promyk słońca

Warszawski Ursynów rozkwita żonkilami. Żółto robi się na placach i podwórkach szkolnych wielu dzielnic.  To wspaniały kolor, wyjątkowy. To też symbol powracającego dobra. Prawdziwe koło życia.

Jesienią cebulki żonkili są zasadzane przez uczniów biorących udział w akcji, by wiosną rozkwitnąć i trafić w ręce kolejnych dobrych, chcących pomagać osób – podczas kwest ulicznych Fundacji Hospicjum Onkologiczne. W tym roku będzie inaczej… W tym roku ludzie i kwiaty nie mogą się spotykać jak dawniej. Ale jak doskonale wiecie, nadzieja umiera ostatnia. Żyje w nas cały rok.

 – Kwesty z żonkilami to jedna z wielu aktywności, które podejmują społeczności szkolne, by wesprzeć naszych pacjentów. W tym roku okoliczności zmuszają nas do zrezygnowania ze zbiórek poza murami hospicjum, dlatego prosimy o pomoc poprzez zakup wirtualnego żonkila. – tłumaczy Dorota Jasińska, prezes Fundacji Hospicjum Onkologiczne.

Fot. Materiały prasowe

#wirtualnyzonkil

Fundacja Hospicjum Onkologiczne w tym roku również potrzebuje wsparcia. I choć nie spotkamy dziś wolontariuszy na ulicznych kwestach, możemy wesprzeć Fundację kupując wirtualnego żonkila.

Każdy taki żonkil, to znacznie więcej niż kwiat – to opieka medyczna, ogromne wsparcie, bliskość i akceptacja, którą możecie podarować podopiecznym fundacji. To szansa. To moc zmieniania na lepsze.

Mimo licznych działań, każdego miesiąca w hospicjum brakuje 90 tys. zł. W tych trudnych czasach, nie zapominajmy o tym, jak wspaniale potrafimy czynić dobro.

Aby wesprzeć podopiecznych Fundacji wystarczy wejść na https://fho.org.pl/polanadziei/ i dorzucić się do wirtualnej zbiórki. Symbolicznej wpłaty można także dokonać przelewem bezpośrednio na konto Fundacji:

Bank Pekao S.A.
68 1240 5963 1111 0000 4799 9077
tytułem: WIRTUALNY ŻONKIL

Fundacja zachęca także do udostępniania i oznaczania informacji o akcji w mediach społecznościowych haszatagiem #wirtualnyzonkil

Czym są Pola Nadziei? Jaka przyświeca im idea?

Pola Nadziei to więcej niż akcja charytatywna, to budowanie niesamowitych relacji, most łączący różne grupy wiekowe dzieci i ich rodziców. Mały, żółty żonkil uczy empatii i wrażliwości na potrzeby innych osób. Uświadamia, że osoby chore, potrzebujące pomocy i wsparcia, że istnieją, są blisko nas. Są tacy jak my – mogą być młodzi lub starzy, mogą mieszkać w naszym mieście, dzielnicy, mogą chodzić z nami do szkoły.

Dzieci czasem pytają, czy w hospicjum przebywają bardzo starzy ludzie. Dziś jest to stereotypowe myślenie o hospicjach, ale możemy dzieciom tłumaczyć, że opieka nad osobą ciężko chorą jest bardzo trudna i nie ma tu znaczenia, w jakim wieku jest pacjent – mówi Iwona Miller, koordynator wolontariatu w FHO.

Podczas akcji dzieci często angażują do niej innych domowników, zarażają empatią i uśmiechem, ale również pytają. Czasem to trudne pytania – takie, na które staramy się unikać odpowiedzi. Jednak, jakbyśmy długo przed nimi nie uciekali, te pytania nie znikną. Bardzo dużą rolę odgrywają koordynatorzy akcji, którzy rozmawiają, wyjaśniają i tłumaczą. Najtrudniejsza jest jednak walka ze stereotypami.

Co jeszcze jest pięknego w tej akcji? Przede wszystkim to, że jednoczy, uczy i wspiera nie tylko podczas swojego finału. Dzieci uczestniczą w różnych aktywnościach przez cały rok – od zasadzenia cebulek po zbiory pięknych, wiosennych kwiatów. Bo empatię, tak, jak kwiaty, trzeba pielęgnować przez cały rok. To wszystko składa się na prawdziwą pomoc.

Pola nadziei jednoczą wiele osób wokół wspólnego celu. Dzieci chętnie biorą udział w akcji, ponieważ bardzo chcą nieść pomoc. Wtedy „hospicjum” przestaje być smutkiem, a staje się nadzieją – właśnie dzięki ludziom. Rodzice zaczynają uważniej słuchać swoich dzieci, pomagać im w pomaganiu. Tak właśnie jedna cebulka żonkila, zamienia się w Polę Nadziei.

Kochani, niech żółte Pola Nadziei kwitną w naszych sercach cały rok! Wiecie, co robić!

Fot. Materiały prasowe


Dom i wnętrze Porady

Testy owulacyjne – prosty i pomocny sposób na wsparcie starań o dziecko

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 maja 2020
Testy owulacyjne - działanie, wyniki, opinie
Fot. iStock

Testy owulacyjne to cenna pomoc w określaniu, kiedy kobieta może spodziewać się dni płodnych. Są wartościową pomocą, gdy trwają starania o dziecko. Testy owulacyjne mają dobra opinię, są tanie i proste w wykonaniu. Jak dokładnie działają i jak je wykonywać, by wynik nie był zakłamany?

Wg statystyk w każdym cyklu miesiączkowym, podczas dni płodnych, para zdrowa, bez żadnych problemów z płodnością ma 15%-25% szans na poczęcie dziecka. To nie tak dużo, jakby się mogło wydawać. Dni płodne występują kilka dni przed owulacją i po niej, dając szansę na zapłodnienie. Jednak by do tego doszło, do kontaktu komórki jajowej i plemnika musi dojść w ciągu 12 godzin od jajeczkowania. Plemniki mogą przetrwać w drogach rodnych 5-6 dni, z tego powodu wiele par regularnie współżyje na kilka dni przed owulacją, by zwiększyć szanse na zapłodnienie. Gdy tak się nie stanie, niezapłodniona komórka obumiera i wraz z krwią miesiączkową jest wydalana. Jajeczkowanie poprzedzają pewne symptomy, jak np. wzrost libido, zmiana konsystencji śluzu na przezroczysty i śliski, tkliwość piersi, zmiana temperatury ciała, plamienie owulacyjne. Sygnały te nie zawsze jednak są precyzyjne odczytywane, stąd wiele kobiet sięga po testy owulacyjne, które mogą określić czas jajeczkowania.

Testy owulacyjne - działanie, wyniki, opinie

Fot. iStock

Testy owulacyjne – na jakiej zasadzie działają?

Testy owulacyjne, wyglądem przypominające testy ciążowe, to nieoceniona pomoc w określaniu terminu dni płodnych. Wykonanie takiego testu pozwala na wykrycie wzrostu hormonu luteinizującego (LH) w organizmie kobiety. Tuż przed jajeczkowaniem dochodzi do nagłego wzrostu hormonu, a owulacja występuje zazwyczaj w ciągu 24–36 godzin po owym wzroście. Właśnie ten czas daje największe prawdopodobieństwo zajścia w ciążę.

Kiedy należy zrobić test owulacyjny? Jeśli cykl miesiączkowy liczy 28 dni, test owulacyjny najlepiej wykonać 11 dnia cyklu. Cykl miesiączkowy liczy się liczy się od pierwszego dnia miesiączki do ostatniego dnia przed następną miesiączką.  Dni płodne, w zależności od długości cyklu, mają miejsce między 10 a 16 dniem cyklu (najczęściej 14).

Testy owulacyjne - działanie, wyniki, opinie

Fot. iStock

Testy owulacyjne – rodzaje

Testy owulacyjne nie sprawiają kłopotu podczas ich wykonywania, choć różne modele mogą wymagać nieco innego zastosowania. Przed użyciem testu owulacyjnego należy zapoznać się z ulotką dołączoną do opakowania testu. Wykonuje się  podobnie do testów ciążowych:

  • Testy owulacyjne paskowe – wykonuje się je zanurzając na kilka sekund pasek w moczu do poziomu znajdujących się na nim strzałek. Do zebrania moczu potrzebny jest sterylny i suchy pojemnik. Po zanurzeniu końcówki paska, odkładamy na płaską powierzchnię. Wynik odczytujemy z zabarwionych prążków, uwidaczniających się na pasku po paru minutach.
  • Testy owulacyjne płytkowe – wykonuje się je przez wkroplenie moczu pipetą do mniejszego okrągłego okienka na płytce testu. Drugie okienko wskaże wynik po kilku minutach.
  • Testy owulacyjne strumieniowe – wykonuje się je przez zdjęcie nasadki i podstawienie końcówki pod strumień moczu.

Testy owulacyjne – jak je odczytywać ?

Aby wynik by jak najbardziej miarodajny, zaleca się wykonywanie testów owulacyjnych mniej więcej o tej samej porze dnia. Często producenci zaznaczają, że nie należy wykonywać badania z pierwszego, porannego moczu. Jego zagęszczenie po nocy może może zakłamywać wynik. Zaleca się także ograniczenie ilości spożywanych płynów na ok. 2 godziny przed badaniem. Wynik należy odczytać w czasie wskazanych przez producenta – zarówno zbyt szybkie, jak i zbyt późne odczytanie testu może dać fałszywy wynik. Jeśli kobieta ma kłopot z określeniem czasu owulacji, może sobie pomóc wykonując takie testy przez jeden pełny cykl, by określić, kiedy u niej występują dni płodne. Warto również w zeszycie lub w kalendarzyku zapisać daty, godziny i wyniki wykonanych badań.

Dni płodne - kalendarz, kiedy są, objawy, przed okresem

Fot. iStock/dni płodne

Na testach owulacyjnych powinny widnieć dwa paski. Pierwszy jest paskiem testowym, który uwidacznia się, gdy test wykonano poprawnie. Drugi pasek wskazuje stężenie hormonu. Jeśli kolor jest intensywny, wskazuje wysoki poziom hormonu luteinizującego. Kolor zbyt jasny wskazuje, że dni płodne nie nadeszły lub jest już po jajeczkowaniu. Inny powód zbyt jasnego może wynikać ze zbyt dużej ilości przyjętych płynów przed badaniem i rozcieńczenia moczu. Należy pamiętać, że testy owulacyjne nie gwarantują wystąpienia owulacji, a wskazują czas, kiedy powinna się pojawić.

Testy owulacyjne – kiedy mogą zafałszować wynik?

Testy owulacyjne nie są polecane kobietom cierpiącym na PCOS, ponieważ mogą dawać pozytywny wynik na obecność hormonu mimo braku owulacji. Przyjmowanie leków hormonalnych także może fałszować wynik testu. W przypadku kobiet mających cykle nieregularne, krótsze niż 25 dni i dłuższe niż 35 dni, testy także bywają niemiarodajne. Warto również  pamiętać, że o ile testy zasygnalizują owulację lub jej brak, nie wskażą innych nieprawidłowości wpływających na możliwość zajścia w ciążę. Jeśli kobieta stosuje testy regularnie od dłuższego czasu, a starania o dziecko nie przynoszą rezultatów, powinna zgłosić się na konsultację do lekarza ginekologa.

Testy owulacyjne - działanie, wyniki, opinie

Fot. iStock

Testy owulacyjne – opinie

Testy owulacyjne zbierają opinie pozytywne wśród kobiet, ponieważ wielu parom pomogły przyspieszyć proces starania się o dziecko. Nie są one kosztowane, nie sprawiają kłopotu podczas ich stosowania, więc cieszą się niemałą popularnością, jako jedna z metod ułatwiających zajście w ciążę. Na koniec warto dodać, że testy owulacyjne bywają stosowane jako metoda antykoncepcji, pozwalająca unikać współżycia w dni płodne. Nie jest to jednak polecany sposób, ponieważ plemniki są w stanie przetrwać dłużej w drogach rodnych kobiety, niż trwa sama owulacja.


źródło: www.klinikainvicta.pl 

Zobacz także

Zatrudnienie pomocy domowej to nie wstyd!

Jak chronić bliskich przed skutkami alergii wziewnej?

Jak chronić bliskich przed skutkami alergii wziewnej?

Pięć genialnych sposobów na pozbycie się muszek owocówek