Dom i wnętrze Ogród

Fiołek – odmiany doniczkowe, ogrodowe i dziko rosnące

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 maja 2020
Fiołek - alpejski, afrykański, trójbarwny, ogrodowy, wonny, polny
Fot. iStock
 

Fiołek niejedno ma imię – można tak powiedzieć, myśląc o jego odmianach i rodzajach. Ten niewielka, ale pięknie kwitnąca roślina często gości w naszych domach. Trudno się nie zachwycić uroczym kwiatem, zarówno tym spotykanym dziko, jak i pielęgnowanym w doniczkach. Jakiej pielęgnacji wymaga fiołek ogrodowy, a jakiej alpejski i afrykański? Czym charakteryzuje się fiołek trójbarwny, polny i wonny?

Fiołek alpejski – cyklamen perski

Fiołek alpejski, zwany potocznie cyklamenem perskim, jest rośliną, która cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Powodzenie gwarantują mu piękne kwiatostany i liście oraz długotrwałe kwitnienie – od jesieni aż do końca wiosny. Latem z kolei odpoczywa, pozostawiając jedynie zielone liście.  Fiołek alpejski wydaje delikatnie pachnące kwiaty o sercowatym kształcie, liczące zazwyczaj pięć płatków. Mogą one mieć kolor różowy, czerwony, biały, liliowy, łososiowy, lub są dwubarwne. Liście przybierają sercowaty kształt i zachwycają delikatnymi srebrzystymi wzorkami. Roślina zazwyczaj osiąga wysokość od około 15 do 40 cm, nie zajmuje więc dużo miejsca.

Fiołek - alpejski, afrykański, trójbarwny, ogrodowy, wonny, polny

Fot. iStock/cyklamen

Roślina nie lubi bezpośredniego, ostrego słońca i zbyt wysokich temperatur. Najlepsze podłoże będzie żyzne, próchniczne, przepuszczalne. Od wczesnej jesieni do wiosny cyklameny podlewamy regularnie – ziemia w doniczce powinna być wilgotna. Najlepiej posłuży wlewanie wody do podstawki i odlewanie tej, której ziemia w ciągu pół godziny nie wchłonęła. Latem nie podlewamy, ponieważ fiołek alpejski przechodzi w stan spoczynku. Ważne jest również zasilanie rośliny w składniki odżywcze. Mode liście nawozi się nawozem uniwersalnym, a następnie nawozem dla roślin kwitnących.

Fiołek afrykański – saintpaulia

Fiołek afrykański to kolejna roślina, która cieszy się sympatią. W sprzedaży jest wiele odmian o różnych kolorach kwiatów – fioletowe, ciemnoniebieskie, czerwone, fiołkoworóżowe, różowe, czy białe. Kwiaty mogą być podwójne lub pełne. Ponieważ nie jest rośliną zbyt dużą – osiąga 10–15 cm wysokości i 12–15 cm średnicy – można posadzić kilka sadzonek obok siebie w większej doniczce. Fiołek afrykański kwitnie cały rok, szczególnie pięknie i obficie latem.

Fiołek - alpejski, afrykański, trójbarwny, ogrodowy, wonny, polny

Fot. iStock/fiołki afrykańskie

Roślina jest bardzo wrażliwa na zimno (minimalna temperatura wynosi 12°C) i zdecydowanie nie służą jej przeciągi. Lubi miejsca jasne, ale latem na parapecie trzeba chronić go przed bezpośrednim ostrym słońcem. Najlepiej czuje się w ziemi torfowej, w płaskiej doniczce, ponieważ ma płytki system korzeniowy. Roślinę należy podlewać do podstawek dwa razy w tygodniu. Fiołek afrykański nie znosi spryskiwania i zalewania wodą liści. Warto wiedzieć, że chcąc spowodować bardziej obfite kwitnienie, kwiat powinien przez 6 tygodni stać w nieco niższej temperaturze. Podlewanie należy ograniczyć do jednego w tygodniu. Po takim odpoczynku roślina powinna bujnie zakwitnąć.

Fiołek trójbarwny – bratek

Pod nazwą fiołka trójbarwnego kryje się pospolicie spotykany bratek. Nie jest on kwiatem uprawianym w doniczkach, za to można go spotkać w wielu dzikich miejscach. Mnóstwo go na polach i przydrożach, tam, gdzie dociera dużo słońca. Jest on charakterystyczny i bardzo urodziwy. Jego kwiaty zazwyczaj płatki górne mają fioletowe, a dolne i boczne – żółte. Fiołek trójbarwny to nie tylko piękny kwiat, ale także cenione ziele. Najczęściej po jego kwiaty sięga się podczas leczenia schorzeń skóry, takich jak: trądzik, łojotok, egzema czy liszaj. Okłady z fiołka trójbarwnego łagodzą dolegliwości reumatyczne. Stosowany wewnętrznie pobudza przemianę materii, daje uczucie sytości, obniża ciśnienie krwi i uszczelnia naczynia krwionośne.

Fiołek - alpejski, afrykański, trójbarwny, ogrodowy, wonny, polny

Fot. iStock/bratek

Fiołek wonny

Fiołek wonny to niska roślina osiągająca ok. 5–10 cm wysokości. Ma mocno pachnące, fioletowe lub białe kwiaty, a liście zielone, omszone. Często widać go na rabatach, także w ogródkach skalnych, ponieważ nie ma wielkich wymagań glebowych, choć najlepiej mu służy gleba próchniczna. Dobrze się czuje w cieniu lub półcieniu. Podłoże, najlepiej gleba próchniczna, powinno być przeciętnie wilgotne. Ze względu na zapach, fiołek wonny wykorzystywany jest do pozyskiwania olejku eterycznego, który stosuje się do tworzenia perfum.

Fiołek - alpejski, afrykański, trójbarwny, ogrodowy, wonny, polny

Fot. iStock/fiołki wonne

Fiołek ogrodowy – bratek ogrodowy

Fiołek ogrodowy znany jest bardziej pod nazwą bratka ogrodowego. Bratek ogrodowy jest popularną rośliną uprawianą w ogrodach i w skrzynkach balkonowych. Te piękne rośliny rosną do wysokości  10–25 cm wysokości, co zależne jest od konkretnej odmiany. Kwiaty fiołków ogrodowych (bratków) są 5-płatkowe, o  średnicy od 6 cm do nawet do 10 cm. Różnorodność kolorów bratka zachwyca.

Kwiaty te najlepiej rosną na glebie żyznej, próchnicznej, o odczynie obojętnym lub lekko kwaśnym. Bratki muszą mieć dużo słońca, ponieważ w cieniu bardzo słabo rozwija kwiaty. W ogrodzie fiołek kwitnie już jesienią w roku wysiewu, ale główna pora na to jest w marcu– czerwcu następnego roku.

Fot. iStock/bratki (fiołki) ogrodowe

Fiołek polny – bratek polny 

Fiołek polny znany szerzej jako bratek polny, to roślina pospolicie występująca na w całym kraju. Rośne dziko, bez kłopotu można go zauważyć na spacerze po łąkach, w pobliżu pól, na przydrożach i nieużytkach. Fiołek polny często mylony jest z fiołkiem trójbarwnym. Mimo podobieństwa fiołki polne mają nieco mniejsze kwiaty, w kolorach bieli i żółci. W przeciwieństwie do fiołka trójbarwnego nie wykazuje wartości leczniczych i na uprawach traktowany jest jako chwast zagrażający roślinom uprawom.

Fot. iStock/bratek polny


źródło: atlas.roslin.pl ,fajnyogrod.pl

Dom i wnętrze Ogród

7 rzeczy, których dowiesz się o sobie w trakcie izolacji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 maja 2020
Fot. iStock / kieferpix
 

Jeśli wydaje ci się, że wiesz już o sobie wszystko i jesteś w stanie przewiedzieć większość swoich reakcji, wez pod uwagę, że przeżywasz teraz moment z jakim prawdopodobnie wcześniej nie miałeś jeszcze okazji się mierzyć. Straciliśmy coś, co kiedyś było na wyciągnięcie ręki, czego być może nie docenialiśmy wszyscy tak, jak powinniśmy. Przez jakiś czas nie możemy być blisko z tymi, którzy są dla nas ważni. Pandemia wirusa odebrała nam też możliwość swobodnego przemieszczania się, nieograniczonego korzystania z kojącego wpływu natury, kultury i sztuki. Z dnia na dzień znaleźliśmy się w nowej rzeczywistości, próbując przystosować się się do nowych warunków. Z całą pewnością dowiemy się o sobie teraz rzeczy, które nas zaskoczą.

1. Nawet jeśli myślisz, że jest inaczej, odczuwasz lęk

Przyjmuje się, że głównymi czynnikami stresującymi u osób dorosłych są: śmierć bliskiego członka rodziny i stres związany z pracą, a następnie problemy finansowe. Ale długotrwała izolacja i niepewność dotycząca najbliższe przyszłości także nie pozostają bez wpływu na naszą psychikę. Lęk z nimi związany może objawiać się zdenerwowaniem, rozdrażnieniem, niepokojącymi snami i nagłymi zmianami nastroju. Szczególnie jeśli go wypieramy.

2. Potrafisz być „trudny” 

Choć przez większość czasu patrzymy na świat i partnera naszymi oczami. Moment, w którym zostajesz sam na sam ze sobą na dłużej to prawdziwe oczyszczenie. Masz dużo czasu, więc zaczynasz analizować, rozumieć, widzieć swoje błędy. Są dni, kiedy jesteś dla siebie nieznośny. Innym razem pobłażasz sobie, użalasz się nad sobą. W końcu dociera do ciebie, że możesz być „trudny” w relacji z innymi.

3. Umiesz się świetnie zorganizować

Może przez pierwsze tygodnie czas przecieka ci przez palce. Obiecujesz sobie dużo, a niewiele z tego udaje ci się zrealizować. Ale przychodzi chwila, w której zaczynasz organizować każdą godzinę i trzymać się planu. Powtarzasz słówka z angielskiego, ćwiczysz jogę i obiecujesz sobie, że kiedy „to wszystko się skończy”, nie zrezygnujesz z nowych nawyków.

4. Literackie klasyki są uniwersalne

Czytasz „Czarodziejską Górę” Manna i wszystkie powieści Jane Austen. Wracasz do Tolkiena i wysłuchujesz audiobooków z kryminałami Agathy Christie. Otwierasz „W poszukiwaniu straconego czasu” i pierwszym kęsem proustowskiej magdalenki przenosisz się do innego świata. Zastanawiasz się, dlaczego przestałeś czytać. Przecież kiedyś to był twój nawyk. Teraz szukasz w literaturze odpowiedzi, pocieszenia, wsparcia, ciepła. Nadziei.

5. Nie możesz żyć bez muzyki

Albo byłoby to trudne. Wstajesz i szukasz jej od rana w codziennych dźwiękach – wybijasz rytm, włączasz radio, wsłuchujesz się w odgłosy, które wybrzmiewają za oknem: śpiew ptaków, szum ulicy, rozmowy…  Nucisz, podśpiewujesz. Tworzysz listy ulubionych piosenek na Spotify. To pomaga ci poczuć się lepiej, przetrwać.

6. Nie potrzebujesz większości rzeczy, które wcześniej kompulsywnie kupowałeś

Ba, nie potrzebujesz nawet chodzić do sklepu częściej niż dwa razy w tygodniu. Zobacz, teraz ograniczasz się do kupowania tego, co podstawowe, niezbędne. Czy coś to zmieniło? Czy czujesz się z tym gorzej? Stanąłeś przed koniecznością wyboru, z pewnych rzeczy musisz zrezygnować. Ale czy to pogorszyło twoją jakość życia? Czy raczej otworzyło ci oczy na pułapki nieprzemyślanej konsumpcji?

7. Jesteś istotą społeczną

Nawet jeśli jesteś typem samotnika i uważasz, że masz w sobie coś z autysty. Pierwsze tygodnie izolacji były dla ciebie jak błogosławieństwo, ale teraz, choć nie chcesz się sam przed sobą do tego przyznać – brakuje ci ludzi. Nie tylko tych konkretnych, bliskich. Brak ci możliwości obserwowania ich, słuchania. Czucia, że są. Świadomości, że gdy będziesz chciał do nich wrócić, ponownie wynurzyć się ze swojej skorupy, oni tam będą.

Nie wiemy jeszcze, ile potrwa nasz okres izolacji, ograniczania kontaktów z bliskimi. Nie wiemy też, czy za jakiś czas nie pojawi się kolejne, podobne zagrożenie, które postawi nas przed podobną koniecznością. Wykorzystajmy więc tę nową wiedzę o nas samych jak najlepiej – powiedzmy sobie i innym to, co ważne, podejmijmy życiowe decyzje. Cieszmy się z prostych przyjemności.


Dom i wnętrze Ogród

Róża – piękna nazwa dla dokuczliwej choroby zakaźnej. Co należy o niej wiedzieć?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
7 maja 2020
Róża, choroba zakaźna - przyczyny, objawy, leczenie
Fot. iStock

Róża to choroba zakaźna, której nazwa brzmi pięknie i delikatnie. To jednak pozory, ponieważ infekcja powoduje nieprzyjemne objawy skórne. W poważnych przypadkach może nieść przykre konsekwencje dla zdrowa, a w dodatku może powracać. Czym jest róża, jakie objawy powoduje i jakie leczenie jest konieczne, by uniknąć powikłań?

Róża choroba – co to jest?

Róża to ostry stan zapalny skóry i tkanki podskórnej o nagłym i szybkim przebiegu. Tę zakaźną chorobę wywołują paciorkowce grupy AStreptococcus pyogenes.  W ludzkim organizmie, paciorkowce najczęściej występują w gardle, odbycie oraz w pochwie. Zakażenie następuje w wyniku bezpośredniego kontaktu z osobą chorą lub nosicielem paciorkowca (ok. 15–20% populacji). Zazwyczaj te chorobotwórcze drobnoustroje dostają się do organizmu przez uszkodzenia na skórze. Niekiedy wystarczy ukąszenie owada, czy zadrapanie, by zakazić się paciorkowcami.

Szkarlatyna u dzieci i dorosłych - objawy, leczenie

Fot. iStock/Streptococcus pyogenes

Choroba róża występuje dość często, a prawie połowa przypadków zakażenia związana jest z pobytem w szpitalu. Niestety przechorowanie róży nie powoduje odporności na kolejne zakażenie, więc może nawracać. Podczas nawrotów rumień zazwyczaj pojawia się tam, gdzie umiejscowił się w poprzednich zachorowaniach. Róża wymaga leczenia, ponieważ w przypadku powikłań może powodować poważne zaburzenia ogólnoustrojowe.

Róża – kto choruje najczęściej?

Szczególnie narażeni na zachorowanie są ludzie w podeszłym wieku, dzieci i noworodki. Ryzyko zachorowania jest wyższe w przypadku osób z upośledzonym układem odpornościowym (nowotwory, HIV), cukrzyków, osób z infekcjami grzybiczymi, z upośledzonym odpływem limfatycznym, niewydolnością krążeniową i żylną chorobą zakrzepowo-zatorową, u osób z owrzodzeniami skóry oraz alkoholików.

Róża – objawy

Róża powoduje objawy widoczne przede wszystkim na skórze. Najczęściej pojawia się rumień (naciek zapalny) o żywoczerwonej barwie. Miejsce dotknięte rumieniem jest obrzęknięte, bolesne, piekące. Skóra wygląda na napiętą i lśniącą, jest zdecydowanie cieplejsza. Granice rumienia są wyraźnie odznaczające się od otaczających go zdrowych tkanek. Zmiany najczęściej pojawiają się na twarzy oraz dolnych kończynach. Jeśli choroba postępuje dalej, rumień pojawia się także w innych lokalizacjach.

Róża, choroba zakaźna - przyczyny, objawy, leczenie

Fot. iStock/róża

Poza zmianami skórnymi mogą pojawić się objawy ogólne: dreszcze, gorączka sięgająca nawet 40–41°C, złe samopoczucie, powiększenie okolicznych węzłów chłonnych.

Róża – objawy a rodzaje choroby

Róża, w zależności od rodzaju występujących zmian na skórze, może przybierać postać:

  • róży pęcherzowej – na skórze widać pęcherze z jasną, surowiczą treścią. Ta postać choroby nie pozostawia blizn;
  • krwotocznej – występują krwawe wylewy do tkanek, bez pozostawienia blizn;
  • zgorzelinowej – to ciężka postać choroby. Powstają w jej przebiegu obszary martwicy skóry, a po przechorowaniu postaci zgorzelinowej zazwyczaj pozostają blizny;
  • pełzającej lub wędrującej – występuje w przypadku, gdy zakażenie szerzy się drogami naczyń limfatycznych. Róża wędrująca może powodować zmiany skórne w odległych od siebie miejscach;
  • nawrotowej – ta postać róży może powodować powikłania w postaci słoniowacizny kończyn, na skutek zaburzeń odpływu chłonki. Obecność toksyn paciorkowców prowadzi do nieodwracalnego uszkodzenia układu chłonnego, dlatego leczenie wymaga często nawet kilkumiesięcznej kuracji.

Róża – diagnoza i leczenie

Choroba wymaga konsultacji lekarskiej. Lekarz po badaniu zdecyduje o tym, czy pacjent może się leczyć w domu, czy konieczna będzie hospitalizacja. Gdy potwierdzona zostanie róża, dobierane jest leczenie pozwalające uniknąć ewentualnych powikłań. Opiera się ono na antybiotykoterapii. Jeżeli róża przebiega łagodnie, leczenie ma miejsce w domu i wymaga zastosowania antybiotyku z grupy penicylin lub ich pochodnych. Ciężka postać zakażenia wymaga leczenia szpitalnego i zastosowania antybiotyków w formie dożylnej.

Róża, choroba zakaźna - przyczyny, objawy, leczenie

Fot. iStock

Pacjenci leczeni antybiotykami zazwyczaj szybko zauważają poprawę, ale niekiedy na efekty działania antybiotyku trzeba poczekać ponad tydzień. Nie wolno na własną rękę przerywać leczenia i odstawiać antybiotyku. Skuteczna antybiotykoterapia powinna trwać od 10 do 14 dni, do pełnego wyleczenia. W przypadku gdy nie ma poprawy, lub stan chorego pogarsza się, konieczna jest ponowna konsultacja z lekarzem, gdyż może zajść konieczność skierowania pacjenta do szpitala.

Poza antybiotykami, zaleca się stosowanie leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Można wspomagająco sięgnąć po okłady z soli fizjologicznej, maści z heparyną, maści ichtiolowe, czasem miejscowo maści z glikokortykosteroidami. Jeśli pojawi się taka konieczność, lekarz może przepisać choremu leki moczopędne, by zmniejszyć obrzęki oraz leki poprawiające krążenie. Niekiedy po leczeniu róży zaleca się profilaktyczne przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych.

Róża – możliwe powikłania

Róża leczona skutecznie antybiotykami zazwyczaj nie pozostawia po sobie śladu i jest całkowicie uleczalna. W przypadku braku leczenia lub zaniedbań, może oddzielać się naskórek, pojawić się ropowica, martwica i zgorzel. Nieleczona róża może prowadzić do sepsy, która jest stanem zagrożenia dla życia. Róża nawrotowa może skutkować nieodwracalnym zniszczeniem układu chłonnego. Na skutek przebycia róży mogą pojawić się także późne powikłania, takie jak kłębuszkowe zapalenie nerek lub gorączka reumatyczna skutkująca wadami serca. W celu wykluczenia choroby nerek, po kilku tygodniach należy wykonać ogólne badanie moczu.


źródło: www.mp.pl 

Zobacz także

Tęsknisz za szumem wody i wakacjami? Stwórz w kuchni klimat nadmorskich plaż niezależnie od pory roku

Nie masz dobrej ręki do kwiatów? Nic straconego, jeśli zaczniesz od tych 8 roślin doniczkowych

Jak urządzić własny taras lub ogród, by poczuć się niczym na wakacjach?