Dom i wnętrze Zrób to sam

Co zrobić, by cieszyć się kwiatami jak najdłużej?

Redakcja
Redakcja
22 maja 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Każda okazja, aby obdarować kogoś bukietem ulubionych kwiatów jest dobra. Co zrobić, aby cieszyły one oczy jak najdłużej? Cóż, wiele zależy od gatunku na jaki się zdecydujemy. Na szczęście, wszystkie metody są niezwykle proste i do ich odtworzenia nie będzie potrzebna szczególna wiedza florystyczna. Zatem do dzieła!

W dzisiejszych czasach decydując się na zakup kwiatów najczęściej kierujemy się wyglądem oraz zapachem danej odmiany. Dawniej jednak, za każdym gatunkiem stała specjalna symbolika mówiąca o uczuciu, jakim darzymy obdarowaną osobę. I tak, czerwone róże oznaczały namiętność, podczas gdy białe: miłość, pokorę i niewinność. Właśnie dlatego są one tak chętnie wykorzystywane w bukietach ślubnych. Z kolei jeśli nie chcemy popełnić florystycznego faux pas, lepiej uważać na lawendę, która, mimo zniewalającego zapachu, oznacza nieufność!

Kiedy już zdecydujemy się na wybrany gatunek, warto dowiedzieć się, co należy zrobić, aby obdarowana osoba jak najdłużej cieszyła się kwiatami. Przed włożeniem ich do wazonu warto pod skosem przyciąć końcówki roślin. Dzięki temu powierzchnia, którą kwiat będzie pobierał wodę jest większa, zaś sama łodyga jak najmniejszą częścią dotyka dna wazonu, na którym zbiera się najwięcej zanieczyszczeń. Pamiętajmy też o oberwaniu liści do wysokości tafli wody. Zamoczone liście nie tylko brzydko wyglądają, ale przyspieszają procesy gnilne. Skoro już przy nich jesteśmy… nie powinno stawiać się kwiatów obok owoców. Produkują one gaz etylenowy, który również przyspiesza starzenie się roślin. Co ciekawe, aby kwiaty nie gubiły płatków i zachowały jak najdłużej piękny wygląd, warto dodatkowo spryskać je lakierem do włosów.

Fot. iStock

Pamiętajmy też, że rośliny lubią delikatny chłód, dlatego najlepiej stawiać jest w cieniu, w pomieszczeniu z dala od południowego okna, w wazonie z chłodną wodą, którą najlepiej wymieniać codziennie. Do bukietów często dołączane są specjalne saszetki, które przedłużają życie roślin. Zazwyczaj jedna wystarcza na około litr wody. Jeśli jednak takiej saszetki nie dostaliśmy w kwiaciarni, marka Delecta podpowiada jak samodzielnie stworzyć odpowiednią miksturę. Wystarczy w litrze wody zmieszać łyżeczkę cukru (bogaty w składniki odżywcze) z około pół łyżeczki kwasku cytrynowego, np. Delecta (umożliwia on utrzymanie odpowiedniego poziomu pH wody). Przy stosowaniu domowej produkcji odżywki trzeba pamiętać o codziennej wymianie wody – cukier to idealna pożywka dla bakterii, które nie są sprzymierzeńcami w walce o długowieczność naszego bukietu.

Jeśli już jesteśmy przy cukrze – może warto w dniu jej święta osłodzić ukochanej mamie życie i obok kwiatów podarować jej także słodki, własnoręczny wypiek. Do 26 maja autorski wypiek w kształcie serca zgłoszony w konkursie „Serce dla mamy, lodówka dla domu”, ma szansę wygrać atrakcyjne nagrody. Szczegóły znaleźć można na stronie www.delektujemy.pl.

Chociaż powyższe, domowe metody nie sprawią, że kwiaty staną się nieśmiertelne, to z pewnością pomogą im cieszyć oko nieco dłużej niż tylko 2 dni, a obdarowana nimi mama, patrząc na nie będzie myśleć, że dane jej zostały prosto z serca. 😊


Artykuł powstał we współpracy z Delecta


Dom i wnętrze Zrób to sam

Kręcenie hula hop – jakie daje efekty?

Redakcja
Redakcja
23 maja 2019
Hula hop efekty
Fot. iStock – Hula hop efekty
 

Często jest tak, że szukamy odpowiedniej dla nas aktywności fizycznej. Jedni biegają, inni chodzą z kijkami, jeszcze inni regularnie odwiedzają basen lub ćwiczą na siłowni. Patrzysz, zazdrościsz, spróbowałaś już wielu rzeczy, ale czy sięgnęłaś po hula hop? Hula hop to wspomnienie naszego dzieciństwa, fajna zabawa kręcenia kółkiem, ale czy wiesz, że kręcenie hula hop jest odpowiednie dla każdego wieku? Wypróbuj hula hop – efekty cię zachwycą!

Szukasz podstawowego ćwiczenia, które jest uniwersalne, ponadczasowe i seksowne? Zdobądź hula hop! Kręcenie hula hop zwiększa świadomość naszego ciała, wydolność tlenową, a nawet poprawić nastrój.

Hula hop – efekty

Hula hop pobudza mięśnie

Czy wiecie, że kręcenie hula hop mobilizuje do pracy aż 30 mięśni w naszym ciele? Są to między innymi mięśnie pośladków, ud, mięśni brzucha, dolnej części pleców, które wspierają i stabilizują postawę. Rytmiczny, wszechstronny trening to sposób na zmniejszenie napięcia mięśniowego w całym ciele.

Hula hop aktywuje stawy

Regularny ruch bioder, który pozwala nam utrzymać hula hop, rozciąga mięśnie i wprowadza kręgosłup w ruch, co pomaga w dostarczaniu składników odżywczych do krążków międzykręgowych.

Hula hop buduje wydolność aerobową

Jak ktoś mówi, że hula hop, to jedynie zabawa, myli się. Kręcenie obręczą wymaga dostarczenia naszemu organizmowi dużo tlenu i zwiększenia przepływu krwi. Godzina intensywnego kręcenia pozwala spalić tyle kalorii, ile godzinny bieg na bieżni.

Hula hop zwiększa świadomość ciała

Oczywiście kręcenie hula hop zwiększa świadomość ciała, a nie samo patrzenie na obręcz. Kręcenie skupia nasz umysł na ciele, pozwala odsunąć gonitwę myśli z głowy, może to być naprawdę energetyzująca forma odprężenia.

Hula hop poprawia nastrój

Istnieje wiele niepotwierdzonych dowodów na to, że kręcenie hula hop, zresztą jak każda inna aktywność, jest świetnym lekiem przeciwdepresyjnym i wzmacnia zaufanie do nas samych.

To jak? Kto chętny na kręcenie hula hop?

Sprawdź, jak jeszcze możesz poćwiczyć i za bardzo się nie zmęczyć. Jest mnóstwo aktywności, które poprawiają nie tylko formę, ale i humor! Do dzieła!

Dlaczego warto ćwiczyć z hantlami? Jest przynajmniej 5 powodów

Odwiedź nas na Facebooku 🙂


Dom i wnętrze Zrób to sam

Siedem rodzajów depresji. Czy cierpisz na jedną z nich?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 maja 2019
Fot. iStock / MangoStar_Studio

Z czym zmagają się osoby cierpiące na depresję? Paradoksalnie z jej rozpoznaniem. Samo hasło „depresja” weszło do naszego języka nie oddając powagi problemu. „A, mam depresję”, „Jakaś depresja mnie dopadła” – mówimy, choć nasz obniżony nastrój daleki jest od tej choroby. Ci, którzy naprawdę chorują, często nie są świadomi, że powinni zwrócić się o pomoc do specjalisty. Wynika to z także z tego, że depresja ma wiele twarzy, które warto poznać.

Zaburzenie depresyjne

To najczęstsza forma depresji, definiowana jako choroba psychiczna i najbardziej znana, mająca objawy charakterystyczne dla niej samej, czyli skrajna apatia, niechęć do życia.

W skrajnych przypadkach ten rodzaj depresji może doprowadzić do „depresji katatonicznej”, kiedy bierność i bezczynność przejmuje kontrolę nad naszym życiem, gdy przestajemy nawet jeść i pojawiają się epizody majaczenia.

Trwałe zaburzenie depresyjne

Znane jako dystymia, której objawy nie są poważne tak, jak w przypadku „klasycznej” depresji. Niestety nadal wiążą się z apatią, beznadziejnością i poczuciem melancholii. Objawy tego rodzaju depresji mogą przez długi czas nie ulegać natężeniu, a wręcz zniknąć, bywa jednak, że doprowadzają do jeszcze głębszego stanu depresji.

Zaburzenie lękowo-depresyjne

Jest to inny rodzaj depresji (zdefiniowany przez dziedzinę psychiatrii), który dotyka wiele osób. Jego główną cechą jest doświadczanie mieszanki okresów depresji i okresów lęku. W tym przypadku depresja nie prowadzi do skrajnej bezczynności i apatii, a lęk nie powoduje poważnych kryzysów. Stan ten jednak trwa na tyle długo, że wydaje się nam integralną częścią tego, kim jesteśmy.

Nietypowa depresja

Czyli depresja z nietypowymi cechami. W tym przypadku twój nastrój może co jakiś czas ulegać poprawie. Ci, którzy cierpią na ten rodzaj depresji śpią lepiej i mają większy apetyt, niż w przypadku innych jej rodzajów. Mówią, że doświadczają nietypowej ciężkości ramion i nóg, jakby na swoich barkach nieustannie dźwigali jakiś ciężar, poza tym często mają poczucie odrzucenia przez innych.

Sezonowe zaburzenia afektywne

Jak sama nazwa wskazuje, główną cechą sezonowych zaburzeń afektywnych jest to, że kończą się i zaczynają w zależności od pory roku. Ten rodzaj depresji ma tendencję do rozpoczynania się pod koniec jesieni lub na początku zimy i ciągnąć się do wiosny, a nawet lata.

Zmiana z jednej fazy na drugą jest zwykle nagła. Zaczynasz czuć się wyjątkowo śpiąca, ciągle zmęczona i masz wielką ochotę na wszystko, co słodkie. Do tego doświadczasz smutku, apatii i ogólne niechęci do jakiejkolwiek aktywności.

Zaburzenie dwubiegunowe

Choroba afektywna dwubiegunowa jest podobna do zaburzenia lękowo-depresyjnego, ale ze znacznie bardziej nasilonymi objawami. Okresy depresji prowadzą do poważnych wahań nastroju i mają wszystkie cechy klasycznej depresji.

Tymczasem okresy lęku charakteryzują się manią i maniakalnym zachowaniem. Objawy to przyspieszenie procesów myślowych, euforia, nadpobudliwość, problemy ze snem, drażliwość i tendencja do kompulsywnych zachowań.

Cyklotymia

Największą cechą cyklotymii jest niestabilność nastroju. Chociaż jest ona podobna do choroby afektywnej dwubiegunowej i zaburzenia lękowo-depresyjnego, istnieją dwie główne różnice. Pierwsza: objawy są znacznie mniej intensywne. Druga: są też okresy „normalności”.

Zmiany przyczyn cyklotymii często pozostają niezauważone. Stajesz się nieco smutniejsza lub nieco bardziej maniakalna, ale nie na tyle, żebyś ty, a już w ogóle ktoś z zewnątrz to zauważył.


Zobacz także

Rozwiązanie akcji „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”

„Mamo, nie jestem już dzieckiem”. Poznasz to po pokoju

Wyrzuć frustrację do kubła na śmieci. Uff, od razu lepiej. Akcja „Uporządkuj swoje życie”