Masturbacja a związek. Dlaczego nie należy z niej rezygnować?

Redakcja
Redakcja
20 września 2017
Czego wstydzą się duże dziewczynki
Fot. Pexels / Valeria Boltneva / CC0 Public Domain
 

Masturbacja w związku? Po co i na co? Większość kobiet ma pretensje, gdy ich partnerzy zabawiają się solo, więc nawet przez myśl im nie przejdzie, że one same mogłyby oddawać się takim uciechom. Ale właściwie dlaczego nie? Oto siedem powodów, dla których powinnyśmy w końcu zacząć to robić (lub robić częściej). Szczególnie, gdy jesteśmy w stałym związku.

Sama decydujesz o swoich orgazmach

Nie ma znaczenia, jak dobry w łóżku jest twój facet. Nigdy nie powinnaś powierzać całej swojej seksualności jednej osobie – chyba, że jesteś nią ty sama. To nie on powinien ponosić pełną odpowiedzialność za twoją satysfakcję. Wyobraź sobie, że twój partner oczekuje, byś zawsze doprowadzała go do orgazmu, a jeśli coś pójdzie nie tak, to twoja wina. Byłoby to nieco frustrujące, prawda?

Masz szansę odkryć swoje fantazje

Masturbacja pozwala rozwinąć seksualność i wyobraźnię. W samotności możemy odkryć swoje najgłębsze pragnienia. Nic nie stoi na przeszkodzie, by później wcielić te fantazje w życie.

Redukujesz stres

Orgazm powoduje nagły wyrzut dopaminy – hormonu szczęścia. Dzięki temu szybko poprawi ci się nastrój. Będziesz czuła się zrelaksowana, wypoczęta i pełna energii. Masturbacja jest więc najprostszym i najłatwiejszym sposobem na poprawienie samopoczucia. A to z kolei przekłada się na wasze relacje w związku.

Zaprzyjaźnisz się ze swoim ciałem

Masturbacja pielęgnuje kobiecość i pozwala lepiej poznać nie tylko swoje ciało, ale także potrzeby i fantazje. Sprawia, że czujemy się seksowne i ponętne, wyzbywamy się kompleksów i podnosimy swoją samoocenę.

Dbasz o swoje zdrowie

Z pewnością słyszałaś kiedyś o mięśniach Kegla, które podtrzymują narządy jamy brzusznej od dołu? Masturbacja pomaga je ćwiczyć, by mogły właściwie spełniać swoją rolę. Ponadto seks solo sprzyja odpowiedniemu nawilżeniu pochwy, powoduje lepszy przepływ krwi i dotlenia mózg.

Wasz seks jest lepszy

Skąd facet może wiedzieć, w jaki sposób powinien pieścić twoje ciało, skoro ty sama tego nie wiesz? Sprawdź, co lubisz i po prostu wytłumacz mu, jak doprowadzić cię do orgazmu. Poza tym spodziewaj się, że znacznie częściej będziecie chodzić do łóżka. Osoby, które nie ignorują swojej seksualności i potrafią znaleźć zaspokojenie na różne sposoby, chętniej inicjują seks i rzadziej odmawiają. Poza tym… apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Urozmaicisz wasze życie seksualne

Masturbacja jest idealną grą wstępną. Możesz dotykać się sama, a partner będzie jedynie obserwatorem (uwierz, że ten pomysł przypadnie mu do gustu). Możecie również masturbować się oboje, siedząc naprzeciwko siebie. Taki widok jest dla wielu mężczyzn spełnieniem marzeń.

Źródło: Bustle


„Ty jedna zauważyłaś, jak cierpię”. Kobiety potrzebują innych kobiet. List do przyjaciółki

Listy do redakcji
Listy do redakcji
20 września 2017
Fot. iStock/milos-kreckovic
 

Bardzo długo nie rozumiałam, jak ważne w życiu kobiety są inne kobiety. Przez wiele lat traktowałam je jak konkurencję, zagrożenie. Bo przecież są bardzo sprytne, niezwykle inteligentne, przebiegłe i wyrachowane. Tylko patrzeć aż uknują coś za twoimi plecami, odbiją faceta, namącą lub podniosą swoją samoocenę, wysłuchując twoich problemów. Było tak, zanim w moim życiu nie pojawiłaś się Ty, choć wcale cię nie szukałam i bardzo nie chciałam, byś rozgościła się na dłużej. W moim domu i duszy. 

Pamiętasz moment, w którym się poznałyśmy? Byłam wtedy dla Ciebie naprawdę niedobra. Ja na życiowym zakręcie, Ty z zakochanym w Tobie mężem i cudowną córką, która od narodzin jest dla Ciebie największym skarbem. Ja nieufna i wycofana, Ty z sercem na dłoni i mnóstwem pomysłów w głowie. Ja z przyklejonym, sztucznym uśmiechem, w złotej skorupce, którą wokół siebie zbudowałam, by nikt z zewnątrz nie zorientował się, w jak wielkim smutku jestem pogrążona. Ty natomiast z szeroko otwartymi oczami i nadstawionymi uszami. Pewnie dlatego Ty jedna zauważyłaś, że potrzebowałam wtedy pomocy. Nie musiałaś przecież tak się wysilać – byłaś zwykłą koleżanką z pracy jak Ola czy Ania.

Raz zagadnęłaś, raz opowiedziałaś coś o sobie, czasem dopytywałaś i ciągnęłaś za język. Prawiłaś też komplementy, a to niezwykle rzadkie między kobietami. Szybko mnie do siebie przekonałaś, choć w rozmowach o niczym długo nie potrafiłyśmy znaleźć wspólnego puntu zaczepienia. Inne temperamenty, inne zainteresowania, inne doświadczenia życiowe i modele rodzin, w których się wychowałyśmy. Jakim cudem więc to się udało i udaje się nadal?

To Ty nauczyłaś mnie, że kobiety potrzebują w życiu innych kobiet. Bo tylko one widzą to wszystko, co robią inne kobiety. W domu, w pracy, przy dzieciach. Tylko one rozumieją, co tak naprawdę oznaczają dwie kreski na teście ciążowym i jak bardzo boli, gdy w awanturze z facetem usłyszysz, że jesteś beznadziejną żoną i matką. Tylko one zrozumieją, że macierzyństwo to naprawdę cholernie trudna sprawa i że czasem jest chęć, by rzucić to wszystko w diabły oraz że zabieganie o kobietę w związku polega na drobiazgach i jak ważne są motyle w brzuchu. I gdy przy drugiej butelce wina słyszysz „wiem, o czym mówisz, doskonale znam to uczucie”, a Ty właściwie jeszcze nie rozkręciłaś się w swojej opowieści na dobre, wiesz, że jesteś bezpieczna. Przy tej drugiej kobiecie. Która nie oceni Cię i nie osądzi. Pomilczy za to, jeśli o to poprosisz.

Pamiętam, jak mną potrząsnęłaś. „Na litość boską, kobieto! Czy Ty nie widzisz, że ten facet Cię nie szanuje i ciągnie w dół” – tak, te słowa bolały, bo otworzyły mi oczy. Pamiętam, jak powiedziałaś, że wszystko będzie w porządku, bo mi pomożesz i zawsze będziesz do dyspozycji, gdy będę chciała pogadać. I byłaś, to prawda. A dzwoniłam często. O różnych porach. Czasem byłam pijana. Dużo mówiłam, czasem bez sensu, a Ty cierpliwie słuchałaś, by potem pomóc mi znaleźć rozwiązanie. Naprawdę nie jest łatwo wyznać drugiej kobiecie, że twoje życie się sypie, a ty nie wiesz, co robić.

Od tych wydarzeń minęły dwa lata. Postawiłaś mnie na nogi i za to jestem Ci wdzięczna. Nadszedł też moment, w którym to ja muszę pomóc Tobie. Tej kobiecie, której uśmiech nigdy nie schodził z twarzy, która idealne odnajdywała się w roli żony, matki, przyjaciółki, pracownicy i sąsiadki. Doceniam, że przyszłaś po pomoc właśnie do mnie. Nie zrozum mnie źle, ale postaram się spłacić mój dług.

Obiecuję Ci, że…

…nie zostawię Cię samej

Zawsze Cię wysłucham, gdy będziesz tego potrzebowała i nie powiem, że oddzwonię w wolnej chwili, bo akurat nie mam czasu rozmawiać. Pamiętasz, jak wyszłaś ze służbowego zebrania i rozmawiałaś ze mną w łazience?

…pomogę Ci

Załatwię sprawy, na które akurat nie masz czasu lub którym nie jesteś w stanie podołać. Pamiętasz, jak odebrałaś moje dzieci ze szkoły i wytłumaczyłaś im, że musiałam iść do lekarza, a w rzeczywistości leżałam pod kocem i płakałam, bo ich ojciec znowu mnie zdradził?

…znajdę rozwiązanie

Pomyślę, zapytam, dowiem się i przeanalizuję, co można zrobić w sytuacji, w której się znalazłaś. Pamiętasz, jak szybko znalazłaś kupca na mój samochód, bym mogła spłacić zadłużenia?

…poprawię Ci humor

Spróbuję oderwać Cię od natrętnych myśli i poprawić Ci humor. Pamiętasz, jak bardzo nie chciałam iść wtedy do tego kina? I to jeszcze na komedię! Myślałam, że oszalałaś do reszty, a jednak dobrze, że Cię posłuchałam.

…przyniosę wino

Pojawię się bez zapowiedzi, gdy przestaniesz się odzywać lub powiesz, że nie chcesz z nikim gadać i nikogo widzieć. Pamiętasz, jak dobijałaś się do moich drzwi o 23:00, a ja przywitałam Cię w piżamie?

…doradzę Ci

Ale tylko wtedy, gdy o to poprosisz. I gdy faktycznie będę miała coś do powiedzenia. Nie będę się wymądrzać. Pamiętasz, jak kiedyś przez godzinę siedziałaś ze mną w ciszy na kanapie?

Dziękuję Ci, że jesteś w moim życiu. I że pozwoliłaś mi być w swoim.

Twoja przyjaciółka


Być może najlepsze dopiero przed tobą. W jakim wieku dzieją się najważniejsze rzeczy w naszym życiu?

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
20 września 2017
Fot. iStock/pixelfit

Starzenie się napawa nas lękiem. Czujemy, jakby nic dobrego już na nas nie czekało, a najlepsze lata już dawno za nami. Jako dwudziestolatki mamy w sobie więcej energii i łatwiej podejmujemy ryzykowne decyzje. Bliżej czterdziestki jesteśmy już natomiast wyposażone w bagaż doświadczeń, który umożliwia nam spokój, stabilizację i sukcesy zawodowe. Dzięki wieloletnim obserwacjom i licznym ankietom, badaczom udało się określić, w jakim wieku dzieją się najważniejsze rzeczy w naszym życiu. Wiele z nich dopiero przed tobą. Jesteś gotowa sprawdzić, co jeszcze cię czeka?

7-8 lat

To najlepszy moment, by zapisać dziecko na drugi, obcy język, ponieważ właśnie wtedy ma najlepsze predyspozycje do jego szybkiego przyswojenia. Zdaniem naukowców, najlepiej zrobić to, zanim wejdzie w okres dojrzewania.

18 lat

W tym wieku nasz mózg najlepiej przetwarza informacje. Można sprawdzić to, wykonując tzw. test kodowania cyfr. Polega on na przypisaniu konkretnego symbolu do każdej cyfry. Następnie należy w jak najkrótszym czasie przetworzyć podany w teście ciąg cyfr na symbole. Z badań, opublikowanych w 2016 roku, wynika, że najlepsze wyniki osiągają 18-latkowie.

22 lata

To czas, w którym szybko zapamiętujemy imiona nowo poznanych osób. Nawet te dziwne i rzadko spotykane. Do takich wniosków naukowcy doszli w 2010 roku.

23 lata

To w tym wieku kobiety wydają się mężczyznom najatrakcyjniejsze. Z danych portalu randkowego „OKCupid” wynika, że panowie (niezależnie od swojego wieku), interesują się kobietami, które mają właśnie około 23 lat. Panie natomiast wolą rozglądać się wówczas za starszymi mężczyznami. Co ciekawe, około 30-tki preferencje kobiet się zmieniają i atrakcyjni wydają im się młodsi panowie. Należy jednak pamiętać, że użytkownicy portalu randkowego siłą rzeczy nie mogą reprezentować całej populacji. Niemieckie badania, przeprowadzone na grupie 23 tysięcy osób wykazały natomiast, że w wieku 23 lat odczuwamy największą satysfakcję z życia.

25 lat

W tym wieku jesteśmy najsilniejsi. Sprawność mięśni możemy też z powodzeniem utrzymać na takim poziomie przez najbliższe 10-15 lat, pod warunkiem, że będziemy regularnie uprawiać sport i wykonywać ćwiczenia siłowe.

26 lat

To moment, w którym zaczynamy myśleć o stabilizacji i rodzinie oraz rozglądać się za partnerem, który spędzi z nami resztę życia. W ostatnich latach można jednak zaobserwować, że powoli odchodzimy od wczesnego zamążpójścia i coraz częściej decydujemy się na ślub koło 30-tki.

28 lat

Z 50-letniej obserwacji maratończyków wynika, że najwięcej osób, którym udało się osiągnąć dobre wyniki, miały właśnie 28 lat.

30 lat

Właśnie wtedy twoje kości są najmocniejsze. Możesz utrzymać ten stan jeszcze przez kilka lat, jeśli będziesz pamiętać o witaminie D i diecie bogatej w wapń.

32 lata

Najwyraźniej musi minąć dziesięć lat, byśmy zapamiętywali twarze tak dobrze jak imiona. Właśnie w wieku 32 lat wychodzi nam to najlepiej. Tak wynika z eksperymentu, w którym ankietowanym pokazywano dwukrotnie zdjęcia obcych osób i proszono o ich rozpoznanie.

39 lat

To moment, gdy kobiety zarabiają najwięcej w całym swoim życiu. Osiągają ten etap znacznie szybciej niż mężczyźni, u których podobny szczyt wypada w wieku 48 lat. Z analiz, przeprowadzonych przez firmę Payscale, wynika jednak, że najwyższe zarobki kobiet i mężczyzn różnią się od siebie. Panie zarabiają mniej.

40 lat

Idealny moment, by stworzyć jakieś wybitne dzieło lub osiągnąć spektakularny sukces. Może zdobyć Nobla? Tyle właśnie wynosi średnia wieku zdobywców tej prestiżowej nagrody.

40-50 lat

Naukowcy pokazali 10 tysiącom osób różne fotografie i kazali szczegółowo opisać uczucia, jakie w nich wzbudzają. Okazało się, że osoby w wieku 40-50 lat były najbardziej empatyczne i potrafiły utożsamiać się z bohaterem ze zdjęcia.

50 lat

W tym wieku poprawiają się nasze zdolności matematyczne. 50-latkowie szybciej i sprawniej udzielają odpowiedzi na zadania arytmetyczne, choć przecież tabliczki mnożenia uczyli się dawno temu.

69 lat

Niemieckie badania wykazały, że największą satysfakcję z życia odczuwamy, mając 23 lata. Musi minąć sporo czasu, by ten stan powrócił. W wieku 69 lat znów czujemy się spełnieni.

70 lat

Może zabrzmi to zabawnie, ale właśnie w tym wieku czujemy się najlepiej w swoim ciele.

60-90 lat

Naukowcy nie mają żadnych wątpliwości – mądrość przychodzi z wiekiem. Udowodniły to badania, podczas których proszono ludzi, by przeczytali historię pewnego konfliktu. Potem zadawano im pytania, proszono o ocenę postaw i ich skutków, zaproponowanie rozwiązania. W testach najlepiej wypadły osoby w wieku od 60 do 90 lat.

Magiczna „9”

Ważne, kluczowe decyzje podejmujemy zazwyczaj wtedy, gdy zbliżamy się do rozpoczęcia kolejnej dekady życia, a więc mając 29,39 czy 49 lat. To momenty, kiedy uświadamiamy sobie upływ czasu i jesteśmy gotowi ryzykować, by choć przez chwilę poczuć się znów młodo.

Na jakim etapie ty właśnie jesteś?


 

Źródło: Business Insider


Zobacz także

Osiem lekcji, które warto odrobić, by móc się uwolnić od toksycznej relacji

Nic tak nie wkurza kobiety jak… wszystko, a szczególnie głupi mężczyzna

Nigdy nie pozwól mu odejść, jeśli potrafi dla ciebie zrobić te 7, najważniejszych rzeczy