„List do mojej żony, która nie chce poszukać sobie pracy, choć ja zaharowuję się na śmierć”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
6 października 2017
Fot. iStock/mikkelwilliam
Fot. iStock/mikkelwilliam

Całe życie na utrzymaniu męża? Bywa i tak, że jedno z małżonków przyzwyczaja się do tego, że o pieniądze na koncie dba jedynie to drugie. Jak to się może skończyć? Przeczytajcie dość dramatyczny list mężczyzny, który od lat prosi swoją żonę, by zechciała znaleźć pracę i odciążyć go trochę w obowiązku utrzymywaniu całej rodziny.

„Pamiętam dreszcz, kiedy zobaczyłem cię po raz pierwszy, po egzaminach na wydział prawa. Twoja twarz promieniała w oceanie mrocznych, nerwowych twarzy innych studentów. Szybko się przekonałem, że jesteś uprzejma, racjonalna, zaangażowana, lojalna wobec rodziny i przyjaciół. Od ukończenia studiów byliśmy nierozłączni. Pobraliśmy się. Przyszłość malowała się jasno – dwoje świeżo upieczonych prawników, wspieranych przez najbliższych i marzących o tym, że pewnego dnia sami założą rodzinę.

Zacząłem budować moją karierę – ciężkie, trudne godziny pracy początkującego prawnika, olbrzymi stres.  Nieoczekiwanie okazało się, że ty nie spieszysz się z poszukiwaniem dobrej, lub w ogóle jakiejkolwiek, pracy. Po łagodnym nacisku z mojej strony, a raczej dlatego, że musieliśmy w końcu spłacić studenckie pożyczki, zaczęłaś jakieś dorywcze zajęcia, nielegalne, słabo płatne, odpowiednie bardziej dla kogoś, kto nie miał nawet połowy twojej inteligencji i wykształcenia.

Ciąża – coś, czego oboje pragnęliśmy –  a potem narodziny dziecka w oczywisty sposób położyła kres takiemu życiu. Miałaś teraz najważniejszą pracę na świecie. Po kilku latach urodziło nam się drugie dziecko. Nigdy już nie wróciłaś do pracy, chociaż nasze dzieciaki chodzą już do szkoły, starszy syn pójdzie nawet niedługo do college’u.

Ja wciąż wspinałem się po szczeblach kariery, krok po kroku. Dziś mogę powiedzieć, że mamy ułamek sukcesu klasy średniej – ładny dom w bezpiecznej, spokojnej okolicy, co roku wakacje, zdrowe dzieci, pieniądze na ich edukację. Ale ja ponoszę ogromny koszt osobisty tej całej sytuacji. Mój poziom stresu wzrósł dramatycznie, a dodatkowe obowiązki w pracy negatywnie wpłynęły na moje zdrowie. Ludzie, których spotykam pierwszy raz po długim czasie, mówią, że się bardzo postarzałem.

Nie sądzę, że będę mógł tak żyć przez kolejne 25 lat. Często marzę o tym, że odchodzę z pracy i zajmuję mniej wymagające stanowisko, a ty dorzucasz się – nawet skromnie – do domowego budżetu… Prosiłem przez wiele lat, żebyś poszła do pracy, do jakiejkolwiek pracy. Ja przecież również spędziłem wiele godzin zajmując się domem i dziećmi i choć wiem, ż tradycyjny podział ról jest opresyjny, w naszym przypadku, dotknął on obu stron. Czułbym się mniej wykorzystywany i mniej samotny, gdybyś ty również pracowała zawodowo.

To się jednak nie wydarzy. Stało się dla mnie jasne, że dobrze ci jest tak, jak jest –  z moim zaharowywaniem się na śmierć, w ciągłym stresie, na stanowisku, którego coraz bardziej nienawidzę. Jest ci dobrze tak długo,  jak nie musisz wracać do pracy.

Ciągle zajmujesz się wolontariatem, jakimiś ćwiczeniami i rozwijaniem swoich pasji.  Przyjaźnisz się z kobietami, które są w podobnej sytuacji. Narzekacie razem na obciążenia finansowe, ale nie chcesz przyjąć do świadomości, że mogłabyś  złagodzić zarówno nasz wspólny stres związany z naszą sytuacją materialną, jak i mój osobisty niepokój, spowodowany wypaleniem. Wystarczyłoby, gdybyś zarabiała choć trochę pieniędzy.

Nasza rodzina jest wdzięczna za wszystko, co mamy i wiemy, że jesteśmy o wiele bardziej szczęśliwi niż miliony ludzi, którzy żyją w trudniejszych warunkach. Nie chcę cię „wysłać do pracy”, żebym mógł kupić  sobie Jaguara lub postawić wakacyjny dom. Chcę, abyś pracowała, żebym ja mógł znaleźć dla siebie inne, mniej wymagające stanowisko, a nasz standard życia się nie zmienił.

Chcę, żebyś podjęła pracę, bo nie mam już ochoty budzić się w środku nocy, martwiąc się, że jedynym gwarantem naszej stabilizacji jest moja kariera.  Chcę, abyś pracował, żeby nasze małżeństwo było bardziej partnerskim układem. Chcę, aby nasza córka mogła wpaść do ciebie do pracy i rozumiała, że niedobrze jest być zależną od mężczyzny, tak jak ty jesteś teraz zależna ode mnie, niezależnie od tego, jak bardzo będzie ją kochał.

Ale przede wszystkim chcę, żebyś znalazła pracę, bo chcę czuć się przez ciebie kochany.”

 


Na podstawie: theguardian.com

 


Związek wymaga poświęceń, ale nie za wszelką cenę. Tych 12 zachowań nie powinnaś tolerować u faceta

Redakcja
Redakcja
6 października 2017
Fot. iStock /  Eva Katalin Kondoros
Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Budowanie związku nie jest rzeczą łatwą i często wymaga od nas pewnych poświęceń. Bywa, że szukając kompromisu zmieniamy nasze przyzwyczajenia dla partnera, ale nie zawsze partner uważa tak samo i trwa mentalnie w stanie kawalerskim. Jeśli „grzeszy” nieopuszczaniem po sobie deski sedesowej, to pół biedy, ale są takie zachowania, których tolerować w zachowaniu partnera nie powinnyśmy.

12 zachowań partnera, których nie warto tolerować – dla dobra związku

1. Ogranicza wolność

Związek łączy się z pewnym ograniczeniem dotychczasowej wolności, bo łącząc się w pary wchodzimy w pewne ramy. Jednak, gdy partner decyduje za ciebie, z kim masz się spotykać (np. wybiera ci koleżanki), w jaki sposób ubierać, co masz oglądać i czego słuchać, to staje się pewną formą niewolnictwa, a nie zdrowych granic w związku.

2. Nie bierze pod uwagę twoich opinii

Niby związek budujecie razem, ale to tylko jego zdanie się liczy. Jeśli facet nie bierze pod uwagę twojej opinii, twoich planów i marzeń, to trudno nazwać to tworzeniem relacji. W takim układzie przypominasz bardziej uzależnione państwo satelickie, będące tuż obok, niż pełnoprawnego członka.

3. Nie docenia twojego wkładu w codzienność

To smutne, gdy mężczyzna nie potrafi docenić i uszanować tego, co na co dzień dla was robisz. Dawno już minęły czasy mentalności, która kazała wierzyć, że kobiety w domu tylko siedzą na tyłkach. Jeśli masz pracę, pasje, dzieci i multum obowiązków wokół tego, powinnaś wymagać uznania dla swoich starań. Nie chodzi o to, by facet nosił cię na rękach, ale dobre słowo i realne wsparcie naprawdę ci się należy.

4. Wysługuje się tobą

Drogę do pralki czy zmywarki zazwyczaj macie do pokonania taką samą, dlaczego więc to na ciebie spada wątpliwa przyjemność usługiwania partnerowi? Jeśli ty przygotowujesz obiad, to on powinien pozbierać talerze i zrobić z nim porządek po posiłku. Nie zgadzaj się na to, przecież związek to partnerski układ.

5. Narusza prywatność

Podsłuchiwanie telefonicznych rozmów, otwieranie prywatnej korespondencji, zaglądanie w SMS-y, to łamanie nie tylko zasad zaufania, ale także prawa do prywatności. Uczciwość jest podstawą związku, ale prawo do posiadania informacji tylko dla siebie powinno być respektowane.

6. Nie interesuję się tym, co się u ciebie dzieje

Codzienność i wspólne mieszkanie sprawia, że nie rzucacie się sobie na szyję, jak za dawnych czasów. Mimo to fajnie jest, jeśli facet także interesuje się tym, co dziś robiłaś, co w twojej głowie siedzi i na co masz ochotę. Ignorowanie twoich potrzeb nie zbuduje porozumienia.

7. Nie mówi ci komplementów

Komplementy są przyjemnością dla kobiety niezależnie od stażu w związku. Chcemy czuć się piękne, kochane i chcemy widzieć to w oczach naszych mężczyzn. A jeśli facet takie uwagi, zamiast fundować je tobie, zostawia dla koleżanek z pracy, jest tym bardziej nie w porządku.

8. O wszystko się wykłóca

Kompromis nie musi być drugim imieniem każdego faceta, ale związek obliguje do tego, by nie tylko jedna strona cały czas ustępowała w tej drugiej. Jeśli facet uważa, że tylko on ma słuszność i w żaden sposób nie musi się do ciebie dostosowywać, oznacza to, że możesz się spodziewać coraz poważniejszego ignorowania twoich potrzeb.

9. Zbyt gorliwie słucha matki

Bez względu na to, jak fajną kobietą jest matka twojego partnera, nie może być ona ważniejsza od ciebie. Super, że twój mężczyzna szanuje i kocha swoją rodzicielkę, ale mimo tego oddania powinien zawsze pamiętać, że to z tobą tworzy do i buduje rodzinę, i to twoje zdanie powinno być przed słowem mamusi.

10. Flirtuje z innymi

Filtrowanie twojego faceta z innymi kobietami to wątpliwa radość. Owszem, najwyraźniej ma powodzenie u płci przeciwnej skoro nie narzeka na brak zainteresowania, ale to marna pociecha. Jeśli facet znajduje więcej czasu dla innych kobiet zapominając o tobie, albo zmień zasady funkcjonowania związku, albo mniej zmień faceta. Jak długo wytrzymasz konkurowanie o atrakcyjność z innymi kobietami?

11. Kłamie bez umiaru

Każdemu zdarza się czasem zataić prawdę czy też delikatnie nagiąć rzeczywistość, jednak notoryczne kłamstwa niszczą relacje. O tym gdzie twój partner był, z kim i co robił, ni możesz dowiadywać się od „życzliwych”. W takim przypadku nie można czekać na samokrytykę, tylko uczciwie porozmawiać. Jeśli istnieją waszym związku głębsze problemy. Terapia dla par może pomóc je rozwiązać.

12. Nie chce mówić o przyszłości

Jeśli tu i teraz jest nam ze sobą dobrze, to nic dziwnego, że myślisz o tym, co będzie dalej. Budowanie wspólnej przyszłości to wspaniałe, ale i odpowiedzialne zajęcie i sama nie jesteś w stanie tego zrobić. Jeśli facet unika tego tematu, to albo nie jest na tyle odpowiedzialny, żeby planować długofalowo przyszłość, albo nie traktuje cię poważnie.


 

źródło: www.ofeminin.pl


Rumpologia, czyli informacje, które wyczytasz z… pośladków. Sprawdź, o czym mówi kształt twojej pupy

Redakcja
Redakcja
6 października 2017
Fot. iStock/Chris_Tefme
Następny

Kobiece pośladki są częstym obiektem męskich fantazji i równie często bywają powodem do dumy lub kompleksów kobiet. Ile pań, tyle różnych pośladków — jedne będą marzyły o wyglądzie Kim Kardashian, inne preferują sportową sylwetkę. 

Co ciekawe, pośladki służą nie tylko podziwianiu i siadaniu na nich. W świecie istnieje trend do wyczytywania wiedzy z właśnie z tej części ciała. Trend przywędrował ze Stanów Zjednoczonych, a swoiste „czytanie” z pośladków ma i u nas swoich fanów. Specjaliści wyróżniają cztery podstawowe kształty pośladków, z których można odczytać ciekawe informacje na temat kondycji oraz cech charakteru ich posiadaczki. Jeśli jesteście ciekawe, o czym (z przymrużeniem oka) „mówi” kształt waszej pupy, koniecznie zajrzyjcie dalej.


 

źródło: kobieta.dziennik.pl, 5mdz.pl

Zobacz także

Fot. Unsplash / CC0 Public Domain

Gdy coś się kończy, coś innego się zaczyna. Jak się rozstać z klasą?

Fot. iStock/avid_creative

Nie wiesz jak pozbyć się natrętnego faceta? Zamień się w ważkę

Fot. iStock/svetikd

9 kłamstw, które powtarzamy na pierwszej randce. Gdyby tak można było czytać w myślach innym ludziom