„Już dłużej z nim nie wytrzymam!”. Bo w związku chodzi o to, żeby dać sobie trochę przestrzeni

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 sierpnia 2017
Fot. iStock/momcilog
Fot. iStock/momcilog

Dlaczego nam się wydaje, że jak już złapiemy się za ręce, to już jesteśmy jednością. Nic beze mnie, nic bez ciebie. Jedność taka, że hej. Wiecznie razem – na spotkaniach ze znajomymi, w kinie, na siłowni, spijający sobie z dziubków nieustannie nektar miłość. Bleee tak słodko, że aż zwymiotować można. I w sumie każdego w końcu zaczyna mdlić. Nie ma na to mocnych. I nikt mi nie powie, że tak symbiotyczna wersja związku to ideał.

Nie uwierzę, że można wspólnie przeżyć dziesięć lat i potem kolejną dekadę nie odstępując się na krok, robiąc wszystko wspólnie, zupełnie zatracając się dla tej drugiej osoby. Niestety, zatraca się zazwyczaj kobieta, która jeszcze na uwięzi lubi trzymać faceta, bo skoro już przysięgał, że z nią do końca życia, to jak może mieć ochotę spędzić ciut czasu bez niej.
A dla związku nie ma nic bardziej odświeżającego, niż odrobina własnej przestrzeni. Przestrzeni, gdzie każdy realizuje swoje marzenia i potrzeby. I naprawdę nie trzeba brać w tym wspólnie udział. Jeśli on chce chodzić na basen, a ty marzysz o kursie garncarstwa – droga wolna. Jeśli twój związek jest dojrzały, z pewnością nikt nie będzie miał pretensji o to, że możesz mieć ochotę na coś innego.

Dlaczego warto dać sobie w związku trochę przestrzeni?

Bo rozwijacie swoje pasje

Dobra, jasne jest, że wiele rzeczy lubicie robić wspólnie, ale czy wszystko? Czy może ty chciałabyś zapisać się na taniec brzucha, a on marzy o kursie nurkowania – przy czym ty panicznie boisz się wody. Każdy z nas nosi w sobie jakieś marzenia, ma własne pasje, za którymi chciałby podążać i się w nich realizować. To zupełnie zrozumiałe. Nie ma nic gorszego dla związku, od poczucia, że ta druga osoba nas ogranicza, że żyjemy w klatce, przez którą nie możemy rozłożyć skrzydeł.

Nie ograniczaj i nie pozwól ograniczać siebie. Pamiętaj, że jesteście odrębnymi bytami i każde z was, choć częściowo wspólny, ma też swój własny pomysł na życie – co nie znaczy, że przez to kocha mniej.

Bo nadal budzicie w sobie wzajemną ciekawość

Dzięki temu, że każde z was ma część waszego świata i życia tylko dla siebie, nigdy nie będziecie się sobą nudzić, zawsze będziecie siebie ciekawi. Wyobraź sobie, że spędzasz z kimś 24 godziny na dobę, wiecie o sobie wszystko, nie ma rzeczy, której o sobie nawzajem byście nie wiedzieli, jesteście dla siebie przewidywalni do bólu. Ktoś powie: „świetnie”, ale na jak długo? Dając sobie przestrzeń w związku otwieracie drzwi do rozmów, do rozwoju, bo sami dla siebie stajecie się siłą napędową, jedno drugie zachęca, by rozwijać się w tym, w czym czujecie się mocni.

Bo nabieracie dystansu

A dystansu dla związku potrzeba jak powietrza. Kiedy już nie możecie ze sobą wytrzymać. Wkurza cię wszystko, od skarpetek, przez siorbanie herbaty, po stukanie widelcem w talerz. Ale kiedy wychodzisz, kiedy masz tę swoją przestrzeń, w której go nie ma, to przyglądając się światu i swojemu związkowi trochę z boku, widzisz, jak błahe są czasami wasze powody kłótni, z jakim fantastycznym człowiekiem jesteś, który, choć bywa trudny we współżyciu, to cię kocha, a ty kochasz jego.

Bo na tęsknotę w związku trzeba sobie pozwolić

Przecież tęsknota jest wpisana w nasze życie. Jest uczuciem naturalnym, sprawia, że doceniamy to, co mamy na co dzień, choć często o tym zupełnie zapominamy. Związek traktujemy, jak coś stałego, niezmiennego. A tymczasem, gdy on wyjeżdża w góry z kolegami, a ty z koleżankami planujesz wspólny wypad nad morze – wracacie z wdzięcznością za waszą miłość i za to, że jesteście razem, za to, że ktoś zawsze na was czeka.

Bo budujecie poczucie własnej wartości

W zbyt symbiotycznym związku – zatracamy swoje ja, żyjemy życiem i uczuciami partnera, przestajemy zauważać, czego mu chcemy. Na świat patrzymy przez pryzmat „my”, a nie ja „ja”. Pamiętajmy, że poczucie własnej wartości buduje się całe życie, nieprzerwanie. Buduje się je, kiedy samodzielnie podejmujemy decyzję, gdy jesteśmy sprawczy, gdy dokonujemy wyborów. Przestrzeń w związku jest do tego właśnie potrzebna – żeby samostanowić o sobie, brać odpowiedzialność za siebie, a nie opierać się na opinii, zdaniu drugiej osoby. To w związku do niczego dobrego nie prowadzi.

Przypatrz się swojemu związkowi? Ograniczacie się nawzajem, czy może inspirujecie i zachęcacie do sięgania po nowe, nie bojąc się, gdy każde z was czasami skręca w swoją stronę ze wspólnie obranej drogi, bo wiesz, że wrócicie – jeszcze lepsi dla siebie.


W ciągu dwóch minut auto nagrzewa się do 36 stopni, w trakcie kolejnych czterech do 45… Obejrzyj i uratuj komuś życie

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
5 sierpnia 2017
Fot. Screen/You Tube
Fot. Screen/You Tube

Na zewnątrz jest 30 stopni, a ty tylko na chwilę wychodzisz z auta, coś załatwić Zaraz masz wrócić. Zostawiasz w samochodzie psa, a może i dziecko. Nic im się nie stanie, a bez nich szybciej uporasz się z jakąś niecierpiącą zwłoki sprawą. Tyle, że w samochodzie oni cierpią. Auto nagrzewa się błyskawicznie, zagrażając życiu pozostawionym w środku…

Ty możesz nie jesteś na tyle lekkomyślny, ale może ktoś inny? Reaguj, zwracaj uwagę, pomagaj – chociażby podając ten film dalej.

P.S. Film nakręcony w perspektywie 360 stopni, można obracać obrazem.

 


Dlaczego ludzie boją się wchodzić w trwałe relacje? 10 przykładów pewnych zachowań

Gościnnie w Oh!me
Gościnnie w Oh!me
4 sierpnia 2017
Fot. iStock/Petar Chernaev
Fot. iStock/Petar Chernaev

W dzisiejszym świecie szukamy gotowych odpowiedzi. Moim zdaniem wyuczono nas lęków. Kiedy w kimś się zakochujemy, boimy się z nim poważnie porozmawiać. W naszych głowach istnieje mnóstwo schematów, które sprawiają,że boimy się poznać nasze uczucia.

W swoim życiu poznałam wielu ludzi „emocjonalnie zamkniętych”. Ludzi, którzy wiecznie odgrywają jakąś rolę, jeśli chodzi o wejście w relacje. Wbrew pozorom spotkasz dziś na ulicy osoby, które boją się wejść w związek traktując go raczej jako więzienie, odebranie wolności.

Nie znają siebie wystarczająco

Ludzie boją się poznać prawdę o tym co sami czują. Boją się nawet swoich lęków. Nie potrafią ich nazwać i skorygować. Wszelkie słowa jak „pomoc” i „poradnia” wzbudzają strach bo przecież współczesny człowiek unika pomocy nawet jak jej potrzebuje. Nawet pomoc w dotarciu do samego siebie,swoich uczuć wydaje się być negatywna. Każdy z nas musi przejść pewną drogę.

Strach przed byciem zranionym

Jednym z mechanizmów obronnych człowieka jest wyparcie ze świadomości istnienia pewnych faktów. Trudno stanąć przed lustrem i powiedzieć „ Tak , zakochałem się” – czujemy wtedy presję i lęk przed tym,że ta osoba nie czuje do nas tego samego. Wyznanie uczuć bez ich świadomości jest jednak oszustwem. Trudno być na tyle świadomym własnych uczuć by wiedzieć kogo wybierzemy. Jeśli dwie osoby, które nie są świadome siebie, zakochają się, raczej się będą ranić.

Dodatkowym aspektem jest istnienie traumy. Obraz wcześniejszych doświadczeń, niewielu ludzi potrafi przełożyć na nowe. Pozwolić sobie na życie tu i teraz. Mózg zapamiętuje nasze obrazy. My boimy się powtórzonych historii, powtórzonego odrzucenia.

Nie są wystarczająco dojrzali

To prawda. Świat jest jednym wielkim supermarketem. Do wyboru, do koloru. W tym świecie wszystko musi być smaczne, dobrze wyglądać. Po co się angażować? I znów wracamy do punktu wyjścia. Do uczuć i świadomości. Skoro w świecie jest taki wybór dlaczego mam się decydować. Warto wtedy przypomnieć sobie stwierdzenie Freuda: dojrzałość to zdolność do miłości i pracy- polega na umiejętności łączenia , przeplatania i ustalania właściwych proporcji między dążeniem do do kompetencji, osobistych dokona n i osiągnięć, a motywacją do tworzenia więzi międzyludzkich

Brak potrzeby transgresji – rozwoju i zmiany

To jest potrzebne do tworzenia trwałej relacji. Wiele osób zaprzecza istnieniu transgresji, stoją w miejscu. Nie chcą iść dalej , zmieniać się. Znam wiele osób, które gdzieś utkwiły na poziomie liceum i nie posiadają zdolności wchodzenia w relację. „Właśnie transgresje świadczą o twórczym potencjale osobowości oraz o jego wykorzystaniu , które sprzyja jednostce (chodzi tu o jej ogólny rozwój i szczęście) a także służy inny, (Kozielecki , 2007, 2009) . Zdolność do transgresji jest podstawą do podążania w kierunku osobistych dążeń , przekraczanie tego co znane i pożądane w kierunku tego co, znane i podążania w kierunku rozwoju osobistego i zaangażowania na rzecz spraw życiowo ważnych (Piotr K.Oleś)

Brak hierarchii wartości i orientacji wartościującej

Współczesny świat czerpie bogactwa z faktu, że jesteś singlem i nie potrafisz nadać swojemu życiu sacrum, swoistej wartości jaką jest zaangażowanie. Wielu z nas jest nieokreślona, gdyż często jesteśmy manipulowani mnóstwem informacji. Zamiast wiedzieć, co dla nas jest dobre, tracimy swoją tożsamość i gubimy wartość wynikającą z naszych potrzeb.

Niskie poczucie własnej wartości

Niestety, to tylko jeden z wielu składników, które powoduje, że boimy się kochać i wyznać miłość. Z niskim poczuciem wartości nie wejdziemy w dobrą relację. Nie będziemy potrafili komunikować naszych potrzeb. Poczucie własnej wartości to jedna z furtek, które pozwala pokazać innym kim jesteśmy, a w szczególności, kiedy się zakochamy, musimy mieć poczucie, że obie strony wiedzą czego chcą.

Nie wiedzą, czego chcą

Jeśli nie wiesz, czego chcesz w życiu nie spodziewaj się,że miłość nadejdzie. Dobrze jest siebie określić, kim jestem, kim będę. Odpowiedzieć sobie na te pytania. Kiedy wiesz w jakim miejscu i do jakiego życia dążysz spotkasz na swej drodze odpowiednią osobę.

Boją się otworzyć na miłość

Otworzyć się na miłość, czyli poznawać ludzi i świat, akceptować siebie tu i teraz. Akceptować siebie, jako singla, ale czekać na miłość. Nie mówić: NIE ZAKOCHAM SIĘ. Nie zaprzeczać jej istnieniu. Mówić: „Związki są dobre i fajne”. Rozmawiać z innymi parami, obserwować.

Mieć szacunek do innych ludzi

Szacunek do świata i ludzi to podstawa dzięki, której będziesz mógł dostrzec, że wszystko jest możliwe. Nie jesteś ani gorszy, ani lepszy od innych. Szanuj świat wokół ciebie, buduj go, bo jesteś jego specjalną i wyjątkową częścią. Szanuj tych, którzy się w tobie zakochali, a ty nie czułeś tego samego. Bądź wdzięczny i zaangażowany.

Mają złe doświadczenia w rodzinie

Często złe doświadczenia w życiu rodzinnym sprawiają, że mamy blokady. Budzą się w nas pewne przekonania, które sprawiają, że najlepiej unikniemy rozczarowania, jeśli się nie zaangażujemy. Przynajmniej nie skończymy jak nasi rodzice. Zapominamy, że my to nie nasi rodzice i to od nas wszystko zależy. To na czym oprzemy nasze szczęście, to nasza wola. Wola naszego „JA”.

Te i wiele innych czynników sprawia, że jesteście singlami. Te 10 powodów to jedne z powodów dla których otwieram moją poradnię dla singli. Każdy z nas ma prawo kochać i być kochanym a często nasze ja mówi inaczej. Warto popracować nad sobą, poznać siebie i zrozumieć,że związki są dla nas samych.


 

Fot. Marta Bednarska Fotografia

Fot. Marta Bednarska Fotografia

Anna Czyrska – autorka poradnika dla singli „Śmierć miłości czyli (anty) poradnik o tym dlaczego boimy się kochać” a także powieści „level Empire”.

 

 


Zobacz także

Fot. iStock/shironosov

Podobno siódemka to szczęśliwa liczba, a nam piątka przyniosła szczęście. Pomylony numer sprawił, że dziś jestem jego żoną

Pytania i komentarze, od których robi się słabo (niemal) każdej żonie

Pytania i komentarze, od których robi się słabo (niemal) każdej żonie

Nikt nie ma prawa wtrącać się w twoje małżeństwo. Nawet rodzice

Nikt nie ma prawa wtrącać się w twoje małżeństwo. Nawet rodzice