Gdy spotka się miłość z miłością. Człowiek z człowiekiem

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
15 lutego 2016
Fot. Unsplash / Cayton Heath / CC0 Public Domain
 

Kochać kogoś. Tak łatwo powiedzieć. Kochać bezinteresownie, kochać troskliwie, kochać pokorną miłością. Kochać egoistycznie, kochać nie tracąc siebie, kochać samolubnie. Kochać do utraty tchu, kochać bezgranicznie, kochać bardziej niż siebie. Kochać jednak lekko, kochać bez obciążania, kochać spontanicznie. Kochać wspierająco, kochać w kryzysie, kochać pomimo. Kochać i wymagać, kochać odpowiedzialnie, kochać zobowiązując się, że nie przestanę. Kochać bez kłamstwa, kochać uczciwie, kochać pięknie. Kochać tu i teraz, kochać i nie myśleć, co jutro, kochać po prostu. Kochać do końca swoich dni, kochać wiele lat, kochać na zawsze.

Są różne definicje miłości. Tak powiedziała mi kiedyś moja siostra. Całe życie tkamy własną, jej wzór, odcienie, emocje towarzyszące, hierarchię wartości, oczekiwania i możliwości. Gdy spotyka się człowiek z człowiekiem, spotyka się też miłość z miłością. Matka z matką, pierwsze zakochania, drugie i trzecie. Obejrzane filmy, przeczytane książki, podsłuchane historie, zapamiętane obrazy, rozmowy z bliskimi i ledwo co znanymi ludźmi. Pierwszy raz, seks i namiętność lub tego brak. Brak z brakiem, spełnienie ze spełnieniem. Spotyka się dwoje, a więc miłość z miłością. Miłości, która są doświadczeniami z całego życia.

Dlatego łatwiej jest wcześniej. Gdy masz dwadzieścia lat, niewielkie doświadczenie i otwarte serce. Nadzieja nie jest wprost proporcjonalna do sarkazmu, który pojawia się potem, gdy trzeci piąty i dziesiąty raz nie wychodzi.  Gdy masz odwagę marzyć o tym, że będzie najpiękniej i gdy towarzyszą ci słowa „na zawsze”. Potem słowa te gubią się w ironii i rozczarowaniu. Gdy podejmujesz decyzję sama, a konsekwencje dotyczą tylko ciebie. Gdy nie trzeba brać pod uwagę innych punktów widzenia: dzieci, byłych mężów czy rodziców. Z tego powodu łatwiej ryzykować. Gdy nie myślisz jednak o związku w kategoriach ryzyka. Nadzieja – to jedyne, co towarzyszy tej relacji.

A tu jak w piosence Agnieszki Osieckiej „A gdy się zejdą, raz i drugi, kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością, bardzo się meczą, męczą przez czas długi, co zrobić, co zrobić z tą miłością?”. Gdy on tak ledwo wierzy w miłość, bo złamał swoje serce kilka razy, a ona bywa sceptyczna jeśli chodzi o wspólne mieszkanie, bo dwa razy już nie wyszło. Gdy on ma trudną córkę, która nikogo nie akceptuje i nikt nie jest w stanie z nią wytrzymać, gdy ona ma troje dzieci – któż by się zdecydował żyć z taką gromadą nie-swoich? On ma obsesyjną ex-żonę, z którą walczy w sądzie, która inwigiluje każdą, którą kocha i w rezultacie doprowadza do ostateczności, a ona ma męża, który w roli ofiary jest w stanie wyegzekwować od niej za dużo. On ma pracę od poniedziałku do piątku wieczór prawie non stop, ona dwa etaty, by utrzymać sama dom. Małe mieszkanie, trzydrzwiowe auto, gdzie wejdzie tylko jedno dziecko (jej) i kot. Inne metody wychowawcze, za dużo obowiązków, za dużo dzieci i za mało pieniędzy. Co zrobić więc z tą miłością?

Poświęcić czy zostawić jak jest? Ryzykować czy zachować spokój? Zamienić komfort na kompromisy? Uczyć się kochać nie swoje dzieci? Oddać pół szafy, pół łazienki, spać z gorszej strony? Liczyć się z cudzym nastrojem? Oddać wolność za zobowiązania? Otworzyć listę wielokropków i nie wiedzieć od czego zacząć? Bać się stracić. Bać się pomylić. Bać się cierpienia.

Pytałeś mnie ostatnio, czy znam udane związki po przejściach. Powiedziałam ci prawdę. Niewiele. Zapomniałam tylko dodać, że ogólnie znam mało dobrych związków. Coraz mniej. A więc. Masz dwa wyjścia. Możesz siąść i zapłakać. Bo po co ci to wszystko? Możesz też sięgnąć po odrobinę brawury i uwierzyć, że tobie się uda. Bo komu jak nie tobie?

A wiesz jak jest dalej w piosence? „A gdy się czasem w życiu uda kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach, kąt wynajmują gdzieś u ludzi i łapią, łapią trochę szczęścia”.

Bo w sumie chodzi o tę odrobinę szczęścia, mój kochany.


Pomysły na domowe maseczki dla cery tłustej

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 lutego 2016
Fot. Flickr / Zenspa1 / CC BY
 

Jeśli jesteś posiadaczką cery tłustej, widzisz to na co dzień w lustrze. Cera błyszczy się, możesz narzekać na rozszerzone pory, częste wypryski, a nawet trądzik. Jej wygląd i stan jest wynikiem nadmiernej aktywności gruczołów łojowych. O skórze tłustej można powiedzieć także, że poza kłopotami jakie sprawia, jest grubsza od pozostałych typów cery co ma swoje pozytywy. Niesprzyjające warunki atmosferyczne i zmiany temperatury nie wyrządzają jej wielkiej szkody, przez co wolniej się starzeje. Cera tłusta wymaga użycia kosmetyków przeznaczonych specjalnie do tego typu cery, najlepiej nie zawierających alkoholu, a także zabiegów oczyszczających i zamykających jej pory.

Wypróbuj sprawdzone sposoby na domowe maseczki dla cery tłustej

Jogurtowa maseczka. Wyjątkowo prosta, wystarczy pół filiżanki gęstego jogurtu naturalnego nałożyć na twarz i trzymać na twarzy do wyschnięcia jogurtu, po czym zmyć z twarzy.

Ogórek w natarciu. Najprościej plastry ogórka położyć na oczyszczoną twarz. Można też podnieść poprzeczkę: średni ogórek zetrzeć na tarce o drobnych oczkach i dodać do niego 2dag serka tofu oraz 2 dag drożdży piekarskich. Składniki należy ze sobą wymieszać i nałożyć na twarz. Po 20 minutach zmyć maseczkę ciepłą wodą.

Jabłko dla twarzy. Duże jabłko obrać ze skórki i utrzeć na tarce o drobnych oczkach, a następnie dodać do niego 1 łyżkę płynnego miodu naturalnego i 5 kropli olejku lawendowego. Składniki wymieszać i nałożyć maseczkę na twarz i szyję, a po 20 minutach zmyć letnią wodą.

Drożdże piwne. 4 łyżki drożdży wymieszać z łyżeczką płynnego miodu i dodać wodę by uzyskać pastę. Po nałożeniu odczekać 15 min., zmyć letnią wodą.

Zielona herbata. 2 łyżeczki zielonej herbaty zalać 3 łyżkami wrzątku. Po przestygnięciu dodać łyżeczkę mąki ziemniaczanej, wymieszać. Nałożyć na twarz na 20 min.

Maseczka z białka kurzego. Surowe białko ubij z łyżką płynnego miodu naturalnego, po czym dodaj kilka kropli naturalnego olejku pomarańczowego. Wszystko dokładnie wymieszaj i nałóż na twarz na 20 minut. Zmyj zimną wodą.

Skrzy polny. Zmiel łyżkę płatków owsianych, dodaj łyżkę sproszkowanego skrzypu polnego. Wlej do tego wodę i zmieszaj by powstałą papka, dodaj kilka kropli soku z cytryny, nałóż na twarz i zmyj po kwadransie.

Natka pietruszki. Pół pęczka świeżej natki pietruszki posiekać i wymieszać na gęstą masę z serkiem homogenizowanym i łyżką oliwy. Zmyć po 15 min. letnią wodą.


Problemy poniżej pasa? Nie jesteś sama. Najczęstsze dolegliwości układu moczowego [Pytania i odpowiedzi]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
15 lutego 2016
Fot. iStock / TommL

Czy kobiety częściej od mężczyzn chorują na zakażenia układu moczowego?

Tak. Choć mężczyźni również miewają dolegliwości ze strony układu moczowego, kobieca anatomia sprzyja częstszym zakażeniom dróg moczowo-płciowych.

Dlaczego kobiety narażone są na nawracające infekcje układu moczowego?

Tak jak wspomnieliśmy, w dużej mierze za przykre dolegliwości odpowiada anatomiczna budowa naszego układu moczowo-płciowego. Strefa intymna kobiety jest bardzo delikatna i podatna na czynniki zewnętrzne. Ze względu na budowę kobiecych narządów, dużo łatwiej a tzw. zakażenia wstępujące – czyli wędrujące wgłąb dróg moczowych.

Co najczęściej jest przyczyną choroby?

Tak jak wspomnieliśmy, w dużej mierze za przykre dolegliwości odpowiada anatomiczna budowa naszego układu moczowo-płciowego. Strefa intymna kobiety jest bardzo delikatna i podatna na czynniki zewnętrzne. Ze względu na budowę kobiecych narządów, dużo łatwiej a tzw. zakażenia wstępujące – czyli wędrujące wgłąb dróg moczowych.

Taka uroda? Czy profilaktyka może w czymś pomóc?

Tak. Bardzo wiele zależy od naszych indywidualnych cech, jednak istnieje szereg działań, które pomogą ciału w naturalnej obronie przed patogenami. Odpowiednia dieta, higiena czy suplementacja preparatami wspomagającymi utrzymanie prawidłowej mikroflory okolic intymnych, nie wymaga dużych nakładów czasu i pieniędzy – a przynosi realne korzyści. Pamiętajcie, że najlepiej zadbać o równowagę – tę naturalną. To od zawsze najlepsza broń organizmu w walce z patogenami.

Czy można zmniejszyć ryzyko częstych i nawracających zapaleń pęcherza? Jak się zabezpieczać przed nawrotem choroby?

Oczywiście. Bardzo ważne jest, aby nie lekceważyć choroby, jeśli ta już się pojawi – tak naprawdę oprócz profilaktyki, niezwykle ważne jest „porządne” wyleczenie infekcji. Najczęstszym błędem i grzechem pacjentów jest przerywanie kuracji, gdy tylko objawy ustąpią. Stosujcie się zawsze do zaleceń lekarza, wykonajcie badanie kontrolne po zakończeniu leczenia. Szczególnie w przypadku antybiotykoterapii – nie przerywajcie leczenia, gdy poczujecie się lepiej.  Pamiętajcie, aby po zakończeniu leczenia nie zapominać o problemie – dbałość o swoje ciało jest najlepszą profilaktyką.

Oczywiście nikt nie dam na gwarancji na nasze zdrowie – ale codzienną dbałością, można zrobić bardzo wiele, by takie ryzyko częstych nawrotów choroby zminimalizować.

Zapobiegać – świetnie brzmi. Ale jak realnie kobieta może pielęgnować swoją intymność?

Odpowiednia higiena intymna – niby sprawa jest oczywista (przecież się myjemy), ale okazuje się, że nie zawsze przez słowo odpowiednia rozumiemy to samo. czasem nieświadomie potrafimy wyrządzić sobie szkodę – pamiętajcie aby w toalecie zawsze podcierać się w kierunku odbytu – nie odwrotnie. W ten sposób, nie przemieścicie bakterii kałowych w okolice intymne. Dbajcie o higienę – jeśli podróżujecie często, zaopatrzcie się w nawilżane chusteczki pielęgnacyjne, jednorazowe podkłady na sedes. Zadbajcie o naturalną i przewiewną bieliznę (oczywiście czystą).

Zadbajcie o zbilansowaną dietę. Bogatą w witaminę C i żywe kultury bakterii.

Pamiętajcie również o prostych i oczywistych rzeczach:
– należy pić dużo wody min 1,5 – 2 litrów dziennie
– oddawać mocz regularnie, gdy pojawia się taka potrzeba
– zadbać o higienę po stosunkach płciowych (niektórzy specjaliści zalecają, aby po stosunku oddać mocz)

Czy istnieje dieta dobra dla pęcherza?

Można tak powiedzieć. Przede wszystkim zacznijmy od podstaw – dobrze zbilansowana zdrowa dieta, ma pozytywny wpływ na całe nasze ciało. Tak samo racjonalne odżywianie dba o układ moczowo-płciowy. Istnieją jednak produkty spożywcze, które mogą pomagać lub nawet szkodzić – jeśli borykamy się np. z zapaleniem pęcherza.

Pozytywny wpływ i realna pomoc przy walce ze szkodliwymi drobnoustrojami mają produkty bogate w witaminę C oraz żurawina, nie zapominajmy o fermentowanych produktach mlecznych. gdy jednak należymy do grupy podatnej na infekcje intymne i dróg moczowych, możemy wybrać dodatkowe preparaty wspomagające – tak aby zapewnić sobie lepszą naturalna ochronę. Suplementy z żurawiny są dostępne bez recepty.

Żurawina ma właściwości utrudniające adhezję, czyli przyleganie bakterii do nabłonka dróg moczowych. To utrudnia kolonizację przez nie układu moczowego. Witamina C i bioflawonoidy również utrudniają osiedlanie się chorobotwórczych bakterii na ściankach pęcherza moczowego. Odpowiedni probiotyk (polecamy, aby wybierać preparaty przygotowane z polskich szczepów bakterii), również potrafi zdziałać bardzo wiele. Dzięki utrzymaniu odpowiedniej równowagi mikroflory dróg rodnych i przewodu pokarmowego zmniejszamy ryzyko „zaatakowania” przez bakterie chorobotwórcze.

Istnieją specjalne diety dedykowane osobom z chorobami układu moczowego. Należy unikać np. szpinaku czy szczawiu. Dobrać dietę, w której będziemy kontrolować zawartość wapnia, kwasu szczawiowego, białka i związków purynowych, sodu, potasu.

Jedzcie dużo warzyw i owoców bogatych w witaminę C.

Jakich produktów spożywczych powinniśmy unikać podczas zapalenia pęcherza?

Przede wszystkim szkodliwe są szczawiany. Podczas zapalenia pęcherza (lub gdy przewlekle chorujemy np. na kamicę nerkową) powinniśmy ograniczyć maksymalnie ich zawartość w spożywanych produktach. Niekorzystnie działają również związki purynowe – występują w wysokich stężeniach np. w podrobach zwierzęcych.

Przykładowe produkty bogate w szczawiany: szczaw, szpinak, rabarbar, botwina, mango, jeżyny, czekolada, kakao w proszku, skórka z cytryny, limonki i pomarańczy (korzystajcie z miąższu i soku tych owoców bogatych w witaminę C, skórka niestety ląduję w koszu).

Czy seks ma wpływ na kondycję układu moczowo-płciowego, czy stosunek może wpływać na podatność na zachorowanie?

Oczywiście. Budowa anatomiczna narządów rodnych kobiety sprawia, że jesteśmy bardziej podatne na infekcje. Podczas zbliżeń seksualnych łatwo o przeniesienie szkodliwych bakterie w okolice układu moczowo-płciowego. Zapobiegaj. Utrzymując odpowiednią równowagę mikroflory swojego ciała, pomożesz mu obronić się przed szkodliwymi drobnoustrojami.

Zadbaj o higienę po stosunku.

Gdy już zachorujemy, czekając na wizytę u lekarza, jak możemy doraźnie sobie pomóc?

Dokładnie tak jak w profilaktyce. Doraźnie, zanim lekarz przepisze wam odpowiednie leki – zaopatrzcie się w preparaty wspomagające: preparaty z żurawiną i odpowiedni probiotyk zawierający polskie szczepy Lactobacillus rhamnosus PL1 oraz Lactobacillus plantarum PM1.

Czy zawsze objawy są odczuwalne przez kobietę?

Nie zawsze. W przypadku zakażeń przewlekłych objawy mogą być dyskretne i nieodczuwalne. Czasem występuje tzw. bakteriomocz bezobjawowy. Dbaj o siebie, wykonuj regularnie proflikatyczne badanie – takie jak laboratoryjne badanie moczu.

Zapalenie pęcherza a  ciąża – powinnyśmy się martwić? Jak reagować na zapalenia układu moczowego podczas ciąży?

Tak, podczas ciąży każda infekcje może być niekorzystna dla rozwijającego się dziecka. W przypadku infekcji zawsze zgłoś się do swojego lekarza ginekologa prowadzącego ciążę.


 

W utrzymaniu zdrowia kobiety pomaga partner publikacji – UROLACT®

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Unikatowy na polskim rynku środek spożywczy specjalnego przeznaczenia medycznego przeznaczony do jednoczesnego postępowania w profilaktyce i wspomaganiu procesu leczenia:

·         aktywnych zakażeń układu moczowo–płciowego,

·         stanów zapalnych pochwy, zarówno bakteryjnych jak i grzybiczych (kandydoza pochwy),

·         powikłanych zakażeń układu moczowo–płciowego u mężczyzn,

·         zakażeń układu moczowo–płciowego przed i po zabiegach medycznych w obrębie cewki moczowej, pęcherza  moczowego oraz sromu i pochwy,

·         we wszystkich stanach mogących zwiększyć podatność na infekcje (antybiotykoterapia, antykoncepcja hormonalna, okres okołomenopauzalny).


Zobacz także

Jak się robi modę. Wywiad z projektantką Katarzyną Gałaj i Michałem Kubiakiem

Co trzeba powiedzieć sobie na początku związku, by uniknąć przykrych niespodzianek

„Lubię wracać tam, gdzie byłem już”. Nie żyje Zbigniew Wodecki…